[166] Czyżby walnęło sprzęgło?

  • Autor wątku Autor wątku dasintra
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dasintra

Guest
Dzisiaj Gwiazdor zostawił mi niezły prezent w garażu. Mianowicie wcisnąłem dzisiaj sprzęgło, by wrzucić wsteczny. Ku mojemu zdziwieniu bieg nie chciał wejść. Puściłem sprzegło, lecz pozostało ono niemalże w takiem pozycji, jak przed sekundą pod naciskiem mojego buta. Może o dwa centrymetry się cofnęło tylko. Nawet jeżeli wcisnę je ponownie do końca, o wrzuceniu wstecznego mogę zapomnieć, gdyż zdecydowanie nie będę robić tego na siłę. Podobnie sprawa wygląda z 'jedynką'. Pozostałe biegi wchodzą bez oporu, ale za cholerę nie wiem co się mogło stać. Nie sprawdzę nawet czy auto ruszy do przodu, bo stoi w garażu i nie chciałbym aby walnęło w ścianę w odległości 30 centymetrów. Czy ktoś mógłby zdiagnozować co mogło się stać? Mam nadzieję, że to tylko linka się zapiekła lub coś, a nie sprzęgło rozpieprzyło. I pomyśleć że wczoraj działało wszystko bez zarzutu. Nawet godzinę marzłem przed myjnią, bo chciałem by w święta Alfunia ładnie wypucowana, a dzisiaj taki prezent........
 
Stawiam na pompę lub siłownik, na początek postaraj się odpowietrzyć to zajmie tylko chwilkę i nic nie trzeba demontować a może na chwilkę pomoże i dojedziesz do mechanika.
 
Spróbuj nogą podnieść pedał sprzęgła do góry i potem wciśnij i spróbuj wrzucić wsteczny. To nie koniecznie musi być pompa, nie wiem jak w 166 ale w 156 jest tam taka sprężynka za pedalem sprzęgła, kiedy ona pęka pedał nie wraca na samą górę, a po dłłuższym staniu np. po nocy opada za nisko i nie można biegu wrzucic. Jeśli to nie to to sprawdź czy nie masz wycieków płynu, wtedy winny będzie siłownik, pompa na samym końcu.
 
Słuszna uwaga Patryk520 - w 166 też jest ta sprężyna, pamiętam że jak miałem 156 i ta sprężynka pękła to podniesienie pedału z rana pomagało - później przez cały dzień było już dobrze - aż do dłuższego postoju. Wymiana sprężynki pomogła.
 
Dzięki za szybką odpowiedź. Mam nadzieję, że nie będzie wiązało się to z dużymi kosztami, bowiem na styczeń umówiony jestem na wyciąganie silnika - od kilkunastu tygodni mam bowiem wyciek oleju. Niestety mechanicy w serwisie alfy powiedzieli, że bez jego podniesienia nie da się ustalić przyczyny (dłubali przez dwa dni i niczego nie mogli znaleźć).
Co do opcji 'podnieść, wcisnąć i wrzucić wsteczny' - próbowałem i niestety nic nie daje. Może i wrzuciłbym na siłę, ale wolałbym tego nie próbować. Mam nadzieję, że chociaż biegi 'do przodu' działają, bo może dojadę do mechanika. Niestety by to stwierdzić, musiałbym wypchnąć alfę z garażu, a dzisiaj nie mam na to raczej czasu.
 
Od jakiegos czasu probuje sie uporac z podobnym problemem. Jak kupilem alfe to pedal sprzegla stal w polowie i z rana ciezko wchodzily biegi. Rozebralem pompe i okazalo sie ze gumki sie poprzecieraly itp. Raz mechanik dopasowal mi gumki chyba od alfy 164. Jakies 2-3 tygodnie bylo dobrze, az znow ten sam problem, pedal byl coraz plytszy az w koncu stal przy samej podlodze, moze ze 2 cm powyzej. Wymienilem pompe sprzegla, bylo to jakies 4 dni temu, rewelacja, przy pedale od poczatku czuc opor, sprzeglo chodzilo bez zarzutu, ale trzeci dzien i czuje ze sprzeglo stawia opor coraz plyciej, pedal odbija, stoi u gory, ale opor czuc dopiero od polowy, albo troche nizej nawet, wyciekow zadnych nie widze, ale czuje ze biegi juz nie wchodza tak dobrze, nie wysprzegla do konca. Co to moze byc, czy winny moze byc wysprzeglik? Wyjezdzam na sylwestra wiec zalezy mi zeby wszystko gralo i zebym pojechal bez problemow, a nie wiem co teraz zrobic...
 
w 156 i w 166 to chyba sa hudrauliczne wiec raczej niema zadnych linek tylko jest plyn...
polecam sprawdzic poziom plynu hamulcowego i czy jest gdzies wyciek.. ja mialem podobne objawy z zapadajacym pedalem sprzegla i ubytkiem plynu hamulcowego (bo w 156 to ten sam zbiorniczek). usterka byla nietypowa, wada wezyka ktory przepuszczal plyn.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra