Moim zdaniem kierownica nie jest oryginalna (w sensie pokrycia). Przynajmniej nie spotkałem się z taką, a miałem już sporo 166. Być może pod spodem jest zwykły plastic (bywają takie w 166), a ktoś miał ciśnienie na skórę, ale użył nieodpowiedniej. Na pewno nakładki na pedały są nieoryginalne (może tamte były kompletnie starte?). Co do uszczelek, to odkształcają się w 166, podobnie jak pokrywa poduchy pasażera. Przebieg - miałem '99 z przebiegiem 91 tys., książka prowadzona od początku do końca, kupiłem bezpośrednio od pierwszego właściciela, 81-letniego Niemca. Na rynku są też ex-dema salonowe, ale fakt, statystycznie, 170 tys. w 10 letnim dieslu to ciut mało.
Z drugiej strony cena naprawdę jest niezła i nawet, gdyby coś się sypnęło, to ze sprzedaży części to sianko odzyskasz. Wiem nie po to kupujesz, ale gdyby...
Moim zdaniem ryzyko zbliżone do zakupu od Turasa w Reichu, no a tu masz zarejestrowaną.
Nie skreślaj od razu tego egzemplarza, zrób tak: ułóż sobie listę pytań (rozrząd, przepływka, turbina, wahacze, sprzęgło, pompa wspomagania, tłumik), zadzwoń, wypytaj, z treści rozmowy wyczujesz, czy koło ściemnia, czy też nie. No i więcej fotek to podstawa. Później ewentualnie diagnostyka w ASO, małe mierzenie blach (czy aby rzeźnik nie robił blacharki, jeżeli była) i już.
Ale nie wiem, czy się nie spóźnisz :/ bo cena zachęca...