[156] Świerszcz, skowronek....

  • Autor wątku Autor wątku Izabela
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

Izabela

Guest
Witam serdecznie po długim czasie nieobecniości, moja alfkę znowu coś boli :(, otóż w trasie po przejechaniu ok 50 km odzywa się świerszcz, dzwonienie, wydobywa się gdzieś z przodu auta.nie wiem co jest przyczyt\na, i przy jakich warunkach to występuje,bo raczej przy żadnych. po przejechaniu ( w trasie, bo w miescie jest cisza) tych 50 km odzywa sie ten swierscz,podzwoni z 10-15 min i cisza,za kilka minut znowu, a moze nawet byc spokoj do godziny i znowu świerszcz.strasznie mnie to denerwuje, poradzcie cos proszę, bo jestem gotowa w ciemno wymienic wszytskie paski jakie sa możliwe.dzieki wielkie
 
to wcale nie muszą byc paski ale i rolki je prowadzące, ewntualnie pompa wody itp. najlepiej zrzucic pasek napedzający urządzenia pomocnicze i sprawdzic.
 
rozrzad rolki itp wymienialam. oprocz paska klinowego i alternatora
 
Niespodzianka :? otóż te wszytskie dźwięki nie powodują u mnie paski-bo one są ok, ale sprężarka klimatyzacji (łożyska). Tak powiedział mechanik.Możecie mi podpowiedzieć jakie są koszta naprawy tego natrętnego skowronka- bo w trasie szczerze przyznam , że mnie nerwica bierze jak tego słucham.Teraz jest cicho bo są mrozy, ale jak sie ociepli to ten natręt znowu się włączy.
 
witam miałem to samo swego czasu tylko ze przy oplu vectra jak wlaczylem klime to sie wydawalo ze cos zdycha pod maska :) i mechanik powiedzial za wymiane tych ze lozysk jakies 150-250 zlociszy razem z robocizna ale to byl opel nie wiem jak sie ma sprawa z alfa
 
jesli nie włączasz w zimie klimatyzacji to nie powinno nic piszczeć bo spreżarka nie włącza sie przecież. U mnie "ćwierkało "w alternatorze. Po małej regeneracji jest ok. Jeśli jednak na 100% są to łożyska w sprężarce to staraj sie z niej nie korzystac i zregeneruj sprężarke, ponieważ gdy sie zatrze bedziesz musiał czyścić układ klimatyzacyjny.
Pozdrawiam
 
:roll: tylko, że mi piszy (świergoli), nawet przy wyłączonej klimatyzacji. Gdy samochod sie rozgrzeje, tak po przejechaniu ok 50 km. I co teraz?????
 
Izabela, u mnie taki świerszcz był w prawym daszku przeciwsłonecznym . Trzeszczy na zawiasie . Generalnie dźwięk nie do zlokalizowania , a pasażer siedzący przed nim nie potrafił określić skąd dochodzi :mrgreen: . Dla mnie na początku był to dźwięk dochodzący gdzieś z przodu auta :mrgreen:
 
Cholera, u mnie świerszcz siedzi w mocowaniu pasa bezpieczeństwa :?
jak się ruszam to kwiczy jak prosiak :lol:
ma ktoś jakieś rozwiązanie na to? rozebrać jakoś i przeczyścić?
 
Jest nowa teoria. Mam odłączoną sprężarkę klimatyzacji-bo to niby ona nak piszczała, dzis wyjazd do szczecina a ona znowu piszczy, zaczęła piszczeć tak po ok 1h jazdy, poświergoliła i przestała, po kilkunastu minutach znowu, potem nic jakiś czas i znowu.Ale przy naciskaniu hamulca świerszcze i piski metalu się odzywały tez. I nowa myśl, otóż wróciłam pamięcią kiedy po raz pierwszy alfetka zaczęła świergolić i wydobywać strasznie głośne metaliczne piski, było to po wymianie tarcz i klocków hamulcowych z przodu. I tak myślę czy te klocki, tarcze są tego przyczyną, bo jeżdżę po mechanikach i mówię ze piszczy gdziś przy silniku oni szukali i nic nie znaleźli, oprócz tej sprężarki, ż niby łożyska, odpięli ją i powiedzieli ze jest do naprawy ta sprężarka ale ze nie powinna już piszczec-a nadal piszczy.Więc, pytanie czy mylę się obwiniając tarcze i klocki za te natrętne hałasy????? bo już mnie one :evil:
 
Izabela napisał:
Więc, pytanie czy mylę się obwiniając tarcze i klocki za te natrętne hałasy????? bo już mnie one

witaj koleżanko!!!

nie nie mylisz się,jest to bardzo prawdopodobna opcja. ;//
takie popiskiwanie występuje wówczas gdy zacisk hamulcowy ma skorodowany tłoczek i nie cofa się do końca po zwolnieniu pedału hamulca,blokując delikatnie tarczę hamulcową.
najlepiej to sprawdzić jadąc bardzo wolno autem,wyrzucamy na luz i czekamy aż się prawie zatrzyma.jeśli w tym momencie czuć jakby coś nasze auto trzymało,to jest to oznaka że hamulce blokują. ;//
normalnie samochód powinien się wolniutko toczyć aż do zatrzymania się. :mrgreen:

dodatkowo w takiej sytuacji zespół piasta,tarca,koło bardziej się nagrzewa. :|

uff!mam nadzieję że udało mi się to wyjaśnić w przyswajalny sposób. :mrgreen:

proponuję zrobić przegląd hamulców żeby rozwiać wszelkie wątpliwości. :idea:


pozdrawiam!!!

andrzej
 
:) dzięki!! napewno zostanie to sprawdzone i dam znać czy tak się dzieje pozdrawiam
 
No to są już 2 opcje - łożysko w sprężarce i hamulce. Co do łożyska to uważaj, ponieważ nawet jak masz sprężarkę wyłączoną to łożysko od koła pasowego też pracuje. Dlatego nie radzę wybierać się w dłuższą drogę bo w przypadku zablokowania tego łożyska możesz doprowadzić do zniszczenia paska wieloklinowego, a znane są przypadki, że ten uszkodzony pasek wkręcał się w rozrząd i powodował poważne uszkodzenia silnika. Podobnie z hamulcami - jeśli nie odbijają i się mocno grzeją to możesz doprowadzić do wrzenia płynu hamulcowego i utraty możliwości zahamowania samochodu, a wtedy o wypadek nie trudno. Dlatego nie zwlekaj i koniecznie jedź do warsztatu.
 
jeśli to sprężarka, to będzie ćwierkał w zależności od prędkości obrotowej silnika, a jeśli hamulce to w zal. od prędkości jazdy, no i na stojącym nie ćwierknie ;]

wcisnięcie hamulca przy sprzęgniętym silniku to jednak obciążenie dla motoru, czyli też dla rolek i łożyska sprężarki. spróbuj hamować z wciśniętym sprzęgłem, i zobacz czy też będzie ćwierkał
 
v4l4r napisał:
jeśli to sprężarka, to będzie ćwierkał w zależności od prędkości obrotowej silnika, a jeśli hamulce to w zal. od prędkości jazdy, no i na stojącym nie ćwierknie ;]

wcisnięcie hamulca przy sprzęgniętym silniku to jednak obciążenie dla motoru, czyli też dla rolek i łożyska sprężarki. spróbuj hamować z wciśniętym sprzęgłem, i zobacz czy też będzie ćwierkał

hm....no tak, ale ona też ćwierka nie tylko podczas hamowania, ale też w trakcie jazdy, będę jeździła z wciśniętym sprzęgłem 8((( .To świergoli po nagrzaniu silnika, tak po jakiejś godzinie jazdy, i tak poświergoli, popiszczy, przestanie na jakiś czas potem znowu i tak na zmiane. Zauważyłam, ze też świergoli pezy hamowaniu dlatego podejrzenie padło na koła ,ze to własnie z tamtąd wydobywaja sie te paskudne dźwięki, a nie z okolic silnika jak mowilam caly czas mechanikom, a oni szukali wiatru w polu ;// , aha, i jaszcze jedno, dzis wracałam ze szczecina i... jak zaczęla piszczeć i akurat wchodziłam w zakręt to przy skręcie kierownicy (kół) przestawało piszczec, ale jak wyjechalam na prostą świergolenie znowu się odzywało, wkurza mnie to już niesamowicie, w dłuższą trasę to chyba bez stoperów ani rusz :evil:
 
a to może łożyska przy kołach, piasty, zawieszenie?

jeśli ta sprężarka jest na 100 zrąbana, to pozostaje wymienić i tyle (może się da wymienić samą zębatkę z łożyskami), i może całkiem przestanie ćwierkać ;)
 
niby tak, ale taka sprężarka kosztuje majątek :? , co do zawieszenia to bym się nie czepiała, bo wymieniłam z przodu wahacze górne i dole wraz ze sworzniem TRW, i łączniki stabilizatora, tak więc z tym jest ok,mechanik sam mi powiedział, ze sie pospieszylam z wymiana, bo mogła pojexdzić jeszcze na tamtych, ale się uparłam więć wymienil. Teraz albo ta przekleta sprężraka (łozyska czy koło pasowe) lub koła -świety raczy wiedzieć co jeszcze :( , w najblizszym czasie ZNOWU wybiorę sie do mechanika, ''kiedys mnie tam wyświęcą, i powiedzą babo czego ty chcesz od tego samochodu!!" :) , nie wiem czy mam sie smiac czy płakac.pozdrawiam
 
Amortyzatory
Powrót
Góra