[156] Słabo pali na ciepłym, za drugim/trzecim razem odpala....

Też od początku obstawiałem ten czujnik położenia wału, szczególnie że ktoś testował i na zimnym było ok, a po podgrzaniu nagle przestawał działać https://www.youtube.com/watch?v=yYqhg9spjfU

Dzisiaj jeszcze posprawdzam te rezystancje, znalazłem w katalogu https://catalogo.facet.eu/EN# że ten czujnik położenia wału ma mieć 900ohm przy 25C, mój z tego co mierzyłem miał chyba 650, są też dane do cewek.

Więc dzisiaj jeszcze raz do sprawdzenia:

- Czujnik położenia wału
- Czujnik temperatury cieczy

Podpięcie pod kompa i zczytanie najważniejszych logów.
 
@UPDATE

Czujnik wału pokazał 900 ohm czyli ok, przy 25C i odpalił bez problemu (muszę jeszcze go sprawdzić poza autem podgrzewając)

Czujnik temperatury cieczy sprawdziłem tylko na na kompie i działał prawidłowo, miernikiem nie było dojścia za bardzo i okazało się że jest 3 pinowy z taką bardziej kwadratową wtyczką.

30.jpg


Napięcie aku w MES czasami jest lekko niższe niż bezpośrednio na aku o ok 0.10v (pisze tam że jak jest duża różnica to żeby sprawdzić połączenia masowe)

Napięcie aku spadło do 7.5v ale odpalił bez problemu.
 
Ostatnia edycja:
No to zacznij od podmiany tego aku, bo 7,5 V to stanowczo za mało.
 
Przed chwilą sprawdziłem na "chłodnym" silniku i 3 razy pod rząd elegancko odpalał...więc na chłopski rozum aku i rozrusznik jednak jest ok (szczególnie że w zimie dawał radę bez problemów)

Wychodzi na to że coś się dzieje pod wpływem wyższej temperatury, pasuje mi to do czujnika wału, albo czujnika temperatury cieczy.

No nic chyba podmienię ten czujnik wału, wystarczy delphi? czy tylko bosch?
 
Miałam podobny problem, z utrudnionym rozruchem wyłącznie na ciepłym silniku. Czasem kręcił o odpalał za 3 razem, a czasem wcale nie kręcił. Na zimnym silniku było ok. Zimą też było ok.
- Przyczyną był akumulator, a konkretnie zwarcie na aku. Po wymianie aku na nowy – odpalał poprawnie również na ciepłym. Aku był jeszcze na gwarancji, aczkolwiek nie zupełnie nowy. Zimą problemów nie było. Za wyjątkiem tych rozruchów prądu w jeździe starczało, aż padł do cna, nie odpalił z kabli, a w MAR zapalały się i gasły kontrolki.
Najprościej w takim przypadku chyba pojechać do warsztatu z akumulatorami i podstawić nowy. Jeśli problem nie ustępuje, nie trzeba kupować nowego.

Sprawdzić czujnik temp. wody, ale nie w logach. Nie wiem na ile odłączenie czujnika i rozruch z błędem ECT będzie przydatny, ale chyba powinien przy błędzie ECT odpalić poprawnie w trybie awaryjnym? Co prawda ja się spotkałam z czymś takim, że przy uszkodzonym czujniku temp. wody nie odpalał na zimnym, zwłaszcza po nocy, a na ciepłym było ok.
 
To mnie teraz zaskoczyłaś, myślałem że wyższa temperatura nie ma wpływu na aku tylko niższa, a tu taki zonk, w takim razie muszę skoczyć jeszcze do zakładu z aku na sprawdzenie specjalnym przyrządem z wydrukiem.

Aku jeszcze jest na gwarancji ale od początku coś słabo kręci.
 
Aku sprawdzony i ma ok 390A prądu rozruchowego, a na postoju i wyłączonym silniku 12.58v, z tego co gostek mówił to że ok, jutro mam jeszcze raz podjechać po naładowaniu ok 8 godz i sprawdzi znowu, aha i przy choć jednej celi zwartej miałby już ok 10V napięcia.

Jak mu powiedziałem o dziwnym odpalaniu na gorącym silniku to powiedział że "dziwna sprawa" pomógł mi strasznie :)

Zakupiłem już sondę i czujnik wału, może jutro uda się wszystko wymienić.

Wyjeżdżając spod bloku odpalił ładnie (temp silnika 26C), u gościa ok 50C już słabiej kręcił ale odpalił, w czasie powrotu przy paczkomacie (90C) nie odpalił i kręcił bardzo wolno (jakby tempo zmienione na 1/4), po przekręceniu z powrotem i znowu na zapłon zaczął nagle kręcić w tempie normalnym 1/1 i odpalił bez problemu.

Sprubuję jeszcze jutro z odpiętym czujnikiem temperatury cieczy, odpalać na gorącym silniku.

CUDA.
 
Ostatnia edycja:
W tym silniku czujnik wału się głupio wymienia, bo niby wszystko jest na wierzchu, ale przeszkadza wydech - ręka wejdzie, ale już jej nie przekręcisz. U mnie mechanik luzował mocowanie silnika i delikatnie go opuszczał, jeśli dobrze pamiętam.
 
Z tego, co piszesz to ewidentnie coś się dzieje z prądem. Uważaj na te spadki napięcia bo sterowniki poduszek powietrznych w tych samochodach bardzo tego nie lubią i może to być powodem usterki sterownika. Wtedy wyskakuje błąd wewnętrzny 001 i sterownik jest do wymiany lub naprawy.
 
O dziwo to tylko w logach w mesa są te spadki do 7-7.5V, jak podłączyłem miernikiem to nie było spadków poniżej 10v (ale tutaj częstotliwość odświeżania jest dużo gorsza niż w mes)

Jutro jadę z naładowanym aku do sprawdzenia ponownego.

Pomierzę też cewki bo znalazłem wartości, pomiędzy wtyczką +- 0,33 ohm, a pomiędzy wyjściami fi4 i fi5 7500ohm.

Przy okazji posprawdzam jeszcze przewody WN, krótkie 6-7 ohm, średnie 7,5-9 ohm, długie 9-11 ohm.

Fajki na cewkach 2 kOhm.

W tym silniku czujnik wału się głupio wymienia, bo niby wszystko jest na wierzchu, ale przeszkadza wydech - ręka wejdzie, ale już jej nie przekręcisz. U mnie mechanik luzował mocowanie silnika i delikatnie go opuszczał, jeśli dobrze pamiętam.

Oj to niefajna informacja, jeśli znajomy nie da rady tego wymienić to raczej odpuszczę i zwrócę ten czujnik, bo niby podaje dobre wartości.
 
Ostatnia edycja:
Test numer 2 po całkowitym naładowaniu, nadal 360A prądu rozruchowego zamiast 460A, czyli niestety aku słaby i może to być jego wina, bo podobno wysoka temperatura też nie jest dobra dla akumulatorów.

Po naładowaniu na razie odpalił na ciepłym 2 razy pod rząd, zobaczymy co dalej...
 
Profesjonalny serwis aku stwierdził że aku jest dobry, było sprawdzane pod obciążeniem i pokazywał ponad 10V, rozruchowy 360A, spadek na rok może być do 15%, czyli przez 2 lata max 30%.

Nadal kręci "różnie" wolno/średnio/szybko i czasami nie odpala.

Wygląda to raczej na rozrusznik, więc daje ten na gwarancje i biorę inny, mam nadzieje że dobry.

Dzisiaj wymienię sondę w końcu.

Z czujnikiem wału jeszcze poczekam i będę sprawdzał rezystancję.
 
Ostatnia edycja:
@UP

Z wyglądu ok, przed chwilą sprawdzałem, połączenia też ok.

Właśnie wymieniłem sondę, 15 min roboty, a mechanicy już różne cuda gadali i wyskakiwali z ceną 90zł :)

Jak na razie przejechałem się trochę i rozgrzałem, odpaliłem kilka razy i jak na razie ok.

Ale muszę dłużej potestować, reakcja na gaz dużo lepsza na nowej sondzie, mocy też przybyło i wkręcanie na obroty dużo lepsze.
 
Gdybyś wyjmował rozrusznik, to wymiana czujnika wału jest wtedy bardzo prosta, bo czujnik jest pod rozrusznikiem i będziesz miał dobry dostęp, więc rozwaž, czy nie warto wymienić profilaktycznie, jeśli czujnik już kupiłeś.
 
Wkładałem łapę i można dostać się do tego czujnika wału od dołu w szczelinie między sankami a wydechem i można kręcić imbusem (chyba nr5) i patent ze sznurkiem przymocowanym do wtyczki jak przy wymianie sondy.

Na razie jednak wstrzymuje się z rozrusznikiem, jak będzie kręcił to olewam ten temat jednak.

Tak samo z czujnikiem wału (chyba że nadal będzie to samo)

Jutro więcej pojeżdżę i potestuje już na 100% czy się poprawiło czy nie.

Sonda była w opłakanym stanie z wyglądu, ale nie działało już też podgrzewanie i regulacja.

1.jpg
 
Ostatnia edycja:
Odpala jakby trochę lepiej ale nadal zdarzają się wolniejsze lub bardzo wolne kręcenia rozrusznikiem, w przyszłym tygodniu daje auto na wymianę rozrusznika i czujnika położenia wału hurtowo i mam nadzieje że będzie już w końcu dobrze.

Sama jazda ze sprawną sondą to poezja, moc, reakcja na gaz, szybkie wkręcanie i pewnie dużo niższe spalanie.
 
Ja też byłam zaskoczona, ale nie związkiem z wysoką temperaturą, bo ten był mi znany... Myślałam, że będzie to poważniejszy problem elektryczny. Akumulator wykazywał poprawne wartości w tych badaniach, które mogłam wykonać, a po podłączeniu pod prostownik był naładowany wystarczająco do rozruchu. Ale nie ma w tym nic dziwnego, bo odpalał w końcu a samochód długo jeździł pod obciążeniem. Po prostu czasami przez chwilę brakowało prądu lub był niestabilny do rozruchu.

Raczej chodziło mi o chwilowy brak lub niestabilność prądową, a taką usterkę trudno wykryć. W LDZ raczej by podstawili inny na 100% sprawny, generalnie mało kto potrafi wykryć takie uszkodzenie akumulatora. Jest to jednak w ściśle określonych warunkach.

Sonda nie myśli, daje dane do przemyśleń sterownikowi, a sterownik odpali przy niesprawnej lambda. Wg mnie to zły trop jeśli chodzi o rozruch w jakichkolwiek warunkach.
Na razie jest chłodniej, u mnie musiał być silnik fest rozgrzany, aby zaczął się problem z rozruchem. Wystarczyło poczekać i odpalał. Zimą odpalał bez problemu, ale pojawiał się błąd chwilowy sond lambda, głownie obwodu grzania, oraz błąd cewki. Z tym, że czasami na rozgrzanym wcale nie kręcił. Jednak skoro masz wykluczony akumulator, pozostaje życzyć powodzenia, aby problem był rozwiązany tak jak jest albo był prosty. Ja jedynie napisałam co mi się przytrafiło.
 
Ja sondę wymieniłem oddzielnie, bo stała za 500 mv i ze statusem cold, żeby nie palił jak głupi i odzyskał moc, o dziwo błędu nie było, a parametry złe.


Z odpalaniem to raczej będzie rozrusznik u mnie, bo kręci z różnymi prędkościami, a czasami się zwiesi.

Ale jak już kupiłem ten czujnik wału to wymienię profilaktycznie przy okazji wymiany rozrusznika (jest pod nim)

Dzisiaj po rozgrzaniu już zwolnił mocno przy odpalaniu i pod koniec przyśpieszył i odpalił.

Oby to nie był aku, bo wszystko będzie na darmo, ale raczej ufam tym "profesjonalistom" od aku.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra