[Giulietta] Zerwany pasek rozrządu - ostrzeżenie dla innych - Giulietta rok 2012, 1750 QV

  • Autor wątku Autor wątku ilm
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

ilm

Nowy
Rejestracja
Lis 26, 2012
Postów
53
Auto
alfa romeo giulietta
Witam wszystkich,
Moja żona ma alfę romeo Giuliettę i ostatnio jadąc z pracy silnik stracił kompresję - diagnoza - koszmar - zerwany pasek rozrządu (póki co nikt silnika nie rozkręcał).

I teraz tak,

samochód ma przejechane 100 tysi, żona się średnio na autach zna ja nie dopilnowałem (w swoim mondeo mam łańcuch rozrządu), rocznik jest 2012.
Gdzie leży wkurw***...otóż żona w ASO robiła przeglądy okresowe i NIGDY , NIGDY nikt jej nie powiedział że ma pasek na wykończeniu i że musi to zrobić.
Ona sama wiem wiem, powinna pilnować i zaraz będą porównania do tego że wycieraczki i płyn hamulcowy też musi sama sprawdzać itd.
Pogodziła się ztym ze jest jak jest. ale ja nie pogodziłem się , bo uważam że to totalne skur****two że kolesie dostają tyle forsy w łapę i maja to wszystko gdzieś.
Poszedłem do tego bździarza - od razu piszę ze to kierownik serwisu który mieści się w Gliwicach na pszczyńśkiej.
No i on cały czas mi mówił że chce mi pomóc ale jednocześnie cały czas szukał klisz które mogłyby odrzucić moją reklamację.
np mówił "no ale w 2018 roku nie był na przeglądzie okresowym" - tak jakbym ja miał reklamować samochód na gwarancji.
albo "no ale rozumiem że nikt nie ruszał tego silnika" - z nadzieją że ktoś go rozkręcił i będzie mógł odmówić reklamacji - ja mu powiedziałem - pewnie że nikt nie ruszał bojakby ruszył to od razu by pan chciał się mnie pozbyć. "nie nie ja chce panu pomóc".

a czego dotyczy moje skomlenie właściwie?

ano w styczniu 2017 roku samochód był u nich w ASO na przeglądzie okresowym - i coś czuję że nic nie zrobili, w każdym razie wg książeczki okresowej dla 1.4 powinni sprawdzić stan paska rozrządu natomiast dla 1.750 powinni i tu cytuję:
„niezależnie od przebiegu w kilometrach pasek rozrządu musi być wymieniany co 4 lata przy używaniu samochodu w trudnych warunkach (zimny klimat, używanie w mieście, długie postoje na biegu jałowym) lub co 5 lat
samochód był na firmę i jeździł po mieście więc jest domniemanie że był w trudnych warunkach ale to i tak nie szkodzi bo w momencie badania miał 5 lat. i nikt ani nie wymienił ani nie zgłosił
informacji żonie że powinna wymienić. wiem ze historie zleceń leża 5 lat i że można to jakoś sprawdzić.

Oczywiście pogodziłem się z tym że będziemy musieli zapłacić jak za zboże i tu mam prośbę kto zna jakiegoś szpeca który na terenie Śląska by się tego podjął - bo mechanicy których znam nie maja narzedzi odpowiednich i nie chcą się podjąć.

druga prośba to ustosunkowanie się do tego czy moje pretensje są uzasadnione prawnie, bo moralnie to czuję że zupełnie olali klientkę i narazili ją na groźną sytuację, bo wyjechała szczęśliwa w 2017 z serwisu że wszystko jest ok a mogło jej na autostradzie strzelić, przestraszyłaby się i skończyła w rowie,

no a trzecia rzecz, i to jest motywacja to pokazanie wam jak wygląda ASO GANINEX GAZDA GROUP i jak tam traktują klienta - w każdym nieautoryzowanym serwisie tzw. znajomy mechanik by powiedział co i jak . a tamci , jestem w stanie sobie rękę uciąć, że nic nie robili i podbjali po prostu karty żeby jakoś to szło.


z góry dziękuję za odzew.

pzdr

ilm
 
Ostatnia edycja:
Masz rację i nie masz racji.
Tak, po ASO należy się spodziewać "wciskania" jak najwięcej napraw zgodnie z harmonogramem producenta.
Nie, bo instrukcja obsługi jest dla właściciela zbiorem zaleceń eksploatacyjnych i on powinien ich przestrzegać, ale nikt go do tego nie zmusza - chociaż konsekwencje tego mogą być opłakane.
Niski przebieg to jedno, czas drugie. Wszystko się starzeje, nawet jeśli nie jest używane: olej, paski, opony.
Jeszcze TBi, o to trzeba po prostu dbać. Do bezmyślnego turlania to był 1.2 8V w Punto.
 
Co za dziadostwo w tym serwisie.:mad:
Napisz skargę do FCA ale wyślij ją do Włoch.
Jak masz czas to rzeczoznawca i kop się z nimi.Niech choć część kosztów wezmą na siebie.
Tylko czy wyjdzie to taniej .
 
Tak to Punto to było nie do zdarcia :)
 
Też żeś się w czas obudził, że w serwisach to może i Ci nie zrobili tego czy owego... Nie wiem jak robi serwis ten co tam byłeś, bo jak u nich nic nie robiłem. Zasadniczo mam takie wrażenia z wszelakich serwisów autoryzowanych, że ogólnie to strach zostawiać auto, tzn. spuszczać je z oczu. Niestety. Pojęcie o tej robocie marne. Co rusz trza się wykłócać o swoje, a oni uważają się za omnibusów, których dobry Bóg natchnął wiedzą tajemną. Często serwisy robią po omacku, np. wymieniają części aż znajdą tę, która powoduje usterkę. Ok, jak to idzie z gwarancji, ale jak to klient ma za te poszukiwania płacić co chwilę swoimi pieniędzmi to już takie zabawne nie jest. Najgorsze jest to, że w serwisach często nie chcą, aby im patrzeć na ręce. Tzn. jak mają mi wymienić olej i filtr, to chcę to widzieć choćby przez szybę jak to robią, bo potem stwierdzenie czy olej był czy nie był wymieniony jest raczej niemożliwe. Niby jak mam to sprawdzić? Co? Co wymiana mam dawać olej do laboratorium? Przecież to chore, ale weź się odezwij, że chcesz być przy SWOIM AUCIE, za które wybuliłeś furmankę pieniędzy, bo nie ufasz temu gówniarzowi po samochodówce, co ochoczo właśnie zabiera się za wnętrze tego auta, to od razu jesteś "klient awanturujący" się! Podejrzany, szpieg jeden, nam tu będzie patrzył na ręce.

W tvn turbo przecież jest program, gdzie wstawiają auto z usterkami do serwisu i nagrywają ukryta kamerą co fachowcy robią, co potem bredzą klientowi i ile za te brednie biorą kasy, wprost rżnąc klienta ile się da. Bo klient, którego nie ma przy aucie i który nie zna się na mechanice, to jest jeleń, którego można kroić żywcem. Kobieta plus spece z serwisów wszelakich to tandem idealny. Dla serwisów.
Mam w rodzinie starsza osobę, kobietę, która kupiła nowe auto miejskie. Po roku pojechała na przegląd obowiązkowy i tam panowie wytłumaczyli jej, że koniecznie musi zrobić przegląd klimy, czyszczenie, odgrzybianie, no wszystko co tylko można było, bo "trzeba". W aucie z salonu, z przebiegiem 7500 km. Oczywiście kosztowało to kolejne kilka stówek...
 
Nie do końca i żeby nie było że bronie serwisu.
Na coś się musimy zdecydować - albo robimy tak jak zaleca producent albo wiemy lepiej. Polacy twierdzą że wiedzą lepiej co trzeba a co nie wymieniać - no to się serwisy "dostosowały". Już widzę minę klienta gdyby miał wyskoczyć za wymianę w ASO rozrządu bez wcześniejszego uzgodnienia bo wynikało to z książki- gwarantowane wyzwiska od oszustów i naciągaczy bo przecież ma 70 tkm i jeszcze czas.
Pretensje bo nie sprawdzili paska - a co mieli go posmakować, skosztować? może szklaną kulę mają?- w 90% przypadków do zerwania paska dochodzi nie z powodu uszkodzeń samego paska ale np zatarcia rolki czy pompy wody etc. po drugie jak sie kobita nie zna może powiedzieli, że trzeba wymienić rozrząd w przyszłości bo czas. No to jak czas to czas- kobieta mechanikiem nie jest.
także w tym przypadku pretensje mieć trzeba do samego siebie, że przez tyle lat użytkowania do głowy taka oczywista rzecz nie przyszła jak wymiana rozrządu.
podobnie przykład XJ6 - ja wymieniam filtr kabinowy co 4 miesiące bo jest tak zapchany i brudny że masakra więc uważam minimum raz w roku klimę trzeba serwisować. no ale tu w oczach piszącego "naciągnięto" starszą kobietę.

- - - Updated - - -

Co za dziadostwo w tym serwisie.:mad:
Napisz skargę do FCA ale wyślij ją do Włoch.
Jak masz czas to rzeczoznawca i kop się z nimi.Niech choć część kosztów wezmą na siebie.
Tylko czy wyjdzie to taniej .
i co napisze? że przez 2 lata nikt nie przypomniał mu o konieczności wymiany rozrządu? bądźmy pozwani.
 
Ostatnia edycja:
Darek biega o to co to właściwie znaczy ze ktoś robi "przegląd okresowy" i do czego właściwie jest zobowiązany. Bo w instrukcji jest to napisane co wchodzi w zakres usługi. Żona myślała ze jak oddaje na okresowy przegląd do Aso to właśnie to ja zwalnia z martwienia sie o rzeczy eksploatacyjne w samochodzie, tj ze będzie jej powiedziane na przeglądzie to i owo.

Moze ktoś mi powie kto podjałby sie takiej naprawy , kogo polecacie?
 
Darek opieram się na tym co napisał autor tematu.
Fakty.
1.Serwisuje tam cały czas.
2.Był na przeglądzie okresowym gdzie jak wskazał jest wyrażna informacja o terminie wymiany paska.
3. To jest serwis a klient nie musi się znać .
4.Oddając do serwisu ufasz ,że robią to profesjonalnie.
5.Gdyby np. był uszkodzony przewód hamulcowy lub coś w tym stylu i kobieta by się rozwaliła to miałby mieć pretensje do siebie,że nie sprawdził ich sam/ a przecież nie musi się na tym znać i mieć techniczne możliwości to zrobić / ? To absurd!
6.Zaprowadziła Pani samochód do serwisu na przegląd okresowy gdzie jak byk jest napisane co należy zrobić i co wymienić .
Skoro przegląd zrobili i się pod nim podpisali to biorą również za to odpowiedzialność.
Lekarza też mamy sprawdzać i pouczać?
Tutaj najważniejsze to jest jakie było zlecenie klienta na papierze.
 
Ostatnia edycja:
napisz z łaski swojej przy jakich przebiegach i kiedy auto było w ASO bo to trochę wyjaśni.
 
napisz z łaski swojej przy jakich przebiegach i kiedy auto było w ASO bo to trochę wyjaśni.

Patrzę na książkę serwisową w dziale
potwierdzenie wykonania okresowych przeglądów technicznych:

2014 - przebieg 26421 (przegląd)
2015 - przebieg 38601 (wymiana oleju)
2016 - przebieg 50621 (wymiana oleju)
2016 - przebieg 61600 (przegląd)
2017 - przebieg 72220 (wymiana oleju)
2018 - przebieg 83539 (przegląd)
2018 - przebieg 90793 (wymiana akumulatora )
2018 - przebieg 95485 (wymiana oleju)


a takie pismo póki co do nich napisałem, planuje jeszcze przesłać to do FAP czy jak oni to teraz Fiat Chrylser Automotive.




Niniejszym, zawiadamiam, że istnieje domniemanie, iż usługa przeglądu okresowego samochodu Alfa Romeo Giulietta nr rej. XXXXXX w 2018 roku została wykonana nienależycie co doprowadziło w późniejszym użytkowaniu samochodu do zerwania paska rozrządu oraz trwałego uszkodzenia silnika.


Uzasadnienie podejrzenia: w książce serwisowej samochodu istnieje wykaz czynności przeglądów okresowych dedykowany dla silnika 1750 Turbo Benzina. Jednym z nich jest wymiana paska rozrządu, cyt.: „niezależnie od przebiegu w kilometrach pasek rozrządu musi być wymieniany co 4 lata przy używaniu samochodu w trudnych warunkach (zimny klimat, używanie w mieście, długie postoje na biegu jałowym) lub co 5 lat”. W roku 2018 był przeprowadzony przegląd okresowy którego dotyczy reklamacja. W trakcie przeglądu samochód miał 6 lat. Jako właścicielka auta nie zostałam powiadomiona o konieczności wymiany paska rozrządu, sam pasek nie został wymieniony a jego stan – sprawdzony zgodnie z wykazem czynności okresowych. Działo się to na przestrzeni całej historii współpracy mojej z usługami Ganinex Gazda Group ul. Pszczyńska 306 w Gliwicach. Nigdy nie zostałam poinformowana o konieczności wymiana paska rozrządu (w przeciwieństwie do wymiany oleju co do którego byłam informowana z natrętną regularnością - do czego się dostosowałam - patrz: historia usług w dalszej części reklamacji).


W związku z tym proszę o przesłanie mailem dokumentacji dotyczącej serwisowania auta oraz kart zleceń dotyczących niżej wymienionych usług. Proszę również o ustosunkowanie się do roszczenia z mojej strony tj. dokonania darmowej diagnozy silnika oraz oszacowania strat wynikających z zerwania paska rozrządu oraz partycypowania w kosztach naprawy usterki.
Z wyrazami szacunku,


XXX




P.S. Poniżej przedstawiam listę usług wykonanych przez Państwa serwis wraz z przebiegami:


2014 - przebieg 26421 (przegląd)
2015 - przebieg 38601 (wymiana oleju)
2016 - przebieg 50621 (wymiana oleju)
2016 - przebieg 61600 (przegląd)
2017 - przebieg 72220 (wymiana oleju)
2018 - przebieg 83539 (przegląd)
2018 - przebieg 90793 (wymiana akumulatora )
2018 - przebieg 95485 (wymiana oleju)
 
Ostatnia edycja:
- jeśli nie ma na ostatniej fakturze wpisu, że serwis przypomina (zaleca) o terminie wymiany paska rozrżądu to nic nie zdziałasz, wiem to z utopsji, no ale powodzenia.
 
Wykaz czynności serwisowych jest odnotowany w przypadku Giulietty w książce serwisowej. Obowiązkiem użytkownika jest zapoznanie się z instrukcją obsługi i zawartymi weń interwałami eksploatacyjnymi. Serwis może, acz nie musi, przypomnieć i zasugerować prace niezbędne do wykonania.

To właściciel decyduje o zakresie żądanej usługi, nie warsztat. Skąd FCA ma wiedzieć, że nie było sugestii o konieczności danych wymian, napraw przy zleceniu przeglądu? Jak udowodnisz, że zwyczajnie nie odmówiłeś wymiany, bo mały przebieg, bo może w przyszłym roku przy następnym serwisie,, bo koszt, bo czas... Jedyne co, doradca serwisowy winien w uwagach na FV wpisać „zalecana wymiana rozrządu z uwagi na przebieg/upływ czasu” po uprzedniej informacji ustnej.
Niemniej, tak jak na początku napisałem, w instrukcji wszystko jest opisane, klient sie nie raczył zapoznać, wiec teraz niech prostuje banany.
 
- jeśli nie ma na ostatniej fakturze wpisu, że serwis przypomina (zaleca) o terminie wymiany paska rozrżądu to nic nie zdziałasz, wiem to z utopsji, no ale powodzenia
Może i nie zdziała ale przybliży to FCA do decyzji aby zabrać autoryzację tej firmie.
Takie firmy trzeba napiętnować bo następnym razem awarii ulegnie coś co spowoduje kalectwo czy śmierć.

Oczywiście pogodziłem się z tym że będziemy musieli zapłacić jak za zboże i tu mam prośbę kto zna jakiegoś szpeca który na terenie Śląska by się tego podjął - bo mechanicy których znam nie maja narzedzi odpowiednich i nie chcą się podjąć.
A co to za narzędzia?
Zrywają głowicę oceniają stan zniszczeń i koszty naprawy.
W Częstochowie masz http://www.flar-ital.pl/ dzwoń i naprawiaj.
Laweta z ubezpieczalni itd.
Kuba ci doradzi co lepiej czy nowy słupek czy remont.
 
A co to za narzędzia?

Pewnie blokady rozrządu :D
W tamtym tygodniu robiliśmy rozrząd w Tbi, którego właścicielowi aso podobno odmówiło wymiany ponieważ nie mają "specjalistycznych" blokad... świat się wali.
 
Może i nie zdziała ale przybliży to FCA do decyzji aby zabrać autoryzację tej firmie.
Takie firmy trzeba napiętnować bo następnym razem awarii ulegnie coś co spowoduje kalectwo czy śmierć.
mnie jedno ASO w 2017 r. wypuściło Julką z odkręconą nakrętką piasty koła przedniego -tak auto pokonało nim się zorientowałem ponad 150 kmautostradą- i nikomu włos z głowy nie zleciał.
To samo będzie w tym przypadku. FCA Poland kompletnie nie zależy na poprawy jakości ASO AR. Wyprą się że zalecali wymianę, ale klient nie chciał - słowo przeciwko słowu.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
FCA Poland kompletnie nie zależy na poprawy jakości ASO AR
FCA Polska może i nie ale w centrali coś tam się zmieniło.
Zobacz ile jest teraz autoryzowanych serwisów a ile było parę lat temu.
Każda taka opinia powoli wyklucza z rynku dziadostwo.
Może nie będzie to natychmiast ale będzie.
Zobacz dobry szanujący się warsztat mechaniczny ma więcej klientów z polecenia ustnego niż z reklam czy szyldów.

mnie jedno ASO w 2017 r. wypuściło Julką z odkręconą nakrętką piasty koła przedniego -tak auto pokonało nim się zorientowałem ponad 150 km autostradą
Miałem podobnie jeszcze jak miałem FSO 125 w Posiczu za głębokiej komuny.
Jak wróciłem to mechanik razem z kierownikiem usłyszał co o nich myślę a każdy kto mnie zna wie ,że to były tylko miłe pozdrowienia :P
 
Ostatnia edycja:
Nie do końca i żeby nie było że bronie serwisu.
Na coś się musimy zdecydować - albo robimy tak jak zaleca producent albo wiemy lepiej. Polacy twierdzą że wiedzą lepiej co trzeba a co nie wymieniać - no to się serwisy "dostosowały". Już widzę minę klienta gdyby miał wyskoczyć za wymianę w ASO rozrządu bez wcześniejszego uzgodnienia bo wynikało to z książki- gwarantowane wyzwiska od oszustów i naciągaczy bo przecież ma 70 tkm i jeszcze czas.
Pretensje bo nie sprawdzili paska - a co mieli go posmakować, skosztować? może szklaną kulę mają?- w 90% przypadków do zerwania paska dochodzi nie z powodu uszkodzeń samego paska ale np zatarcia rolki czy pompy wody etc. po drugie jak sie kobita nie zna może powiedzieli, że trzeba wymienić rozrząd w przyszłości bo czas. No to jak czas to czas- kobieta mechanikiem nie jest.
także w tym przypadku pretensje mieć trzeba do samego siebie, że przez tyle lat użytkowania do głowy taka oczywista rzecz nie przyszła jak wymiana rozrządu.
podobnie przykład XJ6 - ja wymieniam filtr kabinowy co 4 miesiące bo jest tak zapchany i brudny że masakra więc uważam minimum raz w roku klimę trzeba serwisować. no ale tu w oczach piszącego "naciągnięto" starszą kobietę.

- - - Updated - - -


i co napisze? że przez 2 lata nikt nie przypomniał mu o konieczności wymiany rozrządu? bądźmy pozwani.

Naciągnięto. Ty mieszkasz zdaje się na Ślasku. To może i tam trzeba co dwa dni wymieniać przeciwpyłkowy, ale ona mieszka w terenie rolniczym, na wsi, gdzie takiego syfu w powietrzu nie ma. Wiem, bo tez tam mieszkałem. Poza tym co ma filtr, do odgrzywbiania i czyszczenia klimy? Czy to musi kosztować 400 zł w aucie miejskim? To nie jest naciąganie? Miałem rózna auta i sobie sam serwisowałemw tym zakresie klimę i po 150 tys. km. w żadnym razie klima nie wymagała odgrzybiania i "czyszczenia". A w nowym aucie to po porstu naciąganie i tyle.

- - - Updated - - -

Darek opieram się na tym co napisał autor tematu.
Fakty.
1.Serwisuje tam cały czas.
2.Był na przeglądzie okresowym gdzie jak wskazał jest wyrażna informacja o terminie wymiany paska.
3. To jest serwis a klient nie musi się znać .
4.Oddając do serwisu ufasz ,że robią to profesjonalnie.
5.Gdyby np. był uszkodzony przewód hamulcowy lub coś w tym stylu i kobieta by się rozwaliła to miałby mieć pretensje do siebie,że nie sprawdził ich sam/ a przecież nie musi się na tym znać i mieć techniczne możliwości to zrobić / ? To absurd!
6.Zaprowadziła Pani samochód do serwisu na przegląd okresowy gdzie jak byk jest napisane co należy zrobić i co wymienić .
Skoro przegląd zrobili i się pod nim podpisali to biorą również za to odpowiedzialność.
Lekarza też mamy sprawdzać i pouczać?
Tutaj najważniejsze to jest jakie było zlecenie klienta na papierze.

Amen.
 
mieszkam na Podkarpaciu a tak wygląda po 4 miesiącach filtr kabinowy w Julce czy Tobie się to podoba czy nie. Zbiera się syf i wszystkie drobnoustroje niezależnie od tego czy auto przejdzie 1000 km w rok czy 20 tkm. co rok ozonuje i odgrzybiam- a że nowe auto - wiadomo że w ASO będzie cena wyższa.
20170728_211525.jpg
20170728_212350.jpg
autko użytkowane w 80% na autostradzie A4
widzisz twierdzisz że 400pln dużo - a wracając do rozrządu jestem ciekaw - pewnie ze 3000 tys w aso by wyszło -już widzę minę właściciela.
 
A skoro było go stać na wymianę oleju to i rozrząd by zrobił.
W serwisie wymiana oleju raczej do tanich nie należy.
 
Czy jest wiadomo co było przyczyną zerwania paska? Zużyty pasek (czy wiadomo jak wyglądał przed awarią?), pompa wody ? Jak wyglądał pasek po demontażu ?
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra