[159] 1,75 TBi po trzech latach eksploatacji

Pewnie nie jeden będzie się pieklił że olej co 25tyś wymieniany :D przecież to śmierć dla silnika...

Hmm, dla aktualnego użytkownika to pewnie rybka bo i tak zmieni pewnie jak dobije do 150k. A z autem pewnie będzie się już wtedy kto inny bujał wiec to nie będzie jego problem ;)
Chociaz przy tych przebiegach to 2.0 na gnojówke bylby chyba lepszym wyborem... :P

Btw, autor wątka mógłby dopisać jaki olej stosował. Selenia czy jednak cos innego ? :P
 
Ja wymieniałem na razie raz po okolo 13 tysiacach (roczny przebieg). Olej Selenia Sport Power + dodatek do oleju Archoil. Przed wymiana oleju zrobiona płukanka.
 
Hej


Hmm, dla aktualnego użytkownika to pewnie rybka bo i tak zmieni pewnie jak dobije do 150k. A z autem pewnie będzie się już wtedy kto inny bujał wiec to nie będzie jego problem

Powiem szczerze że nie myślałem o tym w ten sposób. Wcześniejsze auta rzeczywiście oddawałem ale 159 mam w planach zostawić żonie. Olej używałem taki jak wlewali w serwisie. Ani razu silnik nie wymagał dolewki, co jest pewnym zaskoczeniem. Co ile proponujecie wymieniać? Dodam że przybiegi typu 3500 - 4000 km / msc czyli i tak wychodzi wymiana dwa razy do roku...
 
Kiedy ludzie się nauczą, że skoro normalna eksploatacja wymaga 30000 na jednym oleju, to 25000 i tak jest lepsze?! To nie Diesel, który wali sadzą w olej i 30000 było by sporą przesadą (choć niektóre ciężarówki mają wydłużony okres do 50000 a co nowsze osobówki na ON też wedle instrukcji robią 20-25 tys na jednym oleju).
Gość auto serwisuje, nie ma nic do ukrycia, pisze to na ogólnym ale i tak się znajdzie ktoś od szukania dziury w całym... Co Wy niektórzy tacy pesymiści? Wiem, że zima, słońca "nima" ale patrzmy na to z innej strony:)
 
Dla JTS'a wymiana oleju co 30k to śmierć (choć tak zaleca producent :P),ale TBi to przecie pancerniejsza konstrukcja :)
 
Dla JTS'a wymiana oleju co 30k to śmierć (choć tak zaleca producent :P),ale TBi to przecie pancerniejsza konstrukcja :)

Jak sobie popatrzysz na awaryjność obu jednostek to rzeczywiście różnica jest kolosalna.
 
Kiedy ludzie się nauczą, że skoro normalna eksploatacja wymaga 30000 na jednym oleju, to 25000 i tak jest lepsze?! To nie Diesel, który wali sadzą w olej i 30000 było by sporą przesadą (choć niektóre ciężarówki mają wydłużony okres do 50000 a co nowsze osobówki na ON też wedle instrukcji robią 20-25 tys na jednym oleju).
Gość auto serwisuje, nie ma nic do ukrycia, pisze to na ogólnym ale i tak się znajdzie ktoś od szukania dziury w całym... Co Wy niektórzy tacy pesymiści? Wiem, że zima, słońca "nima" ale patrzmy na to z innej strony:)
Kolego nikt nie szuka dziury w całym tylko wyrażamy swoje opinie.
Przyznasz chyba że wymiana oleju częstsza niż zaleca producent nie zaszkodzi silnikowi. Tym bardziej że jazda miejska to warunki diametralnie inne niż długie przebiegi autostradowe niskoobrotowych silników ciężarówek.
Dobry przykład to silnik 1.9 dci Renault i obracające się panewki - ten sam silnik w suzuki grand vitara nie sprawia tylu problemów bo suzuki wymusza wymianę oleju co 15.000 km w przeciwieństwie do 30 000 km w renault
 
Ale TBi NIE MA problemów ze złym smarowaniem, więc po co te dywagacje? Poza tym kolega wyraźnie napisał, że 70% przebiegu to trasa. Do tego ten silnik nie jest tak wysokoobrotowy, jak TS/JTS. Mądrze jeżdżąc nie trzeba w nim widzieć nawet 5000.
 
Kiedy ludzie się nauczą, że skoro normalna eksploatacja wymaga 30000 na jednym oleju, to 25000 i tak jest lepsze?! To nie Diesel, który wali sadzą w olej i 30000 było by sporą przesadą (choć niektóre ciężarówki mają wydłużony okres do 50000 a co nowsze osobówki na ON też wedle instrukcji robią 20-25 tys na jednym oleju).
Gość auto serwisuje, nie ma nic do ukrycia, pisze to na ogólnym ale i tak się znajdzie ktoś od szukania dziury w całym... Co Wy niektórzy tacy pesymiści? Wiem, że zima, słońca "nima" ale patrzmy na to z innej strony:)


To zerknij w temat" jaki olej wlac,,," i tam sporo jest napisane o liczbach jakie podaja instrukcje a jakie polecaja liczby "fachowcy"

bo ja sie wlasnie tamtymi wpisami kierowalem
 
Ja wiem co polecają w tamtym temacie... Tylko, że to dotyczy głównie JTD. Tutaj piszemy o silniku, który ma pewną historię, nie jeździ nim "młodociany zagniewany" z tendencją do gazowania na zimno i wkręcania na czerwone bez opamiętania. Ten silnik nie jest obarczony wadą genetyczną, która się ujawnia przy zmianie oleju rzadszej niż 15 tys.

Poza tym kupując auto nie zawsze masz 100% pewności na jakim oleju jeździł poprzednik i kiedy go zmieniał. Niby wpisy w książkach inni też mają ale ile procent aut ma te autentyczne książki prowadzone np do 170 tys przez ASO.
 
Ostatnia edycja:
bla bla bla.. a te Wasze samochody to myślicie jak traktowane były na gwarancji ?
pewnie 85% przypadków wymiana tak jak producent nakazał i nie częściej.
i co jeździ ? jeździ to po co problem tu robicie ?
 
bla bla bla.. a te Wasze samochody to myślicie jak traktowane były na gwarancji ?
pewnie 85% przypadków wymiana tak jak producent nakazał i nie częściej.
i co jeździ ? jeździ to po co problem tu robicie ?
Był taki jeden co konia chciał oduczyć jeść i już minęło parę dni i już prawie się udało ale pech : koń zdechł.
Nikt problemu nie stwarza. Forum to wymiana poglądów i doświadczeń, przykładu brać nie trzeba.
 
Kiedy ludzie się nauczą, że skoro normalna eksploatacja wymaga 30000 na jednym oleju, to 25000 i tak jest lepsze?! To nie Diesel, który wali sadzą w olej i 30000 było by sporą przesadą (choć niektóre ciężarówki mają wydłużony okres do 50000 a co nowsze osobówki na ON też wedle instrukcji robią 20-25 tys na jednym oleju).
Gość auto serwisuje, nie ma nic do ukrycia, pisze to na ogólnym ale i tak się znajdzie ktoś od szukania dziury w całym... Co Wy niektórzy tacy pesymiści? Wiem, że zima, słońca "nima" ale patrzmy na to z innej strony:)

W ramach szukania dziury w całym można polemizować ze charakterystyka pracy tbi a ciezarowki na rope jest ciut inna ;) Co do interwałów olejowych to IMO sa one z czapy ale każdy robi jak chce. Porownanie tbi vs jts jest zaiste ciekawe, ale na razie trudno wyciągać więcej wniosków (pomijając oczywiście różnice w budowie samego silnika) . AR z tbi relatywnie młode więc wysyp rodzynów ala jts z rocznika 2006 na razie jeszcze nam nie grozi ;)
Co do zasady wtrysk bezpośredni mocno degraduje paliwo, ale ze autor watka ma duże przebiegi roczne wiec nawet selenia co 25k daje rade ;)

Żeby nie wyważać otwartych drzwi, ten temat tez był opisany na forum ;)

http://www.forum.alfaholicy.org/porady_przy_zakupie/25171-nagar_silnikach_jts_trwalosc_lancucha.html

(wątek ciekawy bo póżniej dyskusja poszła we stronę bardziej ogólną niż temat wskazuje :P
 
Olej też na pewno inaczej starzeje się, jeśli jest wymieniany co 30 000 ale co 5-6 miesięcy niż co 20 000 i rok czasu. W dodatku oleje do TBi powinny być jakościowo lepsze niż do JTD wyposażonych w DPF-y.
Nie mniej jednak, dla mnie nawet przy przebiegach kolegi Tomka max to 20 000.

Co do traktowania silnika przez poprzednich właścicieli:
U mnie wg ksiązki olej na gwarancji wymieniany był co 15 000 - 20 000. I odpukać z silnikiem problemów nie ma, a bardzo lubię dawać w palnik i gdy rozgrzeję silnik to często to robię. Ale skądś muszą się brać pękające głowice, bloki, wydmuchane uszczelki, obrócone panewki itp.

Moim zdaniem koszt wymiany oleju jest znikomy w porównaniu z koniecznością remontu silnika przy np 200 000.
 
Ostatnia edycja:
Kolego, a jaki masz przebieg w aucie? Ja będe teraz wymieniał olej i przymierzam się do płukanki. Mój przebieg w TBi to 79 tyś.
 
Jeśli autora wątku pytasz to w pierwszym poście napisał, że 130 tyś.
 
Bez wzgledu na rodzaj zasilania po 25 tys olej ma niewiele wspolnego z tym, co wlewamy przy wymianie. To nie gadanina, tylko doswiadczenie oparte na badaniach degradacji oleju w laboratorium. Tbi ma dosc duza miske, jak na tak maly silnik, gdzie wchodzi 5.5L, tym niemniej ja nie trzymalbym oleju dluzej niz 15-18 tkm w tym i zadnym innym silniku. Tym bardziej, ze tbi malo nie pali + ma wtrysk bezposredni, a to degraduje olej.

Pierwsza przeze mnie zrobiona rzecza przy zakupie uzywanego 3 letniego hdi z przebiegiem 180 tkm bylo zrzucenie miski, wyczyszczenie jej, wymiana smoka pompy oleju, przewodu olejowego turbo i plukane silnika. Gdyby producenci nie byli tacy EKO i LONG LIFE te czynnosci bylyby niepotrzebne.

Co do samej jednostki tbi, to fajnie, ze jest bo to jedyna sensowna benzyna w 159. Mnie osobiscie nie leza w tbi dwie rzeczy: brzmienie a'la odkurzacz vel tico 0.8L. Szkoda, ze benzynowa alfa tak brzmi i ze inzyniery slabo sie tu spisali. Juz zwykle 1.6 ts daje duzo przyjemniejsze wrazenia akustyczne. A druga rzecz, to zal, ze alfa jak zwykle jest z tylu jesli chodzi o technologie - spalanie jak zwykle w benzynowej alfie jest jak w T34... 3 litrowa jednostka bmw twin turbo pali srednio tyle samo, co tbi, ale moc 50% wieksza. Szkoda.
 
Ostatnia edycja:
Z tego co się orientuje tbi to bardzo zaawansowana technologicznie jednostka. Inna sprawa jak ta technologia przekalada się na realne zużycie benzyny, a tu juz nie jest tak różowo. Chociaż z drugiej strony w zasadzie wszystki jednostki budowane w duchu downsizingu mają podobny problem. Superb 1,8 tsi 160 kucy pali srednio litr mniej niz moj tbi. Biorąc pod uwage, że mam 40 koni wiecej mysle ze wydajnosc silnika jest podobna.
Do kolegi Stallo: płukanke robilem przy przebiegu 85 tys.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra