[159] 159 3.2 JTS V6 Q4 Distinctive

Legenda głosi, że ktoś kiedyś użył ten czerwony pindol przy wymianie kół :D

W mojej dopiero po 11 latach został użyty i tutaj widzę, że też nie jest zmęczony :)
 
Ostatnio przy hamowaniu pojawiło się wyraźnie odczuwalne bicie, zwłaszcza przy lekkim hamowaniu z dużej prędkości. Nie wiem czy to może być kwestia po prostu zużytych klocków, czy raczej coś jest nie tak z tarczami? Czy może jeszcze co innego, bo wiem, że nie tak dawno magil wymieniał cały zestaw na przedniej osi. Hmm...
 
Udało się wreszcie wyeliminować drgania, potrzebna okazała się wymiana tarcz na przedniej osi. Padło na zestaw Brembo, z perforowanymi tarczami Xtra 09.9365.2X. Przy okazji lekkie odświeżenie z Soft99.
[Przebieg: 173.643km]

Screenshot from 2021-08-09 13-39-59.jpg Screenshot from 2021-08-09 11-56-07.jpg Screenshot from 2021-08-09 11-56-12.jpg Screenshot from 2021-08-09 11-56-20.jpg
 
Ciąg dalszy zmagań z biciem na kierownicy przy hamowaniu. Po ostatnich zabiegach - czyszczeniu piast i wymianie zestawu tarcz i klocków,
po zrobieniu ~500km, drgania znów zaczęły się pojawiać :/ Alfa trafiła do innego warsztatu, gdzie mam wrażenie, że porządnie podeszli
do sprawy, w przeciwieństwie do poprzedniego miejsca.

Na początek pomierzone "stare" tarcze, założone niecałe 2 mies. temu. Lewa 0.12 mm, prawa 0.11 mm. Na piastach wyszło 0.03 i 0.04mm,
czyli nie jakoś strasznie. Czy faktycznie to mogło być przyczyną aż takiego pokrzywienia tarcz w tak krótkim czasie? Po sprawdzeniu paru
innych tropów, końcówek drążków, maglownicy, wyważenia kół, padło ostatecznie na wymianę obu piast z łożyskami na SNR no i nieuniknioną
kolejną wymianę tarcz i klocków. Tym razem Zimmermann Sport. Na czujniku zegarowym teraz nie więcej niż 0.01 mm odchyleń. Oby to był już
koniec tej przypadłości bo nieco zabolało po kieszeni. Prace robione 08.09, od tamtej pory po ok. 300km wszystko jak należy, elegancko
"gładko" przy hamowaniu bez tych nieprzyjemnych wibracji, no ale dystans niewielki nadal. Przy okazji naprawa uszkodzonej osłony przegubu.

20210903_081944.jpg IMG-20210903-WA0004.jpg
 
Wpis eksploatacyjny, przebieg: 176.921 km

Wymiana oleju, filtrów oleju i powietrza. Pozostaję przy Shell Helix Ultra 5W40, tym razem z dodatkiem preparatu Archoil AR9100.
Przed wymianą płukanie środkiem od Liqui Moly.

Od ok. 6.600 km sprawdzam spalanie z jedną aplikacją, po 23 tankowaniach wychodzi średnio 13.6 l/100km, gdzie jest mniej więcej
pól na pół jazdy po mieście i poza miastem. Minimalnie na poziomie 10.5 l, maks 17.8 l. Aktualnie daje mi to średni koszt ~0.78 zł/km.
 
13.6l to przyzwoity wynik, dawno temu w insygni opc miałem 14.5l, audi s4 15l. Jechałeś taką „szybką” trasę? Jakie jest spalanie przy 160-190?
 
13.6l to przyzwoity wynik, dawno temu w insygni opc miałem 14.5l, audi s4 15l. Jechałeś taką „szybką” trasę? Jakie jest spalanie przy 160-190?
IMG_20190721_185944.jpg
Względnie pusty autobahn, prędkości szczytowe w okolicach 210 kmh ;)

Kilometry lecą. Rozumiem że problem w wibracjami pozostał wspomnieniem? :)
 
To widzę, że coś w tym jest, że średnie spalanie powyżej 100 km/h wychodzi mniej więcej = prędkość/10.
Aż tak nie zdarzyło mi się jeszcze lecieć, ale przy 150-160 wychodzi właśnie w okolicach 15l.
Jak na razie na szczęście tak. Po ok. 1,000km od napraw nic się nie dzieje niedobrego :)
 
No i mija rok odkąd 159 trafiła w moje ręce. Ostatnio nic specjalnego się tu nie dzieje oprócz tego, że po trochę przybywa przejechanych km.
Aktualnie 178.545km, czyli w okolicach +10.000km od czasu zakupu. Jedynie zdarzyło mi się nie zmieścić do garażu, przy czym nieco ucierpiał
prawy bok przedniego zderzaka :P Trafił do całościowej poprawki, wszystkie wcześniejsze ubytki i draśnięcia zostały uzupełnione, z lakierowaniem
i spasowaniem myślę że zrobili dobrą robotę.

IMG-20220223-WA0001.jpg IMG_20220302_080020.jpg IMG_20220302_081540.jpg IMG_20220302_191157.jpg
 
Wystukało 180,000km, czas leci i km po trochę też.
Ostatnio od jakiegoś czasu przy mocniejszym przyspieszaniu z niskich obrotów, <2000, silnik szarpał i zapalał się "check engine". Widziałem, że były tu opisywane takie dolegliwości w tym właśnie silniku i ostatecznie wyszło, że problem leżał we wtryskiwaczach. W piątek Alfa trafiła na diagnostykę, zobaczymy co się okaże w tym przypadku. Dodatkowo coś się zadziało dziwnego z duolightsami u mnie. Przy zapalonych światłach mijania, gdzie normalnie oba gasły, tak teraz jeden zostaje i lekko, tak na 1/3 normalnej mocy, świeci. Pewnie po pracach przy demontowaniu zderzaka coś się musiało skopać, ale nie udało nam się dojść co jest nie tak. Jakieś pomysły? A może coś już z samym modułem?
IMG_20220302_191254.jpg IMG_20220329_112306.jpg
 
Może być moduł, ale jeśli akurat były robione prace przy zderzaku, to zapewne nie ma dobrego styku zasilania (od pozycyjnych lub mijania - nie wiem skąd sygnał bierzesz) do modułu (coś się poluzowało).
Albo zamień moduły miejscami i będzie jasne 100%.
 
Jeśli wtyczki były odpinane, to może w którymś superseal-u pin się cofnął i sygnał z pozycji nie styka dobrze.
 
Ostatnio niewiele się tu dzieje bo i niewiele km. W zeszłym roku przybyło ledwie 2,400 (aktualnie 185,650km). Alfa wyjeżdża raczej tylko na dalsze trasy, na co dzień wyręcza ją Samuraj 1.3 z 1989r. Aż przegapiłem termin przeglądu, na szczęście przeszło gładko bez zarzutu.
20231215_Alfa_przeglad.jpg
 
Przyszła pora na nową bateryjkę, wybór padł na FIAMMa dokładnie L3B 75P. Przebieg 185 703km
 
zrobiłeś mi dzień tym zdjęciem, ciesze się, że wciąż ma się dobrze:o
 
Krótka aktualizacja eksploatacyjna,
wymiana świec (denso), uszczelka kolektora, wymiana uszkodzonej cewki plus serwis olejowy.
Przebieg: 187,034 km
 
189354 km, w zeszłym roku przejechane ledwie 3400km. Zostały tu jeszcze jakieś 159tki V6?
Alfa_czysty_silnik.jpg
 
Amortyzatory
Powrót
Góra