• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

AQS : recyrkulacja powietrza

A może u Mnie jest coś nie tak z tą zapalającą i gasnącą kontrolką A , tylko się zastanawiam dlaczego ona zapala się w mieście a jak wyjężdzam z miasta to w trasie gaśnie.

A nic w międzyczasie nie zmieniasz z ustawień klimy? Bo jak ja zmienię np. siłę nawiewu to A gaśnie..
W mojej starej 159 działało to intuicyjnie: jak włączyłem "A", to symbol włączenia recyrkulacji (była to obwódka całego klawisza) zapalał się wtedy gdy automat zamykał wlot powietrza z zewnątrz i gasł po otwarciu wlotu. Zamknięcie następowało po wykryciu spalin na zewnątrz, a otwarcie gdy spalin nie było..
 
Cały czas jest ustawiona na AUTO i nic nie przestawiam ręcznie - nie dotykam pokręteł - może czujnik zanieczyszczenia powietrza w mieście / Wrocław / automatycznie go włańcza bo coś wyłapał w powietrzu
 
Trochę trudno w czasie jazdy obserwować jak działa ta automatyczna recyrkulacja, bo wychodzi na to, że nie ma żadnej sygnalizacji kiedy się załącza i wyłącza.. Ale nasłuchując dźwięków dobiegających z nawiewów zauważyłem, że przejście z otwartej cyrkulacji na automatyczną (zapala się dioda A) powoduje w zależności od jakości powietrza (chyba;) ) zamknięcie nawiewu z zewnątrz bądź nie. Jeśli nie nastąpiło zamknięcie, to po ponownym wciśnięciu klawisza (zgaśnie dioda A i zapali się M) nawiew się zamknie, a jeśli już już był zamknięty w trybie A, to nic się nie stanie. Po ponownym wciśnięciu klawisza obie diody są zgaszone i słychać jak się otwiera wlot powietrza z zewnątrz.
W 159 w także w trybie automatycznym stan zamkniętego wlotu z zewnątrz był sygnalizowany przez kontrolkę i można było obserwować czy system działa.. A Giulii niestety nic nie widać i trzeba ufać że działa ;)
 
Mam Giulie z 2021 roku, ależ to auto jest upierdliwe jeśli chodzi o parowanie szyb.
Jadę sam, na pustej drodze i nagle pyk, wszystko zaparowane. Muszę włączyć klimę na maksa, odparuje w ciągu minuty i jak zmniejsze klilme, a potem ją wyłączę to za chwilę znów atak parujacych szyb. Oczywiście cały czas powietrze leci z nawiewów.
Wiem że to nie Polonez czy Maluch i nowe auta są tak szczelne że nie da się funkcjonować bez nawiewu.
Jestem nauczony by klima nie pracowała cały rok, niby po co?
Rozumiem jak pada deszcz i mokre powietrze wpada do środka, wtedy włączam klime no i w upały.
Moim zdaniem winę za nieuzasadnione parowanie szyb ponosi właśnie AQS.
Rożne kombinacje już robiłem włączone/wyłączone "A" tak samo z "M"
Nic to nie daje, muszę na maksa włączyć klimę bo nie da się jechać.
Oczywiście filtry wymieniane na bieżąco, nie ma wilgoci w aucie, a szyby parują nawet gdy 3 tygodnie nie padał deszcza, a auto stoi na noc w garażu.
Dziś całkowicie wyłączyłem na lewym pokrętle zarówno "A" jak i "M" nic się nie świeci. Może tym sposobem wyłączyłem AQS i to pomoże?
Co sądzicie jakie macie doświadczenia?
 
Mam Giulie z 2021 roku, ależ to auto jest upierdliwe jeśli chodzi o parowanie szyb.
Jadę sam, na pustej drodze i nagle pyk, wszystko zaparowane. Muszę włączyć klimę na maksa, odparuje w ciągu minuty i jak zmniejsze klilme, a potem ją wyłączę to za chwilę znów atak parujacych szyb. Oczywiście cały czas powietrze leci z nawiewów.
Wiem że to nie Polonez czy Maluch i nowe auta są tak szczelne że nie da się funkcjonować bez nawiewu.
Jestem nauczony by klima nie pracowała cały rok, niby po co?
Rozumiem jak pada deszcz i mokre powietrze wpada do środka, wtedy włączam klime no i w upały.
Moim zdaniem winę za nieuzasadnione parowanie szyb ponosi właśnie AQS.
Rożne kombinacje już robiłem włączone/wyłączone "A" tak samo z "M"
Nic to nie daje, muszę na maksa włączyć klimę bo nie da się jechać.
Oczywiście filtry wymieniane na bieżąco, nie ma wilgoci w aucie, a szyby parują nawet gdy 3 tygodnie nie padał deszcza, a auto stoi na noc w garażu.
Dziś całkowicie wyłączyłem na lewym pokrętle zarówno "A" jak i "M" nic się nie świeci. Może tym sposobem wyłączyłem AQS i to pomoże?
Co sądzicie jakie macie doświadczenia?

A jeździsz w trybie automatycznym czy coś poprzestawiane według preferencji? Ja mam wszystko na automat cały rok, jedyne co reguluje to temperaturę, zazwyczaj w zakresie 18-22 i nigdy nie miałem problemu z zaparowanymi szybami. W starszej Giulietcie miałem podobnie jak Ty jak próbowałem znaleźć samemu jakieś optymalne ustawienia do nawiewu, wtedy pojawiły się problemy z parowaniem, zamarzaniem w zimę od środka itd. Jak wrzuciłem full automat i już tak zostawiłem to wszystko ustało.

Swoją drogą to Giulietta też miała ten AQS i moim zdaniem tam żadnego czujnika 'smrodu' nie było, po prostu był program napisany tak żeby zamykać obieg jak się dojeżdża do świateł, jak się wrzuca wsteczny, albo jak jest upał i wnętrze nagrzane żeby szybciej schłodzić. Klapy chodzą tam dość głośno i można usłyszeć kiedy zamyka, nigdy nie wyłapałem żeby mi zamknął z powodu np śmrodzącego diesla przede mną. Podejrzewam że Giulia ma podobne rozwiązanie.
 
Ostatnia edycja:
Jeździłem kupę czasu na auto, mowa o lewym pokrętle. Natomiast w zakładce klimat mam ustawione na szybę, boki i nogi, czyli wszędzie, ale zaznaczam że wyłączona klimatyzacja.
No i paruje.
P.S.
Podobnie jak Ty kręciłem tylko temperaturą w podobnych zakresach.
Jak zaczęło parować to nawet podkręcenie nawiewu na maksa nic nie pomagało, a przecież taka ilość powietrza powinna przegonić wilgoć z szyb, no chyba że właśnie system puszcza powietrze tylko z wewnątrz a nie zewnątrz, to nic to powietrze nie daje.
 
Jestem nauczony by klima nie pracowała cały rok, niby po co?
Właśnie po to żeby nie parowało :) Klimatyzacja osusza powietrze.

Moim zdaniem winę za nieuzasadnione parowanie szyb ponosi właśnie AQS.
A moim to że wyłączasz klime. Załącz na auto, ale tak żeby system mógł sobie ją w razie potrzeby załączyć i jak problem zniknie to masz odpowiedź.
 
Dokładnie tak będzie jak piszesz.
System "może " będzie dobrze działał Jeśli będzie cały czas włączona klima.
Choć na zagranicznych forach czytałem że jest z tym ogromny problem, ale to były roczniki z okolic 17-18 rok, i były jakieś aktualizacje w ASO.
Może po 2020 to poprawili.
Jednak w moim przypadku gdy nie chce cały czas włączonej klimy to się nie sprawdzi.
Teraz wyłączylem wszystkie kontrolki na lewym pokrętle, więc według mnie powinno dmuchac tylko powietrzem z zewnątrz.
 
Dokładnie tak będzie jak piszesz.
System "może " będzie dobrze działał Jeśli będzie cały czas włączona klima.
Choć na zagranicznych forach czytałem że jest z tym ogromny problem, ale to były roczniki z okolic 17-18 rok, i były jakieś aktualizacje w ASO.
Może po 2020 to poprawili.
Jednak w moim przypadku gdy nie chce cały czas włączonej klimy to się nie sprawdzi.
Teraz wyłączylem wszystkie kontrolki na lewym pokrętle, więc według mnie powinno dmuchac tylko powietrzem z zewnątrz.
Podejrzewam że Włosi którzy to projektowali nawet nie wpadli na to że ktoś mógłby jeździć bez klimy więc dlatego gdy ją wyłączasz to dzieją się cuda. W innych markach niż włoskie takich problemów nie uświadczyłem.

A ze swojej strony mogę napisać tyle że można mieć jakieś tam preferencje osobiste ale klima sama w sobie nie szkodzi; jeśli ktoś choruje od klimy to znaczy że albo jakiś grzyb siedzi albo mu dmucha zimnym na skórę. Tak więc najprościej będzie jak nawiewy odsuniesz od siebie i masz po temacie.

Co do aktualizacji to się nie wypowiem bo nie wiem, ale jeśli masz 21r to myślę że tam rozwiązania nie znajdziesz.
 
No tak, jeździłem wieloma autami i nigdzie nie było problemów z parowaniem.
Dlatego nauczonym tym i tu gdzie nie potrzebuje to nie jeżdżę na klimie, ale wiem że nieużywana się psuje więc włączam raz na 2 tyg.
Może wyda się to glupie ale takie mam nawyki i znam ludzi którzy w moim wieku również tak mają.
Klimatyzacja ma też wpływ na osiągi, auto jest zamulone.
Choć w Alfie aż tak tego nie odczułem.
 
No tak, jeździłem wieloma autami i nigdzie nie było problemów z parowaniem.
Dlatego nauczonym tym i tu gdzie nie potrzebuje to nie jeżdżę na klimie, ale wiem że nieużywana się psuje więc włączam raz na 2 tyg.
Może wyda się to glupie ale takie mam nawyki i znam ludzi którzy w moim wieku również tak mają.
Klimatyzacja ma też wpływ na osiągi, auto jest zamulone.
Choć w Alfie aż tak tego nie odczułem.
Ja też jeżdżę na auto cały rok i zwyczajnie się tym nie przejmuje.
Znajomek ma relatywnie nowe audi A5 (2021 albo 2022 rok) i podobnie jak ty nie lubi mieć cały czas klimy. Za to ma odruch, że jak jedzie wolniej czy stoi to otwiera okno. Dla mnie to takie trochę o, taka ręczna obsługa czegoś, co jest zautomatyzowane. Pomijając już regulację temperatury czy hałasu.
 
W Stelvio są otwory wentylacyjne z tyłu kabiny na boki.
Nie wiem czy w Giulii.
Problemu parowania brak, klima na Auto ale jak okazjonalnie wyłączę to też bez dramatu.
Może za dużo pijesz i sam parujesz? :-). Sorki, taki suchar :-)
 
Nigdy nie zauważyłem aby parowały szyby, no chyba że mam zamkniętą recyrkulację. Na co dzień jeżdżę z wyłączoną klimą, z nawiewem na 1 ząbek i otwartą recylkulacją (nie Auto). Jak jadę sam lub w 2 osoby nic nie paruje.. Przy komplecie pasażerów może być gorzej. Inna sytuacja gdy pada deszcz, ale "fizyki pan nie zmienisz" ;)
Ja włączam klimę tylko jak jest gorąco, ale też odpalam ją 2x tygodniowo na min 12-15 minut aby uszczelnienia i kompresor się przesmarowały. A może zobacz czy kratki wylotu powietrza z kabiny (po tylną szybą) nie są czymś zasłonięte... Ew. dalej czy swobodnie chodzi zawór wylotowy w bagażniku za akumulatorem...
 
masz filtr powietrza węglowy czy papierowy w kabinie?
 
Od kwietnia przejechałem Stelvio 12kkm i nie zaparowały mi szyby ani razu. Nawet w czasie deszczu i kiedy wsiadłem w mokrym ubraniu. Jeżdżę z obiegiem na A, ale zauważyłem, że jak długo jadę za jakimś kopciuchem, to po jakimś czasie system i tak się na krótko otwiera, bo smrodek zaleci ale nie tak intensywnie jak przy otwartym obiegu. Myślę, że to jakaś kwestia bezpieczeństwa.
Klimę od wielu lat (odkąd mam automatyczną) we wszystkich samochodach mam ustawioną na AUTO. Reguluję tylko temperaturę. To jest (według znajomego serwisującego AC) zdrowe dla układu, ponieważ olej z czynnikiem krąży w układzie i cały czas smaruje komponenty. I faktycznie np. w ostatnim samochodzie ubytek czynnika po 7 latach był 40gramów. Mordowanie się z parującymi szybami i nie włączanie AC, to delikatnie mówiąc dziwne, bo rolą klimy w nowoczesnych samochodach jest również osuszanie powietrza. Nie widzę uzasadnienia do takiego postępowania. To tak jakby w deszczu nie włączać wycieraczek i narzekać, że słabo widać.
 
Pisząc pierwszy post w tym wątku spodziewałem się tego i za chwilę chyba rozpęta się na mnie nagonka, bo nie jeżdżę cały czas na klimie. No cóż, jak wspomniałem miałem wiele aut, miały klimatyzację i używałem ich wtedy gdy była potrzeba, do czego służyła, do schłodzenia kabiny, lub osuszenia gdy parowało wnętrze w wilgotnych warunkach, nie dlatego bo była, a jak jest to ma być włączona.
Nigdy w żadnym aucie nic mi nie parowało jeżdżąc w suchych warunkach.
A tu rano plus 15 stopni słońce świeci i nagle po przejechaniu 10-20 km atak pary, dosłownie 20 sekund i w aucie jest biało. Dla mnie dziwne, co może być powodem takiego nagłego zachowania, przecież warunki się tak nagle nie zmieniają, nic nie grzebie w ustawieniach. Ok można powiedzieć włącz klimatyzacje i bujaj się na niej cały rok, ale dlaczego tak się dzieje a w innych autach tak nie miałem ?
 
Węglowy, wymieniam co roku, na wiosnę.
Podobno filtry węglowe oprócz wiadomej zalety mają też wadę, że dość szybko chłoną wilgoć i tracą przepustowość. Wymiana powinna być dużo częstsza niż zwykłych. Zwróć uwagę czy tuż po wymianie nie ma aby problemu z parowaniem a pojawia się po jakimś czasie. Albo załóż na próbę papierowy.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra