Wosk kolorowy

Yannkes

Nowy
Rejestracja
Lut 18, 2011
Postów
156
Lokalizacja
Poznań
Auto
147 Ti 1.9 jtd 120 KM 2007r. 159 SW 2.0 jtdm 170km 2010r.
Jaki polecacie wosk kolorowy?

chciałbym użyć do zamaskowania delikatnych odprysków...
 
Ja kiedyś używałem Sonaxa - taki w płynie z kredką w tym samym kolorze w dnie wmontowaną - sprytne.
Na troszkę wystarczał tzn białe kropki z odprysków na masce czhy zderzaku czarno-szare się zrobiłhy (lakier czarny lity) , ale z czasem to się wypłukuje.
Natomiast praca z nim do przyjemnych nie należy - brudzi jak diabli - rękawiczki i to solidne wymagane, oraz ciężko się ściera nadmiar i poleruje.
Efekt ogólny - cośtam chronił, kropelkował, ale w porównaniu do jakiegoś klasycznego niekoloryzującego to przytłumił trochę błysk lakieru.
Tak że jako takike chwilowe ratowanie się to ok, ujdzie, ta kredka z zestawu też w maskowaniu pomoże, ale na dłuższą metę trzeba by o zaprawkach czy malowaniu myśleć.
 
Tak jak Andrzejsr mowi. Tez zaczynalem od sonaxa Koloryzującego... Troche lipa bo strasznie brudzi.
A czemu chesz wosk "kolorowy" ? :) sa woski ktore naprawde dobrze maskują.
Pw ;)
 
dlaczego kolorowy?
bo wyszedłem z założenia że kolorowy lepiej pokryje odpryski...
 
Wszystkie kredki i inne tego typu wynalazki są rozwiązaniami tymczasowymi nic nie zastąpi wizyty u lakiernika lub dorobionej zaprawki pod kolor naszego auta. Taka zaprawka dużo nie kosztuje a skutecznie i trwale zlikwiduje rysę oraz zabezpieczy karoserię przed czynnikami zewnętrznymi.
 
Mam prośbę o poradę do Was - zamierzam nawoskować bellę (mam kolor czarny) woskiem Collinite 476S i mam też wosk koloryzujący Sonaxa w kolorze czarnym, który jak wiadomo trochę zatuszuje, nabłyszczy i zastanawiam się który najpierw położyć, żeby trzymały się oba (chyba że Collinite coś tuszuje). Nie woskowałem jeszcze tym Collinite i widzę, że jest bezbarwny. Wydaje mi się, że lepiej będzie najpierw położyć Collinite a potem ten wosk koloryzujący Sonaxa (jak się zmyje to będzie pod spodem Collinite), chyba że zrobić odwrotnie? Z góry dzięki za podpowiedzi.
 
chyba że Collinite coś tuszuje)
Nic nie tuszuje, ba uwydatnia zarysowania. Jak byś tego nie położył to osłabisz działania 476s...
Mam tego sonax-a też, słabo maskuje, lepiej użyj tłustej politury, kiedyś był dostępny fajny produkt do maskowania drobnych zarysowań i hologramów, do tego mega łatwy w aplikacji nawet w słońcu i docieraniu - praktycznie nie pylił. ale jak wszystko co dobre i tanie- poszedł się mnożyć.
Sunnycar color wax sonax pod względem aplikacji, efektu i ceny Sonax mógł się schować.
 
Źle rozumiesz wosk to jest ostatni etap i nie ma sensu kłaść jednego wosku na drugi. Wszelkie koloryzujące wynalazki wystarczają na kilka pierwszych myć później znów odpryski wracają bo wosk zostaje wymyty. Wiec pozostaje albo się z nimi pogodzić, albo lakiernik lub co 2-3 tygodnie nakładanie koloryzującego.
 
Wiem, że wosk to ostatni etap. Wychodze z zalożenia, że najpierw dam trwalszy wosk żeby się trzymał, a potem dam ten koloryzujący żeby trochę chociaż zamaskował i ładnie fura się prezentowała bo jadę na imprezkę
 
Na jednorazowy wypad daj sam ten koloryzujący, szkoda roboty na 2 warstwy, bo z tym koloryzującym sonaxa i tak jest do diabła roboty, jeden z cięższych do dociearnia, i wszystko papra w koło. Ale to do niczego i tak.
 
Wiem, że wosk to ostatni etap. Wychodze z zalożenia, że najpierw dam trwalszy wosk żeby się trzymał, a potem dam ten koloryzujący żeby trochę chociaż zamaskował i ładnie fura się prezentowała bo jadę na imprezkę

To masz złe założenie. Wosku musi się do czegoś trzymać czyt. lakieru. Do drugiego wosku się trzymał nie będzie. Zejdzie po pierwszym myciu o ile nie zaraz przy docieraniu fibrą bo jak w odpryskach zostanie colli to koloryzujący może nawet nie złapie ;]
 
na maskowanie black hole
 
To Pływak co byś polecił trwałego na zamaskowanie rys i małych odprysków z jednoczesnym uzyskaniem efektu "szyby i wet"?
Może Meguiar's Black Wax tylko jak z trwałością tego środka?
 
Ostatnia edycja:
Panowie, zawsze do bieżącego czyszczenia używam AutoGlym SRP, macie może porównanie z PB Black hole? Który jest lepszy w aplikacji (SRP bardzo łatwy :)) i jak z efektem po BH? Nie wiem czy jest sens pchać się używając dotychczas SRP, chyba, że jest coś lepszego.
 
A czy używał ktoś może CHEMICAL GUYS BLACK WAX? - szwagier mi polecał bo widział efekt ale nie wiadomo jak z trwałością tego środka.
 
To Pływak co byś polecił trwałego na zamaskowanie rys i małych odprysków z jednoczesnym uzyskaniem efektu "szyby i wet"?
Może Meguiar's Black Wax tylko jak z trwałością tego środka?

Odprysków niczym nie zamaskujesz bo to ubytki lakieru aż do podkładu, pozostaje lakierowanie. Do maskowanie drobnych rys i swirli coś bym polecił ale do odprysków nie ma chyba żadnych magicznych środków, a przynajmniej mi nie są takie znane. Znam ból odprysków bo w swojej czarnej Brerze na masce i zderzaku mam "galaktykę" dlatego ja w wolnej chwili podrzucę auto do lakiernika.

Panowie, zawsze do bieżącego czyszczenia używam AutoGlym SRP, macie może porównanie z PB Black hole? Który jest lepszy w aplikacji (SRP bardzo łatwy :)) i jak z efektem po BH? Nie wiem czy jest sens pchać się używając dotychczas SRP, chyba, że jest coś lepszego.

To dwa różne środki SRP to AIO, a Black Hole to glaze na który wypada położyć LSP. Porównywałem za to kiedyś Autoglym UDS do BH i dla mnie wygrało to drugie za efekt końcowy i łatwość aplikacji.
 
Na pudrowanie trupa można jakąś politure dać, ale efekt jest krótkotrwały. I tak lepsze to od tych wosków koloryzujących. Tak jak pisali poprzednicy strasznie się z tym pracuje, a po kilku przepłukaniach na myjce / dwóch-trzech dobrych myciach wygląda to jeszcze gorzej, niż wczesniej. Na tymczasowe maskowanie odprysków kredeczka, albo jak masz standardowy kolor to po prostu weź marker olejny i zakropkuj :edziahaha: jak pudrowanie, to pudrowanie.

Dzisiaj, kiedy na każdym rogu jest zakład detailingowy, oddać auto na polerke to żaden problem, nie ma co się bawić z takimi wynalazkami.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra