• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Znika płyn hamulcowy - głównie po postoju

  • Autor wątku Autor wątku dcfan
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

dcfan

Nowy
Rejestracja
Sty 16, 2011
Postów
1,302
Lokalizacja
Gdynia
Auto
156 2.5 V6 190HP 1999, 159 1.9jtdM 150KM 2006
Witajcie,

jako, że ostatnio mniej Alfą śmigam, zauważyłem ciekawą rzecz. Znika mi płyn hamulcowy ze zbiorniczka. Po raz pierwszy, jak zamrugała lampka, to tylko dolałem i tyle, zawsze może coś kapnąć. Przez półtora tygodnia 3x jechałem po 50km, dzisiaj znowu zamrugała lampka, płynu ewidentnie ubyło.

Hamulce działają jak powinny, nigdzie nie cieknie, nie opada pedał. Sprzęgło także działa normalnie. Jakieś pomysły gdzie zacząć szukać wycieku?
 
sprawdź felgi od środka czy nie są mokre i wężyki gumowe czy nie robi się z któregoś balonik. No i miejsce w którym parkujesz czy nic nie nakapało ale pierw zanim wyjedziesz z miejsca w ktorym parkujesz naciśnij kilka razy mocno hamulec. Jak ma coś puścić to niech puści na postoju, w czasie jazdy to już nie żarty bez hamulca.



Pozdrawiam

WIKAR - części do twojego samochodu

www.wikar.com.pl

---------- Post added at 22:46 ---------- Previous post was at 22:44 ----------

Sprawdź jeszcze czy pompka sprzęgła nie "sika" Ci na buty

Pozdrawiam
 
Kolego, takie rzeczy dawno posprawdzane. Z auta nic nie kapie i nie kapało, po hamulcach deptałem, trzymałem. Tak samo trzymałem sprzęgło - jakby gdzieś leciało, to by zaczął ruszać sam. Ale nic niestety nie znalazłem.

A płyn: amba fatima - było i nima :/
 
Wycieki na przewodach hamulcowych to najbardziej oczywista przyczyna. Zdarzają się też nieszczelności między zbiornikiem wyrównawczym a pompą, sama pompa hamulcowa też potrafi podciekać. Pamiętaj , ze układ sterowania sprzęgłem też jest zasilany przez płyn hamulcowy – częste są nieszczelności na wysprzęgliku , rzadsze na pompie sprzęgłowej ale sprawdzić trzeba.
 
Ostatnia edycja:
Witaj.

Ja bym obstawiał wysprzęglik. Radzę ci go dobrze obejrzeć bo wyciek z niego wcale ni emusi oznaczać tego że pedał sprzęgła spadnie Ci na podłogę.
 
Jeżeli ubywa płynu to gdzieś wycieka - cudów nie ma. Jeżeli z ukł. hamulcowego nie ma wycieku, to sprawdź sterowanie sprzęgłem. (warto od spodu sprawdzić okolice połączenia silnika ze skrzynią biegów, jeżeli puszcza wysprzęglik -jest tak mokro) Do czasu usunięcia usterki nie jeździj autem.
 
Tak jak pisał kolega to raczej układ hydrauliczny sprzęgła przecieka
 
Dzięki za porady!
Wiem, cudów nie ma, a płyn to nie kamfora i nie paruje radośnie. Hamulce nie ciekną, bo to sprawdzone. Nie ma nawet gdzie przeciekać.
Też sprzęgło obstawiam, chociaż dziwne to troszeczkę, żeby leciało na postoju i nie opadał docisk przy napompowaniu...

Obejrzę dokładnie przewody od zbiorniczka do obu pomp - może tam coś już nie trzyma. Na postoju wyciek z samego ukladu za pompą jest bardzo mało prawdopodobny z uwagi na gęstość płynu.

Do czasu usunięcia usterki nie jeździj autem.

Bez przesady, to nie układ w maluchu, gdzie jak poszedł jeden przewód, trzeba było wypuszczać spadochron ;)
 
Sprawdź kolego ręką za pedałem sprzęgła. Czasami pompa cieknie do środka na dywanik. Pedał sprzęgła nie opada delikatnie po postoju?
 
Nie, nie opada pedał. Stoi tak samo jak po zgaszeniu auta. Dywanik wymacam z rana jutro, niech postoi auto.
 
Myślisz że jak podczas jazdy 100 km/h ucieknie Ci płyn z jednego przewodu z przodu to nie będzie potrzebny spadochron? Zahamujesz biegami, zatrzymasz auto w 50 metrach silnikiem? A może masz retarder?
Hamulec hydrauliczny ma to do siebie że niebardzo działa na powietrze. Próbowałeś kiedyś zatrzymać się gwałtownie ze 100 km/h przy użyciu samego hamulca ręcznego? Myślisz że uda Ci się to jak będziesz 50 m od przejścia dla pieszych?

Lepiej zlokalizuj wyciek, od tego zależy nie tylko twoje bezpieczeństwo, awaria hamulca to nie żart.
Tak jak pisał ASTER - lepiej nie jeździj samochodem do wykrycia i naprawy usterki.



Pozdrawiam

WIKAR - części do twojego samochodu

www.wikar.com.pl
 
Dokładnie.
Zresztą ten układ niewiele różni się od tego w maluchu.
Jeśli zabraknie płynu to pedał dojdzie do podłogi, a samochód będzie dalej jechał.
Dlatego też radzę słuchać dobrych rad, bo możesz spowodować tragiczny wypadek z własnej winy.
 
O ile mnie pamięć nie myli, w maluchu też były hamulce dwuobwodowe:). Powodzenia w szybkim wykryciu usterki
 
W maluchu był układ przód/tył dlatgo był spadochron potrzebny. Zresztą - w maluchu powyżej 80 lepiej i tak było go mieć ;)

Tutaj mamy układ dwuobwodowy, krzyżowy Panowie i Panie, więc jak padnie jedna sekcja to auto na krzyż hamuje dalej na pozostałe dwa koła. Zdarzyło mi się tak w innym aucie, żeby śmieszniej było 100m za bramą ASO, gdzie wymieniano przewody hamulcowe ;)

Od rana szukamy dalej usterki, płyn nie kamfora ;)
 
W maluchu też były 2 sekcje - jedna na przód z dwoma wyjściami osobno na lewe i prawe koło, a jedna na tył z jednym wyjściem - podobnie jak w wielu innych markach samochodów.
To akurat nie jest żaden powód słabych hamulców.
Tak samo jak maluch czy polonez, nasze alfy mają dwuobwodowe układy hamulcowe
To, o czym piszesz nie ma specjalnie wiele do rzeczy, bo dotyczy tylko rożnicy w zasilaniu poszczególnych kół z poszczególnych obwodów. A w momencie braku płynu i tak zwykle pedał wpada do podłogi, jaki by nie był układ.
I bez przesady z tym spadochronem. Przez wiele lat miałem 126p i żyję. Może te hamulce nie były za mocne, ale nie było problemów z zatrzymaniem samochodu - szczególnie w modelach po 1980 r., które miały zmienione hamulce na większe.
 
Ostatnia edycja:
Z Maluchem to przenośnia, koledzy. Super auto, na tamte czasy. Dzisiaj jak widzę 126p, to zawsze pozdrawiam kierownika, bo przewaznie to ładnie zachowane egzemplarze. Jak pamiętam, to w maluchu często problemem było ruszyć, jak się bębny zapiekły ;)

2 sekcje pompy to jedno, drugie to sposób połączenia. Obecnie, aby zachować skuteczne hamulce przy awarii jednego obwodu, koła łączone są krzyżowo: prawy przód + lewy tył, lewy przód + prawy tył. I - całe szczęście - jak widać nie mieliście awarii hamulców, bo wiedzielibyście, że pedał nie wpada w podłogę. Robi się bardziej miękki, ale na wyhamowanie z kontrą kierownicą spokojnie wystarczają. Żeby wypompować cały płyn ze zbiorniczka też trzeba kilka-kilkanaście razy pedał nacisnąć, to nie strażacka sikawka ;)

Niestety kontrola wizualna pompy jednej i drugiej niczego nie ujawniła. Pora chyba na dobre porozkręcać, żeby się dostać do wysprzęglika i tam zobaczyć. Szkoda, że to tyle roboty.
 
Zazwyczaj w układzie sprzęgła cieknie właśnie wysprzęglik
 
A gdzie dokładnie cieknie? Pod tą gumą osłonową tłoczka, czy na wejściu płynu z pompy? Tak czy owak dziwne, że nie puszcza docisk przy wycieku. Zgodnie z prawami fizyki przy zwiększeniu ciśnienia wyciek też powinien się powiększać.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra