Metaliczny klekot 2.4 JTD

szymonjot

Użytkownik
Rejestracja
Maj 1, 2013
Postów
300
Lokalizacja
Warszawa/Opole
Auto
159 TBI Ti
Witajcie,
Mam taki problem. Jechałem sobie właśnie na majowy weekend i wszystko było ok. Płyny posprawdzane, olej w normie. Jechałem autostradą około 90 km z prędkością około 160 km/h i przez 5 minut ponad 200 km/h. Dojechałem do bramek i usłyszałem głośny, metaliczny klekot mojego JTD (przed wjazdem na autostradę dźwięk silnika był normalny, bo stanąłem na stacji benzynowej bez tankowania). Temperatura była w normie, żadna kontrolka się nie zapaliła, żadnego wycieku z niczego nie było (sprawdzałem czy coś gdzieś się nie leje). Poza tym jak zgasiłem silnik i po chwili odpaliłem to zdecydowanie długo kręcił. Proszę powiedzieć co się mogło stać? Zrobiło się to nagle. A druga sprawa czy mogę wrócić jeszcze tym samochodem 300 km czy laweta?
 
Nie chcę Cię martwić, nie wygląda to dobrze ale na pewno nie możesz wracać 300km. Bez względu na to czy to panewki, pompa czy głupie kółko to 300km już nie wytrzyma.
 
Witam.Kiedy zmieniałeś pasek rozrządu?200km/h to prawie 3900ob/min.może przeskoczył o jeden ząbek.Po wystygnięciu dalej klepie?U mnie przy takich objawach skończyło się wymianą silnika(urwała się korba)żadnych objawów wcześniej nie miałem temp.ok kontrolka oleju ok..Najpierw stuki powyżej 2tyś,potem cały czas no i niestety laweta bo korba rozbiła blok.Ale to tylko moja sugestia może nie będzię tak żle.Moim zdaniem lepiej zawież auto lawetą może uchroni Cie to przed większymi kosztami.
 
A mnie się wydawało, że takie rzeczy to tylko w tsach:(
Panewka to raczej niski dudniący dźwięk, przynajmniej w tsie. Mam nadzieję, że to jakaś pierdoła będzie. Ponoć jtd to niezniszczalne są...
 
Ostatnia edycja:
Witam.Kiedy zmieniałeś pasek rozrządu?200km/h to prawie 3900ob/min.może przeskoczył o jeden ząbek.Po wystygnięciu dalej klepie?U mnie przy takich objawach skończyło się wymianą silnika(urwała się korba)żadnych objawów wcześniej nie miałem temp.ok kontrolka oleju ok..Najpierw stuki powyżej 2tyś,potem cały czas no i niestety laweta bo korba rozbiła blok.Ale to tylko moja sugestia może nie będzię tak żle.Moim zdaniem lepiej zawież auto lawetą może uchroni Cie to przed większymi kosztami.
Ponad 200 km/h to miałem ponad 4000 obrotów. Rozrząd wymieniany miałem wraz z pompą wody jakieś 50 tyś. km temu.
 
Ponad 200 km/h to miałem ponad 4000 obrotów. Rozrząd wymieniany miałem wraz z pompą wody jakieś 50 tyś. km temu.

Ciekawe ja miałem 190 i jeszcze trochę mi brakowało do 4tyś.DSC_0369.jpgMoże kwestia przełożenia skrzyni.Ja bym w pierwszej kolejności sprawdził ustawienia znaków na kołach rozrządu(piszesz że po zgaszeniu miał ciężej zapalić).
 
Ostatnia edycja:
205 km/h w jtd 10v to 3700 obr. ,a to jeszcze sporo to granicy 4000.Przełożenia w każdej 166 jtd są takie same. A inne ma tylko skrzynia z 6 biegiem ekonomicznym (100 - 1600) ale ma jeszcze niższe obroty a jest żadkością. Poza tym jtd ma odcinkę trochę dalej niż przy 4000 ,od tego na pewno nic mu się nie stało. Może pompa oleju dokonała żywota?
 
205 km/h w jtd 10v to 3700 obr. ,a to jeszcze sporo to granicy 4000.Przełożenia w każdej 166 jtd są takie same. A inne ma tylko skrzynia z 6 biegiem ekonomicznym (100 - 1600) ale ma jeszcze niższe obroty a jest żadkością. Poza tym jtd ma odcinkę trochę dalej niż przy 4000 ,od tego na pewno nic mu się nie stało. Może pompa oleju dokonała żywota?

Ciekawe 205km/h 3700obr.to moja przy 4 tyś.powinna polecieć 220:)Podoba mi się muszę sprawdzić.
 
na prostej nie poleci:)
 
jak będzie mocno wiało to może ,20v robi 225 na prostej drodze i nie chce więcej
 
Ciekawe ja miałem 190 i jeszcze trochę mi brakowało do 4tyś.Pokaż załącznik 94565Może kwestia przełożenia skrzyni.Ja bym w pierwszej kolejności sprawdził ustawienia znaków na kołach rozrządu(piszesz że po zgaszeniu miał ciężej zapalić).
Ponad 200 km/h, chwilowo z Vmax miałem na pewno ponad 4000 obrotów. A skrzynię mam 6 biegową, silnik 140 konny. Jadę dzisiaj do serwisu w celu diagnozy i albo to bzdura (do zrobienia w ciągu dnia) i zrobię, albo laweta. Mam ubezpieczenie takie, że za darmo te 300 km mnie przewiozą.
 
Ponad 200 km/h, chwilowo z Vmax miałem na pewno ponad 4000 obrotów. A skrzynię mam 6 biegową, silnik 140 konny. Jadę dzisiaj do serwisu w celu diagnozy i albo to bzdura (do zrobienia w ciągu dnia) i zrobię, albo laweta. Mam ubezpieczenie takie, że za darmo te 300 km mnie przewiozą.
W końcu za coś się płaci assistance.
 
Kontynuując chciałbym dorzucić ciekawą rzecz (nie będę już ciągnął tematu, napiszę tylko na końcu co się ostatecznie stało). Mianowicie Pan w ASO Alfy w Gdańsku poinformował mnie, że nie weźmie mi samochodu do diagnozy, bo mają teraz przekładki opon i innymi rzeczami się nie zajmują:).
 
znakomite podejście do klienta, serwis mechaniczny zajmuje się nie tym do czego jest stworzony/powołany.
 
znakomite podejście do klienta, serwis mechaniczny zajmuje się nie tym do czego jest stworzony/powołany.

A czemu jesteś taki zdziwiony przecież to łatwa kasa nie trzeba się wysilać i brudzić.Jak płacisz za coś gotówką to jesteś porządny klient,a potem maję Cię gdzieś.Niestety takie podejście w Polsce jest normalką.Ręce opadają,brak słów.
 
Wracając do tematu prędkości. Ja mam 2,4 10v zczipowany do 180 km i 245 na zegarach było :)
 
Trochę czasu minęło, ale diagnoza silnika jest. Zanim jednak zacznę to wspomnę tylko o tym, że gdyby padła pompa oleju, zaraz zapaliłaby się kontrolka z olejem, bo w układzie nie byłoby ciśnienia. A stało się jednak to, że uszkodził się jeden tłok. Nie wiadomo natomiast jak bardzo (czy pękł czy poszedł w strzępy). Jutro będę wiedział, czy da się głowice wyszlifować czy nie. Wspomnę jeszcze, że silnik ma 380 tys. km. przebiegu.
 
Ciekawa sprawa. W sumie nie mało nalatane ale też nie strasznie dużo jak na ten silnik. Może miał "niechlubną" przeszłość. Czekamy na dalsze relacje.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra