• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Stelvio czy Tonale po Giulii?

Nelson

Użytkownik
Rejestracja
Maj 29, 2019
Postów
202
Auto
Giulia, Giulietta
Temat filozoficzny.
Kończy mi się 5-letnia gwarancja na Gulię, więc czas kupić nową Alfę, pewnie ostatnią w życiu, bo francuskiego samochodu nigdy nie kupię.
Z jednej strony nie potrzebuję tak dużego samochodu jak Stelvio, a z drugiej przyzwyczaiłem się do doskonałych właściwości jezdnych Giulii i nie wiem
czy się przestawię na przednionapędowe Tonale. Sama moc i moment silnika to sprawa drugorzędna, bo i tak większość jeżdżę po mieście, tak że niższe spalanie to jakaś zaleta, ale nie jest to priorytet, bo nie zbiednieję, nawet jak wydam więcej o 500 zł miesięcznie. Na światłach ruszałem z piskiem opon 3-5 lat temu, teraz mnie to wali czy mnie wyprzedzi jakiś skodziarz, ważniejsze jest uczucie, że to on ma kompleksy jeżdżąc tym czymś z kurą na masce. Miejsce w bagażniku też nie ma znaczenia, bo mam box na dach i bagażnik rowerowy, więc mi to obojętne. Nie mam problemów z kompleksami, więc mógłbym jeździć nawet Juniorem, gdyby to była Alfa, a nie Peugeot i miała wystarczająco dużo miejsca na moje potrzeby. Pytanie więc, co kupić - leciwe Stelvio, czy jeszcze w miarę nowe Tonale (oczywiście nie żadną hybrydę plug-in).
 
Kup kolejną Giulię skoro stelvio za duże i nie potrzebujesz a spalanie Tonalki nie robi Ci różnicy. Tonale to ogólnie całkiem przyzwoity samochód i ładny, coś ma z alfy, ale nie tyle co Giuia/Stelvio. Brak alu w zawiasie/na panelach ruchomych, FWD (lub jakieś pseudo AWD z elektrykiem z tyłu i mieszanie FWD/RWD lub AWD), brak szpery. MHEVy przeskakujące łańcuchy po 30-80tys km a dynamika na poziomie Giulietty MA 150HP + zmulony gaz na max w trybie N. Dużo plastiku słabego wewnątrz - tu nie ma alu czy drewna już - auto jest na pewno o klasę niżej lub dwie, choć parę rzeczy z GIulii/Stelvio zachowało (kiera, licznik, fotele powiedzmy w stylu). Łopatki w tonale sensu nie mają - w Giulii korzystam cały czas. Infotainment na plus w Tonale. Mnie w Tonalce denerwuje brak przycisków ogrzewania kiery/foteli - trzeba już klikać po ekranie (choć u góry jest od razu skrót). Nie oglądałem poliftowej Tonalki czy tam na plus zmienił się np tunel, na pewno w przedliftowej MHEV wybierak skrzyni topór coś jak w Giuliettach TCT który mechanicznie przełączasz i chodzi jak chodzi- podobne które nie przypadły mi do gusty były np w Audi A4 DSG 2023 które miałem zastępcze czy Kia Xceed 2020 czy jakiś jeepach które czasem z ASO przez lata dostawałem na czas serwisu. Tonale ma wiele zalet, to nie tak że krytykuję, ale to nie to samo co Giulia/Stelvio - inna liga. Tonale dla żony dobre, na wyjazd na wakacje dobre, spokojne, pojemne. Amorki mamy DSV, w miękkim na autostradzie niestabilne, w twardym już można lecieć. Po serpentynach mimo 4 osób, rowerów 4 na haku i pełnego załadowania też ładnie sobie radziła nawet (poza brakami w przyspieszeniu). W miarę oszczędne. Najlepiej pooglądaj i pojeździj. Nie wiem jak to pokrętło skrzyni w nowych Tonalkach się sprawdza - może tu chociaż jeden plus. Rozrządu raczej nei poprawili w MHEVach niestety - wymieniane też już ludziom padają po kolejnym podobnym przebiegu. Aha, i MHEV nieelegancko w niektórych sytuacjach przełącza się z elektryka na spalinowy - jakby na pych na jakiejś 4ce odpalał (seria szybkich szarpnięć) - w sytuacjach spokojnego toczenia się np z lekkiej górki - podejżewam że wtedy właśnie dochodzi do przeskoku łańcucha rozrządu.
 
Tonale brzmi jak krok wstecz.
 
Druga Giulia byłaby OK, ale choć raz w życiu chciałem mieć SUV'a dla odmiany, zanim ich eurokołchoz zakaże.
 
NO to weź Stelvio. Jak kasa jest to może Q?
 
Miałem przez 2 lata Giulię, mam Stelvio i Tonale 1,5 MHEV. Jeżeli miałbym wybierać między Stelvio a Tonale zdecydowanie wybrałbym Stelvio 280KM.
 
Też mam Stelvio i Tonale. Nawet nie zastanawiaj się i wybierz Stelvio. Możesz wynegocjować dobrą cenę. Zupełnie inna kultura jazdy.
 
Temat filozoficzny.
Kończy mi się 5-letnia gwarancja na Gulię, więc czas kupić nową Alfę, pewnie ostatnią w życiu, bo francuskiego samochodu nigdy nie kupię.
Spokojnie z tymi Francuzami – tak naprawdę najwięcej nawywijał Carlos Tavares, w którego geniusz po prostu zbyt mocno uwierzono. Kluczowym graczem w Stellantisie jest John Elkann, wnuk Agnellego. To on jako główny udziałowiec rozdaje karty i to on prawdopodobnie zdecydował o wstrzymaniu debiutu nowej Giulii oraz Stelvio. Oba modele mają teraz bazować na platformie Giorgio Evo, a nie na STLA Large, jak pierwotnie zakładano. Myślę, że wiele teraz się zmieni i to Włosi teraz będą decydować. A co do wyboru: jeśli nie Giulia, to oczywiście Stelvio. Moim zdaniem nowe światła w Stelvio robią mega robotę
 
Zgadzam się z Epsonix - idz odrazu w Stelvio Q :), ja mam Stelvio zwykle i ciagnie mnie do Q :)
 
Rozwalają mnie dealerzy tej marki. Znalazłem kilka interesujących mnie ofert, podzwoniłem i w sprawie Stevio i Tonale, mieli na drugi dzień rano oddzwonić, żeby wycenić moją Giulię, czekam, gryzę paznokcie, a tu nic. Myślę sobie, sam nie zadzwonię, bo dlaczego to ja mam się prosić? Co ciekawe, wszystkie interesujące mnie egzemplarze cały czas są oferowane. Co nie, panie BM? A może pana już też zwolnili, z dnia na dzień i nie było możliwości?
 
Po pierwsze niezależnie od marki, kupa nowych ofert to auta widmo/przykładowe/kiedyś mieli dalej przedłużają ofertę. Druga sprawa wyceniaczy zdalnych nie brakuje, może nie dałeś im odczuć że jesteś poważnie zainteresowany. Powiem Ci jak robiłem usługi retrofitów, to wycenę roboty i dokładne możliwości robiłem po wpłacie 50zł zadatku na do rozliczenia z roboty - inaczej miałem kupę wypytywaczy, wyciągaczy informacji (a coś sie dowiem od tego czy tamtego i sam spróuję, a i potem potrafili pisać o wsparcie) itp a tak skutecznie odfiltrowałem przepalaczy czasu.
 
Byłem zainteresowany. Jakby byli takimi fachowcami w branży, to by to wyczuli z tonu głosu. Błagał przecież nie będę.
 
Jasne, rozumiem - sam też sie nie lubię prosić
 
Co myślicie o tym egzemplarzu za tą cenę?
Zarejestrowany, rocznik 2025, więc gwarancja już biegnie, nie wiadomo od kiedy.
Rozumiem, że już nie dają domyślnie 5 lat gwarancji?
Kupowałem rocznik 2025 (niezarejestrowany) w Elblągu. Gwarancja standardowa, to 2 lata. Przy odbiorze okazało się, że dostałem gratis na trzeci rok. Ubezpieczenie za 1% (chociaż minęła promocja). Dostałem również pierwszy serwis gratis. Ja mam veloce z dodatkowymi kołami 21' i panoramą. Mam też audio HK i skórę na desce (ten pakiet za chyba 13kpln). Płaciłem 243kpln. Tak więc twoja cena według mnie jest bardzo OK jeżeli jest bez przebiegu. Ja bym ponegocjował o ten dodatkowy rok lub dwa gwarancji.
Jeśli chodzi o sprzedawców, to miałem kontakt tylko z jednym (i to w dodatku z działu Citroena w zastępstwie za kolegę) i byłem zachwycony. Sprzedawał kiedyś AR i o Stelvio potrafił mi więcej powiedzieć niż usłyszałem na całym YT i przeczytałem na forach. Do tego doskonały kontakt i słowność.
Kupowałem już w życiu kilka nowych samochodów i mogę powiedzieć, że w salonie AR w Elblągu czułem się najbardziej komfortowo. Od wejścia do salonu aż do wyjazdu nowym samochodem. Miłym gestem też był telefon po kilku dniach z pytaniem jak mi się jeździ i czy jestem zadowolony z zakupu. Do tej pory nie spotkałem się z czymś takim. Mam nadzieję, że dalsza współpraca będzie równie bezproblemowa i przyjemna.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra