[166] Katalizator

  • Autor wątku Autor wątku QBA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

QBA

Nowy
Rejestracja
Mar 4, 2007
Postów
2,564
Wiek
39
Lokalizacja
Częstochowa
Auto
ALFA 166 SWAP 3.0+Q2 / ALFA 166 2.4 20v FL 180 HP/Jumper 2.8 JTD /Fiat Regata/Alfa 147 JTD 8v
Witam wszystkich wczoraj po odpaleniu mojej niuni usłyszałem jakiś rzegot z okolic wydechu w środkowej części auta, wjechałem na kanał wchodze z zewnątrz wszystko git, po odpaleniu słychać wyraźne rzegotanie z środka katalizatora.
Pewnie sie skurczybyk rozleciał w środku ale nie wiem dlaczego ani w nic nie uderzyłem a na obudowie nie ma żadnego wyraźnego obicia ani otarcia.
Cena nowego kataizatora do takiego kolosa pewnie będzie powalająca na kolana więc naraze tak będe jeździł, ale mam ptanko do forumowiczów którzy maja pod maską V-ki.
Czy ma ktoś może w miejsce kata wstawioną strumiennice albo wybeszony katalizator ???
Może on plepszyć albo pogorszyć osiągi auta ???
Prosze to jakąs rade, a jeśli ktoś ma jakis pewny nie potrzaskany używany katalizator to proze o wiadomosc na priv.

Pozdrawiam wszystkich.
 
Cze,

U mnie był taki przypadek (będzie trochę przydługie :)); też coś mi się tłukło w układzie wydechowym przy dobrze nagrzanym silniku zwłaszcza podczas jazdy w korkach (stukanie wydechu o elementy podwozia wykluczyłem bo na postoju niejednokrotnie szarpałem rurą na wszystkie strony i nic), no to podejrzenie padło na katalizator, bo ponad 200 tys. przebiegu i lekkie wgniecenia na puszcze. Wyciąłem i wstawiłem mały katalizatorek bosalowski (miał rzekomo wystarczać do 3 litrów pojemności). Co się okazało; oryginalny kat był w pełni sprawny (jest dobrze zabezpieczony przed lekkimi uszkodzeniami mech.), a bosalowski po niespełna roku i jakichś 7 tys. przejechanych km został wydmuchnięty. Dowiedziałem się o tym przypadkiem podczas montażu tłumika środkowego. Ponieważ zakup nowego kata nie był planowany w budżecie wstawiłem strumienicę udającą katalizator. Co ciekawe 2 dni wcześniej byłem na przeglądzie technicznym i auto praktycznie bez katalizatora przeszło test spalin :shock: a przebieg wtedy był około 260 tys. :shock:
A jak się później okazało przyczyną hałasu była rura pomiędzy tłumikami, która po rozgrzaniu się waliła o belkę tylną.

Moja rada:
Potwierdź na 100% że to katalizator.
Nie kupuj małego bosala lub innego metalowego i taniego katalizatora bo to strata kasy.
Na strumienicy nie jestem w stanie stwierdzić czy silnik coś zyskał czy stracił - dla mnie chodzi tak samo.
 
u mnie tez katalizator zaczal dwonic wiec go wywalilem i mam teraz rure. osiagi takie same jak byly a dzwięk fajniejszy.
 
Witam. Miałem identyczny problem, wszystko mi sie rozsypało w katalizatorze,ponieważ się wypalił, więc postanowiłem go wybebeszyć i różnica była mocno odczuwalna alfina dostała potężnego kopa, ale może to z tego względu, że miałem sportową końcówkę wydechu także
przepływ spalin był znakomity POLECAM :lol:
 
A nie zaczęła ci palić jak smok? - bo sonda lamda nie osiąga włąściwej temperatury pracy i silnik pracuje na wzbogaconej mieszance, co dla niego też nie jest zdrowe...
 
Maciek-156 napisał:
A nie zaczęła ci palić jak smok? - bo sonda lamda nie osiąga włąściwej temperatury pracy i silnik pracuje na wzbogaconej mieszance, co dla niego też nie jest zdrowe...

Nie powinna palić więcej ani pracować na wzbogaconej mieszance gdy nie ma drugiej sondy lambdy za katalizatorem, nie wiem jak u kolegi karoloz sprawa ze spalaniem wyglada.
U mnie narazie z tym rzegotaniem można jeździć bo tak tragicznie to tego nie słychac ale zastanowie sie czy wogóle nie wyrzucic kata i wstawić rure.
 
Jak nie ma katalizatora to i pierwsza sonda przed katalizatorm nie osiąga właściwej temperatury pracy.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra