• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[Giulietta] Ciśnienie w oponach

Skoro ciśnienie nie wzrasta w zimie, to po co nabijać 0,2 więcej? Daje się tyle ile producent zaleca. Poza tym wahania temperatur są takie same zima jak i latem i nie ma powodu do kombinacji.
A zimą to już wolałbym mieć mniej niż wiecej, bo lepsza przyczepność na drodze o której drogowcy zapomnieli. Z tym że vdc/asr mogą wtedy nie reagować tak jak powinny, więc ja tam wolę mieć tyle ile ma być. Czy to latem czy zimą.
A na zbyt twardym kole zawias się szybciej zużywa.

PS
2,5 bar zimą to takie samo ciśnienie co 2,5bar latem :)
 
Ostatnia edycja:
No właśnie dlatego że zimą nie wzrasta ciśnienie, nalezy nabić więcej i to właśnie zaleca producent pisząc o tym w instrukcji. Latem ciśnienie wzrośnie pod wpływem temperatury zewnętrznej i jazdy. Czyli nabijasz mniej. Logiczne.
 
Serio? Muszę poszukać.

Ale jaja faktycznie. No dobra. Skoro producent tak zaleca... Trza jechać dopompować. Człowiek codziennie uczy się czegoś nowego :)
 
Ostatnia edycja:
Skoro ciśnienie nie wzrasta w zimie, to po co nabijać 0,2 więcej? Daje się tyle ile producent zaleca. Poza tym wahania temperatur są takie same zima jak i latem i nie ma powodu do kombinacji.
A zimą to już wolałbym mieć mniej niż wiecej, bo lepsza przyczepność na drodze o której drogowcy zapomnieli. Z tym że vdc/asr mogą wtedy nie reagować tak jak powinny, więc ja tam wolę mieć tyle ile ma być. Czy to latem czy zimą.
A na zbyt twardym kole zawias się szybciej zużywa.

PS
2,5 bar zimą to takie samo ciśnienie co 2,5bar latem :)

No producent zalecał właśnie plus 0,2 bara w zimie...
 
No właśnie dlatego że zimą nie wzrasta ciśnienie, nalezy nabić więcej i to właśnie zaleca producent pisząc o tym w instrukcji. Latem ciśnienie wzrośnie pod wpływem temperatury zewnętrznej i jazdy. Czyli nabijasz mniej. Logiczne.
Dlaczego miałoby nie wzrastać zimą, a wzrastać latem?
Zimą też temperatury się różnią, nawet bardziej. W nocy potrafi być -20, a w dzień w okolicach 0.
 
Dlaczego miałoby nie wzrastać zimą, a wzrastać latem?
Zimą też temperatury się różnią, nawet bardziej. W nocy potrafi być -20, a w dzień w okolicach 0.

Chodziło mi o to, że latem temperatura bardziej wzrasta. Temperatura 0 to okres zimowy, trzymajmy się zatem zaleceń producenta.
 
Pany, na fizyce toście nie uważali. Pewnie gimbaza...no cóż.
Słyszeliście coś o gęstości powietrza??? Wpływ ciśnienia atmosferycznego i temperatury otoczenia???
 
Chodziło mi o to, że latem temperatura bardziej wzrasta. Temperatura 0 to okres zimowy, trzymajmy się zatem zaleceń producenta.

Ale nie wynika to z różnic temperatur noc/dzień latem i zimą.
Po prostu producent założył, że jak polski Janusz zmienia opony na zimowe we wrześniu, to niech już lepiej napompuje zawczasu trochę więcej, żeby zimą było w sam raz, zwłaszcza jeśli kolejne sprawdzenie ciśnienia będzie przy zmianie na letnie w maju.

- - - Updated - - -

Pany, na fizyce toście nie uważali. Pewnie gimbaza...no cóż.
Słyszeliście coś o gęstości powietrza??? Wpływ ciśnienia atmosferycznego i temperatury otoczenia???

Latem czy zimą?
 
Pany, na fizyce toście nie uważali. Pewnie gimbaza...no cóż.
Słyszeliście coś o gęstości powietrza??? Wpływ ciśnienia atmosferycznego i temperatury otoczenia???
Nie spodziewałem się, że wśród Alfoholików jest tak wysoki poziom toksyczności. To forum przypomina jakiegoś kwejka czy coś... Nie dobrze.
Mam 33 lata gimbazę skończyłem jako pierwszy rocznik - dawno temu. Nie obrażaj(próbuj obrażać) ludzi z byle powodu. Jak wiesz lepiej, to wytłumacz. Albo po prostu nic nie pisz, bo z tego posta i tak nic nie wynika, więc równie dobrze mogłoby go nie być.
Ja myślałem, że tutaj się przychodzi, żeby się wspólnie uczyć, dzielić wiedzą itp., a nie po to, żeby wyzywać innych od gimbusów i pisać posty nic nie wnoszące do tematu...
 
Cytuję artykuł z linka powyżej:
2. Przed nadchodzącymi mrozami warto podnieść poziom ciśnienia w oponach zimowych o 0,2 bara. Pozwoli to na bieżące dostosowywanie się wartości wraz ze spadającymi temperaturami. Należy jednak najpierw zweryfikować to rozwiązanie z wartościami homologowanymi przed producenta. Trzeba również pamiętać, by przywrócić odpowiednie ciśnienie w oponach zimowych, gdy temperatura otoczenia ponownie się podniesie.

Czytaj więcej: https://www.oponeo.pl/artykul/jakie-powinienem-miec-cisnienie-w-oponach-na-zime
Powyższa treść jest wyłączną własnością Oponeo.pl S.A.
No i to rozumiem. To jest oczywiste. Im mniejsza temperatura tym niższe ciśnienie - fizyka poziom gimbaza jak tak kolega wcześniej "pocisnął". Ale tutaj kluczową sprawą jest to, że jeśli temp. wzrośnie, to trzeba mu ciśnienie zmniejszyć i robić tak na bieżąco. Nie ma tak jak to przedstawiliście Wy i instrukcja, że do zimowej masz wsadzić +0,2 bar i koniec gadki. Jak mam pompować 2,5 to mam mieć 2,5 i koniec, nie żadne 2,7. Ciśnienie 2,7 bar przy -20° to takie samo ciśnienie co 2,7 bar przy +20°, czyli za duże jak dla mnie. Artykuł mówi o pompowaniu "na zapas" co zmienia postać rzeczy, bo wtedy ma to sens jeśli temp. faktycznie spadnie zaraz i z tego 2,7 zrobi nam się 2,5 odliczając jeszcze zagrzanie się opony co również zwiększy ciśnienie.

Heh, ale rozkmina :D Przepraszam.
 
Ja myślę, że może tu chodzić o samo rozgrzewanie się opony.
Jadąc w lecie, w słońcu, po rozgrzanym czarnym asfalcie, na rozgrzanych wcześniej przez słońce na postoju czarnych oponach, nasze napompowane 2,5 bara bardzo szybko wzrośnie do wyższych wartości.
A teraz ta sama sytuacja zimą, po postoju na parkingu, opony wymrożone, toczące się po równie zmrożonym asfalcie nigdy nie nagrzeją się tak bardzo jak w lecie.
Oczywiście są jeszcze sytuacje pośrednie, typu deszczowy dzień w lecie i słoneczny zimą, ale producent musi założyć jakąś średnią, aby podać użytkownikowi wytyczne.
 
Nie spodziewałem się, że wśród Alfoholików jest tak wysoki poziom toksyczności. To forum przypomina jakiegoś kwejka czy coś... Nie dobrze.
Mam 33 lata gimbazę skończyłem jako pierwszy rocznik - dawno temu. Nie obrażaj(próbuj obrażać) ludzi z byle powodu. Jak wiesz lepiej, to wytłumacz. Albo po prostu nic nie pisz, bo z tego posta i tak nic nie wynika, więc równie dobrze mogłoby go nie być.
Ja myślałem, że tutaj się przychodzi, żeby się wspólnie uczyć, dzielić wiedzą itp., a nie po to, żeby wyzywać innych od gimbusów i pisać posty nic nie wnoszące do tematu...

To nie toksyczność tylko alergia. Na brak podstawowej wiedzy i to nie z jakiejś wyspecjalizowanej dziedziny. Delikatnie mówiąc...
Jeśli kogokolwiek uraziłem, to przepraszam.
Po co ta napinka? Koniec tematu.
 
Ostatnia edycja:
Ja myślę, że może tu chodzić o samo rozgrzewanie się opony.
Jadąc w lecie, w słońcu, po rozgrzanym czarnym asfalcie, na rozgrzanych wcześniej przez słońce na postoju czarnych oponach, nasze napompowane 2,5 bara bardzo szybko wzrośnie do wyższych wartości.
A teraz ta sama sytuacja zimą, po postoju na parkingu, opony wymrożone, toczące się po równie zmrożonym asfalcie nigdy nie nagrzeją się tak bardzo jak w lecie.
Oczywiście są jeszcze sytuacje pośrednie, typu deszczowy dzień w lecie i słoneczny zimą, ale producent musi założyć jakąś średnią, aby podać użytkownikowi wytyczne.

Nie masz racji. Niezależnie od tego czy lato, czy zima przyrost temperatury opony będzie ten sam. Wynika on przede wszystkim z kszałtu bieżnika, im więcej nacięć tym bardziej się nagrzeje, slick bez odpowiednich zabiegów nagrzeje się daleko mniej. Więc trzeba ustawiać ciśnienie dla bieżących temperatur, mając na uwadze, że po zagrzaniu opony wzrośnie ono o 0,3 do 0,5 bara.
 
Nie masz racji. Niezależnie od tego czy lato, czy zima przyrost temperatury opony będzie ten sam. Wynika on przede wszystkim z kszałtu bieżnika, im więcej nacięć tym bardziej się nagrzeje, slick bez odpowiednich zabiegów nagrzeje się daleko mniej. Więc trzeba ustawiać ciśnienie dla bieżących temperatur, mając na uwadze, że po zagrzaniu opony wzrośnie ono o 0,3 do 0,5 bara.
Koledzy - a jak sądzicie z jaką dokładnością działają wasze manometry :) 0,3 bara (bar to fajne miejsce) piszmy hPa lub MPa, to jest na oponach, lekko mija się z naszymi manometrami i te dywagację są czysto akademickie.
 
Nawet nie akademickie a po prostu śmieszne.
 
Koledzy - a jak sądzicie z jaką dokładnością działają wasze manometry :) 0,3 bara (bar to fajne miejsce) piszmy hPa lub MPa, to jest na oponach, lekko mija się z naszymi manometrami i te dywagację są czysto akademickie.

Bar, czyli 10^5 Pa jest tak samo pełnoprawną jednostką ciśnienia jak MPa, dodatkowo w instrukcji obsługi ciśnienia podane są w barach, więc nie bardzo rozumiem dlaczego miałbym używać innych jednostek. Na oponie nie jest napisane, jakie ciśnienie należy napompować, tylko jakiego nie przekraczać.
Producent pisze wyraźnie w instrukcji obsługi o zwiększeniu ciśnienia o 0,2 bar (nie 0,02 MPa), więc co ma do tego dokładność manometru? Na zimę jest mniej dokładny?

Nawet nie akademickie a po prostu śmieszne.

Jakieś konkrety czy tylko nabijasz posty?
 
Jakieś konkrety czy tylko nabijasz posty?

Nie nabijam posty bo i po co tylko śmieszy mię ta rozmowa..... Chyba że ktoś zaczyna dopiero teraz przygodę z motoryzacją a to przepraszam....Sprawa jest oczywista przód parametry pomiędzy 2,3-2,6 tył 2,1-2,3 można przyjąć że w okresie jak ktoś chce to może pompować w tej górnej granicy i tyle po temacie ja osobiście staram się mieć cały czas 2,6 i 2,3 polegając na wskazaniach manometrów na stacji. Napisałem że śmieszne bo dywagować na ten temat tak długo wystarczy trzymać się w przedziale zalecanego ciśnienia i koniec.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra