[156] Sprężyny tylne, wzmocnione

Kacper_agh

Nowy
Rejestracja
Mar 7, 2009
Postów
418
Lokalizacja
Kraków
Auto
156 2.0 TS 1997
Koledzy, z góry przepraszam, bo pewnie temat był poruszany, ale wyszukiwarka mnie tu chyba nie lubi, bo nigdy nic nie moge znaleźć.

Mam problem z tylnym zawieszeniem. Zmieniałem juz 3 razy sprężyny z tyłu na oryginalne lub jakieś inne(średnio raz w roku zmieniam). Z każdymi jest ten sam problem.

Auto za nisko stoi, i często dobija, a jak się coś załaduje to już w ogóle nieprzyjemnie się jedzie i dobija często, nie mówiąc juz w ogole co się dzieje po przypięciu przyczepy.

Mam gaz i hak, więc trochę ciężaru więcej. Stąd moje pytanie. Czy ktoś ma sprawdzone, założone u siebie w podobnej sytuacji. Sprężyny które wyrównają wysokość tylu z przodem, i nie bedą dobijać przy obciążęniu, no i żeby wytrzymały chociaż z rok. Najlepiej prosiłbym o namiary na sklep.
Albo może zna ktoś jakiś sposób żeby zwiększyć sztywność sprężyny? choć wołalbym zmienić a nie kombinować, tylko nie chce kupić kolejnych sprężyn które mi nić nie poprawią.
Dobrze by było też gdyby bez obciążenia auto się prowadziło normalnie, nie było za twarde.

tak przy okazji mam do sprzedania sprężyny na tył które sie okazały obnizające.

Pozdrawiam
 
Gdzieś tam mam takie gumy, które się wsadza pomiędzy zwoje. Może o takim czymś pomyśl. Wiem, wiem - zaraz będą krzyczeć że to nie tak, że tak nie wolno itd, itp - no ale pomysł jakiś jest - tak? Przy okazji - amorki uratujesz jak tak bardzo ją obciążasz.
 
Amortyzatory mam nowe. niedawno zmieniane bo blachy zgniły i sprężyny poszły w dół ( uszkodzona opona..) wcześniej kiedyś spreżyna pękła w czasie jazdy i weszła w opone, podobnie opony do wymiany.. , nie mam szczęscia do tego tylnego zawieszania naprawdę. Wiec chciałbym kupić coś porządnego i o tym zapomnieć
 
Gdzieś tam mam takie gumy, które się wsadza pomiędzy zwoje. Może o takim czymś pomyśl. Wiem, wiem - zaraz będą krzyczeć że to nie tak, że tak nie wolno itd, itp - no ale pomysł jakiś jest - tak? Przy okazji - amorki uratujesz jak tak bardzo ją obciążasz.

A po co krzyczeć...? Wystarczy poczekać aż któryś zwój (zbytnio obciążony bo przejmie pracę tych, które się nie będą uginać) pęknie i kolega się wyleczy z takich patentów.

---------- Post added at 09:00 ---------- Previous post was at 08:47 ----------

Koledzy, z góry przepraszam, bo pewnie temat był poruszany, ale wyszukiwarka mnie tu chyba nie lubi, bo nigdy nic nie moge znaleźć.

Mam problem z tylnym zawieszeniem. Zmieniałem juz 3 razy sprężyny z tyłu na oryginalne lub jakieś inne(średnio raz w roku zmieniam). Z każdymi jest ten sam problem.

Auto za nisko stoi, i często dobija, a jak się coś załaduje to już w ogóle nieprzyjemnie się jedzie i dobija często, nie mówiąc juz w ogole co się dzieje po przypięciu przyczepy.

Mam gaz i hak, więc trochę ciężaru więcej. Stąd moje pytanie. Czy ktoś ma sprawdzone, założone u siebie w podobnej sytuacji. Sprężyny które wyrównają wysokość tylu z przodem, i nie bedą dobijać przy obciążęniu, no i żeby wytrzymały chociaż z rok. Najlepiej prosiłbym o namiary na sklep.
Albo może zna ktoś jakiś sposób żeby zwiększyć sztywność sprężyny? choć wołalbym zmienić a nie kombinować, tylko nie chce kupić kolejnych sprężyn które mi nić nie poprawią.
Dobrze by było też gdyby bez obciążenia auto się prowadziło normalnie, nie było za twarde.

tak przy okazji mam do sprzedania sprężyny na tył które sie okazały obnizające.

Pozdrawiam

Trochę dużo tych życzeń, ale w sumie mikołaj za rogiem:)

Po pierwsze za dobijanie nie są tylko sprężyny odpowiedzialne. Pasowało by zmienić również amortyzatory i odbojniki na nich bo pewnie już nie są pierwszej młodości. Po drugie jeśli zapinasz przyczepę to musi być wyważona (równomierne rozłożenie mas przed i za osią) a nacisk na hak nie powinien przekraczać tego, co na tabliczce znamionowej (zazwyczaj 40-70 kg). Butla nie dociąża wiele auta bo raczej nie wozisz wtedy pełnego baku benzyny.

Ogólnie dziwny ten przypadek bo ludzie na to się nie skarżą w sedanach. Możesz pokombinować ze sprężyną od SW ale wtedy Ci tył wywinduje lekko w górę więc nie wiem czy to dobry pomysł. Jeszcze bym sprawdził tulejki wahaczy tylnych bo one też są odpowiedzialne za sztywność zawieszenia.
 
Amortyzatory i odbojniki nowe. Czyli w alfie to normalne ze jak sie jedzie w 4 osoby to dobija zawieszenie na każdej większej muldzie? coś mi sie nei chce to to wierzyć.

Nawet bez obciązenia samochód krzywo stoi. przerwa między kołem tylnym a nadkolem jest ma na oko 2 cm. a jak są pasarzerowie z tylu albo delikatny ladunej to juz jest równo z nadkolami.
Czyli typowe obajwy padnietych sprężyn, ale moje sprężyny mają poł roku... oryginały z aso. Stad moje pytanie, chce kupić coś co bedzię troche trwardsze.

Co do sprezyn z SW słyszelem z kilku zródeł ze są te same co w sedanie, ale jak nie są to bym się skusił.

Ile kosztuję taki gwint, i czy jeździ się tak samo jak na zwyklym? ( nie jest jakis sztywny bardzo) ale szkoda mi wyrzucać nowe amortyzatory, bo do gwintu są chyba inne przeciez?
 
Amortyzatory i odbojniki nowe. Czyli w alfie to normalne ze jak sie jedzie w 4 osoby to dobija zawieszenie na każdej większej muldzie? coś mi sie nei chce to to wierzyć.

Nawet bez obciązenia samochód krzywo stoi. przerwa między kołem tylnym a nadkolem jest ma na oko 2 cm. a jak są pasarzerowie z tylu albo delikatny ladunej to juz jest równo z nadkolami.
Czyli typowe obajwy padnietych sprężyn, ale moje sprężyny mają poł roku... oryginały z aso. Stad moje pytanie, chce kupić coś co bedzię troche trwardsze.

Co do sprezyn z SW słyszelem z kilku zródeł ze są te same co w sedanie, ale jak nie są to bym się skusił.

Ile kosztuję taki gwint, i czy jeździ się tak samo jak na zwyklym? ( nie jest jakis sztywny bardzo) ale szkoda mi wyrzucać nowe amortyzatory, bo do gwintu są chyba inne przeciez?

Wg różnych katalgów sprężyny tylne sedan/kombi są takie same ale w oryginale chyba było rozróżnienie sedan czy sw. Co do gwintu to jest twardo. A powiedz czy zmieniałeś tylne poduszki amorków?
 
Chyba nie wymieniałem, bo nic mi z tyłu nie stukało, tylko ze starości zgniły blachy które trzymaja sprężyny. A czy te poduszki mają jakiś wpływ? Jak je sprawdzić?

W eperze znalazlem następujące numery sprężyn: 60613563,60662479, 60656313 Einbach, 60664019 Reina do sedana wszsytkie oraz do 60671075 SW.
Teraz mam pytanie, kto jakie zakładał do siebie z jakimi rezultatami? bo ja kupowałem tą pierwsza, i ona jest za miękka i szybko siada.

Czy ktoś zakładał sprężyne z SW do sedana?

Nie dodałem ze przez jakiś czas było w miarę ok, ale bardzo szybko zawieszenie siadło.

Co do masy to trochę jest więcej, bo sama butla waży z 30 kg, do tego gaz, hak waży 15 kg, poł baku paliwa dla zdrowia pompy, zapas itp.

Edit:
Sprawdziłem masy sprężyn w eperze:) nie wiem na ile to miarodajne ale zwykla waży 1,5 kg a do SW 2 kg więc na logikę powinna być sztywniejsza sporo.
Tylko czy ktoś to sprawdzał w praktyce.
 
Ostatnia edycja:
To mógłby mi ktoś powiedzieć czy można założyć sprężyny od SW do sedana?
 
temat stary ale aktualny... mam taki problem
Przed wymianą sprężyn, z tyłu wysokość od ziemi do rantu nadkola przez środek koła wynosiła 68,5 cm ale po zatankowaniu samochód siadał więc stwierdziłem, że wymienię sprężyny bo już czas.
Założyłem sprężyny GH.221002 (AR 147, 156), które to są niby wzmocnione i są dodatkowo wyższe od GH.221003 (model do SW).
Rezultat, auto stoi niżej. Wysokość do rantu mierzy 65 cm!!! O co chodzi?
Różnica między sprężynami jest taka, że stare mają 4 zwoje i są niższe, a nowe mają 5 zwojów i są wyższe... dobra zagadka.
Może ktoś ma jak zmierzyć mi wysokość z tyłu przy kołach r17 i podać, każda informacja będzie pomocna.
Po weekendzie jadę w daleką trasę i nie wiem co mam robić


...kilka godzin później
do SW są dwa rodzaje sprężyn, była zrobiona modyfikacja zawieszenia (6887) stąd ta różnica w wysokości. Jak są 4 zwoje to mają być 4 zwoje, a nie 5!
 
Ostatnia edycja:
Na własnym przykładzie:
Kupiłem nowe sprężyny do SW na tył, seryjne + seryjne amory = dobijało i tarło.
Kupiłem następnie sprężyny wzmacnianie + seryjne amory = dobijało i tarło.
Kupiłem do wzmacnianych sprężyn amory bilstein B4 = jest miodzio.

Problem nie są sprężyny tylko amorki.
Muszą być twardsze.
 
U mnie też po zmianie amortyzatorów na Bilstein B4 przestało dobijać, ale do tego miałem wcześniej założone bardzo niskie odboje. Identyczne jak z przodu. Założyłem zdecydowanie wyższe bodajże KYB (tak jak sprężyny) i wreszcie opony przestały obcierać o nadkola przy załadowanym samochodzie.
 
Ja mam sprężyny suplexa (wzmacniane, czy grubsze zwoje, jakoś tak) + B4 na tył i 4 osoby + bagaże nic ociera itp.
Felgi 17" 225/45 + dystanse 25 mm i elegancko jest.

3 razy zmieniałem sprężyny i one nic nie zmieniały. Muszę być twardsze amorki.
 
U mnie też po zmianie amortyzatorów na Bilstein B4 przestało dobijać, ale do tego miałem wcześniej założone bardzo niskie odboje. Identyczne jak z przodu. Założyłem zdecydowanie wyższe bodajże KYB (tak jak sprężyny) i wreszcie opony przestały obcierać o nadkola przy załadowanym samochodzie.

Niskie/krótkie odboje ma tylko sportpack (oraz krótsze amortyzatory i sprężyny).
 
Ostatnia edycja:
Ja mam sprężyny od sw w sedanie (plus butla z gazem i hak). 5,5 zwoja zamiast 4,5. Tyłek jest trochę wyżej. Siada jak nawalę 200kg cementu do bagażnika.
 
Jak masz jeden zwój więcej to są mocniejsze, dobrze rozumiem ?
 
Ja zamontowałem 5,5 zwoja firmy D&D i napisałem tylko jak jest u mnie.
Dawniej sprężyny do sportwagona miały 5,5 zwoja a do sedana 4,5. Nawet jak ściśniesz na maksa sprężynę 5,5 zwoja to będzie dłuższa niż ta 4,5 zwoja.
Być może teraz sprężyny mają po 4,5 zwoja ale są z grubszego pręta, może są z innej stali, może inaczej hartowane, może są lepsze - nie wiem.
A ty rozum jak chcesz.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra