• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Wachacze VEMA... porażka?

  • Autor wątku Autor wątku Daniel156SW
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Daniel156SW

Guest
Poszła guma na swożniu dolnego wachacza po 20 000 km na autostradach 80%... Narazie nic nie stuka jest ok, ale co będzie nie wiem, opłaca sie to regenerować czy poczekać aż wachacz padnie i kupić nowy?

Tak w ogóle to mam małą radę od serca z własnego doświadczenia z Alfą, nie kupujcie zamienników jeżeli nie musicie! bo nie warto "oszczędzać", nie byłem zadowolony z ŻADNEGO jaki kupiłem!
 
Z pękniętą osłoną gumową swożnia raczej długo nie pojeździsz, bo przegub szybko dostanie luzu. Moim zdaniem warto wymienić osłonę, koszt niewielki, a wahacz będzie jeszcze długo służył.
 
A może by tak stać się "upierdliwym" i go po prostu zareklamować?
Pozdrawiam.
- Rafał
 
Nie widze problemu w wymianie gumy sworznia.jak kupilem swoje to okazało sie ze jedena guma byla przecieta opaska sprezysta zalozona na gume wymienilem na starla cala to zaden problem a zachodu z reklamacja bedziesz mial duzo i auto przestanie jezdzic na tydzien dwa lepiej wymien sam poswiec godzine i spokoj.gume mozesz wziac ze starego wachacza jesli je masz
 
Ja jestem po udanej reklamacji właśnie wahacza VEMY. Musiałem co prawda wymienić wadliwy wahacz na inny zakupiony przeze mnie i oddałem ten wadliwy w którym poszedł sworzeń po przejechaniu niespełna 1500 km.Trwało to trzy tygodnie ale zwrócili mi kasę choć nie ukrywam że myślałem że będą ściemniać że to moja wina i reklamacji nie uznają. Dowiedziałem się też że nie jestem jedyny który ma problemy z wadliwymi wahaczami tej firmy.Teraz wsadziłem jakiegoś Fasta badziewie straszne ale zważywszy na cenę oryginału w którą wchodzi cena czterech podrób i jakość polskich dróg myślę że jest to optymalne rozwiązanie w tym temacie
 
Dzięki za porady, cieszę sie że idzie kupic tę gumę.. Moge ją dostac w sklepie z włoszczyzną?Czy trzeba zamawiac np na allegro ?
Ciekawe ile wytrzymuje oryginał? Może sie opłaca bo Vema chyba 350zł a org 450zł..

Reklamowac nie moge bo rachunek posialem i nie mam czasu :S
 
Hej
ja się zastanawiałem ostatnio czy zamiennik czy oryginał- wybrałem jednak oryginal- ALE to tylklo i wylacznie dlatego że mam pewnośc realizacji gwarancji w moim warsztacie.

Co do zamienników słyszałem że Vema z allegro nie ma nic wspólnego z oryginalna Vemą.
Najleszy z allegro jest ponoć FAST i OCAP - no i popatrzcie dokładnie mozna znalezc TRW/oryginal (TRW jest na rowni z oryginalem- ponoc- idzie na pierwszy montaż) za 320-350 zł więc nie tak źle :)

pozdrawiam
 
Daniel156SW napisał:
Poszła guma na swożniu dolnego wachacza po 20 000

Nie dziwię się mechanikom, ze nie każdy chce naprawiać te auta.
Naprawdę jakieś zdecydowanie nietypowe i skomplikowane elementy składają się na ten samochód.
Utwierdzam się w przekonaniu, zresztą szeroko lansowanym na forach ar, że alfy nie są dla każdego.
 
J@rek napisał:
Utwierdzam się w przekonaniu, zresztą szeroko lansowanym na forach ar, że alfy nie są dla każdego.

lepiej późno niż wcale... Calibra czy Golf to też nie auta dla każdego choć jeszcze niedawno twierdziłeś że AR to marka jak każda inna... widać progres...
 
obserwator737 napisał:
J@rek napisał:
Utwierdzam się w przekonaniu, zresztą szeroko lansowanym na forach ar, że alfy nie są dla każdego.

lepiej późno niż wcale... Calibra czy Golf to też nie auta dla każdego choć jeszcze niedawno twierdziłeś że AR to marka jak każda inna... widać progres...


Taaaaaaaaaaa........... widać progres.

Szkoda mi słów.
 
wpadnij jutro na spot , ja i parę innych osób jest bardzo ciekawych uzasadnienia tego co niedawno pisałeś na łódzkim forum na temat tego że AR to zwykły samochód jak każdy inny...

czytalismy też że taki zderzak jak na foto niżej to nic złego na Alfie Romeo... chyba już nie zapomniałeś ??




nie zrozumiałeś kompletnie tego co miałem na myśli pisząc "widać progres"...
tak w ogóle to jeśli uważasz AR za tak kiepski samochód to po co właściwe nim jeździsz ?
 
obserwator737 napisał:
wpadnij jutro na spot , ja i parę innych osób jest bardzo ciekawych uzasadnienia tego co niedawno pisałeś na łódzkim forum na temat tego że AR to zwykły samochód jak każdy inny...

czytalismy też że taki zderzak jak na foto niżej to nic złego na Alfie Romeo... chyba już nie zapomniałeś ??

[url=http://images27.fotosik.pl/192/d19ac9c64b39386dm.jpg]Obrazek[/URL]


nie zrozumiałeś kompletnie tego co miałem na myśli pisząc "widać progres"...
tak w ogóle to jeśli uważasz AR za tak kiepski samochód to po co właściwe nim jeździsz ?

Jeżdżę, bo był tani w zakupie i kosztami części nie odbiega od innych samochodów klasy popularnej.

Zderzak w tamtej alfie interesuje mnie tyle, co zeszłoroczny śnieg. Wola usera, co robi ze swoim samochodem. Publiczne naigrywanie się z faceta uważam za zagrywki szczeniaków z piaskownicy. Taki kibolizm.

Z czym niby jest taka wyjątkowa ar, poza tym, że łapie ostatnie pozycje w rankingach awaryjności?
Nie bardzo widzę szokujące rozwiązania technologiczne.
Wygląd to nie wszystko czego wymagam od samochodu.
 
wyczerpałem temat na tamtym forum więc wybacz że tu już nic nie odpowiem :D
 
J@rek napisał:
Z czym niby jest taka wyjątkowa ar, poza tym, że łapie ostatnie pozycje w rankingach awaryjności?
Awaryjnośc alf to drobiazg.Można sobie poradzić z tym problemem bardzo łatwo.W tej cenie zaś nie ma ładniejszego samochodu, w dodatku z silnikami o takiej mocy.
 
Jeżeli chodzi o temat:
1. Vema Ocap i cała reszta to tanie dziadowskie zamienniki które naprawdę nie powinny znaleść się w Alfie Romeo, ja wymieniłem 2 razy górne wahacze, dopóki nie zrozumiałem że oryginał jest tralszy lepszy i nieznacznie droższy. Dlatego nie polecam nikomu wahaczy innych niż TRW.
Co do tego co pisze Jarek, to po pierwsze rozumiem że wyrażasz swoją opinię i w zasadzie ją szanuję, jeżeli chodzi o samochód którym jeździsz czyli z tego co masz w opisie mniemam że AR 146 zgodzę się że nie są to samochody które w znacznie odbiegały technologicznie od pozostałych samochodów w swojej klasie. Przypomnę Ci jedynie że w teście AŚ czyli niemieckiej gazecie to Alfa 145 okazała się najlepszym samochodem klasy GTI bijąc takie "asy" jak toporne VW GTI Astre GSI a nawet siostrzanego Bravo HGT który był nowszą konstrukcją.
Jeżeli chodzi natomiast o Alfę 156 to zgodzić się nie mogę i widzę niestety u Ciebie braki w wiadomościach o marce, samochodzie i motoryzacji.
A więc:
1. Alfa Romeo jako pierwsza wprowadziła silniki common rail.
2. Jako jedne z pierwszych w tej klasie Alfy 2.5 V6 i 2.4 JTD posiadały sześciobiegową skrzynię biegów pozatym każda 156 miała niezależne wielowahaczowe zawieszenie, a wersje TS zmienne fazy rozrządu.
3. Wg opinii wszystkich dziennikarzy AR 156 była najlepiej prowadzącym się sedanem z przednim napędem. Byli też i tacy którzy twierdzili że prowadzi się na drodze lepiej niż BMW 3 (niby wzór w tej klasie)
4. Silnik 2.5 V6 dwa razy zdobył tytuł najlepszego silnika w klasie do 2.5 litra wg presiżowego miesięcznika AutoCar.
5. Silniki 1.6 1.8 2.0 (120, 144, 155 koni mechanicznych) osiągały moce nieosiągalne dla wielu samochodów konkurencji. Myślę że właśnie dzięki technologi.
6. Fantastyczne siedzenia.
7. Chyba najważniejsze - ponadprzeciętna i ponadczasowa uroda samochodu. Większość niemieckich pancerwagonów wygląda przy niej jak słoń przy baletnicy.
Jeżeli to Cię nie przekonuje to hm, raczej Alfisti nie zostaniesz, pozdrawiam!
 
tomkap, zgadzam się.
Dlatego ją kupiłem.

mojax, mam 145.
Ma zalety i ma wady. Jedne i drugie "gdzieśtam" już wymieniłem.
Nie uważam samochodu za ósmy cud świata. Ma jeździć, możliwie bez awarii.
Nie uważam aby moja alfa miała coś, co wytycza kierunki rozwoju w dziedzinie motoryzacji.
Natomiast uważam, że niektóre rozwiązania przerastają włochów. Vide - zmieniacz faz, który po 8 tysiącach zaczyna znów rano dawać o sobie znać. Dla ortodoksów - olej mobil 10w40 plus dodatki motula.

Tragedii nie ma.
Podoba mi się na przykład to, że kierownica ma tylko 2 obroty. Sprawdza sie w mieście.
Natomiast uważam, że źle obchodzi się z paliwem.
10l/100km(miasto) dla 120 kucyków i 144Nm w/g mnie to za dużo.
Co do zawieszenia - nie wiem, bo jeszcze nie robiłem. uważam, że powinno wytrzymywać 100kkm. I pewnie oryginalne tyle wytrzymuje.
Natomiast ceratowa zasłonka 'bagażnika' - szczyt bezguścia i tandety.
 
Zgadzam się z Tobą w kilku kwestiach, spalanie jest spore ale konkurencja 120 koni nie miała z tej pojemności :) chyba że jakaś Honda, wariator też okazał się porażką, jednak największym błedem Alfy Romeo we wczesnych latach 90 było adaptowanie części z Fiata i zastój technologiczny.
Ale że w tym dziale skupiamy się na modelach 156 147 i 166 myślałem że te wywody dotyczą własnie tych samochodów...
A tak nawiasem, miałeś już doświadczenia z AR 156? Tzn jeździłeś lub prowadziłeś? Jeżeli tak to chętnie poznam Twoją opinię.
Pozdrawiam!
 
Zamierzam się przesiąść na 156. Nie jeździłem.
Jednak 4 drzwi okazało się dla mnie dość istotne. Moja tylko 2 :(.
 
J@rek napisał:
Nie uważam aby moja alfa miała coś, co wytycza kierunki rozwoju w dziedzinie motoryzacji.
Skoro wg Ciebie auto, którego konstrukcja pochodzi z początku la 90-tych ubiegłego wieku, ma wyznaczać trendy we współczesnej motoryzacji to gratuluję spostrzegawczości :twisted: Jesteśmy u schyłku 21 stulecia, więc faktycznie rozwiązania zastosowane w 145-tce nie mają w porównaniu do współczesnych aut nic innowacyjnego. Patrząc jednak AR w porównaniu z konkurencją w podobnym wieku wypada bardzo dobrze. Porównaj rozwiązania, materiały, design z autami konkurencji z podobnego rocznika...
 
Widzieliście test alfy 159 w topgear, ten w którym James wrzucał do skarbonki funciaka za kazde górnolotne słowo o alfie. Wyszło mu ze nie potrafił nic powiedziec konkretnego o alfie co by ja czyniło lepsza od konkurencji.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra