• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[166] Cofany licznik ? ;>

123ravo123

Nowy
Rejestracja
Kwi 18, 2012
Postów
119
Wiek
32
Lokalizacja
Hajnówka
Auto
BYŁA: Alfa Romeo 166 2.4 JTD 2000r 136km JEST: Alfa Romeo 156 2.5v6 98r
Witam , niedawno kupilem kabel i bawilem sie multiecuscan.

Hodometr: 91 383,8 km
Hodometr: 389 294,9 km

A teraz takie pytanie, co oznacza pierwszy hodometr? Na liczniku mam 212 000 km :)
 
hodometr- miernik obrotowy przebywanej trasy. Jeśli oryginalny to ten z licznika powinien się zgadzać z tym z mes. A to 91 383.8 km nie wiem co to znaczy
 
hodometr- miernik obrotowy przebywanej trasy. Jeśli oryginalny to ten z licznika powinien się zgadzać z tym z mes. A to 91 383.8 km nie wiem co to znaczy

Czyli mam cofany ;] Albo ktos wymienil cały licznik , bo słyszalem ze wyswietlacze od przebiegu czasem padają
 
Nie mam pojęcia czy padają czy nie oczywiście przebieg nie jest wyrocznią. Możliwe ze masz wymieniony ale to i tak nie gra roli ważna jest kondycja silnika.
 
Jest ok . Caly komputer zero blędów do przedwczoraj jak kontrolka wtrysku sie zapalila przez jakis czujnik.
 
temat hodometru był już przerabiany, niestety nie jest on wiarygodny (fiatecuscan i alfaobd), chyba że użyłeś examinera.
Prawdopodobnie tak samo jest z multiecuscan który jest następcą fiatecuscan.
 
Ostatnia edycja:
temat cofania liczników jest w Polsce nagminny, a oto przykład w czasie poszukiwań tej jedynej:) przeleciałem i przejechałem parę tyś km. i co ano znalazłem w Wielkopolskiej stolicy cofania liczników ( Gnieźnie )166 2.4 z 120 tyś km . To pojechałem i w czasie rozmowy ze sprzedawcą usłyszałem, że auto dopiero co przyjechało z Włoch i jest całe brudne itd. ale jak chcę je zobaczyć to proszę za warsztatem stoi. Okazało się, że furmanka ma ponad 200 tyś, a środek wyglądał tak jakby ktoś woził piach na budowę, żałuję że nie zabrałem kluczyków które ten palant zostawił w alfie, ale i tak go pokarało bo od znajomego dowiedziałem, że dostali ja do naprawy - skrzynia biegów i koleś wybecalował 3 tyś za jej naprawę .
Wiem, że to co napiszę niektóre osoby będą krytykować ale jedyny sposób na kupienie w miarę dobrego samochodu to kupno w Niemczech u autoryzowanego dilera, który to auto serwisował i ma jego historię
 
Ostatnia edycja:
ale co to za odkrycie ,do Polski inne auto niż uszkodzone ,blacharsko lub mechanicznie,lub z ponadprzeciętnie dużym przebiegiem nie trafi bo nie opłaci się to handlarzowi. A jeśli już trafi to nie będzie to auto w "średniej cenie z allegro"
Nawet na tym forum są "alfiści" co sprzedają swoję alfy znając ich prawdziwy przebieg na przykład z fes'a a mimo to dla ogółu podają informacje o przebiegu z licznika. Więc nie wymagajmy wiele od handlarzy.
 
Ostatnia edycja:
ale wróćmy to głównego nurtu wątku, czyli jak się mawartość hodometru wg programów do diagnostyki samochodów a realnego przebiegu.
 
(...)przebieg nie jest wyrocznią. Możliwe ze masz wymieniony ale to i tak nie gra roli ważna jest kondycja silnika.

Wg mnie wypowiedź się jak powyżej jest pozbawiona podstaw. Twierdzisz, że wykładnią stanu auta jest stan silnika. Czy naprawdę uważasz, że inne podzespoły, jak również sama konstrukcja/nadwozie, które jest przecież samonośne, się nie zużywają i ich stan nie ma wpływu na całość auta?
Czy skrzynia mająca 100kkm, a druga mająca 500kkm przedstawiają tę samą wartość - zarówno finansową, jak i techniczną? Jeśli tak, to po co kupować nowe elementy, jeśli przecież tylko silnik się zużywa?

Na forum zauważyłem tendencję do ignorowania przebiegu auta. Zapewne wynika ona z raz - cofania liczników, przez co osoba oszukana bagatelizuje sprawę (naturalna skłonność u człowieka), i dwa chęć posiadania auta o małym przebiegu. Ta chęć generuje zjawisko cofania liczników, które tak nas irytuje.

Prawda jest taka, auta o przebiegach powyżej 250-300kkm to auta wyeksploatowane, w nich będzie się psuło wszystko po kolei. Cudów nie ma. Wiem co mówię, mam/miałem zarówno nowe auta, z przebiegami z przedziału 100-200kkm, jak i powyżej 400kkm. Wszystko osobówki - jedna reguła obowiązuje - duży przebieg, dużo wymian.
W momencie kiedy bieżący koszt utrzymania wyjeżdżonego auta przekracza miesięczną ratę za nowsze auto, to nawet już przestaje mieć sens finansowy.

Tak wiem, oczywista oczywistość. A przebieg to nieistotna sprawa.


Różnice pomiędzy stanem licznika, a hodometrem - idź na examiner. Jak wrócisz to napisz co odkryliście. Ja stawiam, że auto ma te 3xx kkm, a 9x kkm temu wymieniono zegary.
 
Ostatnia edycja:
ale co to za odkrycie ,do Polski inne auto niż uszkodzone ,blacharsko lub mechanicznie,lub z ponadprzeciętnie dużym przebiegiem nie trafi bo nie opłaci się to handlarzowi.
Święte słowa. Popieram w 100%.

Tutaj kolega RamzesII chipuje dieselki i on potrafi odczytać przebieg auta ze sterownika silnika czy czegoś tam. Jak to przeczyta to może się wypowie nt tego słynnego hodometru.
 
ja popieram słowa Marcina że przebieg jest bardzo ważny,i choć można się też zgodzić że w pewnych sytuacjach auto z przebiegiem 300 tys.km może być silnikowo w lepszej kondycji niż identyczne ale z przebiegiem 100 tys. bo wiele zalezy od sposobu użytkowania jak i kultury technicznej poprzednich właścicieli ,ale nie da się ukryć że większe koszty wygeneruje ten o przebiegu 300 tys. Osprzęt silnika ,łożyska ,przeguby i tony innych elementów których stopien wyeksploatowania jak najbardziej zależy od przebiegu.
a co do fesa to jakiś pogląd na sytuację daje,i z reguły w autach które sprawdzałem (do 2003 roku) coś tam wskazuje i nawet dość często wartość pokrywającą się z licznikiem. Gorzej wygląda sprawa w jtdm bo tam niestety z reguły widnieje zero.
 
Ależ koledzy nikt nie neguje że przebieg jest ważny. Problemem jest to że 90% aut w tym kraju ma przebieg nieważny (czyt. po przynajmniej jednej korekcie ;) ), bo dla 90% kupujących jest on priorytetem. A dla sprzedawcy nać klijenttt - nać pannnn...
 
no niestety handlarz wychodzi na przeciw oczekiwaniom klienta,skoro ten chce mieć auto tanie ,nie poobijane i z małym przebiegiem to handlarz takie auto mu tworzy i obie strony wydaja się byc zadowolone
 
Nawet na tym forum są "alfiści" co sprzedają swoję alfy znając ich prawdziwy przebieg na przykład z fes'a a mimo to dla ogółu podają informacje o przebiegu z licznika.
Z tym Fes-em to tak nie do końca. Moją jtd odebrałem z salonu z przebiegiem 27km, teraz mam 221 tyś a fes pokazuje 343tyś:confused:.
 
marcin M naucz się czytać między wierszami jak silnik jest dobry czytaj "zadbany" to jak myślisz jak będzie reszta?. Tak bez polemiki że o silnik ktoś mógł dbać a o reszcie zapomniał. Wszystko można przekręcić licznik także a 300 tyś dla dobrze utrzymanej alfy to nic moja ma dobrze ponad 200 tyś i jeżdżę na pełnym syntetyku zero wycieków i brania oleju więc nie wiem gdzie broblem i brak zrozumienia a stan blachy i skór......odpowiedz sobie sam.
 
Możesz dbać o co chcesz. Osobiście sugerowałbym więcej dbałości o znaki interpunkcyjne :) Jeśli twierdzisz, że alternator o przebiegu 300kkm jest w takim samym stanie, jak ten o przebiegu 100kkm, to ja już nic nie mam do dodania. Nawet między wierszami.
 
Możesz dbać o co chcesz. Osobiście sugerowałbym więcej dbałości o znaki interpunkcyjne :) Jeśli twierdzisz, że alternator o przebiegu 300kkm jest w takim samym stanie, jak ten o przebiegu 100kkm, to ja już nic nie mam do dodania. Nawet między wierszami.
Oczywiście przebieg całkowity auta jest bardzo ważny, ale nie najważniejszy. Mam kolegę od którego w ciemno mógłbym kupić furę o przebiegu 500kkm. Wszystko, nawet najmniejszą pierdołkę natychmiast wymienia, jeśli wykazuje choćby nieznaczne oznaki zużycia. Od kilku moich znajomych natomiast nie kupił bym samochodu nawet jakby miał przebieg 99kkm ;)
Nie generalizujmy że samochód o przebiegu większym jak 300kkm to szrot a ten dużo niższym przebiegu to lala (nawet jeśli w 100% nie był kręcony).

Poza tym w tej furce o przebiegu 300kkm jest duża szansa że alternator jest już wymieniony, a przynajmniej zregenerowany ;)
 
300tys zrobione po np niemieckich autostradach vs 300tys zrobione na polskich miejskich i podmiejskich drogach? Liczy sie przebieg...

Wysyłane z mojego A953 za pomocą Tapatalk 2
 
Możesz dbać o co chcesz. Osobiście sugerowałbym więcej dbałości o znaki interpunkcyjne :) Jeśli twierdzisz, że alternator o przebiegu 300kkm jest w takim samym stanie, jak ten o przebiegu 100kkm, to ja już nic nie mam do dodania. Nawet między wierszami.
Myślę że mój z 500 tyś będzie lepszy niż twój ze 100 tyś. Mówimy o 10-cio i więcej letnich autach a nie o 2 letnich ze 100 tyś. przebiegiem czytałeś w ogóle temat postu? jak nie dbasz i czekasz kiedy się rozpieprzy a potem mówisz że z mniejszym przebiegiem jest lepszy?. Przecież to oczywiste żadna nowość!!!!
A jeśli jesteś na forum po to robić docinki typu "znaki interpunkcyjne" to zmień forum na kółko polonistyczne.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra