[145] Katalizator

currahee

Nowy
Rejestracja
Sie 14, 2007
Postów
471
Lokalizacja
Kraków
Auto
Alfa Romeo 145 1.6 Boxer 1995 r.
Tak mnie coś tknęło ;) moja Bella ma już przejechane przeszło 220k km a nie wiem czy w ogóle miała zmieniany katalizator. Według "normy" powinien być już trzeci ;) Jak to sprawdzić? Czy jedynym objawem zużytego kata jest słabsza moc, mulenie, ect? Nie chciałbym zmieniać jak nie trzeba a z drugiej strony jeździć na zużytym też niedobrze.
W Golfie w celu oszczędności :mrgreen: wstawiłem swego czasu rurę w miejsce kata i było ok, czy w Boxerze też można by to zrobić? (jest jedna sonda więc problemu nie powinno być).
 
Z katalizatorem to jest tak, że albo autko strasznie muli i zmuszony jesteś do eksperymentów ( sama rura) i w efekcie do wymiany, albo porcelanka popękała i dzwoni, wtedy to na bank wymiana. Skoro nie muli i nie dzwoni to po cholerę.

Ja po zakupie mojego auta, wywalałem strumienicę, bo po 3 tygodniach padła sonda. Założyłem nowego kata ( podróbka) i spox. W boxerkach, z każdego cylindra masz osobny kolektor, prędkośc spalin jest wyższa niż w konwencjonalnym układzie R, gdzie wylot spalin z jednego garka, niechcący zakłuca wylot drugiemu...... Katalizator hamuje nieco pędkośc spalin, dzięki czemu sonda jest właściwie ogrzewana spalinami i pracuje wtedy tak jak powinna. Lepiej nie kombinować z kawałkiem rurki.
 
jeźeli chodzi o silniki ts'a to podobno lepiej i dla dźwięku i dla silnika jak jest kat.
Pozdrawiam
 
Uszatek napisał:
Skoro nie muli i nie dzwoni to po cholerę.
To prawda :)
Uszatek napisał:
W boxerkach, z każdego cylindra masz osobny kolektor, prędkośc spalin jest wyższa niż w konwencjonalnym układzie R, gdzie wylot spalin z jednego garka, niechcący zakłuca wylot drugiemu...... Katalizator hamuje nieco pędkośc spalin, dzięki czemu sonda jest właściwie ogrzewana spalinami i pracuje wtedy tak jak powinna. Lepiej nie kombinować z kawałkiem rurki.
No tak ale sonda jest chyba przed katalizatorem więc co ma kat do jej pracy?
http://www.spangerum.com:7080/navi?...6&WINDOW_ID=1&SGRP_COD=58&SGS_COD=0&DRW_NUM=1
 
z tym zaklucaniem to nie jest tak do konca...po to laczy sie wydech 1-4 i 2-3 by cos tam zyskac.jesli nie musisz to nie wyrzucaj kata.uklad wydechowy jest dostrojony razem z nim,wiec bez niego napewno nie bedzie lepiej.
 
currahee, katalizator "przytyka" nieco układ wydechowy, spaliny nieco zwalniają, a tym samym sonda ma czas na złapanie właściwej temperatury.Dlatego jest przed katem.

Lesio 146, 1-4. 2-3 to jest najbardziej optymalne rozwiązanie ( tanie!!!). A dlaczego po zastosowaniu sportowego kolektora ( taki sam jaki ma Boxer) notuje się całkiem spory przyrost mocy, oraz ogólną poprawę kultury i sprawności jednostki????? Bo więcej spalin zniknie z cylindrów w czasie suwu " wdalania spalin". Przeca to oczywiste. Tylko takie kolektory są droższe w podukcji.
 
Tak czytam i czytam i zaglebiam sie w tym i teraz jestem ciekaw czy mi sie nie posypal katalizator bo generalnie jak Boxerki chodza to slychac tylko pomruk, a umnie tak jakby jakies metaliczne brzeczenie po dodaniu gazu ucicha, tylko na wolnych obrotach brzeczy, na poczatku myslalem ze to silnik ale nie :/ a i jeszcze jedno bo jak wkrece auto na 6 tys i puszcze gaz to slychac taki dzwiek jak w samochodach WRC takie strzelanie, czy to wina katalizatora ??? Uklad wydechowy mam wymieniony (tył)
 
Ale mówiąc o taniości miałem na myśli właśnie żeliwny kolektor. Nie wnikam jaki ma TS, bo piszemy w kontekście Boxera. Rozumiem, że TS ma pojedyńczą rurkę do każdego cylindra, łączone w jedną przed katem???? Bo jeśli to jest dalej rzędowy kolektor ( bez znaczenia czy spawany czy odlew) to taki układ o którym piszesz jest jedynym wyjściem
Podany link .....czytałem to już wiele razy wcześniej.

Gopcio, też mam taki pogłos metaliczny, po tym jak uwałem te dziwne osłonki na wydechu ( przysłaniały łaczenie się 2 rur.)
 
1-4 i 2-3 potem w jedna.nie rozumiem pojecia kolektor rzedowy.boxer ma dokladnie tak samo,a dlugosci rur sa prawie takie same(1,7 16v)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra