Ja się obawiam że ktoś się gazet naczytał o tym że kevlar to cud i się w głowie utrwaliło i "chcę mieć" się zaświeciło, z gazet i forów to się dużo nie dowiecie- ostatnio mi kmiot tłumaczył ze latał 550 konnym Subaru, zadałem mu jedno pytanie i się okazało że kolejny internetowy bajarz.
Kevlar to specyficzna okładzina- opiszę to czego nie widziałem nigdzie, a wiem że niekiedy tak to wygląda. Po założeniu takiego sprzęgła może się na początku ślizgać, do czasu aż się nie ułoży, o większości zmian biegów będą wszyscy pasażerowie wiedzieli- komfort podupadnie, po każdym dłuższym upalaniu sprzęgło będzie przez jakiś czas powracać do swojego stanu wyjściowego- to akurat mam po każdym torze w Ałdi
Teddy ty to pewnie piszesz o Radzikowskim i jego fachowości- ja widzę że na początku swojej działalności jest jakość, a potem reklama robi swoje i chce się nachapać i wychodzi gówno i to nie tylko u niego. Teraz się tyle firm nabijających okładziny porobiło że jest wybór dość spory
A co do sprzęgła z InterCarsu to piszcie do Pabla, miałem takie zaczęło się ślizgać przed 4 tysiącami kilometrów i uspokoiłem jazdę, uślizg zniknął, ale wymieniam profilaktycznie na takie samo, żeby mi na Kielcach nie zeszło. Przejechało ze mną ponad 70 tysięcy kilometrów, z czego jestem bardzo zadowolony, a dodatkowo komfort ten sam co na normalnym