156 przekładka z anglika

  • Autor wątku Autor wątku aro51
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

aro51

Guest
Czy ktoś robil, orientuje sie jak wyglada przeróbka 156 z kierownica z prawej strony na lewą strone ? Jaki jest koszt itd :?:
 
I co najwazniejsze od sierpnia tego roku, już nie zarejestrujesz w polsce takiego samochodu :D
 
bosniak_sg napisał:
I co najwazniejsze od sierpnia tego roku, już nie zarejestrujesz w polsce takiego samochodu

Sprawdzone ? Masz jakis link do takiej wiadomosci ?

Tak się sklada ze i tak musze wyjmowac silnik z tej alfy, więc nie byloby az tak duzego klopotu.
 
hej, takie pytanie, czemu nie zarejstruje juz alfy w polsce jak przeloze kierownice??
mam swoja juz pare mies. i jezdzilem w angli z nia. przerobka mnie cos kolo 5000 kosztuje.
a za autko dalem 4 razy mniej niz na polskich blachach.
 
wlasnie wrocilem z diagnostyki i z przegladem nie ma problemu.
samochud zostanie zarejstrowany jak kazdy inny
a co do czesci to ci proponuje tak jak ja kupic 156 po wypadku tylnim albo pocznym ja dalem 4500zl, i postawilem kolesiowi obydwa auta a robota 2000 do 2500.
a reszte czesci se sprzedasz.ja za swoja alfe zaplacilem nie cale 4000 w super stanie,byla okazja na aukcji policijnej w angli. to mysle ze mi sie przerobka oplaca bardziej niz za 15000 kupci 2,5 v6 na polskich blachach i znowu wkladac kase
 
Byc może w różnych województwach wprowadzono różne przepisy, w Nowym Sączu, nie przejdzie przeglądu technicznego samochód sprowadzony z wysp z przeróbka nie w ASO i którego fabrycznie nie przystosowano do takowej przeróbki, chodzi tu m.in. o wymiane grodzi.
 
HEJ w sprawie przekladki napisz do akuki on przegładał anglika i z tego co wiem mu się to bardzo opłacało. A sam widziałem jego alfe i powiem tobie rewelacja poprostu funkiel nufka nie śmigana. :mrgreen:
 
święta racja
Przerobiłem sobie i nie narzekam, ale muszę przyznać ze miałem parę kryzysików, ale pomalutku dałem rade!!!!
jeśli mógłby kupić tak 2004r anglika to nie zawahałbym sie ani chwili!
Stratny finansowo to na pewno nie jestem nie mówiąc o satysfakcji!
 
akuki napisał:
Przerobiłem sobie i nie narzekam, ale muszę przyznać ze miałem parę kryzysików, ale pomalutku dałem rade!!!!
Mógłbyś napisać co jest potrzebne z takich ważnych elementów mechanicznych typu maglownica i jak jest z wiązką elektryczną ? Aha no i z czym miałeś te klopoty ;>
 
bosniak_sg napisał:
Byc może w różnych województwach wprowadzono różne przepisy, w Nowym Sączu, nie przejdzie przeglądu technicznego samochód sprowadzony z wysp z przeróbka nie w ASO i którego fabrycznie nie przystosowano do takowej przeróbki, chodzi tu m.in. o wymiane grodzi.

rozne przepisy ??? no co ty mowisz...przepisy sa jedne i jedne obowiazuja na caly kraj.
 
Korczu napisał:
rozne przepisy ??? no co ty mowisz...przepisy sa jedne i jedne obowiazuja na caly kraj.

tak?, to cos nowego w naszym kraju, z tego co sie orientuje to duzo ma do powiedzenia w sprawach badań technicznych czy rejestracji, Starosta Powiatowy, a że w naszym kraju jest ich nie mało, w związku z powyzszym nie mało jest różnych przepisów, a szczególnjie dotyczących badań czy rejestracji.
 
hmm...no powiem ci ze mocno mnie zaskoczyłes tym faktem i nie chce mi sie w to wierzyc :roll:
 
żeby przełożyć anglika to musi byc zakład który wystawi ci papierek o zmianie konstrukcji musza miec uprawnienia a potem i tak jeszcze stacja diagnostyczna i tu pada decyzja czy auto przejdzie czy trzeba cos poprawiać jeszcze.

tyczy sie to tez np. vana na osobowy czy dodaniu foteli w tyle
 
Powiem tylko tyle, nie wiem skad wy zasysacie te informacje, ale wydaje mi sie ze z palca. Przyklad: moj wójek sprowadza samochody z UK przerabia je sam w garazu (zna sie na mechanice) i sprzedaje. Jego dzialalnosc nie jest w zaden sposob zarejestrowana, a tym bardziej nie ma na to zadnych paierow. Auta bez wiekszego problemu przechodza przeglad techniczny by potem rowniez bez wiekszych problemow je rejestruje. Takie są realia na dzien dzisiejszy.
 
aro51 napisał:
moj wójek sprowadza samochody z UK przerabia je sam w garazu (zna sie na mechanice) i sprzedaje. Jego dzialalnosc nie jest w zaden sposob zarejestrowana, a tym bardziej nie ma na to zadnych paierow.

zabrzmialo z lekka przerazajaco.....
 
a tak poważnie to idzie wszystko załatwić prawdopodobnie twój wujek zna pana z stacji diagnostycznej i po kłopocie
pewnie ze tez tak można nie mowie ze nie i może on robic lepiej niz jacyś z papierkiem ale napewno jest to potrzebne co na pisałem, przerabiałem temat w firmie wstawiając w busie 3 dodatkowe fotele zrobiliśmy to sami, bo co za filozofia wyciąć miejsce na szybe zamontować scianę i uspawac jakoś ramę na fotele i kupic ze szrotu fotele z pasami i zagłówkami ale tu powiedziano na ze musi to robic zakład który ma upranienia do zmian konstrukcyjnych pojazdu wtedy m.in pytałem się jak z anglikami bo przeciez mozna taniej kupic zrobic i jest fajna bella ale coż widac ze jest polska w polsce
 
Amortyzatory
Powrót
Góra