Witam wszystkich!
Od niecałych dwóch tygodni jestem szczęśliwym posiadaczem pięknej czarnej 159 SW 2.0 JTDM 170KM.
Sprowadziłem ją spod Krakowa, a poruszał się będę głównie w obrębie woj. mazowieckiego.
Moja 159 wyprodukowana była w 2011r, na ulice wyjechała po postoju w salonie dopiero we wrześniu 2012. I co najlepsze - do dziś przejechała jedynie 66.000km
Przebieg jest na 100% oryginalny - w samochodzie dosłownie jeszcze pachnie nowością i gdzieniegdzie można znaleźć ciągle niezerwane fabryczne folijki (np. na klamkach od składania oparcia kanapy).
Poza standardowym wyposażeniem z wersji Sport Plus, dołożone miała m.in. fabrycznie przyciemniane szyby, grzane fotele, alarm, czujniki parkowania przód+tył, bixenony...
Poprzedni właściciel położył ceramikę na lakier (genialny efekt i banalne utrzymanie w czystości). 1500km temu wymienił też olej i rozrząd - wszystkie serwisy były w ASO.
Zdjęcia z dnia zakupu:


Na start wymieniony filtr paliwa, kabinowy oraz K&N na powietrzu.
Co w planach?
Jedyna wymagana poprawka - serwis zacisków (czyszczenie + smarowanie) połączone z malowaniem. Nie mogę tylko zdecydować się na kolor. Co polecicie?
Później (kolejność przypadkowa): wizyta u Cinka, dystanse, większa felga (jest tylko 17") i może Eibach.
W poprzednich dwóch autach Eibachy były pozycją obowiązkową. Tu niestety trochę obawiam się o wysokość. Już zdarzyło mi się skrobnąć osłoną silnika o asfalt po wjechaniu w koleinę.
Ciao!
Od niecałych dwóch tygodni jestem szczęśliwym posiadaczem pięknej czarnej 159 SW 2.0 JTDM 170KM.
Sprowadziłem ją spod Krakowa, a poruszał się będę głównie w obrębie woj. mazowieckiego.
Moja 159 wyprodukowana była w 2011r, na ulice wyjechała po postoju w salonie dopiero we wrześniu 2012. I co najlepsze - do dziś przejechała jedynie 66.000km
Przebieg jest na 100% oryginalny - w samochodzie dosłownie jeszcze pachnie nowością i gdzieniegdzie można znaleźć ciągle niezerwane fabryczne folijki (np. na klamkach od składania oparcia kanapy).
Poza standardowym wyposażeniem z wersji Sport Plus, dołożone miała m.in. fabrycznie przyciemniane szyby, grzane fotele, alarm, czujniki parkowania przód+tył, bixenony...
Poprzedni właściciel położył ceramikę na lakier (genialny efekt i banalne utrzymanie w czystości). 1500km temu wymienił też olej i rozrząd - wszystkie serwisy były w ASO.
Zdjęcia z dnia zakupu:


Na start wymieniony filtr paliwa, kabinowy oraz K&N na powietrzu.
Co w planach?
Jedyna wymagana poprawka - serwis zacisków (czyszczenie + smarowanie) połączone z malowaniem. Nie mogę tylko zdecydować się na kolor. Co polecicie?
Później (kolejność przypadkowa): wizyta u Cinka, dystanse, większa felga (jest tylko 17") i może Eibach.
W poprzednich dwóch autach Eibachy były pozycją obowiązkową. Tu niestety trochę obawiam się o wysokość. Już zdarzyło mi się skrobnąć osłoną silnika o asfalt po wjechaniu w koleinę.
Ciao!
