Zabrakło wam kiedyś paliwa? Mi tak :) Dzisiaj :)

  • Autor wątku Autor wątku ideally
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

ideally

Guest
Wróciłem z pracy i widziałem, że mam mało paliwa, więc pomyślałem, że pojadę zatankować gdy tylko coś zjem. No i wchodzę do auta, zapaliło i od razu zgasło i tak parokrotnie. Hmm. Do kolegi po butelkę plastikową i 1,5 litra wlałem. Zapalił na 3 sekundy i tyle. Znowu po paliwo z 3 butelkami 1,5l. Razem weszło 6l i dopiero zapalił. Szok. Nigdy więcej takich niespodzianek. Później jeszcze dotankowałem za 80zł i niech ma. Pewnie do czwartku mi starczy..
 
Mi kiedyś zabrakło w Cinquecento, tylko że w drodze na stacje i raptem kilkadziesiąt metrów od niej. Dałem radę go 'doprowadzić' ręcznie i zatankować, ale wzrok ludzi bezcenny ;]
Uważaj na pompę paliwa, w Cinquecento na gaźniku nie było chyba większego ryzyka uszkodzenia mechanicznej pompy...
 
mi w mondeo w drodze do rzeszowa zabrakło bo... nie ma tam kontrolki rezerwy, do tego zapowietrzyłem pompe :P na szczęście 7km dalej była stacja....
 
mi na szczescie nigdy nie zabraklo;d
ja prawie ciagle mam full bak albo 1/2 nie pamietam kiedy mi sie ostatnio rezerwa swiecila
sprawdzal ktos czy na rezerwie przejedzie sie jak wg.instrukcji 50km czy da sie wiecej??
 
ja przejechałem na rezerwie najwięcej 92km , i do pełna weszło 58,8 L ( wg.instrukcji zbiornik ma 63L więc jeszcze coś było )
 
Na rezerwie w 2.0 ts-ie naleciałem około 95 km i weszło mi potem 58 litrów, czyli miałem jeszcze z 5 . Zaświeciła mi się przed Tarnowem i tak dojechałem do Krakowa. To był jakiś cud..
 
wg.instrukcji rezerwa swieci jak jest 5 litrow
50km to pewnie po miescie a w trasie da sie i te 90 objechac

vectra ma fajnie bo najpierw rezerwa swieci
a jak juz jest bardzo malo to wtedy miga i wiadomo ze juz na koncowce jedziemy
 
wg.instrukcji rezerwa swieci jak jest 5 litrow

5 do 7 z tego co pamietam:).

Ja u siebie mam tak, ze przez rok czasu tankowalem do polowy mniej wiecej, a teraz zawsze leje w opor i jest smiesznie, bo jak mam pelny bak to mi sie wskazowka zawiesza na 1 (czyli max:)). Jak jechalem do Danii to zatankowalem przed granica Polska i tak jechalem na czuja, bo zaby opadla wskazowka samochod musi postac kilka godzin:).
 
5 do 7 z tego co pamietam:).

Ja u siebie mam tak, ze przez rok czasu tankowalem do polowy mniej wiecej, a teraz zawsze leje w opor i jest smiesznie, bo jak mam pelny bak to mi sie wskazowka zawiesza na 1 (czyli max:)). Jak jechalem do Danii to zatankowalem przed granica Polska i tak jechalem na czuja, bo zaby opadla wskazowka samochod musi postac kilka godzin:).

ja tez lubie moja tez sobie lezy na maxie;d i nie opada hehe:D
ale ja mam wszytsko ok i "niestety" przesuwa sie w dol w raz z ubytkiem paliwa
 
Mi 3 razy zabrakło z tego co pamiętam, dwa razy jak wróciłem z dłuższej trasy na drugi dzień nie mogłem już odjechac i raz jak jechałem do ASO specjalnie nie chciałem tankowac.
 
W 75 notorycznie mi się to działo, bo wskaźnik był bardzo humorzasty. ;) W bmw ze dwa razy (raz wskaźnik pokazywał kilka litrów na dojazd na stacje, a za drugim doczołgałem bydlaka na rozruszniku ;) ).
 
mi 2 razy :/ - uroki życia studenta :P
raz zgasła na przejeździe tramwajowym i musiałem ją wykulnąć z tego torowiska na szęście była 6 rano w niedziele i nic nie jechało i doturlałem ją jakieś 100m pod blok :D
za drugim razem tuż przed stacją tyle że po drugiej stronie dość ruchliwego skrzyżowania :/
za pierwszym razem byłem pewien że dojedzie -z moich obliczeń tak wynikało :P
 
W Maździe raz, zaraz po wyjeździe z domu - i jazda rowerem z kanistrem na stację - ale się ludzie gapili na kolesia, co rower tankuje :D
A w Alfie ta rezerwa jest jakaś przyduża - 70-80km na niej jak dotąd wrażenia nie robi.
 
Raz mi się zdarzyło.
W Tico mojego dziadka ;)
Czekałem na moją 159 wtedy, więc jeździłem tikaczu. Dziadek zapomniał mi powiedzieć, że wskazówka paliwa się zwiesiła tuż przed rezerwą ;)
Musiałem dopchać maleństwo jakieś 200m żeby drogi nie blokować, potem tel do kumpla i jazda z kanistrem na stację.
 
Raz mi brakło - właśnie dojeżdżałem do dystrybutora i 5m przed nim zgasło auto :-)
 
Generalnie nie dopuszczam do stanu krytycznego i tankuję na czas ale raz jechałem już sporo na rezerwie w pewne miejsce z myślą o tankowaniu i nie uwierzycie w tym samym momencie Bella zaczęła mieć czkawkę a tu lewy pas i spory ruch. Szybki zwrot głowy w prawo i myk na prawy pas i na szczęście wolne miejsce parkingowe na chodniku wjechałem lekko po skosie i zgasła... 200 m na nogach do stacji z kanisterkiem zalanie odpalenie i na stację uff... nigdy więcej. Ale mnie oszukała Alfinka wskaźnikiem, strasznie zmienia położenie w zależności od położenia auta. A co do pełnego baku wlałem 65 l do bodajże trzeciego ,,odbicia":D Na rezerwie 60 km w mieście spoko potem strach!!!:eek:
 
Amortyzatory
Powrót
Góra