[33] kierownica-ciężko chodzi

anubis82

Nowy
Rejestracja
Lis 26, 2007
Postów
80
Lokalizacja
poznan
Jakis czas temu wymieniałem w mojej alfie listwe kierowniczą (ciekl z niej plyn). Teraz jednak mam nastepujacy problem - kierownica chodzi tak ciezko ze ledwo moge nia ukrecic (zwlaszca przy ostrych skretach).
Wczoraj zrobilem nastepujacy test: unioslem samochod na podnosniku, zdjalem przednie kola, poluzowalem drązki, odpalilem silnik i probowalem krecic kierownica. Chodzila niby lekko ale bylem w stanie wyczuc zmienne opory . Czy przyczyna moze byc zbieznosc? Jeszcze jej nie ustawilem bo samochod i tak stoi a moj mechanik nie ma na razie za duzo czasu. Tylko jezeli to zbieznosc to przy uniesionym samochodzie i luznych drazkach chyba nie powinno sie tak dziac?
Dodam jeszcze ze pompa od wspomagania chodzi i przed wymiana listwy nie bylo takich problemow.
 
U mnie zbieżność jest trafiona i kierownica chodzi lekko. Jeśli już to pompa może łykać powietrze- akurat to przerabiałem w ciężarówkach- bo kierownica miała powrót jak nastawnik w lokomotywie. Sprawdź przewody i przede wszystkim stan płynu wspomagania, jak w porządlu tzn że pompa jest trafiona, albo potrzebuje odpowietrzenia.
 
Mam jeszcze takie pytanie: jak odpowietrzyć pompe (lub ewentualnie sprawdzić czy jest ok)? Kiedy po wymianie listy nalałem plyn do zbiorniczka i uruchomiłem silnik płyn został "wessany" do układu, po czym jego czesć wróciła z powrotem do zbiorniczka, po chwili jak układ chwilke pochodził uzupełniłem braki w zbiorniczku- czyli cały układ wydaje się działac prawidłowo
 
Witam
Miałem ten sam problem przyczyna był pekniety przewód wspomagania ,ale jesli mowisz ze poziom płynu jest ok :!: :?: hmmm to raczej bedzie wina pompy

pozdrawiam
 
Czy czujesz takie przeskoki gdy kręcisz kierownicą co 1/4 obrotu ?
 
Andrew a jak przeskakuje to co?plyn do wymiany?u mnie tak bylo,wymienilem plyn i wszystko sie naprawilo :D
 
Lukasz A. napisał:
Andrew a jak przeskakuje

Jak raz jechałem FTFem to niedość że przeskakiwało to jeszcze pompa stawała w miejscu i paski piszczały. Wymieniliśmy paski wlaliśmy płyn i wszystko było w porządku.
 
W mojej a raczej syna jest podobna sytuacja i to jest wina krzyżaków na kolumnie kierowniczej i to jest pewnik , pomaga namoczenie krzyzaka w nafcie
 
Skoków nie wyczuwam jak kierownicą kręcę ( jest może jedynie niewielka zmiana oporu). Pompa niby pompuje - chociaż nie wiem jak wygląda sprawnośc tego pompowania. Mówiac o "krzyżakach" masz na mysli "przeguby" między kierownicą a przekładnia?
Mam też takie pytanie jak sprawdzic czy listwa kierownicza jest ok, oraz ile płynu powinno wejść do układu wspomagania (mi koło litra weszło)
 
anubis82 napisał:
Mówiac o "krzyżakach" masz na mysli "przeguby" między kierownicą a przekładnia?
Tak o nich jest mowa, potrafią się zacierać i wtedy jest wyczuwalny opór przy kręceniu kierownica ( taki skokowy ) w moim przypadku tak było
 
Co do odpowietrzania:Na zgaszonym silniku kręcisz kółkiem w prawo na max i w lewo na max w zbiorniczku powinny pojawiać się bąble.Jezeli nie pojawiają się znaczy że niema powietrza.Ale potem mozesz uruchomić silnik na chwile i powtórzyc zabieg.Poziom płynu powinien przy obrocie w jedną stronę(niepamiętam w którą) maleć a w drugą rosnąć.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra