zakup 159 1.9 jtdm 150 PS / 2.0 jtdm 170 PS

Rejestracja
Lip 15, 2010
Postów
18
Wiek
40
Lokalizacja
Piła/Kraków
Auto
inna marka
Witajcie,

pomimo tego, że jestem już na forum od ponad 8 lat, długo nie byłem aktywny z różnych względów, dlatego chciałbym jeszcze raz oficjalnie się przywitać. Mam na imię Łukasz i postanowiłem zrobić coś, o czym zawsze marzyłem będąc nastolatkiem...kupić AR. Celuję w 159 jtdm z silnikiem 150 lub 170 PS i teraz pytanie do Was moi drodzy...Realnie, ile powinna kosztować przyzwoita 159 z takim silnikiem, w wersji Progression Sport lub wyższej (wyłączając Ti), aby dzień zakupu nie był początkiem niekończących się problemów:) Interesuje mnie rocznik 09-11, wiem, żeby raczej omijać komisy i handlarzy, jednak czy budżet powiedzmy 25 k z lekkim plusem jest realny ? (nie uwzględniając oczywiście pakietu startowego)
 
Nie wbijaj juz dalej w ziemie wszystkich czytajach pytania ile powinna kosztowac taka, sraka czy owaka ;-) ludzie troche wlasnej inwencji! Wejdz na autoscout24.com, potem na mobile.de. Potem zerknij na kilka portali z innych krajow. Szwajcaria, Czechy, Belgia, Wlochy. Na kazdej ustaw wlasne filtry i co najwazniejsze tylko OFERTY OD OSOB PRYWATNYCH. I juz zobaczysz jak ksztaltuja sie ceny. Przelicz je na zlotowki i.. Potem wejdz z powrotem na otomoto i zacznij myslec jak to jest? Czary jakies?
Piszesz, ze szukasz cacuszka zeby nie wkladac hajsu. Jak kazdy, nie ma co sie dziwic ;-)
Generalnie na szeroko rozumianym zachodzie widac taka tendencje, ze cena najmocniej zalezy od przebiegu. Np. 159 z 11r 2.0 i nalatane ponad 250 kola (powiedzmy realnego przebiegu bo mial od nowosci) to dla niemca juz szrot (trzeba wymieniac wiekszosc rzeczy eksploatacyjnych co tez nie jest niczym dziwnym). Wystawi za 7000€ albo i nizej bo model malochodliwy a nowa fura juz na podjezdzie. Kupi to nasz handlarz bo auto zadbane, zrobi "stowe mniej" i wystawi na placu za 9000€ jako igla. Co wcale nie znaczy, ze nie jest warte zastanowienia nawet w tej cenie. Tutaj podalem przyklad z gornej polskiej polki cenowej. Natomiast na zachodzie te auta (caly czas mowimy o cacuszku bez wiekszego wkladu 2.0) zaczynaja sie sie od 7000€ a koncza nawet na kilkunastu. Mysle, ze nikt z forumowiczow Ci tak nie pomoze jak wlasna analiza tylko trzeba troszke zainteresowania.
Hitem juz jest np. oferta igly z niemiec (bez najmniejszego wkladu) za 18000 PLN ~4200€. Sprowadzona, po oplatach, 150 000 przebiegu i koncowka prodkucji..
Sorry, ze tak poplynalem ale juz mnie rozpie(vulg.)la jak po raz n'ty czytam pytania: ile powinno kosztowac cacuszko. Powodzenia w szukaniu, jestesmy w podobnej sytuacji ale ja nigdy bym sie nie odwazyl na taki temat ;-) poszperaj troche w necie a sytuacja sama Ci sie rozjasni i nie dziekuj ;-)
 
Achim jednak podziękuję, zawstydziłeś mnie :) "Odważyłem" się na ten temat, ponieważ od dawna sprawdzam mobile.de i autoscout.de vs otomoto.pl i zastanawiam się, czy w Polsce w ogóle można kupić niekombinowany samochód... Nigdzie nie pisałem o cacuszku, bo takie są w salonie. Nie skreślałbym również komisów za nasza zachodnią granicą, ponieważ wyłączając turków handlujących z polakami, żaden szanujący się handlarz nie będzie cofał liczników czy kombinował przy 10 letnim samochodzie. Podsumowując, nie napisałeś niczego czego nie wiem, także jedyna wartość dodana naszej wymiany zdań to liczba postów na forum :)
 
Gdybyś chciał kupić fajną 159 2.0 JTDm, to daj znać mam na sprzedaż taką Alfę z 2011r.
Pozdrawiam.
Rafał
 
Nie skreślałbym również komisów za nasza zachodnią granicą, ponieważ wyłączając turków handlujących z polakami, żaden szanujący się handlarz nie będzie cofał liczników czy kombinował przy 10 letnim samochodzie

Ja dalej twierdze, ze handlarz to handlarz. Obojetnie czy niemiec, wloch, belg, rus czy polak. Kazde auto jest "kombinowane" chociazby poprzez odpicowanie pod sprzedaz. Kupic taniej sprzedac drozej? Praktyka stara jak swiat. To sie sa czarodzieje. Nie mowie zeby skreslac od razu auta z komisow! Rozmowa byla o "cenie za sensowna sztuke" (skoro okreslenie cacuszko Ci nie pasi ;-). Opis kazdego ogloszenia z komisu jest taki sam (ideal, bez wkladu) a ceny podobnyh modeli wahaja sie o kilkaset procent. Konczac juz zebys zas mnie nie posadzil o nabijanie postow.. Naprawde zadbana sztuke handlarz najszybciej popchnie rodzinie lub znajomemu w rozsadnej cenie albo wyskoczy z cena z kosmosu na otomoto. Jak sam zauwazyles (po 8 latach na forum) takie tematy nie ciesza sie wiekszym entuzjazmem. Nie czepiam sie juz i nie narzucam nikomu moich przemyslen, wyrazam tylko swoja opinie bo po to chyba jest to forum ;-) dzieki za uwage. Juz odpuszczam ;-)
 
Jak znajdę fajną 159 210KM Q4 to moje 159 150KM SW będzie do sprzedania. 2008r. 174tys., czarna, w fabrycznym lakierze, przywieziona osobiście od niemca z podwórka. Szukanie pewnie trochę zajmie, bo Q4 jest bardzo, bardzo mało.
 
Przy budżecie 25 tyś. zł to raczej szukaj w rocznikach 2008. Wówczas masz szansę na trafienie fajnego egzemplarza co nie znaczy że bez wkładu finansowego.
 
Trochę zmodyfikowałem swoje oczekiwania i szukam 1,9 8V. Wiem, że przesiadka z Ibizy 130 PS może być bolesna, ale może nowy program poprawi odczucia.
 
Trochę zmodyfikowałem swoje oczekiwania i szukam 1,9 8V. Wiem, że przesiadka z Ibizy 130 PS może być bolesna, ale może nowy program poprawi odczucia.

Jechałem tymi 120 konikami, i powiem że czułem jak by to były kucyki. Za duża masa auta i za mało mocy. Nie wiem czy jest sens kupić słabszy silnik i inwestować w program czy jednak od razu mocniejszy 150 KM.
 
[MENTION=248]alces1[/MENTION] ta 159 to w SW?
 
Masz gdzieś ją wystawioną? W ogóle często masz coś do sprzedania? Pytam bo na wiosnę będę chyba szukał 159 SW
 
Amortyzatory
Powrót
Góra