[Giulietta] Szarpanie i problemy z odpalaniem.

U

ukasz_ukasz

Guest
Witam. Mam problem z Gulietta 1.4 170 tct (automat), 2015, 7300 km, od nowości u mnie.

1. Występuje szarpanie + nierównomierne rozwijanie mocy (jakby kończyło się paliwo) gdy auto ma włączone automatyczne "ssanie" (ok. 1100 obr.; temp. poniżej 15C, gdy jest cieplej szarpanie jest mniejsze) / jest zimny silnik. Po ok. 1-2 min. szarpanie ustępuje.
2. Co 20-30 odpaleń, auto po przekręceniu kluczyka na zapłon nie reaguje (świecą się kontrolki jak zawsze, auto nie kręci). Dopiero cofnięcie kluczyka do pierwszej pozycji w stacyjce i ponowne przekręcenie odpala auto. Nie ma żadnej zasady co do tego problemu. Skrzynia oczywiście w pozycji P.

Oba problemy występują od wyjechania z salonu. Dwa serwisy nie mogą tego zdiagnozować. Został wykluczony błąd skrzyni biegów przy szarpaniu.

Proszę o ewentualne informacje czy ktoś miał coś podobnego u siebie. Co było przyczyną u Ciebie? Proszę też o info co może być ewentualną przyczyną - może nakieruje to serwis na właściwe tory. Do dziś twierdzą, że gdy auto jest u nich nic takiego się nie dzieje / komp też nic im nie pokazuje.

Z góry dziękuję.
 
Szarpanie miałem (mam?) podobne, to znaczy na zimnym silniku i w temperaturach poniżej 15C, ale kilka razy wystąpiło jak było w tamtym roku 40C. I nigdy nie występowało w temperaturach poniżej -5C i wtedy samochód robił się jakby bardziej dynamiczny.
Wymienili centralkę silnika i pedał i jakby się zmniejszyło, ale występuje czasem nadal, więc to raczej nie to było przyczyną.
Inny użytkownik forum miał również szarpanie, ale chyba na ciepłym silniku i jemu wymienili przepustnicę.
Tak naprawdę to pierwotna przyczyna problemów mogła być u mnie inna (zwarcie w instalacji), ale nie wiem czy faktycznie tak było, bo już naprawiają 1,5 miesiąca i jeszcze nie sprawdziłem tego.
Problemów z odpalaniem nie mam jeśli nie liczyć trzy razy rozładowanego akumulatora w ciągu półtora roku.
No i ja mam skrzynie manualną.

Czy szarpanie występuje tylko podczas ruszania czy przy różnych prędkościach?
Czy nie czujesz, że samochód jest jakby przymulony w porównaniu z innym podobnym (jeśli jeździłeś innym)?
 
2. Co 20-30 odpaleń, auto po przekręceniu kluczyka na zapłon nie reaguje (świecą się kontrolki jak zawsze, auto nie kręci). Dopiero cofnięcie kluczyka do pierwszej pozycji w stacyjce i ponowne przekręcenie odpala auto. Nie ma żadnej zasady co do tego problemu. Skrzynia oczywiście w pozycji P.

Oba problemy występują od wyjechania z salonu. Dwa serwisy nie mogą tego zdiagnozować. Został wykluczony błąd skrzyni biegów przy szarpaniu.
może to marne pocieszenie ale w mojej oraz kolegi julce (obie MY2010) również się to zdarza czasami od nowości praktycznie - bez żadnej reguły chociaż nie aż tak często. U mnie może raz na miesiąc - czasem dwa. Było zgłaszane to u nas jeszcze na gwarancji ale nigdy nic nie stwierdzono. Obawiam się że przyczyna jest nie do znalezienia , raz że nie skutkuje to żadnym błędem a dwa występuje zbyt rzadko i zbyt przypadkowo aby to namierzyć. Nie jest to jakis wielki problem- po prostu się przekręca kluczyk po raz drugi i to zawsze skutkuje, można się przyzwyczaić ;) .Jeśli jednak mówisz że w Twojej wystarczy 20-30 razy by to wywołać to w sumie szansa większa pod warunkiem że znajdziesz jakieś aso z zacięciem ;)
 
U mnie też raz na jakiś czas nie odpala. W ASO odmówili mi nawet spojrzenia na problem: "Panie, jak się nie dzieje za każdym razem to nic nie możemy zrobić". Dodatkowo raz na kilka miesięcy nie zamyka auta z pilota, trzeba włączyć i wyłączyć silnik i wraca do normy. ASO odmawia zajęcia się tym. Muszę powiedzieć, że we Wrocławiu gwarancja jest niewiele warta. Niestety trzeba z tymi drobiazgami żyć.
 
U mnie też nie działo się za każdym razem.
Więcej asertywności trzeba. Kto powiedział, że masz żyć z usterkami? Mają to naprawić, bo taki ich psi obowiązek.
A jak nie to do sądu i do tv. Na samo wspomnienie o tym trzęsą gaciami.
 
Nie jest to aż tak upierdliwe. Raz na 50 nie przekręci za pierwszym razem. Poza tym trochę boję się auto w ASO zostawić. Sam wiesz jak jest, śledziłem Twoje przygody.
 
Otóż to , im mniej grzebią w aucie tym lepiej , a jak bedą szukać pierdoły rozkopią pół auta-zaczną wymieniać w ciemno kolejne elementy i " przy okazji " narobią z 15 kolejnych usterek, już nie mówiąc o tym że auto bedzie pewnie miesiącami stało w aso zamiast jezdzić . Ja bym ograniczył wizyty w aso do minimum , no chyba że ktoś zna takie za którego rzetelność dał by sobie rekę obciąć ;)
 
Mam podobną przypadłość raz na jakiś czas muszę przekręcić drugi raz aby zapalił. Nie występuje to często ale w ASO zapytałem, odpowiedz była taka że musi się załączyć elektryka czyli nie zapalamy jednym pełnym przekręceniem kluczyka tylko na dwa. Suma sumarum i tak co jakiś nieokreślony czas mam podobne zdarzenie. Przestałem się tym przejmować.

Wysłane z mojego XT1572 przy użyciu Tapatalka
 
U mnie szarpanie tez występuje czasami po ruszeniu zaraz po odpaleniu silnika. Z moich obserwacji wynika ze niewielka poprawa jest gdy zatankuje się lepszej jakości paliwo. Ale ogólnie rzecz biorąc to ten typ tak ma.
 
Mam podobną przypadłość raz na jakiś czas muszę przekręcić drugi raz aby zapalił. Nie występuje to często ale w ASO zapytałem, odpowiedz była taka że musi się załączyć elektryka czyli nie zapalamy jednym pełnym przekręceniem kluczyka tylko na dwa. Suma sumarum i tak co jakiś nieokreślony czas mam podobne zdarzenie. Przestałem się tym przejmować.

Wysłane z mojego XT1572 przy użyciu Tapatalka


Zawsze odpalam na 2 razy, tzn. czekam aż pogasną kontrolki i dopiero przekręcam rozrusznikiem. Raz na 50-100 razy (nie liczę) - nie przekręca.
Raz czy 2 razy szepnął mi na zimnym, ale wiążę to z paliwem. Taka obserwacja odnośnie benzyny: Jak zatankuję 98 na BP we Wrocławiu przy Legnickiej to po przejechaniu ok. 10 km wyskakuje check engine. Sprawdzone już 3 razy.
Wydaje mi się, że ten silnik jest bardzo wrażliwy na jakość paliwa.
 
Ten silnik zacznijmy od tego jest przystosowany do 95. I lanie 98 nie pomoze w totalnie niczym, jak nie pogorszy. Inna sprawa ze 95 tez sa rozne. Ja np zatankowalem teraz premium 95 ecto na lukoilu i czuje roznice w porownaniu do 95 standart orlenu.
 
A ja głupi zaraz po kupnie samochodu musiałem jechać przez całe miasto, żeby zatankować, chociaż lukoil był koło salonu.
 
Ja generalnie podobnie podchodze do tematu, ale niestety orlen w kato najblizej mnie jest najdrozszy w miescie. Tak wiec jak wypada ze musze zatankowac kolo domu to zostaje lukoil.
 
U mnie nie ma wyjątków. Albo się ma jakieś zasady, albo nie.
 
U mnie szarpanie tez występuje czasami po ruszeniu zaraz po odpaleniu silnika. Z moich obserwacji wynika ze niewielka poprawa jest gdy zatankuje się lepszej jakości paliwo. Ale ogólnie rzecz biorąc to ten typ tak ma.

Ten typ tak nie ma - jeżdżę Julką 5 lat i nigdy nic mi nie szarpało przy ruszaniu. I nigdy nie miałem ani jednego problemu z odpaleniem auta. Przejechane 95tyś.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra