• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Zakup Giulietty 1.4TB czy 1.4TB MA?

MattKDM

Nowy
Rejestracja
Lip 5, 2026
Postów
8
Auto
Alfa Romeo Giulietta
Witam, pierwsza moja styczność z tym forum oraz ogólnie z tematem alf.
Planuję kupić Giuliette z rocznika między 2011 a 2014, celuję w silnik 1.4 120km czyli słynny t-jet ale jest też kilka ofert na wersję z MA 170km i teraz pytanie do was, czy jest w ogóle sens kupowania wersji z systemem MA? Jest się czego bać czy to tylko kwestia opinii osób które zaniedbały te wersje silnikowe i narzekają? Na co warto także zwrócić uwage przy zakupie poza progami z tyłu bo słyszałem, że lubi je chwycić ruda:)
 
Niczego nie musisz się bać poza tym czego należy się bać w każdym innym aucie. Jeśli właściciel zgnoił auto to czy ma ono MA czy gaźnik z Poloneza to będzie problem. Oczywiście, Alfa to w niektórych aspektach auto specjalnej troski i ma dość mały margines tolerancji na niechlujstwo właściciela i mechaników ale jeśli trafisz na kogoś kto dbał to nie ma się czego obawiać. Zwróć uwagę, że od roku modelowego 2013 wychodziła zmodernizowana wersja MA, w której zredukowano bolączki z pierwszych lat produkcji. Więc ja bym szukał raczej z końca przedziału który podałeś. Poprzednią miałem wersję 150KM i elegancko się to auto odpycha, 170KM pewnie ciut lepiej. Przy wersji 170KM będziesz miał do wyboru manual albo automat TCT. To do decyzji i akceptacji ewentualnych kosztów. Jeśli trafiłbyś na egzemplarz po pewnej wymianie sprzęgieł to ja bym brał automat. Dostaniesz mega frajdę z jazdy, zwłaszcza z łopatkami. Jeśli miałaby to być skrzynia "nie wiadomo co" to do zastanowienia, koszt sprzęgieł przy TCT spory.
Co do reszty to przy starszych egzemplarzach sprawdź spód, progi. Z przodu za plastikowym nadkolem lubi się zbierać syf (to jakiś matrix konstrukcyjny bo to wydaje się niemożliwe jak na to patrzysz), który trzyma wilgoć i tam często zaczyna się problem (warto to od czasu do czasu odkręcić i wyczyścić).
Zaletą takich starszy aut jest to, że jak coś poważnego tam się kiedyś pojawiło to albo zostało zrobione przez właściciela albo auto już nie jeździ. Największą miną zawsze jest sytuacja gdy pojawiają się symptomy poważnych problemów i jakiś typ wpada na pomysł pt. "trzeba się tego pozbyć". Jeśli podpicuje auto, Ty tego nie wychwycisz to oczywiście zawsze jest ryzyko wtopy.
Na pocieszenie - jeśli ktoś ma taką Alfę te 10-12 lat (takiej bym szukał a nie czegoś w stylu "kupiłem jak dla siebie rok temu ale muszę sprzedać") i tyle z nią wytrzymał to musi być miłość ;-) A wtedy jest szansa, że naprawdę o nią dbał :)
 
A jak wygląda kwestia jeżeli doszłoby do naprawy modułu multiair? W grę wchodzi tylko wymiana czy jest możliwość jego regeneracji? I z jakimi kosztami trzeba się liczyć?
 
A jak wygląda kwestia jeżeli doszłoby do naprawy modułu multiair? W grę wchodzi tylko wymiana czy jest możliwość jego regeneracji? I z jakimi kosztami trzeba się liczyć?
jest możliwość regeneracji modułu (wykręcają się tam tłoczki które trzeba wkręcić na klej) cenowo nie wiem, bo jak kupowałem mito z niedziałającym multiairem okazało się że wystarczy wymienić w nim filtr i zaczął działać (poprzedni właściciel zmieniał olej co 30tyś i chyba mechanik który to auto serwisował nie wiedział o istnieniu tego filtra) wiec nie zawsze jest to wina modułu. Na pewno regeneracja wychodzi taniej z robocizną niż sam zakup nowego modułu.
 
A jak wygląda kwestia jeżeli doszłoby do naprawy modułu multiair? W grę wchodzi tylko wymiana czy jest możliwość jego regeneracji? I z jakimi kosztami trzeba się liczyć?
Myślę, że do 4000 zł kupisz nowy plus robocizna. Wiem, że trzeba analizować takie rzeczy ale tym sposobem to można się zadręczyć na amen. Każde auto ma jakieś bolączki i ma też pewną zmienną dotyczącą możliwości ich wystąpienia. Pełno jest wpisów, że sprzęgło ma wytrzymać tyle, katalizator tyle, MA tyle... A później jeden użytkownik ma 100 tys. km i zrobione już wszystko a inny 250 tys. i nic nie ruszane. Znajdź auto o które dbano a co dalej się wydarzy to tego nie przewidzisz.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra