• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[145] Zapowietrzony wlew paliwa

  • Autor wątku Autor wątku Pingwin
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Pingwin

Guest
od pewnego czasu tankowanie zajmuje sie dwa razy więcej czasu. Wsadzam pistolet do wlotu i odbija mi co chwile, a wczesniej, po odkręceniu kurka wyraznie syczy uciekające powietrze. Niby nic, da sie nalać paliwa, trzeba tylko poćwiczyć z pisloletem ale... Skąd sie bierze to zapowietrzenie i jak go wyeliminować?
 
tak juz jest czasem mi się pistolet odbijał ale już przestał, a co do syczenia po odkręceniu korka wlewu to tak już jest bo to jest jakieś tam odpowietrzenie :) samego baku tzn oparów w baku :)
Pozdrawiam
 
Ale mnie się wydaje że nie jest to zdrowy objaw... tak nie może być... skoro powietrze nie może się dostać do zbiornika to na chłopski rozum w pewnym momencie może powstać coś na zasadzie podciśnienia czy próżni jak odpowiednia porcja paliwa zostanie zassana do silnika. I dalej kicha bo pompa paliwowa w tym momencie ciężej pracuje aż dojdzie do momentu że nie da rady zassać więcej i kicha: silnik bez paliwa do momentu aż napuścimy powietrza przez wlew paliwa.

Wydaje mi się że coś trzeba z tym zrobić...
 
Syczy chyba zawsze - w obydwu autach tak mam. Mi zawsze odbija kiedy może wejść jeszcze 5-10l - ale spróbuj napełniać butelkę, kiedy powietrze nie ma jak uciekać - będzie raz wpływać woda, raz wypływać powietrze. Z bakiem jest chyba tak samo na chłopski rozum :P
 
Tak, ale teraz taka metafora: macie soczek w kartoniku, z rurką nie? Wypijcie soczek bez wpuszczania powietrza do środka przez rurkę. Co się stanie? Zgniecie się nie? W jak jest z bakiem, paliwem i podawaniem go do silnika jeżeli nie wpuszczamy tam powietrza? Po to są właśnie te przewody "odpowietrzające" żeby dawać powietrze do środka baku. Przewód wiem że idzie obok baku ale sam korek też podobno powinien puszczać trochę powietrza...
 
Problem z odbijaniem pistoletu rozwiązałem (a może obszedłem) w ten sposób, że nie wkładam pistoletu głęboko do wlewu tylko trzymam z lekkim luzem (oczywiście nie w powietrzu ;)). W ten sposób tankuje szybko i sprawnie.
 
a ja robię tak, że nie dociskam spustu pistoletu na max, tylko lekko, paliwo płynie wolniej, czasem odbija, tankowanie trwa dwa razy dłużej ale daję radę:)
Tylko nie moge napełnić baku w całości, bo nie wiem, pod koniec, czy to jest odbicie ostateczne i zaraz mi sie benzyna na buty wyleje, czy to wciąż powietrze....
 
Tak, ale teraz taka metafora: macie soczek w kartoniku, z rurką nie?

Nie zapominaj, że w baku nie ma soczku a toksyczne dla środowiska paliwo i całość układu zasilania jest zorganizowana w taki sposób, aby jak najmniej tych oparów dostało się na zewnątrz. Dlatego też systemy zasilające w paliwo są systemami podciśnieniowymi - innymi słowy w baku zawsze jest utrzymywane odpowiednie do temperatury zewnętrznej podciśnienie aby opary benzyny nie wydostawały się po za zbiornik po otwarciu korka wlewu paliwa - stąd charakterystyczne syczenie po jego otwarciu - po to równieź jest stosowna przesłonka w rurze wlewowej - nie jest to tylko zabezpieczenie w stronę "do baku" ale również "z baku". Cały układ zasilający to nie tylko bak, pompa paliwowa i część wtryskowa. Należy pamiętać jeszcze o całym układnie odzyskiwania par paliwa, który odpowiada m.in. za utrzymanie w baku odpowiedniego ciśnienia. To nie są i nie mogą być układy otwarte jak było kiedyś np. z maluszku.
 
Ostatnia edycja:
Zbysiu, Ty tutaj? czy już dałeś rade doprowadzić Bellę do stanu pokazywalności kolegom?
 
Też mam tak w swojej 33. Co jakiś czas przerywam tankowanie i lekko wyciągam pistolet. Tankuję się trochę dłużej ale się przyzwyczaiłem.
 
Zbysiu, Ty tutaj? czy już dałeś rade doprowadzić Bellę do stanu pokazywalności kolegom?

A ja tutaj jestem od jakiegoś czasu Tomcio :D A na zdjęciu nie widać ? ;) Jeszcze długa droga i sporo pracy a pogoda nie sprzyja, więc na razie bidula czeka na łaskawszą pogodę i głębszą kieszeń. Na dzień dzisiejszy mam inne priorytety. Daj znać jak będzie jakiś zlot to może podjadę pod warunkiem, że będę we Wro bo ostatnio sporo się przemieszczam :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra