• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

3.0 V6 - grzeje się - dziwny problem - brak rozwiązania

Panowie dziękuje wszystkim za rady, odezwę się jak ogarnę temat a to niestety nastąpi dopiero za jakieś 2 tygodnie, teraz czas na ferie i na narty.
Alfa na szczescie jest oczkiem w mojej głowie i nie musi pracować na co dzień.
Sam jestem ciekaw co się dzieje.

Zacznę od termostatu - bo to najtańsze i dokładnego odpowietrzenia.
Jak nie zadziała sprawdzę chłodnice od klimy bo ona jeszcze nie byłą czyszczona i sprawdzę ile czynnika jest w układzie bo czytałem an forum w innych wątkach że jak jest więcej może to też być przyczyną.
Sprawdzę szczelność całego układu, czy czasem gdzieś się powietrze nie dostaje.
Na końcu zajmę się pompą jeśli nic innego nie pomoże.

Dziwne jest jedynie to, że jak auto jest użytkowane na co dzień po mieście nie ma żadnych oznak grzania silnika.

Jeszcze raz dzięki za pomysły.
 
Zacznę od termostatu - bo to najtańsze i dokładnego odpowietrzenia.
Jak nie zadziała sprawdzę chłodnice od klimy bo ona jeszcze nie byłą czyszczona i sprawdzę ile czynnika jest w układzie bo czytałem an forum w innych wątkach że jak jest więcej może to też być przyczyną.
Sprawdzę szczelność całego układu, czy czasem gdzieś się powietrze nie dostaje.
Na końcu zajmę się pompą jeśli nic innego nie pomoże

Dobry plan - powodzenia!
 
Pompa wody wszystkie opisane objawy na to wskazują
 
Wracam do tematu,
Silnik generalnie przejrzany, mam diagnozę ale o niej na koniec.
Wymieniony ponownie termostat i czujnik temperatury (na szczęście nic mnie nie kosztował), sprawdzona jeszcze raz chłodnica i tym razem chłodnica od klimy. Sprawdzone nieszczelności (ubytków płynu brak), sprawdzenie czy jest przepływ cieczy w zbiorniczku i jest - podejrzenia co do pompy podobno są rozwiane. Jedyny zdiagnozowany i zauważony efekt to zimny przewód który idzie od bloku silnika (choć nie jestem pewien czy dobrze się wyrażam bo sam go nie widziałem i nie wiem o który element silnika chodzi, ). Diagnoza dla mnie brzmi dość nie spodziewanie i zaskakująco uszczelka pod głowicą.

Jakie mam wątpliwości?
1. Sprawdzane ciśnienie i jest ok
2. Brak ubytku płynu
3. Brak wcześniejszych oznak i awarii które by mogły wskazywać że uszczelka może pójść (zazwyczaj jest to efektem przegrzania samochodu, w moim przypadku nigdy się to nie wydarzyło)
4. Cały czas mówimy że da się o tym powiedzieć dopiero jak rozbierzemy samochód - przyczyna wskazana z braku innych pomysłów
5. Auto serwisuje w autoryzowanym serwisie boscha mojego przyjaciela i praktycznie nic mnie to nie kosztuje (przysługa za przysługę), wiem że by mnie nie oszukał, ale wielkiego zaufania do pracowników serwisu nie mam (jeśli chodzi o umiejętności), z drugiej strony auto było już w polecanym przez wszystkich serwisie Łodzkim od alf TMiN i chłopaki nie znaleźli przyczyny.

Ręce opadają
Jakieś rady, pomysły? będę wdzięczny
 
Kolego a jak sprawdzałeś chłodnicę? Na pierwszy rzut oka może wyglądać nieźle ale jak ma parę lat to już nie trzyma parametrów. Ja ze swoją miałem cyrki i też szedłem w zaparte bo dobrze wyglądała, dopóki się nie rozsypała w trasie :). A miała wtedy coś koło 12 lat. Lamelki się rozsypywały, przekorodowane wszystko, nie odprowadzało ciepła jak trzeba.
Może zanim się weźmiesz za remont silnika warto się przyjrzeć tej chłodnicy? Jak moja dogorywała to też już miałem zawał że temperatura wariuje i silnik poszedł, bo to na pewno pompa albo uszczelka...
 
Obydwie głowice trzeba zrzucić, oddać do specjalistycznego zakładu trudniącego się tym tematem i sprawdzić szczelność, poprawić gniazda, wymienić uszczelniacze, splanować. Nowe uszczelki i masz 100 tys spokoju. Oczywiście problem z temp. zniknie.
 
Obydwie głowice trzeba zrzucić, oddać do specjalistycznego zakładu trudniącego się tym tematem i sprawdzić szczelność, poprawić gniazda, wymienić uszczelniacze, splanować. Nowe uszczelki i masz 100 tys spokoju. Oczywiście problem z temp. zniknie.

Przyjmując, że to jest uszczelka pod głowicą, co takie oczywiste nie jest (patrz mój poprzedni post).

Jakby nie było ciśnienia i płyn by znikał, samochód kopcił w ogóle bym się nie zastanawiał. Po prostu już było tyle diagnoz przez paru mechaników, i tyle rzeczy zrobionych i nadal nic. Mogę robić uszczelkę żaden problem, tylko jak na razie jest to szukanie w ciemno, w ten sposób mogę jeszcze wymienić pompę i chłodnicę i też może się okazać, że przyczyna nie będzie znaleziona a w samochód będzie utopione kolejne kilka tysięcy.

I jeszcze jedna ważna sprawa, jeżdżę z tym od 8 miesięcy, co miesiąc odstawiając samochód na kolejną diagnozę. Jazda jest oczywiście tylko po mieście, bo tylko wtedy temperatura się utrzymuje na normalnym poziomie w przedziale 90-100 stopni. Moim zdaniem jeśli byłaby to uszczelka to problem by się nasilał po prostu została by w końcu wydmuchana i tak samo pewnie by było z pompą w końcu by się kompletnie rozleciała. Chyba jeszcze wymienię chłodnicę najpierw bo moja ma 13 lat i z tego co piszecie i tak trzeba ją wymienić.

Proszę o wasze przemyślenia dotyczące uszczelki. Jak oprócz ciśnienia ją można sprawdzić. Wszystkie parametry pracy silnika są w normie, moc jest na swoim miejscu, nie ma żadnych problemów z odpalaniem, płynu nie ubywa itd.

Aha jeszcze jedna sprawa, czy na starej chłodnicy jest może jakiś numer po którym mogę sprawdzić jaki jest rok produkcji, bo mechanicy przy czyszczeniu starej mówili, że tej nie ma co wymieniać bo wygląda jak nowa, że może ją ktoś wymieniał bo rzadko się zdarza żeby chłodnica jest w tak dobrym stanie w aucie w tym wieku.
 
Ostatnia edycja:
miałem podobną sytuację i okazało się że chłodnica była przytkana. Pomogło wyciągnięcie jej zalanie gorącą wodą i wsypałem domowego kuchennego ,,kreta" do niej. Jak ręką odjął.
 
Problem będzie się nasilał jak sugerujesz ale nie skończy się to wydmuchaniem uszczelki tylko pęknięciem głowicy. Zakładam oczywiście, iż te elementy układu chłodzenia o których wspominasz zostały sprawdzone i są na pewno sprawne.
 
Problem będzie się nasilał jak sugerujesz ale nie skończy się to wydmuchaniem uszczelki tylko pęknięciem głowicy. Zakładam oczywiście, iż te elementy układu chłodzenia o których wspominasz zostały sprawdzone i są na pewno sprawne.


Co do sprawności właśnie pewności nie ma (nie wymieniona chłodnica i pompa wody)

Jest 3 podejrzanych
Chłodnica - która bardzo dobrze wygląda z zewnątrz ale najprawdopodobniej ma 13 lat
Pompa wody - ze względu na grzanie się auta powyżej pewnej prędkości, ale tu do póki się nie rozbierze nie będzie wiadomo, rozrząd wymieniany jakieś 10-20 tyś temu z pompą, w zbiorniczku widać przepływ (ale to tylko na postoju)
Uszczelka pod głowicą - tutaj moje obiekcje znacie, i też dopiero po rozebraniu będzie widać czy to trafna diagnoza.

Wkurza mnie to że to się pojawia tylko przy dłuższych trasach bez zatrzymywania, dziś zrobiłem 60 km po łodzi i temperatura w normie, jak tylko wyjadę za miasto 10 minut i samochód dochodzi do czerwonej kreski. Moim zdaniem jak by to była uszczelka po mieście też bym nie pojeździł.
I przypominam że to jest nie od wczoraj, jest tak od 8 miesięcy, po prostu nie używam tego auta często na co dzień i w dłuższe trasy mam coś innego, do tej pory ogarniałem i walczyłem z innymi tematami w tym aucie jak lakier, zawieszenie, elektryka, ale ta temperatura jest dla mnie prawdziwą zagadką.
 
Ostatnia edycja:
Jak chłodnica ma 13 lat to z urzędu jest do wymiany prewencyjnej nawet jak jeszcze pracuje - jest już i tak prawie trupem.
Jeżeli pompa wody jest jakim syfem z Chin to po miesiącu może się rozlecieć ale kolega ma chyba jakiegoś normalnego producenta.
 
Jakby to byla uszczelka pod glowica to w miescie predzej by sie przegrzalo a skoro mowisz ze jest ok to wg Mnie odpada. Ja z calosci tez obstawiam pompe albo chlodnice, za uszczelke bralbym sie na samym koncu.
 
Tu nie ma co obstawiać koledzy tylko trzeba brać się za robotę i naprawić to auto - w realu. Na forum nie da się nic więcej zrobić :cool:. A tak na marginesie to podobny przypadek miałem kilka lat temu w 2.0. Wymieniłem wszystko po kolei bo nie byłem jeszcze taki mądry jak dzisiaj a na końcu zrobiłem głowicę. I wtedy problem został rozwiązany.
 
Kolega Andy ma rację.
Oczywiście wymienię chłodnicę choćby prewencyjnie.
Dalej poinformuje jakie rezultaty licząc, że to zadziała. Dziękuje za sugestie.
 
Przy okazji tego tematu może ktoś polecić jakąś konkretną firmę chłodnic? Kupujecie coś markowego czy chińczyki?
 
nie wiem czy tak się robi ale chyba gdzieś widziałem, że można odpiąć wąż wody i zobaczyć czy pompa pracuje. Poprawcie mnie jeśli farmazony wygaduje
 
Ostatnia edycja:
Po przeczytaniu calego tematu podejrzewam chlodnice ,mialem zreszta kiedys tak ze podnosila mi temperature tylko jak jechalem powyzej 160 , wtedy moja chlodnica miala dopiero 6lat oryg Valeo a juz byla dziadostwem, mimo ze wygladala ok
 
Sorry że odgrzewam ale nie zaglądałem tu tydzień :). Ja założyłem chłodnicę jakiegoś chińczyka i polecam w zamienniku, dobra relacja cena-jakość. Dużo tańsza od valeo a aż tak mi nie zależy żeby przeżyła kolejnych 10 lat. W sumie już jakieś 3 lata jeździ więc się zwróciła a wygląda ciągle dobrze.
 
Kiedyś przyjechał do mnie znajomy, silnik mu się grzał w trakcie jazdy gdy się zatrzymał temp gwałtownie spadała. 2 tygodnie się głowie o co kaman. Mechanik który wymieniał mu opornice wentylatora, zamienił przewody +podłączył do - , hehe wentylator działał tylko że kręcił się w odwrotnym kierunku, w skutek czego chłodzenie silnika był wtedy kiedy auto stało w miejscu.
 
Mechanik który wymieniał mu opornice wentylatora, zamienił przewody +podłączył do - , hehe wentylator działał tylko że kręcił się w odwrotnym kierunku, w skutek czego chłodzenie silnika był wtedy kiedy auto stało w miejscu.

Dobre :D
Ale kotleta odgrzałeś też nieźle :P
 
Amortyzatory
Powrót
Góra