159 w dieslu - koszty eksploatacji

Sprawdź czy nie buzuje płyn w zbiorniczku wyrównawczym.

Można pójść krok dalej i zaproponować wymianę zbiornika w ciemno – jeśli tylko data produkcji na zbiorniku jest 2006-7. Nie ma sensu czekać aż się coś będzie złego działo, o ile mi wiadomo stare zbiorniki prędzej czy później spowodują kłopot. Zbiornik nie kosztuje dużo (jeśli jest dostępny).
 
Karmal, a co Ty się dziwisz tym przebiegiem? moja ma obecnie 77tyś a jak kupiłem było lekko powyżej 60 , a rocznikowo jest z tego samego roku co Twoja tyle że 2008 rejestracja. W kraju takim jak np Belgia zwzgl na podatki wiekszość to klekoty, dlatego ludzie jeżdżą i na zakupy dieslem. Zbiornik jakieś 100zł w ASO , wymiana dla laika we własnym zakresie, tylko pamiętać trzeba o odpowiednim płynie ;)
 
Sprawdź czy nie buzuje płyn w zbiorniczku wyrównawczym. Odkręć korek, niech ktoś stoi i patrzy a Ty na włączonym silniku kręć kołami. W zbiorniczku płyn powinien stać jak lustro... jak buzuje to zbiorniczek do wymiany.
Standardowy problem wielokrotnie opisywany na forum. Gumowanie to standard.
O widzisz tak nie sprawdzałem. Zawsze myślałem, że wywala nawet przy zamkniętym korku - zawsze wszyscy opisywali, że otwierają maskę, a na około korka jest płyn. Dzięki
 
Karmal, a co Ty się dziwisz tym przebiegiem? moja ma obecnie 77tyś a jak kupiłem było lekko powyżej 60 , a rocznikowo jest z tego samego roku co Twoja tyle że 2008 rejestracja. W kraju takim jak np Belgia zwzgl na podatki wiekszość to klekoty, dlatego ludzie jeżdżą i na zakupy dieslem. Zbiornik jakieś 100zł w ASO , wymiana dla laika we własnym zakresie, tylko pamiętać trzeba o odpowiednim płynie ;)

Dziwię się, bo ktoś kto ma zamiar robić 10tys. km rocznie i kupuje nowoczesnego diesla to moim skromnym zdaniem, sam się prosi o kłopoty.
Diesel musi jeździć. Jak się robi 10tys. rocznie to się benzynę kupuje i nawet nie powinno się o gazie myśleć.

Co do koloru płynu - jak jest czerwony to i czerwonym uzupełnić. Wielokrotnie były przypadki ( tutaj na forum opisywane ), że po wymianie na zielony ( rzadszy ) w b.niedługim czasie padała maglownica.
 
Witam,

Od czerwca 2013 r. jestem (prze)szczęśliwym posiadaczem Alfy 159 SW 2.0 JTDm, rocznik 2009,obecny przebieg to 181 tys. km. Wcześniej jeździłem Mondeo Mk3 w benzynie.

Szukając Alfy założyłem cenę powyżej 40 tys., swoją kupiłem w Krakowie, wiadomo u kogo :) przy przebiegu 167 tys. km. Jak na razie wszystko jest OK, po 15 tys. wymieniłem olej, leję i jeżdżę...Co do kosztów eksploatacji: jazda w mieście spalanie na poziomie 6,6-7,2 l/100 km; trasa/autostrada(140 km/h) spalanie jest rzędu 6,2-6,5 l/100 km. W lato spalanie jeszcze się obniży mniej więcej do 5,6-5.8l/100 km.
Wydałem więcej niż 40 tys., dlatego nie mam z Alfą większych kłopotów. Staram się tankować dobry jakościowo olej napędowy (wierzcie mi, jest zasadnicza różnica np. pomiędzy Łukoil a Statoil czy też Vervą...).
DPF wypala się regularnie, mimo stosunkowo częstego poruszania się po mieście.
Co do estetyki samego samochodu: jestem często zaczepiany np. w myjni przez właścicieli Hond czy też Audi (piękna, jak to jeździ, proszę Pana..?), a raz na postoju siedząc w McD widziałem jak 3 gości tak oglądało moją Alfę, że już chciałem dzwonić po Policję w obawie przed kradzieżą. Serio :cool:

Podsumowując, z czystym sercem polecam Alfę 159 2,0 JTDm ale musi być z pewnego źródła, żeby nie stała się dla Ciebie źródłem kłopotów a nie radości.
 
Co do kosztów eksploatacji: jazda w mieście spalanie na poziomie 6,6-7,2 l/100 km

Co to za miasto? Chyba same przelotowki. Moja GT potrafi w miescie lyknac 8-9L, a jak wiadomo GT 1.9 jest oszczedniejszy o ok 1.5L od 2.0 w 159...

Staram się tankować dobry jakościowo olej napędowy (wierzcie mi, jest zasadnicza różnica np. pomiędzy Łukoil a Statoil czy też Vervą...)

Na czym polega ta roznica?
 
Miasto stołeczne W-wa. Jak się nie gazuje, to spokojnie taki rezultat jest do osiągnięcia na tym silniku. Dużo takich tras typu W-wa - Legionowo albo W-wa-Sulejówek, po 20-30 km, w miarę jednym tempem.

Co do różnicy w olejach napędowych - dłuższy czas tankowałem na Łukoil, jednakże skusiłem się któregoś razu a Statoil (normalny, nie ten extra zimowy). Silnik pracuje ciszej i jest bardziej dynamiczny. Verva tak sobie, gdzieś pomiędzy Łukoil a Statoil...
 
Miasto stołeczne W-wa. Jak się nie gazuje, to spokojnie taki rezultat jest do osiągnięcia na tym silniku. Dużo takich tras typu W-wa - Legionowo albo W-wa-Sulejówek, po 20-30 km, w miarę jednym tempem.

Co do różnicy w olejach napędowych - dłuższy czas tankowałem na Łukoil, jednakże skusiłem się któregoś razu a Statoil (normalny, nie ten extra zimowy). Silnik pracuje ciszej i jest bardziej dynamiczny. Verva tak sobie, gdzieś pomiędzy Łukoil a Statoil...

to jakies bajki, kolego
wszyscy biorą od jednego dostawcy... to jest to samo paliwo...
 
Bajki, nie bajki...ja też czytałem na forum o braku różnic w jakości paliwa, że wszyscy biorą z jednego źródła. Ja jednak widzę i słyszę różnicę w pracy silnika - tak, ocena jest subiektywna, ale nie nazywałbym tego bajkami. Łatwiej odpala i ciszej pracuje, to na pewno.
 
Co do kosztów eksploatacji: jazda w mieście spalanie na poziomie 6,6-7,2 l/100 km; trasa/autostrada(140 km/h) spalanie jest rzędu 6,2-6,5 l/100 km. W lato spalanie jeszcze się obniży mniej więcej do 5,6-5.8l/100 km.

Miasto stołeczne W-wa. Jak się nie gazuje, to spokojnie taki rezultat jest do osiągnięcia na tym silniku. Dużo takich tras typu W-wa - Legionowo albo W-wa-Sulejówek, po 20-30 km, w miarę jednym tempem.

Chłopie ja nie wiem jak i gdzie Ty jeździsz tą Alfa że masz takie spalanie, na pewno nie W-wa - Legionowo gdzie Modlińska ma światłą co 2-5 km. Ja autem z tym silnikiem nie zejdę poniżej 7,8 w mieście, realnie wg kompa to ok 8 l (zima zimno, lato klima). Na trasie spalenie tego silnika przy normalnej jeździe (tak jak napisałeś 120-140 km/h) to ok. 6.8-7 l. Poniżej 6 to może zejdziesz jadąc bez klimy i 90 km/h non stop ale co to za frajda z jazdy?
 
Baza paliwowa jak przy olejach pewnie jest ta sama, jakieś tam detale się różnią, dzięki czemu później może być delikatna różnica pomiędzy flagowymi paliwami danych stacji.

A żeby nie było offtopu, to kolego, raz się żyje - grunt to poszukać auto z którego będziesz zadowolony i się nie napalać. Emocje to są najgorsi doradcy jacy w ogóle mogą być. Nie polecam kupować na hura.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra