Sprzedaż Alfa Romeo w 2018 roku

Statystyki sprzedaży w Polsce (za lata 2010-2018) są nieubłagane - najlepiej sprzedaje się Giulietta. Giulia nie jest w stanie jej dogonić, Stelvio ledwo w ostatnim roku wyrównało.

Natomiast sprzedaż Giulietty będzie spadać na łeb, na szyję. Nie dlatego, że samochód jest stary i brzydki, tylko dlatego, że oferują wyłącznie wersję 120 KM (bena) i jakiś (jeden) gnojówkowóz. Jak rozumiem to ma być zagrywka FCA, żeby sprzedaż Giulii nie była trzecia w całej marce, tylko druga. :D
 
Fajnie jakby pokusili się wypuścić hot hatcha ~300 KM Giuliettę z AWD z Giulii, czyli tył z dołączanym przodem :D Rozmażyłem się...
 
Natomiast sprzedaż Giulietty będzie spadać na łeb, na szyję. Nie dlatego, że samochód jest stary i brzydki, tylko dlatego, że oferują wyłącznie wersję 120 KM (bena) i jakiś (jeden) gnojówkowóz. Jak rozumiem to ma być zagrywka FCA, żeby sprzedaż Giulii nie była trzecia w całej marce, tylko druga. :D

Myślę, że to głownie dlatego, iż model jest w sprzedaży od 9 lat, od 2010 roku. Powtarza długowieczną historię modelu 147, który był w salonach przez 10 lat.
Gulia się ewidentnie nie sprzedaje, ale akurat ograniczanie sprzedaży Giulietty ma chyba sens. Zostawili tą wersję silnikową, którą teoretycznie najchętniej kupi Kowalski. To raczej nie jest kwestia wpychania Giulii na drugie miejsce:)
Giulia jest rynkowym niewypałem, chyba najwięksi pesymiści nie spodziewali sie tak marnego wolumenu sprzedaży. Nawet ja liczyłem na więcej.
Giulietta to bardzo dobre auto, z uwagi na właściwości jezdne. Design kontrowersyjny ale nawet ja się z czasem do tego mumina przyzwyczaiłem:))
Wadą auta jest ciasnota wnętrza. Siedzenie pasażera z przodu to dla kogoś z długimi nogami koszmar:) Ale pomimo tylu lat na rynku, wciąz ma amatorów. Mito skończyło znacznie gorzej.
 
Ostatnia edycja:
Srały muszki, będzie wiosna - dzisiaj nie sprzedaje się samochodów, tylko emisję CO2 :rolleyes:
 
Zostawili tą wersję silnikową, którą teoretycznie najchętniej kupi Kowalski.
Zostawili tylko tę, która spełnia obecne normy :)

Akurat mam tę wersję. To dobry silnik. Żwawy i w miarę oszczędny jak na swoje lata. Do tego bezawaryjny. Mam obecnie nastukane chyba ponad 60tys. i totalnie nic się z nim nie dzieje. Tylko przeglądy. Dodam, że to był samochód demo a potem zastępczy w serwisie i zrobił tak 40tys więc nie miał lekko i jak tu wszyscy docierają i wymieniają olej co 1tys km to nie, ten samochód nie był docierany i olej miał wymieniany tylko tak jak wskazuje instrukcja.

Niestety to stara jednostka. Obecnie są hybrydy cuda wianki turbiny. To niestety odstaje od konkurencji.
 
Problemem nie-sprzedaży Giuli jest jej praktyczność. Samochód te jest ciut za mały, dla tego sprzedaje się Stelvio.
Wystarczy spojrzeć na AR 159, ile jeździ sedanów a ile kombi. Jak by była Giulia kombi nie kupiłbym Stelvio.
Pomimo że sedany są ładniejsze to jednak w tym segmencie szukamy też aut praktyczniejszych.
 
Obecnie rynek stanął na głowie bo:
- chcemy być ekologiczni ale modne są suvy gdzie fizyki nie oszukasz i to musi palić więcej niż sedan.
- pakujemy więc hybrydowa napędy, które ważą swoje i zabierają miejsce w środku.
- obniżamy pojemność aby spełnić normy ale okazuje się, że te silniki palą jak smoki bo trzeba je cisnąć w trasie.
- wmawia się ludziom, że suv to samochód praktyczny. Z drugiej strony pakuje się tam felgi z oponami grubości 1cm i oponami drogowymi więc w teren i tak nikt tym nie pojedzie.
- napędy na 4 koła działają tylko w określonych warunkach i nijak to się ma do jazdy terenowej.
- no i wszystko musi być premium (cokolwiek to znaczy a raczej nie znaczy nic):D

Imho kombi o podwyższonym zawieszeniu jest 100x bardziej praktyczne i ładniejsze i bije na głowę obecne tzw SUV europejskie.
Nie mam zielonego pojęcia dlaczego SUV są takie popularne i dlaczego kombi umiera. Tłumaczę to tylko modą/wyglądem/marketingiem.
 
Dużo masz racji w tych uwagach. Ja bym dodał, że SUV poprawia ego:) duże auto, duże ego:) Mówi się też dużo o tym, że lepiej się wsiada, bo wyżej. No fakt. A jeszcze lepiej się wsiada do koparki:) To chyba jakaś zbiorowa paralityzacja społeczeństw, nagle nikt nie umie wsiadać do auta.
Dużo się mówi też o bezpieczeństwie ale nie dodaje, że na zakrętach zawsze każdy SUV wyleci dalej od osi jezdni, niż auto z niżej położonym środkiem ciężkości.
Gulietta trzyma się szosy jak przyklejona: jechałem latem rok temu wersją 170 KM, szok, jak to auto jedzie, jakby po torach.
Niestety główna wada: ciasnota, nawet jak na compact. Zapraszam do 145 na miejsce pasażera i do Giulietty na miejsce pasażera. Oba samochody dzieli przepaść czasu.
 
Dla mnie Giulia to za małe auto. Czułem się tam jak w puszce. Bagażnik - dla moich potrzeb to dramat. Dlatego mam Stelvio. Także dlatego, że wcześniej jeździłem prawie 6 lat Freemontem (szkoda, że Fiat nie zostawił go, nie zrobił lifta). Stelvio moim zdaniem jeździ rewelacyjnie, przynajmniej w stosunku do Freemonta. Nie narzekam na jego środek ciężkości, dynamikę. Nie kupię już niskiego auta, bo się przyzwyczaiłem (ja ma prawie 2m wzrostu). Wsiadanie do Giulii byłoby dla mnie uciążliwe...
 
Zostawili tylko tę, która spełnia obecne normy :)

Akurat mam tę wersję. To dobry silnik. Żwawy i w miarę oszczędny jak na swoje lata. Do tego bezawaryjny. Mam obecnie nastukane chyba ponad 60tys. i totalnie nic się z nim nie dzieje. Tylko przeglądy. Dodam, że to był samochód demo a potem zastępczy w serwisie i zrobił tak 40tys więc nie miał lekko i jak tu wszyscy docierają i wymieniają olej co 1tys km to nie, ten samochód nie był docierany i olej miał wymieniany tylko tak jak wskazuje instrukcja.

Niestety to stara jednostka. Obecnie są hybrydy cuda wianki turbiny. To niestety odstaje od konkurencji.
co to znaczy stara?
Napisz czym T- Jet odstaje od konkurencji bo ja jakoś specjalnie konkurencji dla tego silnika nie widzę- jest przede wszystkim trwały i ma dobre parametry techniczne w porównaniu do 3 -cylindrowych kosiarek czy wynalazków typu TSI- nie pisz mi proszę o bezpośrednim wtrysku czy hybrydach innych wynalazkach bo to nie ma z postępem absolutnie nic wspólnego. śmialiśmy się kiedyś z trwałości silników w samochodach PRL-u - chyba zatoczyła technika koło - TSI i spółka czy tce albo legendarna trwałośc silników 1.6 w BMW czy HTP. Przejedz się np hybrydowym aurisem czy corollą - już dawno mnie tak żaden napęd w samochodzie nie zirytował- przypomniały mi się czasy CC700. Jak to ma być postęp to ja wysiadam.
Parametry sinika T_JET są jak najbardziej na czasie -jest trwałe turbo, spory moment obrotowy na dole, a o konstrukcji i jego dopracowaniu niech świadczy fakt że każdy ma spory gratis mocy i momentu obrotowego zanosząc mniej lub bardziej udane tuningowanie, o czym konkurencja może zapomnieć. czepiać można się spalania ale parę lat jazdy z tym silnikiem pozwala i na niskie spalanie na poziomie około 6- 6,5 litra bez problemu.
Ten silnik jest po prostu tu nie do zabicia - 5 aut w domu z tym silnikiem i ZERO jakichkolwiek usterek silnikowych.
a Giulietta jest spoko samochodem ale bez jakiegokolwiek poważnego liftingu np upodabniającego przód do Stelvio/Giulii i sprzedaż w jednej wersji nadwoziowej- to już FCA przerabiało w Bravo niszcząc fajny model. Jakoś ta firma ma rękę do niszczenie tego co dobre.
Giulii brakuje nadwozia kombi- wystarczy popatrzeć na konkurencje i poprzednika 159. wiele osób nie chce SUV-a bo raz drogo, a po drugie gabaryty tego typu aut niespecjalnie nadają się do miejskiego codziennego użytkowania.
 
Ostatnia edycja:
Właśnie czytam nowy Motor i jest tam podsumowanie sprzedaży styczeń/czerwiec 2019 w Polsce. Alfa na 28 miejscu że sprzedanymi 780 autami no i 15% wzrostu do pierwszego półrocza 2018 roku.
 
co to znaczy stara?
Napisz czym T- Jet odstaje od konkurencji bo ja jakoś specjalnie konkurencji dla tego silnika nie widzę- jest przede wszystkim trwały i ma dobre parametry techniczne w porównaniu do 3 -cylindrowych kosiarek czy wynalazków typu TSI

Silnik z pewnością udany ale już 10 lat temu był zbyt paliwożerny (spalanie na poziomie o połowę mocniejszej 1.4 MA 170KM) a obecnie to już smok wawelski. Konkurencyjne jednostki palą o 20-30% mniej paliwa a to już przepaść, wystarczy przejrzeć kilka świeżych testów porównawczych Tipo z innymi modelami. Dobrze, ze można ratować się lpg ale nie każdy przepada za gazem. Najgorsze jest to, że oficjalny następca tego silnika czyli 1.0 FIREFLY 120KM też nie jest mistrzem ekonomii (choć oczywiście pali znacząco mniej niż T-Jet) i do tego nie wiadomo jak będzie z trwałością.
 
Właśnie czytam nowy Motor i jest tam podsumowanie sprzedaży styczeń/czerwiec 2019 w Polsce. Alfa na 28 miejscu że sprzedanymi 780 autami no i 15% wzrostu do pierwszego półrocza 2018 roku.

To gratulujemy. Takie wyniki to mają wiodące marki motocyklowe przy sprzedaży motocykli w Polsce. Do zacnego towarzystwa Alfa dołączyła.
 
Silnik z pewnością udany ale już 10 lat temu był zbyt paliwożerny (spalanie na poziomie o połowę mocniejszej 1.4 MA 170KM) a obecnie to już smok wawelski. Konkurencyjne jednostki palą o 20-30% mniej paliwa a to już przepaść, wystarczy przejrzeć kilka świeżych testów porównawczych Tipo z innymi modelami. Dobrze, ze można ratować się lpg ale nie każdy przepada za gazem. Najgorsze jest to, że oficjalny następca tego silnika czyli 1.0 FIREFLY 120KM też nie jest mistrzem ekonomii (choć oczywiście pali znacząco mniej niż T-Jet) i do tego nie wiadomo jak będzie z trwałością.
Nie przesadzajmy
Z moich obserwacji wynika iż KAŻDA turbobena ma taką sama tendencję muskasz pedał jest ok ale kilka przyciśnięć i wir w baku na pziomie silników 2.0. Owszem może i pali ciut więcej nawet przy ekonomiczniej jeździe ale rekompensuje to bezawaryjnością. Co mi z oszczędności które wydam na serwis. Jak widać T-JET jest samochodem coraz bardziej poszukiwanym a MA wielu omija szerokim łukiem wiemy dlaczego.
 
gdyby Alfa sprzedawała sie w tysiącach, to nie byłaby juz produktem premium ;) Tak serio dla mnie to zaleta, że Alf nie ma tak dużo na ulicach jak jakiś folkwagonów...
 
gdyby Alfa sprzedawała sie w tysiącach, to nie byłaby juz produktem premium ;) Tak serio dla mnie to zaleta, że Alf nie ma tak dużo na ulicach jak jakiś folkwagonów...

Dla mnie też, tylko każdy kij ma dwa końce. Mała sprzedaż-male zyski-malo kasy na opracowanie następcy-przestarzale konstrukcje-jeszce mniejsza sprzedaż-jeszcze mniej kasy- RIP...
 
Nie przesadzajmy
Z moich obserwacji wynika iż KAŻDA turbobena ma taką sama tendencję muskasz pedał jest ok ale kilka przyciśnięć i wir w baku na pziomie silników 2.0. Owszem może i pali ciut więcej nawet przy ekonomiczniej jeździe ale rekompensuje to bezawaryjnością. Co mi z oszczędności które wydam na serwis. Jak widać T-JET jest samochodem coraz bardziej poszukiwanym a MA wielu omija szerokim łukiem wiemy dlaczego.

Co do MAir to można dyskutować ale nawet jakby trzeba było wymienić moduł w ASO raz na 150tys. km - co wcale nie musi mieć miejsca - to warto, choćby tylko dla różnicy w osiągach, niższe spalanie w trasie to tylko bonus przy MAir.
Tak czy siak T-jeta wykończą kary za emisję, które wejdą chyba od przyszłego roku.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Napisz czym T- Jet odstaje od konkurencji bo ja jakoś specjalnie konkurencji dla tego silnika nie widzę
Przecież napisłem. Konkurencja spełnia bardziej rygorystyczne normy emisji oraz po prostu mniej pali. To zaledwie tyle i aż tyle.

parę lat jazdy z tym silnikiem pozwala i na niskie spalanie na poziomie około 6- 6,5 litra bez problemu.
Konkurencja nie musi robić szkolenia kilkuletniego aby kierowca mógł uzyskać 5l np ze 180KM hybrydy :D

Ten silnik jest po prostu tu nie do zabicia - 5 aut w domu z tym silnikiem i ZERO jakichkolwiek usterek silnikowych.
To samo hybrydy Toyoty są pancerne, ekonomiczne, można je gazować itd itd. Na rynku od lat. Przetestowane na 1000 sposobów.


Giulii brakuje nadwozia kombi- wystarczy popatrzeć na konkurencje i poprzednika 159. wiele osób nie chce SUV-a bo raz drogo, a po drugie gabaryty tego typu aut niespecjalnie nadają się do miejskiego codziennego użytkowania.
Pełna zgoda ale nie zrobili tego bo ludzie i tak kupią suv. Dla nich to był pewniak. Mając określone zasoby woleli pracować nad modnym crossoverem niż nad wychodzącym z mody kombi. Stategicznie to dla nich dobre posunięcie.
 
Pełna zgoda ale nie zrobili tego bo ludzie i tak kupią suv. Dla nich to był pewniak. Mając określone zasoby woleli pracować nad modnym crossoverem niż nad wychodzącym z mody kombi. Stategicznie to dla nich dobre posunięcie.

I dokładnie z tego samego powodu zamiast skupiać się na Giulietcie producent rzuca wszystkie siły, żeby zrobić jak najlepsze Tonale. Bo jeszcze mniejszy niż Stelvio crossover sprzeda się jeszcze lepiej, a i sam samochód będzie pewnie standardami "premium" bliżej do większego rodzeństwa niż obecna Giulietta była kiedykolwiek :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra