wibracje paska wielorowkowego

Kali_33

Nowy
Rejestracja
Paź 3, 2008
Postów
1,525
Lokalizacja
Warszawa
Auto
GTV 2.0TS 1997
Mam problem z paskiem, którego nikt nie potrafi zdiagnozować. Wymieniłem cały komplet napędu paska (koło, rolki, napinacz). Wcześniej kilka razy pasek się zerwał (zacząłem od wymiany koła, potem napinacz i rolki przy kolejnym zerwaniu). Teraz pasek się nie zrywa, ale na wolnych obrotach dostaje wibracji. Pasek skacze góra-dół na rolce za kompresorem klimy, lekko na boki i widać że kołach też lekko go krzwi na boki (na wszystkich). Sprawdzone zostały wszystkie koła i rolki, chodzą lekko, nie są skrzywione a przynajmniej nie widać. Wibracje nasilają się po włączeniu klimy, kręcenia kierownicą, włączeniu wentylatora chłodnicy. Oczywiście dochodzą do tego hałasy jak z traktora.
Wymieniłem jeszcze raz pasek (bosch) - bez efektu.
Dziś wymieniłem jeszcze raz koło pasowe na inne - bez efektu.

Co ciekawe, spryskanie paska sprayem do uszczelek likwiduje problem, niestety tylko na chwilę dopóki spray nie odparuje. Powyżej 1000 obr. też nie ma żadnych wibracji. Na alternatorze nie mam sprzęgiełka (fabrycznie nie było - alt. bosch 120A), więc odpada. Klima działa normalnie, na wyższych obrotach nie słychać żadnych niepokojących dźwięków, koło wysprzęglonej sprężarki obraca się dość ciężko ale sprawdzałem u kolegi i jest podobnie.

Czy ktoś ma jakiś pomysł o co może chodzić?
 
Czyli coś jakby obroty nie były wyrównane. Bo skoro podzespoły działają normalnie to coś musi z wałem byc. A koło zamachowe? Ono wyrównuje obroty.
 
hm kolo wysprzeglonej klimy powinno lekko sie krecic moim zdaniem, przynajmniej u mnie tak jest po wymianie lozyska :D pozatym u mnie jak byly wibracje podobne jak u ciebie kolego to okazalo sie ze zle uklada sie pasek na rolce samonapinacza taki napinasz na sprezynie i okazalo sie ze ta rolka prowadzaca sie pokrzywila przy zerwaniu paska wystarczylo zrobic patent taki ze wymienilem w niej lozysko i przetoczylem na tokarce zalozylem nowy pasek i wszystko ok
 
Czyli coś jakby obroty nie były wyrównane. Bo skoro podzespoły działają normalnie to coś musi z wałem byc. A koło zamachowe? Ono wyrównuje obroty.

Koło zamachowe jest raczej ok, przy wymianie sprzęgła nie stwierdzono jego zużycia pomimo dość dużego przebiegu, nic nie stuka, żadnych problemów z nim nie ma.

---------- Post dodany o godzinie 14:23 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 14:12 ----------

hm kolo wysprzeglonej klimy powinno lekko sie krecic moim zdaniem, przynajmniej u mnie tak jest po wymianie lozyska :D

po zdjęciu paska i owszem, kręci się lekko, ale chodzi mi o to kółko mniejsze wewnątrz tego dużego które jest załączane przez sprzęgiełko i ono nie może chodzić lekko bo na tym jest sprężarka... chyba że się mylę

pozatym u mnie jak byly wibracje podobne jak u ciebie kolego to okazalo sie ze zle uklada sie pasek na rolce samonapinacza taki napinasz na sprezynie i okazalo sie ze ta rolka prowadzaca sie pokrzywila przy zerwaniu paska wystarczylo zrobic patent taki ze wymienilem w niej lozysko i przetoczylem na tokarce zalozylem nowy pasek i wszystko ok

po wymianie tego napinacza już nie miałem awarii paska, awarię przeżyło tylko koło pompy wspomagania, alternatora i klimy.

Mnie zastanawia fakt, że po spryskaniu paska sprayem jest wszystko ok pomimo tego że widać jak chodzi lekko na boki (+/- 0,5 mm), cisza, słychać tylko załączające się sprzęgiełko klimy... wygląda jakby za ciężko się zaciskał na rowkach a spray powoduje że chodzi lżej.

Sprawdzałem też kółko klimy i jest gorące, ale tylko na obrzeżach, w środku jest chłodne więc chyba to raczej nie łożysko?
 
a nbie swiergocze cos albo nie skrzypi?? mnie to wyglada na objaw zatartej rolki dostaje obciazenia i zrywa paskiem a nie slizga cos sie blokuje np po rozgrzaniu jakiegos lozyska
 
Na 90% procent masz zużyte lub uszkodzone koło pasowe. Ja miałem podobny objaw 3000 km po jego zmianie. Pasek miał wibracje na wolnych obrotach, a po dodaniu gazu to się uspokajało. Efektem tego zerwało mi też nową rolkę prowadzącą (łożysko samo zostało) i spadł pasek. Mój zaufany mechanik był mocno zdziwiony, jak przywiozłem auto na lawecie, ale po oględzinach okazało się, że NOWE koło pasowe firmy Corteco (wedle wielu mechaników i sklepów, które nie mają prawie reklamacji na te produkty jest to dobra marka) rozleciało się dosłownie (dwumas się zerwał w środku) i robiło drgania zamiast wyważać układ paska klinowego. Po wymianie na oryginał (80 zł droższe przy cenie Corteco 320 zł) problem zniknął i na razie jest ok. W tej kwestii istotne bardzo jest dokładne dokręcenie śrub koła pasowego odpowiednim momentem obrotowym, bo w przeciwnym razie może dojść do takich właśnie dolegliwości.
 
Ostatnia edycja:
a nbie swiergocze cos albo nie skrzypi?? mnie to wyglada na objaw zatartej rolki dostaje obciazenia i zrywa paskiem a nie slizga cos sie blokuje np po rozgrzaniu jakiegos lozyska

no właśnie o to się rozchodzi, że wszystko wygląda ok, nic nie słychać poza paskiem walącym o rolkę, a jak popsikam to zupełna cisza. Zresztą wszytskie rolki były sprawdzane, chyba, że pod obciążeniem się coś zmienia.

---------- Post dodany o godzinie 18:12 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 18:05 ----------

Na 90% procent masz zużyte lub uszkodzone koło pasowe. Ja miałem podobny objaw 3000 km po jego zmianie. Pasek miał wibracje na wolnych obrotach, a po dodaniu gazu to się uspokajało. Efektem tego zerwało mi też nową rolkę prowadzącą (łożysko samo zostało) i spadł pasek. Mój zaufany mechanik był mocno zdziwiony, jak przywiozłem auto na lawecie, ale po oględzinach okazało się, że NOWE koło pasowe firmy Corteco (wedle wielu mechaników i sklepów, które nie mają prawie reklamacji na te produkty jest to dobra marka) rozleciało się dosłownie (dwumas się zerwał w środku) i robiło drgania zamiast wyważać układ paska klinowego. Po wymianie na oryginał (80 zł droższe przy cenie Corteco 320 zł) problem zniknął i na razie jest ok. W tej kwestii istotne bardzo jest dokładne dokręcenie śrub koła pasowego odpowiednim momentem obrotowym, bo w przeciwnym razie może dojść do takich właśnie dolegliwości.

założyłem właśnie drugie koło, tym razem firmy Impergom, wcześniej dostałem w sklepie Maxgear, raczej nie jest to wina koła, choć byłem na 99% przekonany że wymiana rozwiąże problem.
 
no właśnie o to się rozchodzi, że wszystko wygląda ok, nic nie słychać poza paskiem walącym o rolkę, a jak popsikam to zupełna cisza. Zresztą wszytskie rolki były sprawdzane, chyba, że pod obciążeniem się coś zmienia.



najczesciej pod obciazeniem siada lozysko na alternatorze po prostu sie blokuje i to by wyjasnialo nasilanie sie po zalaczeniu klimy czy kreceniu kierownica wzrasta wtedy pobor pradu i to dosc znacznie i wtedy alternator dostaje najbardziej w d... i moze blokowac lozysko
 
A jak wykonano procedurę napięcia paska? Często to jest problemem. Zwłaszcza że mechanicy gubia się w 2.4JTD bo ma dwa napianacze (w pewnym sensie).
 
A jak wykonano procedurę napięcia paska? Często to jest problemem. Zwłaszcza że mechanicy gubia się w 2.4JTD bo ma dwa napianacze (w pewnym sensie).

w pewnym sensie tak kolego ale gdyby zostala zalaczona sprezarka to problem powinien zniknac a nie nasilic sie poniewaz wtedy pasek bylby bardziej docisniety do napinacza obok alternatora wiadomo ze wzroslby opr krecenia i moim zdaniem powinno przestac szarpac a to ze np przestaje szarpac jak sie go popiska to tylko dlatego ze zaczyna sie wtedy slizgac po ktorejs rolce
 
w pewnym sensie tak kolego ale gdyby zostala zalaczona sprezarka to problem powinien zniknac a nie nasilic sie poniewaz wtedy pasek bylby bardziej docisniety do napinacza obok alternatora wiadomo ze wzroslby opr krecenia i moim zdaniem powinno przestac szarpac a to ze np przestaje szarpac jak sie go popiska to tylko dlatego ze zaczyna sie wtedy slizgac po ktorejs rolce

dla psikam po rowkach, po gładkiej stronie nic nie robię - dlatego ślizganie się po gładkich rolkach można wyeliminować z rozważań.
też stawiałem, że wibracje znikają po popsikaniu bo pasek się zaczyna ślizgać, ale jedyną wibrującą rolką w układzie jest koło pasowe. Myślałem też o rolce klimy, bo stawia niejednostajny opór, ale przy wyłączonej klimie też wibruje, tylko mniej.

---------- Post dodany o godzinie 18:35 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 18:32 ----------

najczesciej pod obciazeniem siada lozysko na alternatorze po prostu sie blokuje i to by wyjasnialo nasilanie sie po zalaczeniu klimy czy kreceniu kierownica wzrasta wtedy pobor pradu i to dosc znacznie i wtedy alternator dostaje najbardziej w d... i moze blokowac lozysko

czyli jak odłączę alternator i silnik będzie chodził na samym aku to powinno być ok. Jest jakiś prosty sposób na odłączenie (jakiś bezpiecznik czy coś) bo dostęp do niego jest fatalny?
 
To mogą się problemy nakładać i powstaje zjawisko rezonansu. Alternator masz w 100% sprawny? Kiedyś również zrywało mi pasek i wymieniłem napinacz i par innych elementów niestety bez pożądanych rezultatów ( ścięło ponownie ) po wymianie koła 2-mas problem przestał się pojawiać. Obecnie również trzepie paskiem przy obciążeniu ( światła + klima + radio i inne pierdółki ) ale nie wychodzi z rowków i jest ok. Zobacz dokładnie gdzie powstaje to napięcie paska/szarpanie ( pomiędzy którymi rolkami i tam szukaj )
 
najlepiej odpiac kabelek od wzbudzenia alternatora taki cienki :P wtedy alternator sie nie zalaczy
 
najlepiej odpiac kabelek od wzbudzenia alternatora taki cienki :P wtedy alternator sie nie zalaczy

odłączyłem kabelek idący do kontrolki ładowania, ale jest we wtyczce razem ze sterowaniem rozrusznika, więc musiałem to zrobić na pracującym silniku i chyba altek się nie rozłączył bo napięcie na aku było 14.5V. Jutro spróbuję jeszcze odłączyć kabelek z licznika i odpalić.

Tak czy inaczej zauważyłem jeszcze inną prawidłowość. Obciążenie pompy wspomagania łagodzi drgania paska, natomiast jak obciążony jest altek (np. załącza się wentylator) te drgania są większe.
 
odłączyłem kabelek idący do kontrolki ładowania, ale jest we wtyczce razem ze sterowaniem rozrusznika, więc musiałem to zrobić na pracującym silniku i chyba altek się nie rozłączył bo napięcie na aku było 14.5V. Jutro spróbuję jeszcze odłączyć kabelek z licznika i odpalić.

Tak czy inaczej zauważyłem jeszcze inną prawidłowość. Obciążenie pompy wspomagania łagodzi drgania paska, natomiast jak obciążony jest altek (np. załącza się wentylator) te drgania są większe.

no wlasnie do tego zmierzalem :D no to teraz pozostaje jakos sie pomeczyc i z tylu alternatora odlaczyc kabelek wzbudzenia na zgaszonym silniku poniewaz juz przy rozruchu wzbudzenie zalacza alternator i nie sprawdzisz tego niestety. Mam nadzieje ze to rozwiaze twoje problemy. Co do recznego sprawdzania lozyska w alternatorze to po prostu nie realne wiem z doswiadczenia :D 2 lata pracy przy tym ustrojstwie pozatym wujek pracuje w tym zawodzie juz 25 lat wiec z tym tematem sie ma do czynienia na codzien
 
Ostatnia edycja:
Co do recznego sprawdzania lozyska w alternatorze to po prostu nie realne wiem z doswiadczenia :D 2 lata pracy przy tym ustrojstwie pozatym wujek pracuje w tym zawodzie juz 25 lat wiec z tym tematem sie ma do czynienia na codzien

Coś faktycznie szumi, ale nie jest to jakiś szczególnie głośny szum, bardziej stawiałem że to pasek tak szumi. A kółko alternatora nie powinno być gorące jeśli łożysko się zaciera?
 
Coś faktycznie szumi, ale nie jest to jakiś szczególnie głośny szum, bardziej stawiałem że to pasek tak szumi. A kółko alternatora nie powinno być gorące jeśli łożysko się zaciera?

moze byc gorace ale nie musi zalezy jak sie klinuje itd itd zalezy czy bardzo rozwalone czy nie
 
Winna jest zła procedura napięcia paska, widziałem już nie raz te objawy, można wymienić i cały silnik, a jak jest procedura zrąbana to będzie świergolił popiskiwał i spadał. W ciągu ostatnich 3 miesięcy miałem już ok 6 takich aut i w żadnym nie było poprawnego napięcia. A wynika to z tego że napinacz jest ręczny, a to co powszechnie uważa się za napinacz to jest tłumik drgań paska.
 
Więc jak poprawne napięcie wyglada?
 
no wlasnie do tego zmierzalem :D no to teraz pozostaje jakos sie pomeczyc i z tylu alternatora odlaczyc kabelek wzbudzenia na zgaszonym silniku poniewaz juz przy rozruchu wzbudzenie zalacza alternator i nie sprawdzisz tego niestety. Mam nadzieje ze to rozwiaze twoje problemy.

no i niestety po odłączeniu alternatora poprzez wyjęcie obrotomierza objawy nie ustały, a wręcz się nasiliły, pasek mniej wariuje jak altek jest obciążony (wibracje nasilają się w momencie wzrostu obciążenia a potem się to stabilizuje co nie znaczy że jest ok)... więc łożyska alternatora jednak odpadają?

wysłuchałem też ciche ledwo słyszalne popiskiwanie tak w granicy 1000 obrotów, potem przestaje albo zagłusza to silnik, poniżej 1000 też nic nie słychać. Dochodzi gdzieś z dołu bo od góry silnika go nie słychać.

sprawdziłem jeszcze czy ten pisk jest po obsikaniu sprayem paska i okazuje się że znika, więc nie dochodzi on z łożysk tylko z paska.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra