• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Zakup Alfy 156 V6

szykaz

Nowy
Rejestracja
Sie 2, 2009
Postów
292
Wiek
38
Lokalizacja
KSU
Auto
159
Witam drodzy koledzy. Jestem posiadaczem Alfy 156 JTDm, od pewnego czasu zacząłem się interesować silnikami V6. Stąd też postanowiłem utworzyć ten temat. Więc do rzeczy. Jestem zainteresowany zakupem Alfy 156 z silnikiem 2.5 V6 190km. Samochodu nie potrzebuję na dziś dzień stąd też chce sobie na spokojnie pozbierać informacje na temat tegoż samochodu i tutaj zwracam się z prośbą do Was. Najlepiej jakby wypowiedzieli się posiadacze takich Alf.

A więc po kolei:
1. Na allegro czy też otomoto znajduje się kilkadziesiąt egzemplarzy V6, w różnych cenach (nawet od 6 tysięcy ale takie raczej mnie niezbyt interesują:P), więc pierwsze moje zapytanie będzie dotyczyło właśnie tego ile trzeba dać za Alfę z konkretnego rocznika, oczywiście plus minus bo wiadomo, że nie sam rocznik decyduje o wartości auta.
2. Co po zakupie i jakie koszty? Rozumiem, że na dzień dobry rozrząd, oleje, filtry i pewnie z zawieszenia też coś.
3. Jak się zabrać do zakupu V6? Szukać egzemplarza z gazem czy gołej V6? Zwracać uwagę na coś szczególnego? Wiem, że podpięcie pod kompa, sprawdzenie szyb itp. sam mam Alfe więc mniej więcej wiem z czym się to je.
4. Jak z gazowaniem? Tutaj czytałem sporo opinii, jedni chwalą, inni nie. Ale ponoć z dobrą instalacją nie ma problemów, dużo opinii pozytywnych ma instalacja Stag300? Co w tym temacie? Jaki konkretny zestaw do gazowania? I jak realnie wyglada spalanie gaz/benzyna?
5. Jak wygląda trwałość silników V6, np w porównaniu do TS czy JTD? Wiem, że to silnik sportowy i raczej do diesli sie nie porównuje ale chodzi o rozeznanie :D

Chciałbym abyście ten temat potraktowali poważnie i żeby był on takim małym poradnikiem dla zainteresowanych V6.
Powiem jeszcze, że szukam egzemplarza tak z rocznika co najmniej 2000, lepiej by było nawet '01 czy '02 ale stan techn. też biorę pod uwagę. A jeśli chodzi o wyposażenie to najlepiej z wnętrzem poliftowym i bananową skórą :D Pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
AD1 te kilkadziesiąt sztuk to gdzie ?kilka, kilkanascie to sie zgodze, ile trzeba dax napewno za free nikt ci doinwestowanej sztuki nie odda co nie jest regułą bo okazje sie zdazają
AD2 Jakies 900pln za klamoty rozrządu z pompą wody to zalezy jakie masz znizki plus robota ok400za wymiane plus standardy olej filtr
AD3temat o gazowaniu v6 jest tu obszerny poszukaj i poczytaj
 
ad.1 czemu nie za 6 tys? jeśli by były tylko pierdoły do porobienia a kalkulacja naprawy by wyszła na plus to bym się nawet nie zastanawiał. Moja po zakupie nie była arcydziełem ideału, wiele ciekawych kwiatków w niej znalazłem typu nie dokręcone zawieszenie, brak śruby na zacisku. Tylko, że spodziewałem się za takie pieniądze ideału nie będzie. Zresztą powiedzmy sobie szczerze - chcesz 10-12 letnie auto kupić - 90% aut to trupy wymagające mocnych inwestycji.

ad.2 Ja kupując miałem dodatkowe 2tys, na tzw pakiet reanimacyjny - czyli rozrząd + niespodzianki o których zawczasu się nie wie. Moje szczęście jest takie, że sam wszystko robię przy aucie więc robocizna mi odpada.

ad.3, 4 - Osobiście szukałem bez instalacji gazowej i tak bym proponował szukać. Co do gazowania http://www.forum.alfaholicy.org/lpg_zone/16359-cos_o_gazowaniu_v6.html
 
Ostatnia edycja:
W sumie mogłaby być za 6-7 jeśli rzeczywiście by sie kalkulowało. Napisałem, że raczej nie gdyż bardziej chodziło mi tutaj o to, że jak ktoś sprzedaje za niską cenę to raczj zajeżdżone... Jeśli natomiast trafiłby sie dobry egzemplarz bez gazu najlepiej z forum to czemu nie :D Dlatego właśnie zapytałem orientacyjnie ile za jaki rocznik żeby nie płacić, albo inaczej ile za sensowną V6 żeby nie kupić grata za niewiadomo ile :P Przykładowo v6 z roku 2001, 2002 w dobrym stanie bez gazu złapiesz od... do...

Co do pakietu reanimacyjnego cinas: koszt rozrządu kompletnego do V6 mieści się w 2tys (oczywiście rozrząd kompletny)? Czy to same częsci? Poprzednik napisał że klamoty 9 stówek. Szczerze myślałem że do V6 będzie drożej. Nie wiem jak z robocizną.

O gazowaniu już trochę wiem, znaczy podzespoły, inwestowałbym chyba w: STAG300-6 ISA2, wtryski Hana2000, reduktor KME Gold albo skorpion (? tu sie troche wacham), wielozawór tomasetto. Jeszcze kwestia kosztów i wyboru gazownika w okolicach Krakowa.
Aha, cinas twoja zagazowana?
 
Ostatnia edycja:
matiuk napisał:
Co do pakietu reanimacyjnego cinas: koszt rozrządu kompletnego do V6 mieści się w 2tys (oczywiście rozrząd kompletny)? Czy to same częsci? Poprzednik napisał że klamoty 9 stówek. Szczerze myślałem że do V6 będzie drożej. Nie wiem jak z robocizną.
Rozrząd około 900 pln . Reszta kasy na olej, filtry i inne nie planowane rzeczy poszła. A czy 2 koła starczy ? Mi starczyło by było bezpiecznie.

matiuk napisał:
O gazowaniu już trochę wiem, znaczy podzespoły, inwestowałbym chyba w: STAG300-6 ISA2, wtryski Hana2000, reduktor KME Gold albo skorpion (? tu sie troche wacham), wielozawór tomasetto. Jeszcze kwestia kosztów i wyboru gazownika w okolicach Krakowa.
Aha, cinas twoja zagazowana?
Tak już zagazowana - w 90% wg przepisu powyżej - reduktor mam tylko inny (Nie pamiętam jaki )
 
Jest jakis polift z 2002 za nie cale 13k po stanie wyglada na normalne uzytkowanie, chociaz opony ma wsadzone typowo na sprzedaz ;] pozatym super stanu nie szukaj bo to juz auta ktore maja 10 lat i wiecej... igielki to mozna w salonie szukac ;] Ja za swoja dalem nie cale 8.5k 3 lata temu a srodek miala jak z fabryki z tym ze byla robiona w kilku miejscach ale widzialem w jakim stopniu wiec mi to nie przeszkadzalo. Te silniki sa idiotoodporne ale trzeba o nie dbac. Litrowy dobrze juz napisal kompletny rozrzad + pompa wody okolo 950zl z wysylkami i srednio 450 robota, sprzeglo ze znizkami kupisz za 550zl itd itd.
 
Okazje cenowe przy zakupie 156 V6 traktować bardzo ostrożnie, (owszem czasami trafi się perełka ale raz na 100 lat), egzemplarze na allegro i otomoto wymagają sporych nakładów, czasami przekraczające możliwości nie wtajemniczonego właściciela. Najlepiej szukać aut na forum od maniaków, unikać egzemplarzy w stanie idealnych z zagranicy.
Po zakupie na pewno rozrząd, olej + płyny, na pewno coś w zawieszeniu wyjdzie i w hamulcach. Osobiście nie szukałem długo Alfy, mam słabe nerwy, pierwszy trafiony egzemplarz (oczywiści CosmoBlue V6, bez gazu, powtarzam) na otomoto, bilet na pociąg, jadę, nie oglądam, wracam, wnikliwa weryfikacja na podnośniku, rozrządy, sprzęgła, oleje, zawieszenie, wszystko naszykowane, poskładane i wyjechane. Brakuje mi, brakuje mi ciągle kasy na GTA...
 
zakup v6

Nie dopisałem - Auto kupiłem od użytkownika forum - nie żałuję, pomimo kilku mankamentów oraz świadom jakie są nie dociągnięcia do zrobienia.

Nie tylko tobie :P , ale głęboko wierzę, że ten dzień nadejdzie

silniki v6 niezniszczalne przy zachowaniu minimum dbałosci poza apetytem na paliwo moim zdaniem najlepsze silniki na swiecie w tej klasie...dzwiek,ochota do pracy no i trwałosc nie maja sobie rownych...o gazowaniu sie nie wypowiadam bo zaraz ktos tu na mnie nakrzyczy ale jestem zdecydowanie przeciw gazowaniu v6...wazne rzeczy to sprzeglo i rozzad...bo wystarczy zeby te 2 rzeczy wymagały na dzien dobry i juz masz cene auta plus jakies 2-3 tys...wahacze gora i doł i juz kolejny prawie tysiak peka...poza ty zwroc uwage na korozje zwłaszcza podłoge bo alfy sa himeryczne czasem rdzewieja cz\asem wogole...mowie o 156 ...tyle reszta jak porobisz to o czym napisałem bedziesz jezdzil do smierci ...POZDRAWIAM
 
Ad. 1 - Cenami się zbytnio nie sugeruj - patrz na stan samochodu. Ja przed zakupem swojej widzialem więcej niż pare sztuk w cenie sugerującej, że autko będzie w super stanie a były to strucle. Ważne żebyś wiedział co kupujesz i był świadomy jakie bolączki ma wybrany przez Ciebie egzemplarz. Jeśli trafi się jakaś Bella godna uwagi podepnij ją pod kompa, można podjechać sprawdzić geometrie zawieszenia czy autko nie zostawia za sobą czterech śladów i przy okazji sprawdzić jak się zawieszenie trzyma. Jeśli samochod jest krajowy to najprawdopodobniej na początku był serwisowany w ASO i może mieć jakąś historie tam zapisaną (moja Włoszka była kupiona w Pl i byłem na sprawdzeniu przed zakupem w ASO - koszt (czerwiec 2012) -250zl) Po którymś tam roku (2001/2002) V6 doposażono w więcej sond lambda przez co jest troche więcej zabawy z wydechem.

Ad. 2 - Kompletny rozrząd z rolkami, pompa wody, pasek micro plus wszystkie rolki, termostat, świece, wszystkie plyny i filtry wraz z robotą kosztowalo mnie około 2100zl. Zwiecha to koszt jak w każdej innej 156tce.

Ad. 3 - Patrz Ad. 1 + osobiście szukałbym v6 bez gazu i póżniej zagazował no chyba, że jest to jakaś dobra instalka pasująca do charakteru tego silnika. Z tym sprawdzeniem szyb to bez przesady. Okaże się, że przednia szyba była wymieniana i co ? "Oj, pewnie musiał mieć niezłego dzwona skoro szybę wymieniono" Mamy takie drogi w polsce, że wystarczy aby głupi kamyk wystrzelony z pod kół wymijanego samochodu przyczynił się do wymiany szyby albo jakiś złodziej, któremu spodobalo się jak gra nasze radio i juz nie mamy bocznej szyby. Jedz na geometrie podwozia i niech Ci sprawdzą czy pochylenie, WSZ, PSZ i co tam jeszcze sprawdzają. Wtedy będziesz wiedział czy autko jest proste no i miernik lakieru.

Ad. 4 - Jest cały oddzielny temat o gazowaniu fałek.

Ad. 5 - W fałce nie masz wariata, panewki tak nie padają. Nie masz turbo, dwumasy, padającego od przyrostu Nm sprzęgła, EGR, nieszczelnego intercoolera więc jest troch mniej rzeczy, które mogą paśc. Co do ewentualnych bolączek które od święta mogą trapić fałeczki: nieszczelny dolot, przepływka, sonda lambda, mechanizm różnicowy. (pewnie coś by się jeszcze znalazło ale tylko tyle mi chodzi po głowie po lekturze forum). Z ewentyalnymi naprawami jest gorzej bo jest mniej miejsca pod maską i gimnastyka konieczna. Trudniej też znaleźć speca od fałek, choćby do wymiany paska rozrządu potrzebujesz oryginalnych blokad. Co do trwałości silników v6 to ponoć jak to napisano wyżej są idiotoodporne no ale nie znaczy to, że wszystkie są w idealnej kondycji no i są na mnejszych przebiegach chyba, że jesteś naiwny i wierzysz w 12letnie dizle z 190 tys przebiegiem.

Powiem jeszcze, że szukam egzemplarza tak z rocznika co najmniej 2000, lepiej by było nawet '01 czy '02 ale stan techn. też biorę pod uwagę. A jeśli chodzi o wyposażenie to najlepiej z wnętrzem poliftowym i bananową skórą :D Pozdrawiam.


Stan techniczny to bierz przedewszystkim pod uwagę. To nie TS albo JTD, że jest w czym przebierać chyba, że masz drugie tyle na remont samochodu.

Życzę Ci cierpliwości i wytrwalości przy poszukiwaniach faleczki - będzie potrzebne :)
 
Za 6 tys można kupić okazje. Alfa a do tego V6 w polskich warunkach jest trudno zbywalnym samochodem. Patrz na mój przykład: wystawiłem za 10k, powoli schodziłem do 6k i zero zainteresowania mimo że auto jest zadbane i warte swojej ceny. Ostatecznie coraz bardziej odechciewa mi się sprzedaży i prawdopodobnie zostanie u mnie na długo.
 
Za 6 tys można kupić okazje. Alfa a do tego V6 w polskich warunkach jest trudno zbywalnym samochodem. Patrz na mój przykład: wystawiłem za 10k, powoli schodziłem do 6k i zero zainteresowania mimo że auto jest zadbane i warte swojej ceny. Ostatecznie coraz bardziej odechciewa mi się sprzedaży i prawdopodobnie zostanie u mnie na długo.

...dodam jeszcze tak zeby było obrazowo. zrobiłem 80 tys swoja pierwsza 156 v6 raz czyszczona przepustnica - wina polskiego paliwa, bo benzyna to to na pewno nie jest.
tyle jesli chodzi o silnik słowo honoru. teraz mam zrobione 30 tys sportwagonem v6 i na razie otwieram maske tylko po to zeby czyscic baranki i sprawdzac ole. mam rowniez gta, ale od niedawna zrobiłem okolo 10 tys, a wczesniej jakies 3 lata temu zrobiłem GTA w rok 29 tysi i tez tylko maska otwierana zeby popatrzec, poczyscic, sprawdzic, nic poza tym.
po zimie w GTA padł jeden czujnik abs i tyle pierdoła...teraz wiekszosc czasu mieszkam w uk i na prawdziwej benzynie, a taka tu jest, nawet olej nie chce sie brudzic...mam 16 tys zrobione na oleju i wciaz wyglada jak miodek.
v6 jest totalnie bezobsługowym i bezproblemowym silnikiem dopracowywany od lat 70 i bez rzadnych psujkow. tzn jak juz koledzy pisali ...turba niet, dwumasa niet, bezposredniego wtrysku jak w jts niet, egeerow niet itd itp.
miałem kiedys bmw e46 325 niby tez prosta wolnnossaca szostka, ale juz cewki padały srednio co pol roku, na przyklad troche jaj z wolnymi obrotami itd. w alfowskiej v6 nic sie nie chce psuc i uwielbia byc goniona, a to tez nie zawsze takie oczywiste u konkurencji.
oleju wbrew legendom nawt po 15 tysiacach kilometrow nie chce ubywac ani ani tylko jakies tam sladowe ilosci
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
na razie otwieram maske tylko po to zeby czyscic baranki
Widzę że nie tylko ja mam takie zboczenia :D V6 jest bardzo dobra. Jeśli chodzi o sam silnik to u mnie padł tylko przepływomierz, termostat i napinacz paska klinowego. Oprócz ostatniego to same elementy które muszą się kiedyś zepsuć. Pękniętego słoneczka w sprzęgle nie zaliczam do silnika :P
Co do oleju to nie jest źle. Po 4-5 tys km musiałem dolać jakieś 500-700ml a poci mi się trochę uszczelka pokrywy zaworów.
 
Ostatnia edycja:
Widzę że nie tylko ja mam takie zboczenia :D V6 jest bardzo dobra. Jeśli chodzi o sam silnik to u mnie padł tylko przepływomierz, termostat i napinacz paska klinowego. Oprócz ostatniego to same elementy które muszą się kiedyś [/COLOR]zepsuć. Pękniętego słoneczka w sprzęgle nie zaliczam do silnika :P

aaaaaaaaaaa tak tak tak faktycznie zapomnialem. srednio raz na rok do 2 pada termostat, zgadza sie. to slaby punkt wszystkich alf z tego co juz sie zorientowałem, ale to w sumie totalna bzura i chwila roboty i znowu temperaturka jak zloto
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Akurat to ze masz zloty olej po 16k to zle o nim swiadczy ;] bo ma kiepskie wlasciwosci czyszczace... a przepustnica nie brudzi nie od kiepskiej jakosci paliwa... tylko z oleju ktory odma puszcza w dolot i to normalne zjawisko po X latach uzytkowania no chyba ze masz fabrycznie nowy separator ktory chwyta cala mgielke.
 
Akurat to ze masz zloty olej po 16k to zle o nim swiadczy ;] bo ma kiepskie wlasciwosci czyszczace... a przepustnica nie brudzi nie od kiepskiej jakosci paliwa... tylko z oleju ktory odma puszcza w dolot i to normalne zjawisko po X latach uzytkowania no chyba ze masz fabrycznie nowy separator ktory chwyta cala mgielke.

....EEEEEEEE nie chce mi sie przepychac, ale jak juz chciałes mnie pouczyc uswiadomic co na tym forum juz sie stało norma ze z pomocy innej osobie plynnie przechodzimy w udawadnianie sobie nawzajem kto sie zna lepiej i kto jest madrzejszy.
to masz racje ale tylko odrobine. zajechałes ksiazkowymi madrosciami, a ja bym oprocz tego radzil odrobine podepszec sie logika i bedzie juz całkiem ok.
nie mam zadnego nowego separatora. czyste paliwo bez syfow i niestrawnych dla silnika chemikaliow sprawia, ze jest jak napisałem i nawet nie chce mi sie tego tłumaczyc, bo smieszne by to było to raz, a dwa z tymi własciwosciami czyszczacymi tez mi sie nie chce. Sam postudiuj. Jezdze zawsze i tylko i wyłacznie na selenia 10w60 jak ksiazka pisze, ale Ty na pewno wiesz lepiej na jakim oleju jezdze i na pewno jest do d... Stac mnie utrzymac dwie v6 w tym jedna GTA, ale nie mam na olej i jezdze na przemysłowym najtanszym mieneralnym...joł....Z czego ma sie niby czyscic ten silnik? Z najlepszej benzyny jaka moim zdaniem jest miedzy innymi w uk czy moze z tego, ze nie był olej zmieniany od 100 tys kilometrow, czy moze moje v6 to diesle ktore jak wiadomo gnoja olej w tempie błyskawicznym? oj te teorie i polemiki dla samej polemiki tudziez ...
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
KOlego jakbym chcial Cie pouczac to bym to robil gdzie indziej... ogarnij temat ze silnik nie dogrzany wytwarza nagary ktore gromadza sie wewnatrz i te wlasnie nieczystosci sa usuwane przez olej... o mnie zamnie mozesz i lac olej do silnikow rakietowch nawet a swoja wiedze nie podpieram teoriami. Pozatym nie dziekuje lac olej do sportowej jazdy i mielic go przez 16k km :] spoko potraktuj moja wypowiedz jak powietrze czyli jakby jej nie bylo ;]
 
KOlego jakbym chcial Cie pouczac to bym to robil gdzie indziej... ogarnij temat ze silnik nie dogrzany wytwarza nagary ktore gromadza sie wewnatrz i te wlasnie nieczystosci sa usuwane przez olej... o mnie zamnie mozesz i lac olej do silnikow rakietowch nawet a swoja wiedze nie podpieram teoriami. Pozatym nie dziekuje lac olej do sportowej jazdy i mielic go przez 16k km :] spoko potraktuj moja wypowiedz jak powietrze czyli jakby jej nie bylo ;]

...dokładnie tak zrobie. temat ogarniam, modne slowo ostatnio. dzieki ogarnianiu wiem, ze juz jak tak sie upieramy to bardziej syf z powietrza ma wpływ niz odma. zwłaszcza jak mowimy o AR v6. co by ta odma musiała byc w psim stanie i ile przepuszczac syfu zeby brudzic przepustnice. gwoli scisłosci dla tych co tylko patrza zeby sie czepic...2.5 v6 w uk kosztuje nic, a moja na dodatek jest od 2 miesiecy do sprzedania. z uwagi na odleglosci przybywa km wiec nie zmieniam oleju, bo mam to juz w d... to raz, a dwa jak sie jezdzi na super paliwie do tego przy mega czystym uk air, a na dodatek miodzio olejek ma kolor, plus oczekiwanie na kupca to po jakiego mam zmieniac...ale Ty na pewno zmieniasz, tak jak ksiazka pisze, a do sprzedania zwłaszcza. pozdrawiam Cie serdecznie.....

A WRACAJAC DO TEMATU ktory Cie interesuje ...czyli nie przepustnic odm i czestotliwosci wymian oleju KUPUJ V6 ANI SIE NIE ZASTANAWIAJ TO NA PRAWDE JEDEN Z MNIEJ PROBLEMATYCZNYCH SILNIKOW JAKIE ZNAM SPOTKAŁEM SŁYSZAŁEM ITD A W SWOJEJ KLASIE JEST MISTRZUNIEM ...zreszta w 1998 the engine of the year...zlał miedzy innymi r6 bmw i boxera subaru...chyba dosc powazna rekomendacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
a wracajac do tematu ktory cie interesuje ...czyli nie przepustnic odm i czestotliwosci wymian oleju kupuj v6 ani sie nie zastanawiaj to na prawde jeden z mniej problematycznych silnikow jakie znam spotkałem słyszałem itd a w swojej klasie jest mistrzuniem ...zreszta w 1998 the engine of the year...zlał miedzy innymi r6 bmw i boxera subaru...chyba dosc powazna rekomendacja

amen
 
Ostatnia edycja:
....EEEEEEEE nie chce mi sie przepychac ale jak juz chciałes mnie pouczyc uswiadomic co na tym forum juz sie stało norma ze z pomocy innej osobie plynnie przechodzimy w udawadnianie sobie nawzajem kto sie zna lepiej i kto jest madrzejszy...to masz racje ale tylko odrobine...zajechałes ksiazkowymi madrosciami...a ja bym oprocz tego radzil odrobine podepszec sie logiga i bedzie juz całkiem ok....nie mam zadnego nowego separatora czyste paliwo bez syfow i niestrawnych dla silnika chemikaliow sprawia ze jest jak napisałem i nawet nie chce mi siew tego tłumaczyc bo smieszne by to było to raz a dwa z tymi własciwosciami czyszczacymi eeeeeeeeeee tez mi sie nie chce man sam postudiuj...a jezdze zawsze i tyl;ko i wyłacznie na selenia 10w60 jak ksiazka pisze ale Ty na pewno wiesz lepiej na jakim oleju jezdze...i na pewno jest do d...stac mnie utrzymac na dwie v6 w tym jedna gta ale nie mam na olej i jezdze na przemysłowym najtanszym mieneralnym...joł....a z czego ma sie niby czyscic ten silnik??????????????z najlepszej benzyny jaka moim zdaniem jest miedzy innymi w uk czy moze z tego ze nie był olej zmieniany od 100 tys kilometrow,czy moze moje v6 to diesle ktore jak wiadomo gnoja olej w tempie błyskawicznym????????????? oj te teorie i polemiki dla samej polemiki tudziez ...


W uk każdego stać na utrzymanie 2 v6 , utrzymaj to w pl plus dom i rodzina
 
Amortyzatory
Powrót
Góra