• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Wymiana tulejki dolnego wachacza ktora kupic ?

  • Autor wątku Autor wątku jptomczyk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jptomczyk

Guest
Witam

Musze kupic tulejke dolnego wachacza, ona jest zaraz przy kole.

Powodem kupna jest juz wyrobiona guma i stuki.

Znalazlem na allegro dwie w tej samej cenie jednak sie roznia.

Napisalem email do goscia powiedzial ze obie sa na przod, tylko ktora ja potrzebuje.

http://www.allegro.pl/item810608401_alfa_romeo_147_156_tuleja_wahacza_dolnego.html
>
> http://www.allegro.pl/item810614725_alfa_romeo_147_156_tuleja_wahacza_dolnego.html

Mechanik mowil ze wyrobila sie tulejka dolnego wachacza z przodu, ktory jest umiejsciowiony zaraz przy feldze.

Pozdrawiam
 
ok dzieki bardzo, zaraz zamawiam i bede probowal sam wymienic moze uda mi sie praze zl przy oszczedzic:)
 
ok dzieki bardzo, zaraz zamawiam i bede probowal sam wymienic moze uda mi sie praze zl przy oszczedzic:)

A masz jakieś doświadczenie w podobnych pracach i odpowiednie narzędzia? Bo to nie jest wcale taka łatwa robótka, jakby się mogło wydawać.
 
Bylem u mechanika nawet mi pokazal ja jest ewidentnie przy kole takie male cos z guma w srodku tylko ze u mnie tej gumy niema i tan bolec lata i obija o wachacz. Nawet widac po kole ze jest delikatnie polozone gorna czescia do srodka ale naprawde bardzo delikatnie, albo mi sie tylko zdaje moze przewrazliwiony jestem. Na tej miniaturce jest pokazane dokladnie cos takiego. U mnie w obydwoch kolach na prodzie sa do wymiany na lewym na juz a prawe jest jeszcze ok ale nie bawem pewnie bedzie trzeba wymienic

---------- Post dodany o godzinie 12:27 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 12:25 ----------

A masz jakieś doświadczenie w podobnych pracach i odpowiednie narzędzia? Bo to nie jest wcale taka łatwa robótka, jakby się mogło wydawać.

No jakies tam pojecie mam pozatym wzasadzie jest to na wierzchu, wiec chyba zadnego problemu z demontarzem nie powinno byc, sugerujesz zeby oddac autko do mechanika i zaplacic 50zl i sie nie bawic z tym?
 
Jeśli nigdy tego nie robiłeś i nie masz ściągacza do sworzni (przegubów) kulistych, to 50 zł/szt to dobra cena za taką robótkę.
 
no to namówiłeś mnie oddam autko do roboty, mam ost. pyt. czy lepiej wymienić te tulejki na całym przodzie te dolne czy tylko na lewym kole tam gdzie jest wybita
 
Ja zawsze naprawiam tylko to, co jest zepsute, ale na tym forum zdania są zwykle podzielone. Niektórzy wolą np. wymienić od razu całe zawieszenie i mieć spokój ma dłużej. Tych tulejek to nie wymieniałbym tam, gdzie są dobre, bo może się okazać, że w krótkim czasie prawy wahacz dostanie luzu na sworzniu kulistym i wtedy trzeba będzie go wymienić, więc po co teraz wydawać pieniądze.
Pamiętaj tylko, żeby z mechanikiem uzgodnić dokładnie co i za ile będzie robione, żeby potem nie było problemu, że trzeba było jeszcze wymienić dodatkowo inne elementy i rachunek podskoczy do znacznie wyższej sumy niż było na początku uzgadniane. Akurat w zawieszeniu wszystko można dokładnie sprawdzić przed wykonaniem naprawy, więc nie daj się potem naciągnąć.
 
Skoro lewy wahacz jest doprowadzony aż do tak opłakanego stanu, to drugi też świeży nie będzie, więc zmień obie strony. Swoją drogą, ile to już musiało trwać, żeby aż guma wyleciała z tulei. Czasem warto coś zmienić lub sprawdzić zanim całkiem odpadnie, bo konsekwencje mogą być nieciekawe.
 
No proszę - nie trzeba było czekać zbyt długo na inne zdanie - musisz sam podjąć decyzję.
 
A co jest złego w zmienianiu części zanim te same odpadną? Nie rozumiem oszczędzania na elementach, które są odpowiedzialne za bezpieczeństwo jazdy. Poza tym jeżdżąc na tak mało sprawnym zawieszeniu ryzykuje się nie tylko swoje bezpieczeństwo i innych, ale również rezygnuje się z jazdy autem o rewelacyjnych właściwościach trakcyjnych i zużywa się przez to też inne podzespoły (np opony, amortyzatory, łączniki itd). Wiadomo, że nie zawsze obie strony zużywają się równomiernie, ale podejrzewam, że skoro przy zawieszeniu nie było nic robione i zostało doprowadzone, aż do takiego stanu, to reszta nie będzie też rewelacyjna.
 
A czy ja zarzucałem komuś coś złego? Niech każdy naprawia i wymienia to, co uważa za stosowne - nawet profilaktycznie jeszcze dobre elementy, jeśli uzna to za celowe. To przecież właściciel decyduje, co chce mieć i czy go na to stać. My tutaj nie rozstrzygniemy, co tam jest jeszcze do wymiany. Ale w tym może pomóc dobry, uczciwy mechanik.
 
Swego czasu niektórzy na tym forum radzili ludziom naprawiać skrzypiące wahacze (zerwane tuleje) przy pomocy strzykawki z olejem....! Osobiście uważam takie coś za żałosną próbę uniknięcia wydatków, które i tak trzeba ponieść, skoro się użytkuje auto.

Wymiana dobrych części też nie jest niczym mądrym, ale sądząc po opisie tamtej usterki pewnie się nie obędzie bez wymiany innych elementów, tym bardziej, że zazwyczaj w dolnych wahaczach AR 156 najpierw się wyrabiają tuleje mocujące wahacz do nadwozia, a tutaj akurat jest zużyta, ta część, która rzadziej, lub dopiero później ulega uszkodzeniu. Swoją drogą sprawdził bym też gumy i łączniki stabilizatora przy okazji, bo to on jest bezpośrednio mocowany do tej uszkodzonej tulei.
 
Zgadzam się w 100% z wami.

Dbać o bezpieczeństwo trzeba i to nie podlega dyskusji, tylko właśnie wacham się bo nie wiem co zrobić czy wymienić samą tulejkę czy cały dolny wachacz.

No bo załóżmy że kupie tą tulejke i po 2m-cach znowu będzie coś stukało a wiadomo mechanikowi nie zależy wymieni to co mu każe i już.

To jak cały dolny wachacz wymienić czy kupić tulejke i spokojnie będe mógł na niej jeździć dłuższy czas.
 
Jak masz dobrego mechanika, to Ci powie w jakim stanie jest ten wahacz. Kupno nowego wahacza z TRW (inne szkoda montować) wiąże się z wydatkiem rzędu 340-380 zł. Ile wydasz na tuleje i wymianę nie wiem, ale ja np na wahaczach TRW robiłem spokojnie 50 tyś przy profilu 205/55/16 i dość ostrej jeździe po zakrętach i naszych "cudnych" drogach. Przekalkuluj to sobie, bo może rzeczywiście lepiej zrobić raz a dobrze.
 
Zgadzam się w 100% z wami.

Dbać o bezpieczeństwo trzeba i to nie podlega dyskusji, tylko właśnie wacham się bo nie wiem co zrobić czy wymienić samą tulejkę czy cały dolny wachacz.

No bo załóżmy że kupie tą tulejke i po 2m-cach znowu będzie coś stukało a wiadomo mechanikowi nie zależy wymieni to co mu każe i już.

To jak cały dolny wachacz wymienić czy kupić tulejke i spokojnie będe mógł na niej jeździć dłuższy czas.

Coś mi się zdaje, że tak naprawdę to Ty na tym etapie sprawy chyba nie za bardzo wiesz nawet, o którą tulejkę wahacza chodzi. Więc może jednak zdaj się na opinię mechanika, który najlepiej doradzi, co masz robić, a przy okazji oceni stan całego zawieszenia i zaproponuje coś konkretnego tak, żebyś był bezpieczny na drodze. Może na razie wystarczy właśnie wymiana tej tulei, a w prespektywie kilku miesięcy będziesz mógł się przygotować finansowo na poważniejsze prace.
 
No Ok to za kilka dni dam wam znać w jakim stanie jest zawieszenie i co dokładnie będe musiał wymienić.

Jak narazie to tylko gdybamy.

Tak więc Dziękuje i Pozdrawiam
Miło się rozmawiało
 
Odświeże temat

Tak jak obiecałem napisze co było. Mechanik był w błędzie okazało się że stuki oraz destabilizacje toru jazdy powodowały gumki na stabilizatorze. Przód zrobiony z tyłem gorzej mechanik powiedział że bez palnika się nie obejdzie, lub będzie trzeba wymienić cały stabilizator.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra