• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Zapalanie diesla "na pych"

mihau

Nowy
Rejestracja
Paź 7, 2009
Postów
10
Lokalizacja
Wrocław
Auto
Alfa 156 1.9JTD 115KM 2002r
Witam wszystkich.

Ostatnio miałem dość niemiłą sytuację z mechanikiem, u którego zostawiłem auto na kilka dni. Okazało się, że w dzień odbioru auta rozładował się aku (dodam, że od dnia kupna nie minął nawet miesiąc).
Jakoś bym to przebolał, ale okazało się, że ów spec wpadł na pomysł, aby odpalić auto "na pych". Jak się dowiedziałem o tym, to myślałem, że oszaleję. On zaczął mnie uspokajać, że odpalał na rozruszniku na wstecznym. Nie wiem już co mam o tym myśleć.
Proszę o Waszą opinię. Czy mogło się coś posypać a aucie?
 
Mógł przeskoczyć rozrząd, w skrajnych przypadkach katalizator, ale pewnie wszystko jest ok...
 
Ostatnia edycja:
widać jaki to "mechanik", który nie wie, że diesla się nie odpala na pych!
 
ktoś może mi wytłumaczyć dlaczego odpalanie na pych jest takie szkodliwe dla paska rozrządu?

z góry dziekuję

Ps. sam tego nie robie ale ponoć uczy się całe zycie;)
 
ogolnie odradzane jest zapalanie jakiegokolwiek samochodu na pych wlasnie ze wzgledu na rozrzad ale jak ktos dobrze sie na tymzna, wie jakiego biegu uzyc i umiejetnie operuje pedalem sprzegla to zarowno silnik jak i pasek rozrzadu sa bezpieczne.
 
no właśnie wszyscy piszą ze na pych nie bo będzie po pasku, bo przeskoczy rozrząd, itp. a ja nie bardzo widzę różnicę między "strzałem" z rozrusznika a "strzałem" ze skrzyni biegów. ważne może być dobre przełożenie (jeśli dobrze rozumiem nalęży unikać niskich biegów) ale starszenie zerwanym rozrządem to chyba trochu przesada...


jeśli się mylę to proszę o komentarz
 
przy paleniu na pych podczas puszczenia sprzęgła działa bardzo duża siła na pasek.Zaraz nie musi przeskoczyć,ale może wtedy zostać uszkodzona struktura paska i może strzelić nie teraz,nie za 20 tys ale przed planowaną wymiana na nowy.
 
no właśnie wszyscy piszą ze na pych nie bo będzie po pasku, bo przeskoczy rozrząd, itp. a ja nie bardzo widzę różnicę między "strzałem" z rozrusznika a "strzałem" ze skrzyni biegów. ważne może być dobre przełożenie (jeśli dobrze rozumiem nalęży unikać niskich biegów) ale starszenie zerwanym rozrządem to chyba trochu przesada...


jeśli się mylę to proszę o komentarz

Niektórzy mieli poźniej taki problem, że auto nie paliło jak miało - szukali przyczyny a sie okazało, że pasek przeskoczył przy ruszaniu na popych...
 
jak już chce ktoś palić na pych to na pewno nie z pierwszego biegu a tym bardziej na wstecznym!! wrzucasz 3-jkę i delikatnie operujesz sprzęgłem. Ale wiadomo, że tylko w skrajnych przypadkach
 
przy paleniu na pych podczas puszczenia sprzęgła działa bardzo duża siła na pasek.Zaraz nie musi przeskoczyć,ale może wtedy zostać uszkodzona struktura paska i może strzelić nie teraz,nie za 20 tys ale przed planowaną wymiana na nowy.

rozumiem rozrusznik działa mniejsza siła?? bo działa na pasek dokłądnie w ten sam sposób co przy odpalaniu na pych...
 
Poczytałem trochę na innych forach i, ogólnie rzecz biorąc, wiele osób wkłada te opowieści o zagrożeniu dla paska między bajki. Tzn. uszkodzenie jest możliwe, z tym że jeśli pasek nie jest na wykończeniu nie ma się chyba co martwić. Chociaż rzeczywiście pasek może nie "zareagować" teraz tylko za 20tys, (jak już ktoś pisał).
Poważniejsze zagrożenie (podobno) to zanieczyszczenie katalizatora. W wyniku dostania się do niego niespalonego paliwa. Czy ktoś wie coś więcej na ten temat?
 
Spokojnie - masz kontrolkę "check engine" i sonde lambda. Jakby coś było nie teges, to byś pewnie miał komunikat. Skoro masz obawy - jedź na diagnostykę komputerową do ASO albo wstaw logi na forum i bubu zaraz wypatrzy, że masz silnik do wymiany ;)
 
A czy komuś, kto pisze że pasek może uszkodzić się podczas odpalania na pych pękł lub przeskoczył? Odpalałem dziesiątki razy benzyny, diesle, z paskiem, łańcuszkiem na pych i robiłem nimi następne dziesiątki tysięcy kilometrów i jakoś nic nie pękło, nie przeskoczyło. Jaka jest różnica proszę mi napisać w tym co napędza wał podczas odpalania z rozrusznik, koła czy korbki?? To tak samo jak z tym że znajomego kolegi wujek miał Alfę i ona się ponoć psuła :D
Zasada jedna odpalamy na drugim biegu, jadąć ~20-30 km/h, do takiej prędkości jesteśmy w stanie rozpędzić auto na rozruszniku, więc siły działają podobne. To że rozrusznik się rozlecieć może to już inna historia. A jak odpalicia auto na gaźniku, w którym skończyła się bena? Na rozruszniku? to powodzenia. Zostaniecie bez aku :P
Przecież o tym piszą nawet w niektórych instrukcjach do aut.
Nie odpalamy na pych automatów, ale to jest chyba oczywiste.
 
Ostatnia edycja:
ja od kilku lat w każdą zimę co drugi dzień ciągnę jakiegoś diesla na lince żeby odpalił i były to różne diesle i pb i jakoś się nic nie stało nikomu to czy z rozrusznika czy z napędu skrzyni nie ma różnicy i tak się kończy na tym że to wał napędza pasek rozrządu.
 
Tak piszą na portalu motoryzacyjnym:

Często spotyka się, zwłaszcza zimą, uruchamianie silnika na tzw. pych. Okazuje się jednak, że metoda ta nie jest wskazana, może bowiem spowodować awarię w samochodzie.

Podczas rozruchu pojazdu metodą na pych większym obciążeniom podlegają niektóre podzespoły samochodu -zwłaszcza układ rozrządu i napędowy. W przypadku układów rozrządu zbudowanych w oparciu o pasek zębaty może wystąpić przestawienie faz rozrządu lub - w skrajnym wypadku - zerwanie paska.

Dotyczy to zwłaszcza pojazdów w których pasek rozrządu jest już zużyty lub nieprawidłowo napięty. Niektórzy producenci w ogóle zabraniają uruchamiania pojazdu w ten sposób. Nic w tym dziwnego, zerwanie paska lub przestawienie faz rozrządu grozi poważnymi konsekwencjami - pogięciem zaworów, uszkodzeniem tłoków i głowicy. W przypadku gdy wałek rozrządu jest napędzany łańcuchem, niebezpieczeństwo jest dużo mniejsze. Jednak gdy łańcuch jest już zużyty, także może się zerwać podczas próby uruchomienia auta na pych. Ryzyko związane z uszkodzeniem rozrządu podczas zapalania na pych jest większe w samochodach napędzanych jednostkami wysokoprężnymi.

Wspomnieć należy też o negatywnym wpływie tej metody uruchamiania na układ napędowy. Znacznie większym obciążeniom podlega zwłaszcza tarcza sprzęgła, a szczególnie jej elementy tłumiące. Podsumowując można stwierdzić, że ta metoda uruchamiania nie wpływa na trwałość silnika, lecz może być powodem powstania awarii w układzie rozrządu czy napędowym.

Inna kwestia, to możliwość zniszczenia katalizatora. Zanim uruchamiane na pych auto zapali, do układu wydechowego może dostać się paliwo, które nieodwracalnie go uszkadza. W takim przypadku traci on swoje właściwości, a auto nie przejdzie testu na czystość spalin. A nowy katalizator to wydatek przynajmniej kilkuset złotych.

Uruchamianie silnika na pych może więc okazać się bardzo kosztowne. Lepiej zlokalizować i usunąć przyczynę kłopotów - najczęściej "sprawcą" jest układ elektryczny (akumulator, rozrusznik) lub za pomocą kabli rozruchowych pożyczyć prąd z innego auta.

źródło: motofakty.pl

Jednemu się uda 5 razy, a drugiemu za pierwszym razem przestawi się rozrząd.
 
Jednemu się uda 5 razy, a drugiemu za pierwszym razem przestawi się rozrząd.

Już było, że problem dotyczy jedynie sytuacji ekstremalnych, np. strzał ze sprzęgła na niskim biegu + kiepska kondycja paska, ale to samo odnosi się do np. redukcji biegu bez międzygazu, albo robieniu "kangurka" przy ruszaniu. Co do uszkodzenia katalizatora to już zupełnie nie rozumiem - tak jakby podczas chechłania rozrusznikiem paliwo nie było podawane..

Pomysł z pożyczaniem prądu jest całkiem niezły pod warunkiem, że ma się sprawny rozrusznik:P
 
Jak to motofakty piszą, nie można przy zużytym pasku uruchamiac. To fakt bo przy zużytym pasku to jeździć autem nie wolno, bo trzeba go wymienić :D Sprzęgło, dostaje po tyłku wiele bardziej podczas użytkowania w zatłoczonym mieście niż podczas uruchamiania na pych. Sporadyczne uruchamianie na pewno nie zabije Waszych aut.
P.S. Poraz kolejny się pytam czy komuś tu piszacych, lub chociaż bliskiemu znajomemu pękł lub przeskoczył???
 
kilka lat temu pracowałem w firmie w której był vw transporter.W zimie ciężko odpalał i był ciągnięty przez inny samochód.Po 15000tys od wymiany pasek przeskoczył,co wiązało się z remontem silnika
 
Amortyzatory
Powrót
Góra