• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Wali, stuka w silniku - POMOCY !!!!!!!!!!!!!

  • Autor wątku Autor wątku nowakooowski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nowakooowski

Guest
Witam!

Mam dość powżny problem. Samochód był dziś u mechanika, był wymieniany rozrząd, świece i olej i niby płukany silnik. Odebrałem od nich auto... Silnik pracował dość dobrze, choć wydawało mi się, że raz, na jakiś czas było słychać delikatne stulnięcie z silnika. Wieczorem wybrałem się na przejażdzke, rozgrzałem silnik i potem go troche przygazowałem. Na światłach zgasł... Wyłączyłem muzyke, odpaliłem, ruszyłem i usłyszałem straszne stukanie, pukanie w silniku. Zjechałem na bok, wyłaczyłem silnik. Odczekałem z 15 minut. Zapaliłem silnik... stukanie na jałowym biegu występowało cały czas. Przy delikatnym przygazowaniu bardzo szybko się zwiększało i zwiększa. Nie mam zielonego pojęcia o co chodzi. Za to wydaje mi się, że ktoś chyba popełnił błąd w sztuce. PROSZĘ O WASZE OPINIE I SZYBKĄ POMOC i z góry DZIĘKUJE!!!

P.S.
Odpowiedz bo już ją znam: zatarł się silnik, a raczej był już zatarty dawno.
 
Wymiana była robiona w serwisie zajmującym się Alfa Romeo, ale nie autoryzowanym. Mają mnóstwo doświadczenia z tymi samochodami. Czy użył blokad? Nie wiem. Zastanawiam się czy to jego "dzieło", czy zbieg okoliczności. Ale ku... jestem prawie pewien, że to jego wina,
 
:shock: obawaim sie, ze dolaczyles do grona poszkodowanych przez pseudofachowcow tudziez do tych, ktorzy nacieli sie na zarznieta alfe. Pytanie, czy slowa mechanika odnosily sie do tego, co wlasnie zrobil i zauwazyl, ze spieprzyl, czy tez ogolnie do stanu silnika.
Co stuka? Zawory swoja droga, bo wskazuje na to zakres naprawy. A moze panewki????
Moze czyszczenie silnika cos gdzies wyplukalo i amba...
 
Z silnikiem nie było żadnych problemów do wczoraj. Zbierał się prawdłowo, obroty niefalowały, chocił cicho, równo, aż miło było go słychać. Wkręcał się na obroty bez problemu. Auto w sumie nadal jeździ chyba nawet różnicy nie ma w zakresie 1-2 tysiąca - tak wracałem 1 km do domu, ale stuka metalicznym dzwiękiem na jałowym ze dwa razy co dwie sekundy, a przy zwiększeniu obrotu jakby ktoś wrzucił do puszki ze dwadzieścia nakrętek (powyżej 2 tysięcy obrotów).

Czy da się tak złożyć rozrząd, żeby mieć taką sytuacje?

P.S.
Słowa wypowiedział po pierwszym odpaleniu silnika po wymianie rozrządu.
 
Popierwsze napisz co to za warsztat a po drugie jesli tego wczesniej nie było to napewno mechaniory załatwili auto . Bardzo ciekawi mnie jaki to Warsztat
 
Nie napisze jaki to warsztat jeśli nie mam pewności, że to ich dzieło. Najpierw poproszę o opinie innego mechanika.
 
Lepiej go nie zapalaj i zaholuj auto do poprawy. Wygląda to na źle złożony rozrząd lub niechlujny montaż (np. wadliwe napięcie paska)
 
"Czy da się tak złożyć rozrząd, żeby mieć taką sytuacje?"


Oj da się i to napewno.
Zawory ssące mają zmięnną waze rozrządu:)
i to one moga uderzać w momęcie zmiany fazy, wkręcasz na odroty reagyje wariator i sprawa jasna.
 
"Czy da się tak złożyć rozrząd, żeby mieć taką sytuacje?"


Oj da się i to napewno.
Zawory ssące mają zmięnną waze rozrządu:)
i to one moga uderzać w momęcie zmiany fazy, wkręcasz na odroty reagyje wariator i sprawa jasna.
 
Wymieniono dwa paski, sprawdałem i napewno są nowe, rolke widziałem też się świeciła jak nówka. Poprosiłem o wszystkie częsci stare i je dostałem. Rachunku nie mam, mam coś al'a wycena na prawy, ale jeśli chodzi o udowodnienie, że to oni robili mam asa w rękawie - nieufałem im i dość mocno się przed taką porażką zabezpieczyłem. Ich szef jedzie teraz do mnie na oględziny auta... Auto nie włącze, mam nagrane na wideo jak silnik stuka i powinno wystarczyć. Jak nie będzie chciał współpracować to ide do PZMOT'u za poradą dobrego człowieka. :(
 
zle zlozyl rozrzad stukaja zawory o tloki pytanie czy juz cos sie uszkodzilo .zalezy czy to pukanie bylo mocne czy delikatne.tak czy siak glowica w gore i wszystko jasne.zrob jak ci radza koledzy
 
Moze po prostu wlasciciel serwisu uzna wine i poprawi, co poknocil. Ale demontaz glowicy widze juz pewny.
 
ale chyba jak by byl jakis zawor to po prostu silnik by sie zatrzymał...

moze podczas wymiany swiecy cos mu wpadło w komore spalania..
 
Przyjechał szef tak jak pisałem razem z mechanikiem co przy tym rzeźbił. Odziwo w sumie wykazał się zrozumieniem. Powiedziałem, że silnika nie włączam bo nie ma po co - pokazałem film, a raczej póściłem dzwięki jakie silnik wczoraj wydawał. Zamówił lawete na swój koszt, auto pojechało do warsztatu. Stwierdził, że raczej tragedii nie ma, ale co się stało do się zobaczyć dopiero po rozkręceniu silnika, coś jak napinacz podobno. Jest raczej wporządku człowiekiem i mam nadzieje, że nie porzałuje, że mu zaufałem... auto jest teraz samo, a ja czekam na newsy. :(
 
Tak , jakby tłok udeżał o zawory silnik natychmiast by zgasł
 
Silnik rozebrany... podobno wszystko z rozrządek jest ok. Dzwięk wydobywa się z głębi silnika, od skrzyni: niby jak sprzegło (ale to nie sprzegło bo nie ma wpływu wciskanie pedłu na to), niby panewka 4 ( ale podobno też tak nie dokońca bo wali nie rytmicznie). Odpłatnie zaproponował zdjęcie miski i sprawdzenie dokładnie co jest przyczyną. Doskonale zdaje sobie sprawe, że mu nie wierze, sugerował obejrzenie auto oraz ewentualnie zdjęcia ma porobić jeśli nie moge przyjechać. Ciekaw jestem w takim razie co wali, jak nic nie wali....
 
A i powiedział, że jak by coś z silnikiem poważnego było to by w oleju wczoraj znaleźli jakieś śmieci... a podobno nic takiego nie było. Stawia na panewke w pierwszym etapie uszkodzenia.
 
Co za pierdoły MECHANIK Ci opowiada????? Panewka???? ot tak sobie po wymianie rozrządu????
Ma na pewno racje co do odgłosów z głębi silnika.......w głebi jest wał korbowy, na którym są korbowody i tłoki, które pewnie pomagają w zamykaniu zaworów :P

I mylisz sie koszmarnie 75andrew155, silnik nie bedzie gasł, bo dokładnie te same objawy miał kol.Marcino w AR 166 2.5 V6, a które opisał areks..... Też waliło jak cholera, a poszedł napinacz i tłoki miały kontakt z zaworami, czyli zawór sie zamykał ale tłok mu w tym pomagał ale dosłownie na włosek.... Wymiana napinacza, paska. załatwiła definitywnie problem.
ja bym nie odpuścił sk.......om. Niechaj idą sie uczyć do kuzni. Matoły.A za błędy niech Ćwoki jedne płacą.
 
Moze rzeczywiscie cos tam wpadlo..... ale mnie to jednak na panewke wyglada od poczatku. nie wiem, nie znam sie.... :roll:
 
i co tak naprawdę miało znaczyć to płukanie silnika?

olejem , czymś innym? może właśnie to ostatnia (4-ta) panewa się obróciła po "płukaniu" silnika? Jeśli płukali to wyjęli filtr oleju, czyli wał był zapewne jak nie suchy to co najwyżej mokry od "środka" do płukania - pytanie jakiego. Słyszałem historie o poobracanych panewach po samego wymianie oleju ale to już były techniczne agonie.

Jeśli chodzi o rozrząd to nie wiem dokładnie jak jest zbudowany 2.0 TS ale kiedyś miałem fiatowskie 2.0 dohc i tam był taki motyw, że podczas wymiany paska trzeba było uważać na wałek pośredni od pompy oleju (i aparatu) który miał krzywkę (do pompy paliwa, mimo MPI) bo przy złym kącie zderzał się z tłokiem (!) często gnąc się , krusząc płaszcz tłoka i ciągle stukając - ale silnik chodził cacy.

Dlatego dobrze było by sprawdzić wszystkie wałki i inne czy nie są pokrzywione.

inaczej mówiąc - współczuję i dodaję otuchy bo sam miałem obróconą panewkę przez debila z serwisu LPG.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra