• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Temat rzeka, jaki olej lejecie/polecacie??

Jaki olej byś wybrał/wybrała?

  • Motul

    Głosów: 50 22.1%
  • Vavoline

    Głosów: 40 17.7%
  • Castrol

    Głosów: 7 3.1%
  • PENRITE

    Głosów: 12 5.3%
  • MILLERS OILS

    Głosów: 34 15.0%
  • Selenia

    Głosów: 14 6.2%
  • Yacco Lube

    Głosów: 1 0.4%
  • Texaco

    Głosów: 1 0.4%
  • Total

    Głosów: 3 1.3%
  • Mobil

    Głosów: 4 1.8%
  • RAVENOL

    Głosów: 14 6.2%
  • Shell

    Głosów: 16 7.1%
  • Fuchs

    Głosów: 4 1.8%
  • Midland

    Głosów: 0 0.0%
  • Eurol

    Głosów: 9 4.0%
  • Liqui Moly

    Głosów: 17 7.5%

  • Łącznie głosujących
    226
Witam Wszystkich - to mój pierwszy post tutaj.
Wprawdzie nie posiadam żadnej Alfy, ale toczy się tu ciekawa dyskusja o olejach silnikowych i śledzę ten watek już jakiś czas. Widzę, że rozmowa zeszła na temat podróbek. Rzućcie okiem na to:

Jako, że nie mogę jeszcze zamieszczać linków - wklejcie w wyszukiwarkę frazę z cudzysłowa. Pierwszy wynik bedzie dobry. Wrażenia przy oglądaniu zdjęć - murowane.

"Kilka dni temu rosyjska milicja rozbiła gang zajmujący się podrabianiem na szeroką skalę olejów znanych marek m.in. Shell, Mobil, Castrol, Total, BP, Liqui Moly, Elf."

Patrząc na skalę procederu (asortyment od 200 l beczek do 1 l butelek) i obroty (szacowane zapewne) śmiem twierdzić, że podróbki można kupić dosłownie wszędzie. Rozwijając działalność na taką skalę, musiano stworzyć siatkę skorumpowanych urzędników i hurtowników. Opakowania pewnie nie do odróżnienia, dokumentacja, karty wyrobu itp. Przerażające to trochę.

Ok tylko tam HC kosztują po kilka USD za qt a na wyprzedażach po $2-3 nawet a u nas wołają jak za high tech ;-)
Pachnie to trochę demagogią. Wcześniej pisze się tutaj, ze dobra baza musi swoje kosztować. Teraz takie coś...

Do czego piję? Do opluwanego i tu oleju GM. Że producent nie znany, że to nędzne HC i takie tam. Tyle, że rocznie w Europie na tym oleju auta przejeżdżają setki milionów kilometrów i nie słychać, żeby działo im się coś złego. Ten olej jest po prostu wystarczająco dobry. Jego największą wadą wg mnie jest niska cena :).
Do tej pory w innych dyskusjach widziałem głównie polecanie drogich olejów. Tu przynajmniej promuje się naszego Specola, który wydaje się mieć same zalety. Jest nasz, jest dobry i jest tani. Wg mnie jego ogromną zaletą (na razie) jest względnie duża odporność na podróbki ze względu na funkcjonowanie tylko na polskim rynku, czego nie można powiedzieć po globalnych, znanych markach.
 
Do opluwanego i tu oleju GM. Że producent nie znany, że to nędzne HC i takie tam. Tyle, że rocznie w Europie na tym oleju auta przejeżdżają setki milionów kilometrów i nie słychać, żeby działo im się coś złego.
Bo ciężko udowodnić, że usterki wynikają z kiepskiej jakości oleju i tym bardziej trudniej udowodnić, że lepszy olej przedłużyłby niektórym jednostkom szczęśliwe życie? ;)

Artykuł, o którym piszesz, był już tutaj przerabiany.
 
Tak jak wcześniej pisałem...na takim tanim Lotosie czy innym jak Specol myślę, że każdy od nowości silnik zrobi bez problemu te 200 czy więcej tyś km. Nawet zrobi na dobrym mineralnym jeśli nie jest to jednostka jakaś skomplikowana.
Czyli zrobi przebieg gdzie przeważnie pierwszy właściciel sprzedaje auto i już go nie obchodzi co dalej. Dopiero drugi czy trzeci zaczyna dbać i kombinować z jakimiś drogimi olejami i dodatkami-znam to po sobie. Wszystkie te tani oleje spełniają najnowsze normy, których nie spełniały syntetyki sprzed 15 lat.
Zastanawia mnie czy ten kto będzie lał zawsze syntetyk ale będzie go wymieniał rzadko (w/g obecnych zaleceń/interwałów producentów co 20-30 tyś), bardziej przyspieszy zużycie silnika niż ten kto wymienia tańszy olej pólsyntetyczny ale często np co 7-10 tyś
Szkoda, że nikt nie przeprowadził jeszcze takich testów na wielką skalę.
 
Zastanawia mnie czy ten kto będzie lał zawsze syntetyk ale będzie go wymieniał rzadko (w/g obecnych zaleceń/interwałów producentów co 20-30 tyś), bardziej przyspieszy zużycie silnika niż ten kto wymienia tańszy olej pólsyntetyczny ale często np co 7-10 tyś
To jest wręcz oczywiste.
 
Pachnie to trochę demagogią. Wcześniej pisze się tutaj, ze dobra baza musi swoje kosztować. Teraz takie coś...
Dobrymi bazami nazywamy tu pao, estry itp a HC w hurcie w US kosztuje < $1,5 / kg... W EU dobre pao czy estry kosztują 4-5 eur/kg a w UK tyle ale w funtach.
 
Moim zdaniem ważny jest zdrowy rozsądek i racjonalne podejście do tematu. Interwał wymiany oleju w decydującym stopniu zależy od sposobu użytkowania. Duże przebiegi, rzadkie uruchomienia zimnego silnika - można i co 30 tys zmieniać olej. Mój pieszczoch od nowości przelatał przez 4 lata 200 kkm na oleju GM 5W30 zmienianym w ASO co 30 kkm. Na tyle, na ile potrafię ocenić "wzrokowo" jego stan - jest bardzo dobry. Nie dymi, nie kopci, oleju między zmianami nie ubywa, ładnie się uruchamia, pali poniżej 5l/100 na trasie i daje radę rozpędzić auto do 170 km/h (tyle podaje instrukcja).
Jeśli ktoś jeździ dużo po mieście na krótkich odcinkach - zmiana oleju co 10-15 kkm wydaje się być rozsądną propozycją. I może to być ciągle wzgardzany olej GM.
Wiem, wiem - koledzy tutaj zgoła inaczej traktują swoje silniki niż ja swojego poczciwego klekota. W takich przypadkach i częstsza zmiana oleju i jego wyższa jakość jest wskazana. Tyle, że nie popadajmy też w przesadę. Płukanki co zmianę/dwie, polecany niemal do wszystkiego Archoil - mocno pachnie mi to efektem placebo i poprawą sobie nastroju.
 
Czyli jesteś jednym z tych, którzy leją ścieka, wymieniają go niezbyt często i poprawiają sobie nastrój, że im nic nie jebło a mało wydali ... :)

Można i tak - ale my to nie o tym piszemy i nie do takich użytkowników aut piszemy.
 
Tylko akurat na podróbkę GM-a bardzo łatwo trafić bo jak nawet ASO nie jest w stanie powiedzieć czy oryginał czy nie i po kodzie na opakowaniu nie dojdą to tylko podrabiać. Ja w sieci spotkałem się z bardzo wieloma negatywnymi opiniami na temat tego oleju osób (lub znajomych tych osób), które miały z nim rozmaite problemy problemy - od gorszej pracy po zatarcia silnika. Druga sprawa to cena. Przy cenie detalicznej nawet poniżej 10,00 zł netto za litr (za 5w30 dexos2) i kilku pośrednikach (+ koszty transportu i magazynowani, akcyza) a także jak podejrzewam jakimś zarobku producenta pojazdów nie ma co się spodziewać, że będzie to wysokiej klasy olej. Specol jest bardzo tani ale ja na przykład kupuje go bezpośrednio od producenta więc zarabiam tylko ja i Specol a nie dodatkowo kilku pośredników/dystrybutorów i GM. Mogę się mylić ale według mnie to przy tej cenie olej GM-a w produkcji musi być sporo tańszy od Specola C3 też spełniającego dexos2. Moim zdaniem ten olej jest zrobiony aby na styk spełniał konieczną normę tzn. podstawowa baza HC + gotowy pakiet dodatków. Mogę się mylić oczywiście może kolega wlyszkow się wypowie on ma dobre informacje:cool:
Nie mniej jednak lepiej lać GM-a i zmieniać co 10 tys. niż drogi olej i zmieniać co 30 tys. jak chce producent auta.:)
 
Nie mniej jednak lepiej lać GM-a i zmieniać co 10 tys. niż drogi olej i zmieniać co 30 tys. jak chce producent auta.:)

Niestety GM zalewa to co zalewa, i zaleca wymieniać co 30 kkm, a potem mamy to co mamy.
Wystarczy popatrzeć ile kosztuje używany silnik 2.0 do Insigni/159 :)
 
Moim zdaniem ważny jest zdrowy rozsądek i racjonalne podejście do tematu. Interwał wymiany oleju w decydującym stopniu zależy od sposobu użytkowania. Duże przebiegi, rzadkie uruchomienia zimnego silnika - można i co 30 tys zmieniać olej. Mój pieszczoch od nowości przelatał przez 4 lata 200 kkm na oleju GM 5W30 zmienianym w ASO co 30 kkm. Na tyle, na ile potrafię ocenić "wzrokowo" jego stan - jest bardzo dobry. Nie dymi, nie kopci, oleju między zmianami nie ubywa, ładnie się uruchamia, pali poniżej 5l/100 na trasie i daje radę rozpędzić auto do 170 km/h (tyle podaje instrukcja).
Jeśli ktoś jeździ dużo po mieście na krótkich odcinkach - zmiana oleju co 10-15 kkm wydaje się być rozsądną propozycją. I może to być ciągle wzgardzany olej GM.
Wiem, wiem - koledzy tutaj zgoła inaczej traktują swoje silniki niż ja swojego poczciwego klekota. W takich przypadkach i częstsza zmiana oleju i jego wyższa jakość jest wskazana. Tyle, że nie popadajmy też w przesadę. Płukanki co zmianę/dwie, polecany niemal do wszystkiego Archoil - mocno pachnie mi to efektem placebo i poprawą sobie nastroju.

Masz pewność, że olej wymieniany był co 30 tys. czy wiesz to z książki serwisowej ? Płukanka i Archoil to z pewnością nie efekt placebo. Popatrz na analizy i popatrz co leci z silnika jak użyjesz płukankę. To wyraz dbałości o silnik. Ale każdy ma swoje zdanie.
 
Sam kiedyś takiego GMa Dexos2 z nowej Astry z korka wyjmowałem (najpierw woda popłynęła a na końcu spuszczania oleju z miski wyłaziły gluty po kilka cm) ! Miał przejechane 2000km a silnik czysty świeżo po dotarciu i wcześniej wypłukany. W trasie silnik dostał wibracji i wymiana była jak tylko wróciłem do domu.
Tutaj proszę jaka piękna podróbka po 5000km, temp płynięcia -1C ;-)))) TBNu prawie brak a TAN spory. Full słonecznik ;-)
http://www.oil-club.ru/forum/uploads/monthly_04_2013/post-2-0-00315000-1365323358.jpg
 
Teraz wymienię olej na 5W40 czy 5W30 ? Do JTD tylko jaki Castrol? Czy może coś innego , tylko takie w miarę miłe dla portfela[emoji14]. A jeszcze zapytam zrobić płukankę ? Bo teraz mam 10W40
 
Ciężko przeczytać 820 stron jak dzisiaj chce złożyć zamówienie w AS24 . Nie wiem moim zdaniem lepiej napisać to tutaj niż tworzyć nowy temat itd. Mam słaby internet w tel a jestem na wsi u rodziny i ciężko złapać 3g
 
Znalazlem raz u ruskich jak robili VOA tego GM w 2012, nie wiadomo z ktorej fabryki ale na rosje ze wzgledow temp moze byc lepszy niz u nas.
40C: 65,60
100C: 11,60
pompowalnosc -30C: 5791
temp zaplonu: 230C
TBN : 7
CA: 1950
ZN: 890
P: 830
 
Zgada się, Rosjanie chwalą się że mają lepsze wersje olejów np. Shella, oczywiście te oryginalne ;-)
 
Wymiana oleju w ASO to nie powód do dumy. Nie dość, że leją takie oleje, które są im ekonomicznie uzasadnione, to wystarczy spojrzeć jak do tego podchodzą. Wymiana oleju na zimnym silniku, często przy użyciu odsysarki to jakaś paranoja, ale nie raz już to widziałem. I to nie tylko w ASO. A potem kupujemy takie perełki.
Sam taką kupiłem, ale byłem tego świadomy. Na szczęście auto tylko 145 tys przebiegu, ale rzadkie wymiany oleju i tak zdążyły swoje zrobić.
 
Czyli jesteś jednym z tych, którzy leją ścieka, wymieniają go niezbyt często i poprawiają sobie nastrój, że im nic nie jebło a mało wydali ...
Są tacy, którzy po 450 kkm chwalą sobie ściek i nadal im nic nie jebło :).

Mogę się mylić ale według mnie to przy tej cenie olej GM-a w produkcji musi być sporo tańszy od Specola C3 też spełniającego dexos2. Moim zdaniem ten olej jest zrobiony aby na styk spełniał konieczną normę
Tu jest chyba rozwiązanie sporu. Widocznie spełnienie tej normy, choćby na styk - wystarcza do właściwego smarowania silnika.

Masz pewność, że olej wymieniany był co 30 tys. czy wiesz to z książki serwisowej ? Płukanka i Archoil to z pewnością nie efekt placebo. Popatrz na analizy i popatrz co leci z silnika jak użyjesz płukankę. To wyraz dbałości o silnik. Ale każdy ma swoje zdanie.
Pewności nie mam. Wiem to z książki, która jest oryginalna. Jeśli tego nie robili a wymiana to tylko wpis w książce - to tylko lepiej świadczy o oleju, który wytrzymywał powiedzmy 60 kkm. Stan silnika opisałem.

Sam kiedyś takiego GMa Dexos2 z nowej Astry z korka wyjmowałem (najpierw woda popłynęła a na końcu spuszczania oleju z miski wyłaziły gluty po kilka cm) ! Miał przejechane 2000km a silnik czysty świeżo po dotarciu i wcześniej wypłukany. W trasie silnik dostał wibracji i wymiana była jak tylko wróciłem do domu.
Co świadczy tylko o tym, że nie był to olej GM. Przed podróbkami jak sam wiesz - coraz trudniej się ustrzec.

Nie pojawiłem się tutaj, żeby ze wszystkimi toczyć wojnę. Każdy ma swój rozum i leje do silnika co chce. Odnoszę tylko wrażenie, że wielu z forumowiczów wierzy, że indywidualnie dobrany olej (przebieg, sposób użytkowania, rodzaj silnika) zdziała cuda i silnik nagle odmłodnieje. Zapewniam was, że 95% waszych aut pójdzie na złom nie doczekawszy powazniejszych oznak zużycia silnika. Bez względu na to jaki olej będziecie lali - byle tylko spełniał wymagania podane w instrukcji obsługi.
Nie tyczy się to oczywiście sportowego wykorzystania silników ale takich użytkowników tu chyba nie ma za wielu.
 
Wielu z nas ma jakiś akceptowalny budżet i szuka najlepszego sposobu jego spożytkowania. Jeśli w tej samej cenie mam olej, który ledwie spełnia normy ale jest szumnie reklamowany i drugi, który je znacznie przewyższa to wolę ten drugi. Niestety na naszym rynku są także produkty, które nie spełniają norm podanych na butelce i nie są to oleje podrabiane. Rzadko jednak tańsze oleje są poddawane choćby standardowym analizom bo są one droższe od bańki takiego oleju.
Ja tamtego GMa kupiłem w stacjonarnej hurtowni znanej w Warszawie, która jest autoryzowanym sprzedawcą wielu marek oleju.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra