[Giulia] Alfa Giulia- 2015

Nie ma dla mnie znaczenia czy mam rację, ani gdzie i jak długo mieszkasz - ja tylko czytam ofertę, którą przytoczyłeś. Auto o którym mowa we wklejonym linku kosztuje 37.762£ przy płatności gotówką. W opcji finansowania zaoferowanej przez dilera kosztuje 41.834£ (5500+4999+(47×369)+13992) a więc dopłacasz 4.071,89 do ceny wyjściowej. Nie wiem co to jest deposit support (nawet Google nie wie), ale to nie jest rabat. Nie sądzę też aby w kredycie samochód był tańszy niż przy gotówce. Nawet w UK.
nie masz racji.
Ona kosztuje £37762.11 - 5500 rabatu - 4999 wplaty wlasnej.
Zostaje £27263.11 do sfinansowania
jako ze to kredyt na 4 lata calkowita kwota do splaty to 369x47 + £13992.00 na koniec. Calkowity koszt dla kupującego:
36334
Rabat jest bardzo ok, ale kredyt juz taki sobie bo RRSO wychodzi kolo 9% - to ejst bardzo dużo. Nawet w Polsce nie ma problemów z kredytem w okolicach 6% RRSO jak ktoś ma wysokie dochody.
 
Ludziska... a wiadomo coś o Dieslu V6 (jak w Maserati)? Jeszcze 2 lata temu każdy artykuł trąbił o Alfie z takim motorem.... a jak przyszło co do czego to absolutnie żadnej informacji (chyba, że przeoczyłem)... żeby chociaż napisali "jednak nie będzie".... ktoś coś?
 
Wow, a chip tylko 590 ojro.
Szkoda ze to temat na po gwarancji.
Niby uważają że 350HP mozliwe - ciekawe czy koniecnzy do tego przelot/fmic/cos jeszcze
W sumie przy 350HP to dokladanie do Q troche traci sens ;)
 
Ja nawet do tego 280 jestem sceptyczny.
Bo jeśli na tym samym osprzęcie samochód można po prostu przełączyć na 280, to znaczy, że sprzedaje się kastrata umyślnie (co też nie jest takie dziwne).
Gwarancja to nie problem. zamiast kupować nowy samochód po 3 latach człowiek robi sobie moda.

350 to nie wierzę, że można bez głębszych zmian zrobić. Ale co ja tam wiem
 
na rynku amerykańskim przecież nie ma wersji 200, jest tylko 280 i można wybrać czy chce się Q4 czy nie.
 
Wow, a chip tylko 590 ojro.
Szkoda ze to temat na po gwarancji.
Niby uważają że 350HP mozliwe - ciekawe czy koniecnzy do tego przelot/fmic/cos jeszcze
W sumie przy 350HP to dokladanie do Q troche traci sens ;)

Ale że co gwarancja ? a kto przy naprawie nie wiem - lusterka będzie to sprawdzał ? przecież silnik przez 3 lata się na pewno nie zepsuje.
Super sprawa, i faktycznie musi to być szybsze niż Veloce bo na napędy strat nie ma i masy dodatkowej.
 
No jeśli faktycznie zrobili tak bezinwazyjnie 280 to pewnie jest tak jak mówisz.
 
Ale że co gwarancja ? a kto przy naprawie nie wiem - lusterka będzie to sprawdzał ? przecież silnik przez 3 lata się na pewno nie zepsuje.
Super sprawa, i faktycznie musi to być szybsze niż Veloce bo na napędy strat nie ma i masy dodatkowej.
Różnie może być, moze Ci sie wywalić ECU/wtryski whatever. Jakakolwiek ingerencja w soft to raczej utrata gwarancji.
 
mod vs Veloce
1. to że jest to tylko program jestem w stanie przyjąć bez problemu (tak samo jest w TB1.4 105 - 120): +
2. Veloce to jednak q4 które w naszych warunkach pogodowych i drogowych (wostok, u nas w zimie jest zima) może w mocnym RWD uratować tyłek: --
3. Ma być "pakiet Veloce" (info z forum) który razem z modem daje niezła emulację Veloce: +
4. Jakaś większa wtopa / awaria silnika z korzystania z 280 w D - czyli odczasu-doczasu jest mało prawdopodobna, wykresy pokazują, że różnica zaczyna się od 4k obr., jak dla mnie dobry olej i patrz pkt 1: +
4. Cena,,, bo z 200 koni, jak i 280 korzystać się będzie raczej rzadko. Ciekawe ile te pakiecik Veloce... ??

Dla mnie jednak q4 jest mocnym argumentem za Veloce.

ps: jest taki pakiet u nas (Lusso w Hameryce)?:
BIG_ARG17US4_118_FINAL_SL_RP0_MCO.jpg
 

No i jest odpowiedź dlaczego podają vmax w Veloce 240km/h - speedlimiter. Dziwne, no ale cóż. A już niektórzy krzyczeli, że BMW lepsze, bo ma 250...
W swojej Giuliettcie miałem speedlimiter ustawiony na 200km/h.
 
dajmy pokój, 240 czy 250.... to dziecinada, 240 km/h to w warunkach europejskich i tak prędkość kosmiczna:)
 
Ale że co gwarancja ? a kto przy naprawie nie wiem - lusterka będzie to sprawdzał ? przecież silnik przez 3 lata się na pewno nie zepsuje.
Super sprawa, i faktycznie musi to być szybsze niż Veloce bo na napędy strat nie ma i masy dodatkowej.

BMW przy każdej diagnozie komputerowej wysyła megabajty danych do Monachium, które są tam przetwarzane. W ten sposób niejednemu właścicielowi cofnęli gwarancje z powodu zmiany w oprogramowaniu silnika i zażądali zwrotu kosztów gwarancyjnej naprawy osprzętu silnika. Nie wiem jak jest w wypadku grupy FCA, ale myślę, że nie inaczej. W czasach gdy zmiana oprogramowania trwa kilka chwil producenci muszą się jakoś bronić.
 
BMW przy każdej diagnozie komputerowej wysyła megabajty danych do Monachium, które są tam przetwarzane. W ten sposób niejednemu właścicielowi cofnęli gwarancje z powodu zmiany w oprogramowaniu silnika i zażądali zwrotu kosztów gwarancyjnej naprawy osprzętu silnika. Nie wiem jak jest w wypadku grupy FCA, ale myślę, że nie inaczej. W czasach gdy zmiana oprogramowania trwa kilka chwil producenci muszą się jakoś bronić.
Za takie szpiegowanie to ładną kasę da się wyciągnąć. Chyba, że było w umowie :)
 
BMW przy każdej diagnozie komputerowej wysyła megabajty danych do Monachium, które są tam przetwarzane. W ten sposób niejednemu właścicielowi cofnęli gwarancje z powodu zmiany w oprogramowaniu silnika i zażądali zwrotu kosztów gwarancyjnej naprawy osprzętu silnika. Nie wiem jak jest w wypadku grupy FCA, ale myślę, że nie inaczej. W czasach gdy zmiana oprogramowania trwa kilka chwil producenci muszą się jakoś bronić.

Tak, ale mam na myśli raczej to, że świadomie olewamy gwarancję . Kupujemy _samochód_ a nie gwarancję, gwarancja to ot gest taki ze strony producenta, a że powszechny to każdy uważa że nalezący się. Natomiast prawdę mówiąc, to przez pierwsze 2 lata (czy 3? nie wiem ile tam Giulia ma) to nie będzie się nic poważnego działo z wozem. A jak się będzie działo z powodu modyfikacji to sory, ale jak to się mówi - bierze na klatę kto zmienił a nie sra ze strachu o naprawę. Przecież po gwarancji jak ten program miałby zaszkodzić , no to zaszkodzi. I co wtedy - naprawiamy , prawda ? to co za różnica rok czy dwa wcześniej ?
Choć inna sprawa, że to wóz z na pewno jakąśtam ilością błędów tzw "wieku dziecięcego" , to się owszem gwarancja może przydać. Ale za 2-3-4 lata , gdfy pobędzie na rynku i pierwsi testerzy swoje wystoją w serwisach, raczej nie powinno się już nic dziać.

Tak czy siak :
- modyfikacje po gwarnacjni -->awaria --> naprawiamy za własne.
- modyfikacje NA gwarancji --> awaria --> tak samo naprawiamy za własne.
Nie ma tu różnicy przecież więc po co czekać, 80 koni piechotą nie chodzi :)
 
Ja wole jednak zostać na gwarancji. Może się okazać że producent coś skopał na początku produkcji i naprawa auta nie będzie opłacalna bez gwarancji. To jednak nowe auto i zawsze jest jakaś akcja serwisowa.


Enviado do meu iPhone usando o Tapatalk
 
Amortyzatory
Powrót
Góra