A może by tak boksera?

  • Autor wątku Autor wątku J@rek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

J@rek

Guest
Jest TS bo trafił mi się ładnie utrzymany, z rachunkami itd.
Rozglądałem się za bokserem ze względu na klang - ale te które oglądałem w Łodzi nadawały się do rekonstrukcji, a nie eksploatacji.

U mnie problem jest jeszcze inny. Musi być w domu automat.
I tak sobie kombinuję - sprzedać/zamienić moją 145 na coś z automatem (156) i sobie kupić jakiegoś kosera?

Hamuje mnie to, że alfa jest zrobiona do jazdy. I kupno następneego pociągnie za soba to samo co było z tą - warsztat i robimy. :(.
Najlepszym rozwiązaniem - 145 z bokserem i automatem :).

I pytanie - czy selespeed w alfie jest ten sam co na przykład w Stilo abarth?

Pytam, bo z szukania w googlach troszkę osłabiło mój zapał do selespeeda.
Chyba, ze alfa ma automat, bez zawracania głowy z sekwencją, i jest to wówczas inna skrzynia?
 
Tylko manual nie szukaj sobie problemu jeśli automat to tylko DSG ale to nie ta marka
 
Prawda jest taka, ze ja automatami jeździłem ponad 15 lat.
A teraz przyszło mi się męczyć tym drutem w podłodze :).
 
Prawda jest taka że teraz jeżdzisz autem a nie nie czymś co auto udaje :wink:
 
williamdrake napisał:
Samochód bez manualnej skrzyni to nie samochód...

wygodnie sie automatem jezdzi ale ... potwierdzam cytowaną wypowiedz :) automat może być jak sie ma jeszcze jedą AR z normalną skrzynią :D


ciekawe jak by sie boxerek w automacie sprawował .. ?
 
fr33 napisał:
williamdrake napisał:
Samochód bez manualnej skrzyni to nie samochód...

wygodnie sie automatem jezdzi ale ... potwierdzam cytowaną wypowiedz :) automat może być jak sie ma jeszcze jedą AR z normalną skrzynią :D


ciekawe jak by sie boxerek w automacie sprawował .. ?


Sa zwolennicy i przeciwnicy kolega woli automat,rowniez bym nigdy nie kupił automatu tylko, dlatego ze nie lubię sie nudzić :DDD czasem mam chęci pojechać agresywnie i nie chce żeby cos decydowało, kiedy mam zmienić bieg :twisted: hehe za młody na to jestem :P, ale napewno w długiej trasie jest to bardzo wygodne, ale zdecydowanie nie dla mnie

Pozdro
 
Jeden woli rodzynki, inny lewatywe.
Ja automatowi mowie nie - ale skoro kolega potrzebuje...
Obiektywnie patrzac, akzdy automat jest bardziej upierdliwy w utrzymaniu niz zwykla skrzynia. I drozszy w naprawach, z racji komplikacji. :)
I TO tez trza pod uwage brac.
mać.
 
Typowego automatu w 156 nie ma a selespeed jest awaryjny i kłopotliwy w naprawach ( ale przyjemny w jeździe ) jeżeli chcesz koniecznie automat w AR to zostaje Ci tylko 166 z automatem jeździ świetnie ( szczególnie w połączeniu z 3,0 V6 )i skrzynie nie są aż tak waryjne jak selespeed.
 
Automat to bardzo ciekawy i przyjemny wynalazek,a w połączeniu z tępomatem....miodzio :mrgreen: Mam takie połączenie w moim mercedesie i nie moge zlego slowa powiedziec :mrgreen:
 
-Poczęstuj się.
-A co to jest?
-Pomelon.
-Nie dziękuję, nie lubię.
-A jadłeś?
-Nie

Tak mniej więcej wygląda ten temat.

Co do sportowej czy agresywnej jazdy - Nie ma szans manuał z automatem. Po prostu szary zjadacz chleba nie ma tyle wprawy by pokonać automat.
Co do jakości automatów - subaru, honda i toyota - totalnie bezawaryjne.
Trudniejsze w eksploatacji? - Poproszę o konkretne umotywowanie.
Naprawy droższe? Nie wiem, żaden się nie zepsuł, a zrobiłem nimi kilkaset tysięcy.
Mechanik w subaru u nivetta w serwisie subaru powiedział mi kiedyś, ze miał raz auatomat, zakleszczony. Nalezało go rozebrać, umyć i złożyć. Przyczyną było to, że właściciel nie zmieniał oleju.
To manual jest upierdliwy, bo:
-trzeba wymieniać dociski, tarczę i łożysko dociskowe - czyli demontaż skrzyni.
-nieumiejętna zmiana biegów niszczy zębatki synchronizatorów i koła zębate
-wyrabiają się wodziki
-nieumiejętna zmiana biegów niszczy silnik
i pewnie jeszcze coś, nie ważne

Automat można zepsuć, jak wszystko, tylko trzeba to zrobić celowo, bo przypadkiem jest ciężko. Elektronika dba, by zbyt łatwo tego nie zrobić, łącznie z gaszeniem silnika.

Bezpieczeństwo poruszania się jest bezdyskusyjnie wyższe.

Czyli krótko mówiąc - to co pisze prasa na temat selespeed - to prawda :(.

Co do automatu w 166 3.0 benzyna - jeździłem nowym taki autkiem - rewelacja. pocisk. I skrzynia ładnie chodzi. Z tym, ze tam był ów selespeed a nie zwykły.

Najfajniej zgrany zespół miałem w camry 3.0. Tam obrotomierz chodził razem z prędkościomierzem równo :). Wrażenie, jakby auto było napędzane gumą. I wrażenia jak na kolejce górskiej.
Gdybym teraz trafił zadbany egzemplarz takiej kamrzycy - bez wahania :).
 
Pierwsza moja jazda automatem skończyła sie pier...ciem głowa w kierownice, dośc mocno. Dojeżdżając do skrzyzowania chciałem wcisnąc sprzęgło-trafiłem na hamulec.
Moze i to wygodne, moze i trwalsze ale jednak wole manuala
 
A ja się do automatu jednak przekonałem. Większa frajda na manualu, ale jeżdżąc przez miasta lepszy jest automat. Człowiek mniej wyjechany po przejechaniu przez kilka korków. Porównanie jednego i drugiego (tzn 164 z manualem i automatem) robiłem na blogu. A przy silniku 3.0 i tak różnica się zaciera. Do rajdowania czy wyścigów wziąlbym skrzynię ręczną, ale jeżdżąc po drogach publicznych bardziej przemawia do mnie automat- prędkość i tak osiąga niemal identyczną, na przyspieszeniu różnica znikoma, mniej męczy do tego silnik w lepszym stanie razem z całym jego zawieszeniem. Spalanie może i odrobine większe, ale automat mnie tak nie prowokuje do wciskania jak manual i tak naprawdę na jedno wychodzi. W trasie ostatnio spaliłem 8l/100km w 3.0.

Ale przyznam rację- ciekawiej na ręcznej.
 
Nie bardzo potwierdza mi się wyższe spalanie automatu. Mówimy o współczesnych automatach.
A zdaje się, ze obecnie subaru podaje niższe zużycie przy automacie.

I co do przyspieszenia - dwie camry 3 litry, jedna manual druga automat.
I niestety, ale na prostej lepiej wypadał automat. Opiera sie nogę o podłogę i koniec.
I nie sugerować, że kolega w manualu był słabym kierowcą.
Na dokładkę automat był kombi.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra