[156] Problem z silnikiem 1.8 TS

Gość wiedział kiedy się pozbyć belli. Pchnął Cię na minę. Ale nie ma tego złego, zrobisz motor i będziesz się cieszył przez długi czas bezawaryjnością.
 
Zatarty silnik - tu nie ma co diagnozować albowiem to już trup. Nie jest to żadne pocieszenie ale każdy TS wcześniej czy później pada na tą chorobę.

Chyba że się w porę zajrzy w panewki :)
Zdejmujesz, mierzysz wał, jeżeli trzymie wymiar i nie porysowany to dajesz nowe panewki i śmigasz kolejne 100tys bez problemu.
Przynajmniej ja tak zrobiłem po kupnie i nie miałem problemu.
 
100 tys albo i wiecej, tylko trzeba dbac, olej pilnowac, nie butowac na zimnym, nawet jak ci temperatura silnika złapie 90stopni to jeszcze chwile odczekac zeby olej tez złapał temp roboczą, a wtedy ogień i ciesz sie teesem :D
 
W jakim to serwisie Boscha w Poznaniu zajmują się Alfami??????

W Gruszczynie była serwisowana między Poznaniem a Swarzędzem.

Jutro odwiedzę kolesia, który zna się na rzeczy i dam znać co zdiagnozował.

Oby nie okazało się, że kupiłem auto, które nadaje się na żyletki.
 
każde auto prędzej czy później czeka skończenie silnika, także głowa do góry będzie dobrze,lepiej zrobić ten silnik niż kupić drugi bo to jest bezsens
wszystko zależy jak poprzedni właściciele eksploatowali Twoje auto
być może okaże się,że to panewki ale sam zobaczysz nie ma co gdybać itd
też kiedyś kupiłem audi a3 wszystko ładnie pięknie a za parę dni patrzę a auto pali olej i z rury leci niebieski dym także każdemu może się zdarzyć
 
Ostatnia edycja:
Dlaczego zyletki odrazu ?. Jeżeli zawieszenie , elektryka ,blacha, tapicerka jest dobra autko posiada swoją wartość i to nie mala. Tylko szkoda silnika wiadomo

Wysłane z mojego HTC Sensation XE with Beats Audio Z715e przy użyciu Tapatalka
 
Tak to główna wada tych silników. W JTS wyeliminowano ten problem poprzez zastosowanie lepszej pompy olejowej.

A tu to jest tyle opini ile właścicieli. Jedni twierdzą że JTS też cierpi na panewki, bo to zwykły TS tylko z bezpośrednim wtryskiem, inni zaś że nie cierpi na problem panewkowy. Już się tyle nasłuchałem że nie wiadomo komu wierzyć :D
 
Diagnoza dla mojego auta: "Uszkodzone panewki na 2-gim tłoku"...Wszyscy doradzają mi zamiast remontu zmianę silnika w mojej Belli...także poszukiwania czas zacząć. Nie wie ktoś z forumowiczów czy jest gdzieś w wielkopolsce w miare tania AR 156 po wypadku ze sprawnym silnikiem?? Chodzi mi głównie o sam silnik ale chce go przed kupnem odpalić i posłuchać czy nie będzie podobnych problemów jak z moją Alfą. Może być też silnik 1.6 :)
 
A my doradzamy zrobić ten i będziesz zadowolony,co ci po używanym silniku większe koszty aby przykładowo silnik 1300zł 1500 plius robota min 500zl plus olej plus nowe płyny plus rozrząd bo niewiadomo w jakim stanie będzie w nowym silniku.Także lepiej się zastanowić czy nie lepiej go zrobić i będziesz śmigać.
Pewnie mechanicy doradzają zmianę silnika?bo nie chce im się robić,wolą mieć gotowe aby przełożyć i to wszystko,próżniactwo mechaników skąd ja to znam.
Gdybyś zdecydował się jednak na zmianę silnika ,to nie tylko osłuchanie ,ale lepiej wziąć kogoś kto zna się na mechanice niech obada silnik,kompresja,słuchowo,czy nie dymi itd
dużo jest silników już zdemontowanych także nie ma bardzo jak sprawdzić kondycji,niby dają gwarancję rozruchową,ale przełożenie silnika min 500zł i jak okaże się,że silnik lipa?500zł do tyłu.
 
Ostatnia edycja:
Popieram kolegę wyżej, ja bym remontował ten silnik i był pewnym czym jeżdżę. Kupisz inny silnik i nie wiesz nawet jak był wcześniej eksploatowany, nigdy nie masz pewności czy za 10 czy 20 tyś km nie zacznie pukać panewka.
 
Niestety kolego nie masz racji, olej się nagrzewa dużo, dużo wolniej niż płyn chłodzący.
Potwierdzone odpowiednimi wskaźnikami.
Zgadza się
Po 3,7 km ciecz chłodząca nagrzewa się do wymaganych 80 stopni w benzynie w czasie 12 min, a dla diesla jest to 8,3 km w czasie 14 min. Układ chłodzenia czuwa nad tym żeby silnik nie nagrzał się powyżej 105 stopni.


Olej w skrzyni biegów nagrzał się po 7,7 km to jest 12 min. Dzięki temu że jego temperatur pracy nie jest wysoka (60 -110 stopni) olej się nie utlenia, więc często nie trzeba go wcale wymieniać. Im szybciej jedziemy tym olej ma wyższą temperatura, za niska temperatura powoduje podwyższone opory.


Najdłużej natomiast nagrzewa się sam olej silnikowy, która odbiera dużą część ciepła. Jego temperatura podnosi się wolniej niż ciecz chłodząca, ale osiąga wyższe wartości. Optymalny zakres temperatur dla oleju to między 80 - 110 stopni. Powyżej 150 stopni traci swoje właściwości.
 
Ostatnia edycja:
Niestety kolego nie masz racji, olej się nagrzewa dużo, dużo wolniej niż płyn chłodzący.
Potwierdzone odpowiednimi wskaźnikami.

Miałem kilka lat temu w jednym aucie wskaźnik temperatury oleju i stąd moja wiedza - skoro jednak twierdzicie inaczej pewnie się pomyliłem. Sama temperatura oleju jest oczywiście wyższa niż płynu chłodzącego.
 
Po dłuższej nieobecności mogę się pochwalić tym co zrobiłem. A więc silnik w mojej 156 już wymieniony na młodszy i z mniejszym przebiegiem. Udało się go dostać okazyjnie i wraz z przekładką wyszło znośnie :) ale mam troszke inny problem, bo zaczęła mi wariować elektryka w autku. Mój problem polega na tym, że wciskając pedał hamulca świecą wszystkie stopy jak trzeba plus do tego prawy przeciwmgłowy z tyłu :( aby problemów było więcej jak włączę przeciwmgłowe tył to oprócz nich lewy stop się świeci jakbym miał pedał hamulca wciśnięty :( miał ktoś podobny problem??
 
Amortyzatory
Powrót
Góra