[156] łożysko oporowe?

  • Autor wątku Autor wątku krzysiek-lex
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

krzysiek-lex

Guest
Witam może ktoś mi powie czy ja mam w swoim autku (156 1.8 TS, 144KM ) łożysko oporowe zwykłe (mechaniczne) czy hydrauliczne? Zaczyna mi świergotać jak jest zimny silnik więc szykuję sie do wymiany ale ogólnie mam problem jakie jest u mnie bo w żadnym sklepie nie potrafią mi pomóc. Prosze o pomoc. Pozdrawiam
 
A jak Twoim zdaniem wygląda łożysko oporowe hydrauliczne? :shock:
Łożysko oporowe jest jak w każdym samochodzie z metalu, natomiast poruszane jest za pomocą tzw. wysprzęglika, który jest urządzeniem hydraulicznym. Jak naciskasz pedał sprzęgła to wytwarzane jest ciśnienie płynu (tego samego, który zasila układ hamulcowy) i poprzez wysprzęglik i łożysko oporowe (wyciskowe) siła przenoszona jest na docisk sprzęgła.
 
chyba mnie nie zrozumiałeś. zasade działania to ja znam, pytałem sie o rodzaj jaki ja moge mieć u siebie. Niewiem czy jest mechaniczne czy hydrauliczne, nigdy tego nie rozbierałem więc nie wiem jak to wygląda a kłopot w tym że i w sklepie nie mogą mi pomóc, na aledrogo nie ma łożysk oporowych (wyciskowych) tylko opisane jest to jako "aktywator wycisku", domyślam się że jest to oczywiście łożysko oporowe hydrauliczne tylko nie wiem czy jest razem z wysprzęglikiem, czy to jest integralna część tz łożysko i wysprzęglik? Jeżeli mam sie pytać w sklepie to o co mam pytać? o łożysko oporowe czy aktywator wycisku? no i dalej to samo, czyli co ja mam? gdzieś widziałem komplet tz. tarcza, docisk i łożysko i to łożysko było zwykłe to był komplet bodajże do 2,0 ja mam 1.8 TS czy to jest to samo? Prosze pomóżcie mi ale bez takich tematów jak kolega mi tu wciska opisując zasade działania i z czego jest zrobione. Najlepiej by było wyjąć to łożysko i mieć na wzór ale to po pierwsze nie takie proste ( sporo roboty) a po drugie samochód jest mi potrzebny.Jest i trzecia możliwość: kupić w serwisie fiata (byłem i się pytałem) kompletne sprzęgło łącznie z łożyskiem za 900 pare zł no ale tu w gre wchodzi kasa...
 
Dzięki Bany, czy ten wysprzęglik to wszystko co potrzebuje czy do tego coś jeszcze?
 
Rzeczywiście, nie zrozumiałem Cię - myślałem, że jesteś zainteresowany zasadą działania mechanizmu wyciskowego sprzęgła i w żadnym wypadku nie zamierzałem wciskać Ci kitu.
Oczywiście w naszych alfach to łożysko jest połączone z wysprzęglikiem hydraulicznym i stanowi jedną całość. Co prawda były też alfy posiadające osobno wysprzeglik i klasyczne łożysko wyciskowe (chyba m.in. modele 33).
Jeśli kupisz to, co na allegro nazywają aktywatorem wycisku to będzie dobrze.
 
Dzięki. Już chyba wiem o co tu biega. Kolega BANY podał mi link do tego wysprzęglika firmy LUK za 147 zyla, ciekaw jestem opini na temat tej firmy, czy warto? Bo to co widziałem do tej pory poniżej 200 nie schodzi.
 
Też mi się widzi trochę tanio. Pytanie, czy warto ryzykować za kilkadziesiąt zł? Ja, póki co, mam nie najlepsze doświadczenia ze sprzedażą wysyłkową, jak chodzi o części zamienne do mojej alfy. Myślę, że w tym przypadku lepiej byłoby kupować w normalnym sklepie, bo przynajmniej będziesz widział, co bierzesz, a tak to może być różnie - albo kot w worku, albo tandeta, która w miesiąc po zamontowaniu będzie ciekła.
 
Luk z tego co pamietam to niezla firma
 
Popatrzyłem sobie na opinie ludzi którzy też u niego kupowali i nie ma rzadnych negatywów, to też chyba jakiś wyznacznik do tego że może warto kupić?
 
krzysiek-lex napisał:
Dzięki. Już chyba wiem o co tu biega. Kolega BANY podał mi link do tego wysprzęglika firmy LUK za 147 zyla, ciekaw jestem opini na temat tej firmy, czy warto? Bo to co widziałem do tej pory poniżej 200 nie schodzi.
popytaj tutaj: www.autosklep24.pl podasz im numer nadwozia i z pewnością dobiorą Ci właściwą część. Ceny nie znam, ani producenta, bo się tym nie interesowałem. Kupowałem jednak u nich rozrząd do mojej Alfy i mają bardzo profesjonalne podejście do klienta, a porównując ceny, nigdzie nie kupiłbym równie pewnego towaru za te pieniądze.
Pozdrawiam.
- Rafał
 
Rafał, byłem na tej stronce już wcześniej i z tego co widziałem to nie mają nic do sprzęgła w tej chwili. A co do ich profesjonalizmu to opinie mogą być podzielone, w moim przypadku było tak: zamówiłem u nich uszczelke pod klawiature i przysłali mi (niema co mówić- szybko,to akurat plus) ale taka podróba.... Cienka i po założeniu olej mi ciekł. Zadzwoniłem do nich i mi powiedzieli że taki zamiennik i powinien pasować. Chcieli jeszcze nr nadwozia i inne dane auta i mieli się jeszcze ze mną skontaktować ale do dnia dzisiejszego cisza jak makiem zasiał... Kupiłem na allegro za 60 zł i jak orginał. Teraz mam spokój. Moze to odosobniony przypadek. Zastanawiam się ile jeszcze będe mógł pojeździć na takim piszczącym łożysku? Wspomniałem wcześniej że jak się silnik rozgrzeje to pisk znika, więc może jeszcze z miesiąc da rade..? Teraz mam inne wydatki, wymiana klocków na wszystkich 4 kołach, wymiana płynu w ukł. chłodzenia, kupienie i założenie fartucha pod silnik bo niemam a wymieniałem rozrząd i nie chcę żeby mi się przez zimę zbierał tam jakiś syf.
 
krzysiek-lex napisał:
Rafał, byłem na tej stronce już wcześniej i z tego co widziałem to nie mają nic do sprzęgła w tej chwili. A co do ich profesjonalizmu to opinie mogą być podzielone, w moim przypadku było tak: zamówiłem u nich uszczelke pod klawiature i przysłali mi (niema co mówić- szybko,to akurat plus) ale taka podróba.... Cienka i po założeniu olej mi ciekł. Zadzwoniłem do nich i mi powiedzieli że taki zamiennik i powinien pasować. Chcieli jeszcze nr nadwozia i inne dane auta i mieli się jeszcze ze mną skontaktować ale do dnia dzisiejszego cisza jak makiem zasiał... Kupiłem na allegro za 60 zł i jak orginał. Teraz mam spokój. Moze to odosobniony przypadek. Zastanawiam się ile jeszcze będe mógł pojeździć na takim piszczącym łożysku? Wspomniałem wcześniej że jak się silnik rozgrzeje to pisk znika, więc może jeszcze z miesiąc da rade..? Teraz mam inne wydatki, wymiana klocków na wszystkich 4 kołach, wymiana płynu w ukł. chłodzenia, kupienie i założenie fartucha pod silnik bo niemam a wymieniałem rozrząd i nie chcę żeby mi się przez zimę zbierał tam jakiś syf.
No to faktycznie, nieciekawie Cię potraktowali. ja na ich temat słyszałem przychylne opinie i dlatego zdecydowałem się na zakup w tym sklepie.
Natomiast co do sprzęgła, to nigdy nie wiadomo. Znajomy kupił Punto z piszczącym łożyskiem i pojeździł tak 3 tygodnie, po czym naraz padło i po jeździe. Tak więc musisz się z tym liczyć, że nie znacie dnia, ani godziny. Aczkolwiek życzę, coby służyło Ci jak najdłużej.
Jeśli chodzi o osłonę pod silnik - polecam.
Moją wyrzuciłem, bo jakaś podróba była, co prawda elastyczna, ale szlag ją od temperatury wydechu trafił i strasznie obwisła. Kupiłem więc na allegro używaną, ale za to oryginalną. Zamontowałem i jest OK. Polecam z tego względu, że w porze deszczowo - śnieżnej zapewni czystość przedziału silnikowego, a poza tym szybciej silnik się nagrzewa i potem na postoju dłużej utrzymuje temperaturę.
Pozdrawiam.
- Rafał
 
witam kolegę!!! z pytaniem jak długo pojeździsz na tym łożysku jest jak z wróżeniem z fusów...
możesz pojeździć pół roku albo tydzień,na to niema reguły :?
ja u siebie niedawno wymieniałem wysprzęglik,założyłem oryginalny (kosztował około 220zł) i powiem ci jak odkręciłem skrzynię od silnika to wszystko mi się rozsypało,a wcale nic nie szumiało podczas jazdy i płyn też nie ciekł.sprzęgło działało bez zarzutu...
z wymianą tego podzespołu jest dużo roboty.trzeba będzie wyjąć skrzynię biegów,albo ją sporo odsunąć ( ja u siebie wymieniałem to mając silnik ze skrzynią wyjęte z auta więc nie jestem pewien do końca :|?: )
dam ci jeszcze kilka wskazówek przydatnych przy odpowietrzaniu sprzęgła.operacja jest banalnie prosta pod warunkiem że się zna zasadę działania tego odpowietrznika.bardzo ważne jest to żeby druciane zabezpieczenie siedziało ściśle na swoim miejscu w wysprzęgliku(tuż przy wejściu przewodu z pompki sprzęgłowej).
na końcu tegoż przewodu jest metalowa końcówka z gumowymi pierścieniami uszczelniającymi,na tej końcówce są dwa rowki...
wpinasz przewód w wysprzęglik w zabezpieczenie na pierwszy rowek(można założyć na końcówkę odpowietrznika jakiś przezroczysty przewód)i czekasz aż powietrze ujdzie z wysprzęglika a zacznie lecieć płyn.można raz lub dwa wcisnąć pedał sprzęgła tylko że pedał nie wróci,trzeba go odciągnąć.następnie dociskasz przewód w gnieździe wysprzęglika do oporu aż zaskoczy na drugi rowek.gotowe!!! :DDD
sprzęgło zostało odpowietrzone.

pozdrawiam!!! :mrgreen:
 
Jednym słowem koledzy, sugerujecie mi tak po cichu abym najpierw wymienił wysprzęglik a w następnej kolejności pozostałe rzeczy? Co do roboty to mam znajomego mechanika który podjoł się tego karkołomnego zadania za 150 zł, tylko zastanawiam się czy da rade odpowietrzyć później sprzęgło. Nawiasem mówiąc, ten koleś nie zdaje sobie chyba sprawy ile tam jest roboty... ale ja go z błędu nie będe wyprowadzał.
 
krzysiek-lex napisał:
Nawiasem mówiąc, ten koleś nie zdaje sobie chyba sprawy ile tam jest roboty... ale ja go z błędu nie będe wyprowadzał.
Wypadałoby aby sprzęgło robił Ci ktoś, kto wie ile tam jest roboty. Innymi słowy mówiąc, mechanik, który już kiedyś sprzęgło w AR wymieniał.
Pozdrawiam.
- Rafał
 
krzysiek-lex napisał:
Jednym słowem koledzy, sugerujecie mi tak po cichu abym najpierw wymienił wysprzęglik a w następnej kolejności pozostałe rzeczy? Co do roboty to mam znajomego mechanika który podjoł się tego karkołomnego zadania za 150 zł, tylko zastanawiam się czy da rade odpowietrzyć później sprzęgło. Nawiasem mówiąc, ten koleś nie zdaje sobie chyba sprawy ile tam jest roboty... ale ja go z błędu nie będe wyprowadzał.


krzysiu!!!roboty jest naprawdę sporo i kolega naprawdę potraktował cię bardzo ulgowo,ale jak ktoś ma pojęcie to ogarnie to w ciągu kilku godzin. :DDD
co do odpowietrzenia sprzęgła,to objaśniłem to w miarę przejrzyście więc nie powinno być problemów.proponowałbym ci jeszcze przy okazji,jak będą wyjęte półosie napędowe wymienić uszczelniacze ich gniazd w szkrzyni biegów.oczywiście jak są widoczne ślady wycieków oleju. ;//
to chyba tyle...
pozdrawiam!!! :DDD
 
oryginał czy luk nie ma znaczenia i tak w pudełku jest valeo.
jażdze na takim i jest ok
 
Dzięki koledzy za wszystkie rady i podpowiedzi. Dam sobie jeszcze z tydzień czasu aż kaska mi wpłynie na konto, wtedy zamawiam ten wysprzęglik i na warsztat. Pozdrawiam
 
Ja przy ewidentnie uszkodzonym łożysku oporowym - po wciśnięciu pedału sprzęgła hałasowało strasznie, było mnie (a właściwie Alfę) słychać pewnie na jakieś 100 m , przejechałem ok. 1500 km a następnie o własnych siłach i z duszą na ramieniu dojechałem do Pabla http://pablogarage.pl (jakieś 100 km), gdzie wymieniłem całe sprzęgło.
Z informacji uzyskanych m. in. na tym forum (szukaj), uznałem, że lepiej wymienić kompletne sprzęgło - skoro trzeba wyjmować silnik i odłączać skrzynię - innego dojścia do łożyska oporowego nie ma, to nie warto bawić się w półśrodki tylko polecieć po całości. A że zbiegło się to z wymianą rozrządu i sprawdzeniem całego auta to decyzja mogła być tylko jedna.
Sprzęgło Valeo kupiłem na Allegro http://www.allegro.pl/item429851377_429851377.html i jest identyczne z fabrycznym. Teraz mogę się cieszyć z bezproblemowej jazdy :D

A tak przy okazji... Do Pabla naprawdę warto jechać, koszt paliwa zwróci się z pewnością w jakości i cenie usługi. A tu masz opinie na jego temat umieszczone na forum www.alfa-lancia.pl: Pablo i lego klienci ;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra