Bartek G
Nowy
I tym sposobem Alfa 159 z tego wątku:
/nasze_belle/161590-159_3_2_v6_nero_oceano.html
trafiła ze wschodu Polski na zachód, do Zielonej Góry, obok swojej nieco starszej poprzedniczki 156 1.9 JTD. To dopiero drugie moje auto i druga Alfa.
Po przejechaniu pierwszych ~800km mogę powiedzieć, że to był świetny wybór no i ciesze się, że po dobrych kilku miesiącach poszukiwań 159 z tym
konkretnym silnikiem trafiłem właśnie na tą od magila (polecam tego forumowicza)
Trochę pierwszych wrażeń na świeżo po przesiadce z 1.9 JTD na 3.2 V6 Q4. Od razu po uruchomieniu silnika, w garażu poprzedniego właściciela, gęba
uśmiechnęła się szeroko
Bardzo pasuje mi jak to auto reaguje: zmiana biegów jest przyjemna i satysfakcjonująca - powiedziałbym że trzeba wiedzieć,
że chce się wrzucić ten bieg i zrobić to pewnie, nie potrzeba mocowania się i grzebania lewarkiem, ale pewnie i zdecydowanie. Kierownica i wspomaganie
dają taki opór jakiego bym oczekiwał, nie jest za lekko, nie jest za ciężko. Całe auto sprawia wrażenie zwartego i fajnie sztywnego co daje sporą pewność
w prowadzeniu. Zasobów mocy jeszcze nie udało się dobrze wypróbować (noc, mgła + śnieżyca na A2, no i pierwsze km, więc jazda nawet nadmiernie
ostrożnie), ale czuć że wkręca się chętnie i żwawo, momentu jest pod dostatkiem nawet już przy 2,000-2,500 rpm. No i ten soczysty dźwięk uaaa!
Spalanie. Czytałem sporo odstraszających opinii o nieproporcjonalnie dużym spalaniu, czytałem wpisy magila z jego wynikami. U mnie jak na razie
komputer pokazał, na odcinku do Warszawy (355km, średnia 56km/h) 10.9l/100km i z Warszawy do ZG (463km, 82km/h) 10.5l/100km, przy załadowaniu
po brzegi - dodatkowy komplet kół, 2 pasażerów i bagaże. Zobaczymy jak to wyjdzie w mieście, ale też tu w Zielonej jakichś strasznych korków nie uświadczy.
Na pewno znajdzie się kilka drobnych rzeczy do ogarnięcia (grzanie foteli, czujnik temp. oleju, zaczątki korozji na osłonie termicznej podłogi). Ogólnie nie
zamierzam uskuteczniać jakichś dziwnych przeróbek. Może uda się kiedyś wymienić kilka rzeczy na te z wersji TI (zegary, kierownica no i fotele, chociaż
te w jasnej skórze raczej trudno osiągalne). Dopieszczanie i utrzymanie możliwie maksymalnie w oryginalnym fabrycznym wydaniu i dobrym stanie. Mam
nadzieję, że uda się to chociaż częściowo tak dobrze jak robił to magil. No ale na początek emblemat na klapie bagażnika. Musi wrócić do swoich właściwych
barw, nie może być zamalowany na czarno
[przebieg: 169,000km]

/nasze_belle/161590-159_3_2_v6_nero_oceano.html
trafiła ze wschodu Polski na zachód, do Zielonej Góry, obok swojej nieco starszej poprzedniczki 156 1.9 JTD. To dopiero drugie moje auto i druga Alfa.
Po przejechaniu pierwszych ~800km mogę powiedzieć, że to był świetny wybór no i ciesze się, że po dobrych kilku miesiącach poszukiwań 159 z tym
konkretnym silnikiem trafiłem właśnie na tą od magila (polecam tego forumowicza)
Trochę pierwszych wrażeń na świeżo po przesiadce z 1.9 JTD na 3.2 V6 Q4. Od razu po uruchomieniu silnika, w garażu poprzedniego właściciela, gęba
uśmiechnęła się szeroko
że chce się wrzucić ten bieg i zrobić to pewnie, nie potrzeba mocowania się i grzebania lewarkiem, ale pewnie i zdecydowanie. Kierownica i wspomaganie
dają taki opór jakiego bym oczekiwał, nie jest za lekko, nie jest za ciężko. Całe auto sprawia wrażenie zwartego i fajnie sztywnego co daje sporą pewność
w prowadzeniu. Zasobów mocy jeszcze nie udało się dobrze wypróbować (noc, mgła + śnieżyca na A2, no i pierwsze km, więc jazda nawet nadmiernie
ostrożnie), ale czuć że wkręca się chętnie i żwawo, momentu jest pod dostatkiem nawet już przy 2,000-2,500 rpm. No i ten soczysty dźwięk uaaa!
Spalanie. Czytałem sporo odstraszających opinii o nieproporcjonalnie dużym spalaniu, czytałem wpisy magila z jego wynikami. U mnie jak na razie
komputer pokazał, na odcinku do Warszawy (355km, średnia 56km/h) 10.9l/100km i z Warszawy do ZG (463km, 82km/h) 10.5l/100km, przy załadowaniu
po brzegi - dodatkowy komplet kół, 2 pasażerów i bagaże. Zobaczymy jak to wyjdzie w mieście, ale też tu w Zielonej jakichś strasznych korków nie uświadczy.
Na pewno znajdzie się kilka drobnych rzeczy do ogarnięcia (grzanie foteli, czujnik temp. oleju, zaczątki korozji na osłonie termicznej podłogi). Ogólnie nie
zamierzam uskuteczniać jakichś dziwnych przeróbek. Może uda się kiedyś wymienić kilka rzeczy na te z wersji TI (zegary, kierownica no i fotele, chociaż
te w jasnej skórze raczej trudno osiągalne). Dopieszczanie i utrzymanie możliwie maksymalnie w oryginalnym fabrycznym wydaniu i dobrym stanie. Mam
nadzieję, że uda się to chociaż częściowo tak dobrze jak robił to magil. No ale na początek emblemat na klapie bagażnika. Musi wrócić do swoich właściwych
barw, nie może być zamalowany na czarno
[przebieg: 169,000km]

Ostatnia edycja:












