[166] usterka ABSu ?

Rejestracja
Paź 30, 2007
Postów
754
Lokalizacja
Łódź
Auto
AR 166 3.0 V6 1999; AR 166 3.0 V6 2002; JEEP Grand Cherokee V8 5.9 1998; Cadillac Seville STS
witam serdecznie

tym razem w alfie mojego ojca pojawił sie następujący problem - dziwne zachowanie

podczas delikatnego hamowania czuć pod stopą że pedał hamulca pulsuje że pracuje ABS
dzieje się to wyłącznie przy delikatnym hamowaniu i poniżej prędkości 30km/h

czyli zwalniając delikatnie z wyższych prędkości wspomniane rytmiczne pulsowanie hamulca zaczyna się po zmniejszeniu prędkości poniżej 30km/h

efekt również wyczuwalny w ruchu miejskim w korkach czyli delikatne ruszanie i delikatne hamowanie. A pod stopą czuć jak by jechało się po lodzie.

w przypadku mocnego lub wręcz agresywnego hamowania ABS zachowuje się prawidlowo i reaguje kiedy faktycznie powinien.

ciśnienie w oponach prawidlowe, zbieżność ok. Niedawno był wymieniany plyn hamulcowy.
Czy to możliwe że to efekt zapowietrzonej pompy ?
czy jednaj jakiś czujnik padł ? tylko dlaczego przy mocniejszym chamowaniu efekt nie występuje ?

macie jakieś pomysły ? help ?
 
mialem to samo czujnik wymieniony problemu nie ma tylko na komputerku trzeba wyczaic ktory, on poprostu nie dziala tak jak trzeba i warjuje
pozdro
 
dzisiaj auto odwiedziło ASO
po podpięciu pod kompa okazało się że wszystkie parametry są OK

jedyne czego sie dopatrzono to, że występuje zbyt niskie ładowanie i wynosi 12,3V na wolnych obrotach i 13,5V na szybkich.

czy takie spadki napięcia mogą powodować takie zachowanie ABSu ?
generalnie panowie z ASO zastanawiają się co dalej ... :|
 
dziwna sprawa, swoja droga to czemu akurat ABS tylko mialby wariowac a inne podzespoly sa ok hamulec to bezpieczenstwo,
 
blackalfa166 napisał:
czyli zwalniając delikatnie z wyższych prędkości wspomniane rytmiczne pulsowanie hamulca zaczyna się po zmniejszeniu prędkości poniżej 30km/h

efekt również wyczuwalny w ruchu miejskim w korkach czyli delikatne ruszanie i delikatne hamowanie. A pod stopą czuć jak by jechało się po lodzie.

w przypadku mocnego lub wręcz agresywnego hamowania ABS zachowuje się prawidlowo i reaguje kiedy faktycznie powinien.

Miałem dokładnie to samo w poprzednim aucie. Winien był jeden z czujników ABS i rdzewiejąca osłona tarczy hamulcowej. Rdza leciała na czujnik a komputer głupiał i widział że koło jest zablokowane co powodowało zawsze przy samym zatrzymaniu i powolnej jeździe odbijanie hamulca jakbym jechał po lodzie .
 
Błędu nie wykryło bo - nie mogło wykryć, powód jest zawsze ten sam któryś z czujników ma nieprawidłowy odczyt kiedy inne koła jeszcze się kręcą jedno już nie albo znacznie wolniej - oczywiście tylko w odczytach komputera, winę za to ponosi czujnik, zabrudzenie czujnika lub pierścienia, uszkodzenie pierścienia magnetycznego, najłatwiej to sprawdzić odczytując poszczególne parametry podczas powolnej jazdy samochodem. Komputer nie zanotuje błędu ponieważ dla niego jest to sytuacja dopuszczona programem.
 
ciekawostką jest że dzieje się tak zawsze po spadku prędkości poniżej 30km/h
zawsze pierwsze zapulsowanie hamulca następuje równo przy 30

Swoją drogą to do czego to doszło że trzeba podpowiadać ludziom z ASO bo nie wiedzą jak się za co zabrać i stosują spychologię.

to jakiś dramat jest
 
blackalfa166 napisał:
Swoją drogą to do czego to doszło że trzeba podpowiadać ludziom z ASO bo nie wiedzą jak się za co zabrać i stosują spychologię.

to jakiś dramat jest
Dlatego trzeba debili unikać w miarę możliwości. :wink:
 
masz rację kmito ... tylko wiesz jak to jest ... jedziesz do warsztatu pana miecia, czesia, rysia czy innych bardzo porządnych mechaniorów co to już niejedno w zyciu widzieli i wszystko naprawili i jak widzą 166 to dostają w oczach takiej niepewności, zaczyna się drapanie po głowie i sapanie a mnie wtedy też podnosi się ciśnienie bo zaczynasz się martwić czy goś wie co robi ? nie mówiąc juz o tym że nie mają kompa żeby sprawdzić później swoje dzieło

jedzie się do ASO a tam w biurze obsługi klienta gość miodnie zapewnia o fachowości a nastepnie mechanik znowu zaczyna sapać ... i sytuacja robi się podobna ...

różnica jest taka że miecio ma wiedzę a nie ma sprzętu a ASO ma sprzęt a nie ma wiedzy nt 166

i o ile miecio coś zjebuta to nie ma możliwości wyrwania zadośćuczynienia o tyle jak zjebuta coś ASO to można od nich dostać rekompensatę

w łodzi była sytuacja taka że jednej z ASO zabrano na kilka lat w pewnej chwili autoryzację alfy po przegranych sprawach sądowych z klientami a teraz slyszę że znowu ja odzyskali także nie licząc tej ASO jest jeszcze jedna w łodzi która dłubie alfę

także powstaje pytanie gdzie jeździć ? gdzie naprawać fachowo ?
 
Zgadzam się w całości z kolegą blackalfa166
Niestety prawda jest taka, że chłopaki z prostymi rzeczami sobie radzą tak jak każdy mechanik.
Problem w tym że jeżeli zaczyna się dziać coś poważnego, a komputer im nic nie wykaże, to "dupa blada" rozkładają ręce i stosują tak jak pisałeś "spychologię" do tego robiąc minę dobrych fachowców.
Czasami cieszę się, że ich nie mam w pobliżu
 
blackalfa166, jak sobie poradziles z tym problemem?moja ma taki sam problem
 
wizyta w serwisie i podpięcie pod kompa w celu sprawdzenia czy któryś z czujników nie padł ... examiner nie wychwycił błędów.

okazało się że jakiś metalowy syf wpadł niefortunnie pod piastę w miejsce gdzie jest magnetycnz obręcz z której zczytywany jest sygnał ... i to coś zaburzało pole magnetyczne i powodowało złe odczyty

wyczyściłem wszystkie koła magnetyczne na piastach i wszystko zaczęło działać normalnie
 
Witam i dzięki blackalfa 166 za info ja mam to samo jesli mozesz to napisz w ktory miejscu są te koła magnetyczne na piastach z gory dzieki czy trzeba odkrecac czujniki z AbS pozdrawiam <hello>
 
wlasnie,moze maly instruktarzyk jak to zrobic byli bysmy bardzo wdzieczni :mrgreen: pozatym jaki to ten matalowy syf?z czego to?
 
tarcze w miejscu gdzie nie są ścierane rdzewieją to proces naturalny i czasami się coś odłupie i wpadnie na pierścień i się przyklei.

Jak rozbierzecie tarcze to zobaczycie że na tych pierścieniach jest pełno syfu poprzyklejanego w ciekawy wzorek zresztą :) tworzy się taka jakby zębatka którą trzeba ścierą zetrzeć oczyścić też czujnik ABSu który niemalże przylega to tego pierścienia i wszystko będzie OK

pierścień magnetyczny ABSu jest na piaście inaczej łożysku koła i przykryty jest właśnie tarczą.

trzeba zdjąć koło - następnie tarczę hamulcową i piasta będzie na wierzchu
 
blackalfa166 napisał:
tarcze w miejscu gdzie nie są ścierane rdzewieją to proces naturalny i czasami się coś odłupie i wpadnie na pierścień i się przyklei.

Jak rozbierzecie tarcze to zobaczycie że na tych pierścieniach jest pełno syfu poprzyklejanego w ciekawy wzorek zresztą :) tworzy się taka jakby zębatka którą trzeba ścierą zetrzeć oczyścić też czujnik ABSu który niemalże przylega to tego pierścienia i wszystko będzie OK

pierścień magnetyczny ABSu jest na piaście inaczej łożysku koła i przykryty jest właśnie tarczą.

trzeba zdjąć koło - następnie tarczę hamulcową i piasta będzie na wierzchu
Wielkie dzięki za naukę w poniedziałek biorę sie za to ale myslę czy niewymienić przy jednej robocie tarcze bo juz są nie najlepsze pozdrawiam <hello>
 
blackalfa166, i potym co tu napisales uwazam jestes wielki :mrgreen: w poniedzialek jade na podnosnik :mrgreen:
 
Amortyzatory
Powrót
Góra