Witam,problem z grudnia to może już się rozwiązał ale opiszę swój przypadek z aktywatorem w 156 do wiadomości innych alfistów. Najpierw zapalała się kontrolka z sygnałem dźwiękowym, później się dowiedziałam, że ta kontrolka wskazuje problem ze skrzynią biegów m.in. samochód wysprzęglał, przez jakiś czas można było jechać jedynką, dwójką po czym znów sygnał dźwiękowy i wysprzęglenie. Jakiś czas radziłam sobie w ten sposób, że lokalny dystrybutor oleju tutella bił rekordy sprzedaży wszechczasów, co 2-3 dni szklanka

. W końcu postanowiłam zrobić z tym porządek i tu pierwszy błąd: pojechałam do specjalisty od automatycznych skrzyń biegów...po ośmiu godzinach tuż przed 22-gą, wyjechałam ztamtąd na lawecie do serwisu Alfy...
Po kilku dniach (!) wykluczania innych przyczyn zapadł wyrok: trzeba wymienić aktywator ( tą nakładkę na skrzynię biegów, która sprawia, że nie trzeba używać lewej nogi

. Cena ponad 7 tys....bo usłyszałam, jeśli nawet znajdę używany aktywator, to nie ma pewności, że zadziała, a poza tym ASO nie daje wtedy żadnych gwarancji...Cóż, powiedziałam, że mogą sobie wziąć TEN samochód ( wartość rynkowa 20 tys

, bo ja tyle za część po prostu nie zapłacę. Zapytałam, czy nie mogą tego naprawić. Usłyszałam, że nie - Kolejny błąd! Nie sprawdziłam, że są ludzie którzy reanimują aktywatory....Okazało się, że można dostać tą część ( nową) za około 4 tys....zł ( jakaś posezonowa wyprzedaż... a tak naprawdę, to można negocjować ceny części do starszych modeli). Zrujnowałam się ale wymieniłam i bella do dziś chodziła jak przecinak ( półtora roku) zero dolewania tutelli - regularnie sprawdzanej bo weszło mi w krew

. Napisałam do dziś, bo w drodze do pracy zapaliła mi się sławna kontrolka, samochód postanowił nie wzbijać się ponad 2 bieg...zjechałam na pobocze, pod maskę, lekki ubytek tutelli ale nie suchość ( w bagażniku oczywiście miałam jeszcze odpowiednią dawkę- przezorny zawsze ubezpieczony....)wlałam odpaliłam, biegi wznosiły się do 4- ki więc OK, 2 km później : niet, te same objawy...mało tego NOWOŚĆ : zgasła tablica rozdzielcza ( poza poświetleniem biegów i znajomą kontrolką) mało tego prędkośćiomierz nic nie wskazuje i nie działają silniczki podnoszące przednie szyby! I bądź tu mądry i pisz wiersze. Auto stoi w serwisie , jutro rano będę lub nie będę mądrzejsza co tym razem ... podzielę się z Wami newsami. Po cichu liczę na to, że to elektryka, ale może ktoś już miał podobne objawy i ma podejrzenia??? , problem z grudnia to może już się rozwiązał ale opiszę swój przypadek z aktywatorem w 156 do wiadomości innych alfistów. Najpierw zapalała się kontrolka z sygnałem dźwiękowym, później się dowiedziałam, że ta kontrolka wskazuje problem ze skrzynią biegów m.in. samochód wysprzęglał, przez jakiś czas można było jechać jedynką, dwójką po czym znów sygnał dźwiękowy i wysprzęglenie. Jakiś czas radziłam sobie w ten sposób, że lokalny dystrybutor oleju tutella bił rekordy sprzedaży wszechczasów, co 2-3 dni szklanka

. W końcu postanowiłam zrobić z tym porządek i tu pierwszy błąd: pojechałam do specjalisty od automatycznych skrzyń biegów...po ośmiu godzinach tuż przed 22-gą, wyjechałam ztamtąd na lawecie do serwisu Alfy...
Po kilku dniach (!) wykluczania innych przyczyn zapadł wyrok: trzeba wymienić aktywator ( tą nakładkę na skrzynię biegów, która sprawia, że nie trzeba używać lewej nogi

. Cena ponad 7 tys....bo usłyszałam, jeśli nawet znajdę używany aktywator, to nie ma pewności, że zadziała, a poza tym ASO nie daje wtedy żadnych gwarancji...Cóż, powiedziałam, że mogą sobie wziąć TEN samochód ( wartość rynkowa 20 tys

, bo ja tyle za część po prostu nie zapłacę. Zapytałam, czy nie mogą tego naprawić. Usłyszałam, że nie - Kolejny błąd! Nie sprawdziłam, że są ludzie którzy reanimują aktywatory....Okazało się, że można dostać tą część ( nową) za około 4 tys....zł ( jakaś posezonowa wyprzedaż... a tak naprawdę, to można negocjować ceny części do starszych modeli). Zrujnowałam się ale wymieniłam i bella do dziś chodziła jak przecinak ( półtora roku) zero dolewania tutelli - regularnie sprawdzanej bo weszło mi w krew

. Napisałam do dziś, bo w drodze do pracy zapaliła mi się sławna kontrolka, samochód postanowił nie wzbijać się ponad 2 bieg...zjechałam na pobocze, pod maskę, lekki ubytek tutelli ale nie suchość ( w bagażniku oczywiście miałam jeszcze odpowiednią dawkę- przezorny zawsze ubezpieczony....)wlałam odpaliłam, biegi wznosiły się do 4- ki więc OK, 2 km później : niet, te same objawy...mało tego NOWOŚĆ : zgasła tablica rozdzielcza ( poza poświetleniem biegów i znajomą kontrolką) mało tego prędkośćiomierz nic nie wskazuje i nie działają silniczki podnoszące przednie szyby! I bądź tu mądry i pisz wiersze. Auto stoi w serwisie , jutro rano będę lub nie będę mądrzejsza co tym razem ... podzielę się z Wami newsami. Po cichu liczę na to, że to elektryka, ale może ktoś już miał podobne objawy i ma podejrzenia???