156tys km na jedych wahaczach :)

marshall

Nowy
Rejestracja
Mar 18, 2009
Postów
1,017
Lokalizacja
śląsk kręcę się tu i tam
Auto
jakieś alfy
postanowiłem sie dzis pochwalic ostatniio znajomy macher wymieniał mi wahacze górne bo miałem lekkie luzy na wahaczu robota szła topornie nie obyło sie bez palnika ... ale najwazniejsze a raczej najdziwniejsze jest to ze przygladam sie wahacza a one sa od nowosci :) przelatały 156tyś km i kto mówił ze zawiast w alfach leci szybko :) teraz juz wiem dlaczego sruby były pozapiekane :) zycze wszystkim tylu km na wahaczach :)
 
U mnie w 166 wytrzymały 200tyś :) w tym 35 po naszych poligonach.
 
ja kupiłem swoją Belle z Niemiec jak miała przejechane 141 kkm i dopiero po 12 kkm jazdy po Polsce zaczęło stukać
mam do wymiany cały przód ale mechanik mówił że to chyba oryginały fabryczne
gdyby nie 4 wycieczki po lubelskich drogach to pewnie dalej bym bez stukania jeździł bo na śląsku omijać się da dziury ale na lubelszczyźnie niestety nie....zaciska się tylko zęby :-)

pozdrawiam
 
Zawsze sie zastanawiam dlaczego ludzie tak narzekaja na zawieszenie w alfach ,ja w 164 180tys mialem na jednych wachaczach w 166 86 tys i jade dalej cisza totalna ,nawet w 155 nie jest tak zle mimo ze jest bardzo sztywna ,ogolnie staram sie jezdzic ostroznie zwlaszcza po miescie jak widze dziure to ja omijam ale chyba kazdy tak robi
 
Amortyzatory
Powrót
Góra