147 2.0 150 km

Rejestracja
Sty 21, 2019
Postów
18
Auto
Alfa Romeo 147 2.0l
Witam. Mam pytanie odnoście silnika 2.0 TS 150 km w Alfie 147 2002 rok. (z gazem) jakie są usterki, koszty napraw i jak zapobiegać. Dopiero co kupiłem I chciałbym poznać opinię osób które się znają. Wiem że auto ma problemy z panewkami i wariatorem. Lecz ile z tego jest prawdą nie mam pojęcia. Jak już mówiłem wcześniej chciałbym poznać jakie usterki, jak zapobiegać I koszty napraw oraz na co uważać przy tym silniku
 
Prawda jest taka, że będąc x właścicielem to już masz niewiele do powiedzenia. Jak ktoś miał w piczy regularne wymiany oleju i lał byle co, to nie znasz dnia ani godziny.

Kontrola poziomu oleju to podstawa. Sprawdź ile będzie go ubywało i na tej podstawie możesz ocenić stan silnika. Na pewno wymień świece i przy tej okazji warto sprawdzić kompresję na poszczególnych cylindrach. Wariator warto wymienić co drugą wymianę rozrządu.
 
Jak sie boisz o panewki to sciągaj miskę i sprawdź w jakim stanie są korbowodowe bo jak kolega wyżej napisał nie znasz dnia ani godziny no chyba że znasz historie tego auta i wiesz jak było serwisowane. Jeżeli chodzi o koszty to sam nowy wariator kosztuje 1000zł (orginal w ASO, można poszukać regenerowanej używki wtedy będzie taniej) a przy wymianie rozrządu w 2.0 dochodzi jeszcze pasek wałków balasujących. No i najważniejsze w TS to stan oleju - powinien być non stop pod maksa ze względu na wariator chociaż podobno te nowe są zmodyfikowane i nie wypływa z nich olej podczas postoju. Jeżeli chodzi o spalanie oleju to do 0.5l na 1000km bym sie nie przejmował ale powyżej a nawet 1l to juz oznacza że silnik swoje najlepsze lata ma za sobą. Chociaż z tym olejem to róznie ludzie mówią, mój 1.6 bierze jakieś 0.7l max w zależności od stylu jazdy i jakości oleju ale mocy mu nie brakuje i żadnego dymka nie puszcza z wydechu nawet przy odcince ?? Oprócz spalania oleju od 40tys. km żadnych problemów z tym silnikiem nie miałem.
 
Zalej oleju na maksa, zrób 500km i zobacz ile ubyło ;) Niestety TSy biorą olej a przy zakupie ciężko ocenić tak na prawde ile.
Mojego TSa mam z półtora roku i można powiedzieć że to silnik hybrydowy(benzyna+olej) w wydaniu włoskim :) mój bierze nawet więcej niż kolega wyzej napisał bo w okolicach 1,5-2L oleju Volvoline Synpower 5w40 na 1000km i to bez różnicy czy jeżdze spokojnie czy autostrada 200km/h. Wychodzi że stan agonalny ale autko pali od strzała, chodzi cicho, wkręca się, o dziwo dymi ale nie na niebiesko.
Nie jestem mechanikiem ale myśle drogi są dwie:
1. Kluczem programu są pierścienie tłokowe które się zapiekają i przepuszczają olej. Jeśli nikt za wczasu temu nie zaradził to olej traci własciwości i ciśnienie i za tym idzie cała litania elementów które ulegają uszkodzeniu. Żeby temu zaradzić trzaba znaleźć mechanika który robi TSy i zrobi kompletny remont czyli prawdopodobnie: honowanie cylindrów, wymiana tłoków na dopasowane do nowej średnicy cylindra, wymiana panewek, szlif wału korbowego + cala masa uszczelek, simmeringów przy tym. Koszt kilka tys. złotych, czyli wartość auta i raczej mało kto chce się tego podjąć - ja nie znalazłem

2.Kupować ten olej, pilnować żeby było ciągle pod maks i cieszyć się jazdą ze świadomością że prędzej czy później coś się stanie i wtedy już tylko na części;( Pytanie tylko kiedy to się stanie, ja mam w miarę mały przebieg rzędu 120tys i wygląda na orginalny ale czytalem już o TSach którym obróciły się panewki przy 90tys więc nie jest to żaden argument.

Ad.1 olej może też cieknąć uszczelniaczami zaworowymi. Tutaj wymiana wymaga zdjęcia głowicy ale i tak byłoby taniej niż zabawa z dołem silnika. Niestety ten przypadek jest chyba rzadkościa.

Po kupnie obowiązkowo trzeba też zrobić rozrząd ale ja z tym poczekałem właśnie żeby zobaczyć co z resztą. Teraz przymierzam się żeby go zrobić i dalej pójdę chyba scieżka nr 2 ;)

Poobserwuj ten olej a najlepiej go wymień i napisz jak to u Ciebie wygląda;) życze Ci żeby nie było tak źle;)
 
Zalej oleju na maksa, zrób 500km i zobacz ile ubyło ;) Niestety TSy biorą olej a przy zakupie ciężko ocenić tak na prawde ile.
Mojego TSa mam z półtora roku i można powiedzieć że to silnik hybrydowy(benzyna+olej) w wydaniu włoskim :) mój bierze nawet więcej niż kolega wyzej napisał bo w okolicach 1,5-2L oleju Volvoline Synpower 5w40 na 1000km i to bez różnicy czy jeżdze spokojnie czy autostrada 200km/h. Wychodzi że stan agonalny ale autko pali od strzała, chodzi cicho, wkręca się, o dziwo dymi ale nie na niebiesko.
Nie jestem mechanikiem ale myśle drogi są dwie:
1. Kluczem programu są pierścienie tłokowe które się zapiekają i przepuszczają olej. Jeśli nikt za wczasu temu nie zaradził to olej traci własciwości i ciśnienie i za tym idzie cała litania elementów które ulegają uszkodzeniu. Żeby temu zaradzić trzaba znaleźć mechanika który robi TSy i zrobi kompletny remont czyli prawdopodobnie: honowanie cylindrów, wymiana tłoków na dopasowane do nowej średnicy cylindra, wymiana panewek, szlif wału korbowego + cala masa uszczelek, simmeringów przy tym. Koszt kilka tys. złotych, czyli wartość auta i raczej mało kto chce się tego podjąć - ja nie znalazłem

2.Kupować ten olej, pilnować żeby było ciągle pod maks i cieszyć się jazdą ze świadomością że prędzej czy później coś się stanie i wtedy już tylko na części;( Pytanie tylko kiedy to się stanie, ja mam w miarę mały przebieg rzędu 120tys i wygląda na orginalny ale czytalem już o TSach którym obróciły się panewki przy 90tys więc nie jest to żaden argument.

Ad.1 olej może też cieknąć uszczelniaczami zaworowymi. Tutaj wymiana wymaga zdjęcia głowicy ale i tak byłoby taniej niż zabawa z dołem silnika. Niestety ten przypadek jest chyba rzadkościa.

Po kupnie obowiązkowo trzeba też zrobić rozrząd ale ja z tym poczekałem właśnie żeby zobaczyć co z resztą. Teraz przymierzam się żeby go zrobić i dalej pójdę chyba scieżka nr 2 ;)

Poobserwuj ten olej a najlepiej go wymień i napisz jak to u Ciebie wygląda;) życze Ci żeby nie było tak źle;)
I z tym remontem nie do końca musi być tak kolorowo. Doliczyłbym nowe tłoki, a wału często-gęsto nie da się już zeszlifować i pozostaje kupno używki, o którą coraz trudniej.
Moim zdaniem zrobienie go po 'po Bożemu' to 7-8k u kogoś, kto naprawdę wie co robi.

TS sprawny nie bierze oleju i jest to potwierdzone info na co najmniej 3 egzemplarzach, które widziałem i mam bieżący kontakt z właścicielami ;)
 
Ja na 6tys dolałem 1.2l teraz po remoncie głowicy mówią że jak zrobisz głowice kompresja wzrośnie nieznacznie i wzrośnie pobór oleju . GLOWICE Z USZCZELNIACZAMI ROBIŁEM .
Po zakupie pierwszy raz wystarczyło mi bańka 5l na wymianę i dolewki druga wymiana już brakło 5l na wymianę i dolewki przez 9200i dokupiłem 1l i z tamtej litrowej z 400ml dolalem.
Olej wymieniam jak już jest 9400-9600 jak się zdąży parę.km w te czy w te nie robi różnicy . Ja jeżdżę na Motul 6100 10w40 ma dodatki redukujące konsumpcję oleju. Valvolone Max Live też go maja

2.5 NA 1000KM to Renault brał mi niecałe 2 i pierścienie były wtopione w tłoki normalnie odpalał miał moc czuć było spadek mocy dopiero przy 5os i bagażu że coś nie tak wtedy pod górkę .
Przy wymianie oleju w 2.0 wrzucić Panewki Korbowodowe nowe nie pieniądze koło 100zl dobrej firmy i spać spokojnie olej zmieniać przed 10tys .
Bo to korbowodowe padają przeważnie a odkręcić miskę i tłoki do góry włożyć nowe panewki nie dużo roboty.
Z początku nie dawać odrazu by nowe Panewki się ułożyły i spokój na jakie 60tys jak nie więcej.

Po honowaniu nowe tłoki ? Przecież honowanie to tylko robienie jodełki by pierścienie się złapały . Mi Reno pod koniec łykało już nawet 1l na 350km a w 1.9dci problem z panewkami jest kosmiczny . Bez zamków i producent w książce każe olej zmieniać co30tys nawet inspekcja oleju jest na tyle ustawiona i jak ktoś tak robił ( pierwszy właściciel )to teraz skutki były ,zapieczone pierścienie.
Ja bym głowice oddał do zrobienia planowanie z USZCZELNIACZAMI (wymiana ) zaworów szlif zaworów gniazd zaworowych itp u nas dałem 250zl do 1.6 TS w Alfie 147 ale tam robiłem uszczelkę tylko.
Do 1.9dci ale w Krakowie 400 wzięli ale tam droższy zakład
Wyciągnął tłoki wyczyścił Komplet nowych Pierścieni tuleje przechonowac dać nowe panewki korbowodowe i wystarczy obejrzeć wał czy nie ma rys pod panewkami później złożyć oczywiście Komplet uszczelek na cały silnik zimering wału przód i wałków rozrządu do tylniego trzeba by skrzynie i sprzęgło zrzucić nie bawić się tym bo koszta a będzie sprzęgło kiedy do wymiany to zlaozy nowy uszczelniacz od strony sprzęgła .
Nie trzeba nowych tłoków to są kolosalne ceny i cieszyć się ładnie dotrzeć z początku delikatnie później w różnych zakresach obrotów by nie porobiły się progi .
Ja tak zrobiłem W Renault Megane II 1.9 dCi koło 3tys z robotą i rozrządem olejami filtrami i już 20tys nastukane ponad 3ci olej . Po wymianie pierścieńi z początku jeszcze przez 2tys łyknela z 0.6 -0.7 i po 4tys wymiana oleju po dotarciu i po 9800km dolewki 0.4-0.5l było teraz już na tym oleju z 4tys zrobione a z 5 i pół kreski na bagnecie przy wymianie spadło do 4
Odnośnie kolegi co mówi że moc jest jak pierścienie główne są ok czemu ma.nie być ok to olejowe pewnie zjechane są zapieczone jak u mnie w 1.9dci moc była cały czas
Wysłane z mojego Redmi Note 5 przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
O ile wiem, to obecność zamków na panewkach nie zabezpiecza przed obróceniem. Niedawno na kanale Chrisa było zresztą o tym: https://www.youtube.com/watch?v=3QqDURf10Kc&t=0s

Do OP: Silniki 2.0 mają gorsze smarowanie z racji posiadania wałków balansowych. Ten legendarny już wariator nie jest taki straszny, jeśli terkocze chwilę po starcie i cichnie, to nie ma się czym przejmować (byli ludzie, którzy wymieniali go z tego właśnie powodu, i nowy terkotał tak samo), jeśli tłucze się ciągle to wtedy wymiana. Ludzie na słowo ,,Twin Spark" reagują nierzadko ,,o rany, to tam jest ten WARIATOR! :strachpanikatrwoga:", tak jakby system zmiany faz rozrządu miała tylko Alfa. BMW ma Vanosa, Renault ma KZFR, i jakoś jeżdżą. Jazda z terkoczącym wariatorem skutkuje obniżeniem mocy i nieco mniejszym spalaniem, ale silnik od tego nie wybuchnie.

Większość ludzi posiadających TSy jeździ na olejach 10W40/5W50. Mój 1.8 bierze jakieś 1-1.5 litra od wymiany do wymiany, czyli gdzieś na 8 tyś (tyle z grubsza robię na rok) nie mierzę dokładnie bo mi się nie chce, gdy wariator głośniej/dłużej niż kilka sekund zaterkocze przy rozruchu na zimnym to dolewam na oko jakąś szklankę oleju i już. Przy czym branie oleju nie jest u mnie skorelowane z jakimiś konkretnymi warunkami, czasem po jeździe cały dzień na autostradzie nie spali nic, a czasem po spokojnej trasie krajówką coś tam sobie chlapnie.

Co do poziomu oleju, to raczej niż na full max, dałbym tak na 3/4, może na 3/4+. Czytałem opinie, że przy stanie na full max mogą puszczać uszczelnienia na wale korbowym, albo wałkach rozrządu. Może coś w tym jest. U mnie puściły uszczelnienia, raz właśnie na wale, raz na wałku rozrządu, choć u mnie przyczyną wg mechaników była zapchana syfem odma; fakt, mogła się zapchać, bo gdy wymieniałem olej po poprzednim właścicielu to z miski wyleciały gluty, a zapomniałem sprawdzić drożność odmy. Z drugiej strony, auto, czy twoje, czy moje, ma już bliżej do 20 lat, więc guma w uszczelniaczach pierwszej świeżości na pewno nie jest.

Jako, że masz 2.0, który właśnie w porównaniu z 1.6/1.8 ma słabsze smarowanie, to osobiście zalałbym 10W40 Liqui Moly MoS2, z dwusiarczkiem molibdenu, który redukuje tarcie. Albo jakiś 10W40/5W50 z modyfikatorem tarcia, np. Archoil AR9100. Tomek Motodoktor, który Alfy naprawia od tysiącleci, do Twin Sparków poleca też Valvoline MaxLife 10W40 - teraz na nim jeżdżę i jest OK, aczkolwiek przy najbliżej zmianie zaleję sobie 10W40 Liqui Moly Mos2, bo nigdy go w tym silniku nie miałem. Poza tym, Liqui Moly sponsoruje Bathurst 12 Hours, jeden z najbardziej zayebistych wyścigów długodystansowych na świecie :). Rusza za osiem dni ;-).
 
Ostatnia edycja:
Post do usunięcia, dubel.
 
Ostatnia edycja:
(...) Kaplet nowych Pierścieni tuleje (...) Kąplet uszczelek na cały silnik (...)

Jedna mała uwaga, nie "kąplet" tylko "komplet", podobnie jak słowo "kompletny" :)

O ile wiem, to obecność zamków na panewkach nie zabezpiecza przed obróceniem. Niedawno na kanale Chrisa było zresztą o tym: https://www.youtube.com/watch?v=3QqDURf10Kc&t=0s

Do OP: Silniki 2.0 mają gorsze smarowanie z racji posiadania wałków balansowych. Ten legendarny już wariator nie jest taki straszny, jeśli terkocze chwilę po starcie i cichnie, to nie ma się czym przejmować (byli ludzie, którzy wymieniali go z tego właśnie powodu, i nowy terkotał tak samo), jeśli tłucze się ciągle to wtedy wymiana. Ludzie na słowo ,,Twin Spark" reagują nierzadko ,,o rany, to tam jest ten WARIATOR! :strachpanikatrwoga:", tak jakby system zmiany faz rozrządu miała tylko Alfa. BMW ma Vanosa, Renault ma KZFR, i jakoś jeżdżą. Jazda z terkoczącym wariatorem skutkuje obniżeniem mocy i nieco mniejszym spalaniem, ale silnik od tego nie wybuchnie.

Chris mówił też o wariatorze i wpływie ogólnej kondycji silnika i wielu czynników na jego pracę ( przez 2 minuty od tego momentu): https://youtu.be/yFBPCe8y7zg?t=822
 
codo awaryjności to ja moim 2.0 ts zrobiłem bezawaryjnie 105 tys km. auto ma teraz 155 tys.km...co do zapobiegania awariom...lac dobry olej - u mnie wcześniej motul 10w 40, a teraz valvoline 5w40 i bardzo często sprawdzać jego stan...
 
codo awaryjności to ja moim 2.0 ts zrobiłem bezawaryjnie 105 tys km. auto ma teraz 155 tys.km...co do zapobiegania awariom...lac dobry olej - u mnie wcześniej motul 10w 40, a teraz valvoline 5w40 i bardzo często sprawdzać jego stan...

A możesz powiedzieć ile tego oleju ci brała na 1000km przez ten czas?
 
teraz na syntetyku 2 setki na tysiąc, a wcześniej dwa razy więcej...czyli sporo...ale ten typ tak ma...
 
Fabrycznie były zalane olejem 10W60, żadne syntetyki. I wtedy nie ma problemy.
 
Fabrycznie były zalane olejem 10W60, żadne syntetyki. I wtedy nie ma problemy.
I tu się mylisz, bo wiele olejów 10W60 jest robionych na bazach syntetycznych, co zresztą wyraźnie opisane jest w książce, że stosuje się olej w pełni syntetyczny 10W60. Są to oleje przeznaczone do użytku sportowego.
 
No właśnie, większa wytrzymałość termiczną mają te oleje. I na takim oleju powiano się jeździć 2.0 ts, bo ten silnik tego wymaga. I nie ma problemu wtedy z panewkami.
 
No właśnie, większa wytrzymałość termiczną mają te oleje. I na takim oleju powiano się jeździć 2.0 ts, bo ten silnik tego wymaga. I nie ma problemu wtedy z panewkami.
Nie przeczę, że tak nie jest, ale z drugiej strony gdy ktoś odpala takiego TS'a na 5km w tę i z powrotem, to po co mu 10W60, który nie ma szans złapać optymalnej temperatury pracy? (Zresztą nie wiem czy zimą jakiekolwiek olej nagrzeje się przy jeździe w koło komina).

Nie zmienia to faktu, że wśród 10W60 można znaleźć sporo 'pełnych syntetyków' i to było sedno mojej wypowiedzi.
 
Producent oprócz podania parametrów oleju zaleca też konkretny typ : Selenia 10W60 Racing.
 
jak sie dokładnie wczytasz w tabelkę olejową w instrukcji, to dostrzeżesz też 5W30, który juz jest syntetykiem...moja alfa wyrażnie lubi syntetyka - silnik pracuje równo, cicho, a wariatory mam jeszcze fabryczne..
 
jak sie dokładnie wczytasz w tabelkę olejową w instrukcji, to dostrzeżesz też 5W30, który juz jest syntetykiem...moja alfa wyrażnie lubi syntetyka - silnik pracuje równo, cicho, a wariatory mam jeszcze fabryczne..
Niestety mylisz pojęcia, poczytaj o bazach olejowych (na podstawie których określa się typ oleju - syntetyczny/półsyntetyczny/mineralny) indeksie lepkości, dodatkach i parametrach olejowych. Wtedy będziesz wiedział o co mi chodzi :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra