• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[145] Uszczelka pod glowica ??

SocikZero4

Nowy
Rejestracja
Paź 24, 2009
Postów
673
Wiek
36
Lokalizacja
Pszczyna
Auto
Alfa Romeo 145 1.6 Boxer/ Alfa Romeo 147 1,9 JTD 2002r
witam mam pytanie.
posiadam alfe 145 1.6 boxer i od jakiegos czasu ma napady ze kopci na bialo i to dosc ostro jak sie ja przegoni to przestaje albo i nie. niema warunku kiedy kopci kiedy nie. bylem u mechanika i mi powiedzial ze to uszczelka pod glowica owszem wody ubywa ale na bagnecie i na korku niema sladow wody. wsadzil jakis przyrzad do zbiorniczka wyrownawczego po paru minutach w zbiorniczku tego przyzadu plyn niebieski zabarwil sie na zielono i na tej podstawie stwierdzil ze to uszczelka. na pytanie ile to bedzie kosztowalo odpowiedzial ze w boxerach sie tego nieoplaca robic bo idzie naruszyc tuleje w bloku silnika przy sciaganiu glowici i to juz bedzeie kaplica. wiec wedlug niego najlepiej wymienic silnik. i zaden mechanik niepodejmie sie wymiany uszczelki pod glowica. To co mowi mechanik to prawda czy poprostu chce mie odstraszyc?? i czy w tych silnikach wymiana uszczelki to naprawde taki wielki problem?? nieznam sie kapletnie na tym wiec prosze o wasze sugestie i wasza wiedze. Z gory dzieki i :mad:pozdrawiam
 
hej kolego :)
własnie w tym tygodniu będe wymieniać uszczelkę pod głowica w boxerku 1.6, z tego co wiem to jest to normalna sprawa i nic dziwnego.
więcej powiem Ci w sobotę bo myślę, że będzie to gotowe.

Z koniecznością wymiany silnika to jakaś dziwna sprawa ale nie jestem specjalistą.
 
odpowiedzial ze w boxerach sie tego nieoplaca robic bo idzie naruszyc tuleje w bloku silnika przy sciaganiu glowici i to juz bedzeie kaplica. wiec wedlug niego najlepiej wymienic silnik. i zaden mechanik niepodejmie sie wymiany uszczelki pod glowica

Głupoty Ci opwiada ten "mechanik". Oczywiście nie każdy się tego podejmie, bo roboty na pewno jest sporo, ale nie przesadzajmy, że się nie da! Zmień mechanika lepiej :)

własnie w tym tygodniu będe wymieniać uszczelkę pod głowica w boxerku 1.6, z tego co wiem to jest to normalna sprawa i nic dziwnego.
więcej powiem Ci w sobotę bo myślę, że będzie to gotowe

A Ty Kolego daj znać, jak będziesz już po wszystkim - czy jesteś zadowolony i ile Cię ta impreza kosztowała :)
 
A jak już rozbiorą Ci silnik to popatrz dobrze na szklanki - warto je wymienić.
No i oczywiście pomyśl nad zrobieniem rozrządu - mechanik i tak musi go przecież rozpiąć, więc dodatkowe koszty to tylko materiał nie robocizna.
 
to czekam na odpowiedz jak poszlo i ile to kosztowalo. ja mam rozrzad wraz z walkiem(walkami) wymieniony 20 tys temu wiec luz
 
Kolego jezeli chcesz zalatwie Ci mechanika ktory bez problemu Ci ta uszczelke wymieni tylko ze w Raciborzu czyli jaies 70 km od Pszczyny. Moge pogadac, bys np. przyjechal samochodem w sobote rano zostawil sobie samochod, pojdziesz sobie do miasta i wrocil po samochod za kilka godzin. Twoj mechanik glupoty Ci gada!
 
Zenada straszna ten mechanik. Ja w swoim boxerku szklanki wymienialem i walki regenerowalem. Wszystko sam rozbieralem i zadnej filozofi w tym nie ma. fakt ze troche wiecej roboty bo dostep trudniejszy ale w 1 dzien spokojnie da rade zrobic wszystko. (znaczy rozebrac i zlozyc). No i nie rozumiem w jaki sposob idzie naruszyc tuleje w bloku przy sciaganiu glowicy? Zmien szybko mechanika radze Ci dobrze.
 
jeszcze jedno pytanko. na korku i tej szyjce z oleju mam biala moze taka kremowa maz. to woda??czy cos innego??
 
jeszcze jedno pytanko. na korku i tej szyjce z oleju mam biala moze taka kremowa maz. to woda??czy cos innego??


Tak woda z olejem i wytwarza sie taka maź choć nie koniecznie jak jest walnięta uszczelka, jak ktoś jeździ na krótkich odcinkach to silnik się nigdy nie zagrzeje i też taka maź może się zrobić. Przeważnie przy walniętej uszczelce robi się duże ciśnienie w zbiorniczku wyrównawczym węże idące do chłodnicy są twarde tuż po uruchomieniu silnika.
 
szyjce z oleju mam biala moze taka kremowa maz. to woda??czy cos innego?

Mnie sie to pojawia jak robi się chłodno. W lecie nic takeigo się nie wytwarzało. Ale u mnie powodem jest walnięty termostat, który jest ciągle otwarty(dobrze że nie zawiesił się na zamknięciu).
 
Tak woda z olejem i wytwarza sie taka maź choć nie koniecznie jak jest walnięta uszczelka, jak ktoś jeździ na krótkich odcinkach to silnik się nigdy nie zagrzeje i też taka maź może się zrobić. Przeważnie przy walniętej uszczelce robi się duże ciśnienie w zbiorniczku wyrównawczym węże idące do chłodnicy są twarde tuż po uruchomieniu silnika.
To pewne? Mam takiego syfa, a jeżdżę zwykle odcinki po ok. 5km na uczelnię i z powrotem. Mam wrażenie że ubyło ok. 0,5l płynu, a termostat mam raczej ok bo auto trzyma 90C. Jak to definitywnie sprawdzić? Zmierzyć kompresję?
 
powiedzcie mi jeszcze raz. co siedzieje przy walnietej uszczelce?? spadku mocy nieodczulem olej mam czystry auto normalnie sie naagrzewa. leczniewiadomo gdzie traci sie plyn chlodniczy i kopci na bialo raz slabiej raz mocniej. ale jak teraz 2 dni postal po odpaleniu nie kopcik a jak sie zagrzal to chmura bialego dymu caly czas. prosze o pomoc bo juz zgupialem. jeden mechanik mowi uszczelka drugi ze to woda w srodkowym tlumiku i przestanie kopcic jak walne jakas trase;/;/
 
Witam,
Sprawdź przy głowicach, czy się nie sączy. Jeśli chodzi o koszty wymiany uszczelki pod głowicą w boxerku 1.6 to jest następujący (dochodzą inne uszczelki, bo nie zawsze można je uratować):
- uszczelka głowicy 48zł
- uszczelka kolektora ssącego 15zł
- uszczelki kolektora wydechowego (2 szt.) 7zł
- uszczelka pokrywy głowicy cylindrów 12zł

Koszt części jest naprawdę niewielki i musisz jeszcze dodać koszt robocizny, ale to już jest indywidualna sprawa dogadania z mechanikiem, chyba że wszystko wymieniasz samemu. Jedna strona jest niezależna od drugiej, więc możesz wymienić uszczelkę tylko na jednej głowicy (oczywiście jak wiesz na której). Jak jesteś pewny, że rozrząd był zmieniany 20 tys. km temu, to możesz go z powrotem założyć. Temat przerabiałem tydzień temu przy okazji wymiany popychaczy hydraulicznych, także cennik jest aktualny. Pozdrawiam.
 
To pewne? Mam takiego syfa, a jeżdżę zwykle odcinki po ok. 5km na uczelnię i z powrotem. Mam wrażenie że ubyło ok. 0,5l płynu, a termostat mam raczej ok bo auto trzyma 90C. Jak to definitywnie sprawdzić? Zmierzyć kompresję?

Płyn może iść do oleju wtedy będzie go przybywać na końcu bagnetu będzie ta biała maź lub cały olej w takim kolorze. Też może spalać się w cylindrach samochód będzie kopcił białym dymem (para wodna:) ) jak i również może być nieszczelność układu chłodzenia gdzieś opaska poluzowała albo guma sparciała i pęka ewentualnie nagrzewnica ale to by z nawiewu śmierdziało płynem. Dolej na max i obserwuj
 
Płyn może iść do oleju wtedy będzie go przybywać na końcu bagnetu będzie ta biała maź lub cały olej w takim kolorze. Też może spalać się w cylindrach samochód będzie kopcił białym dymem (para wodna:) ) jak i również może być nieszczelność układu chłodzenia gdzieś opaska poluzowała albo guma sparciała i pęka ewentualnie nagrzewnica ale to by z nawiewu śmierdziało płynem. Dolej na max i obserwuj
Biały dym jest, ale w zasadzie tylko na zimnym i jak jest na dworze zimno, bagnet mam czysty, za to korek zasyfiony. Olej jest jeszcze piękny złociutki, bo ma niecałe 2kkm. Jak przegazuję bardziej na postoju to mi jedzie siarkowodorem zmieszanym z niepranymi mokrymi skarpetkami :D Płyn sobie wymienię jutro cały, mam 5l Petrygo, wystarczy do 1.4 TS? I gdzie on ma spust?
 
Biały dym jest, ale w zasadzie tylko na zimnym i jak jest na dworze zimno, bagnet mam czysty, za to korek zasyfiony. Olej jest jeszcze pięk ny złociutki, bo ma niecałe 2kkm. Jak przegazuję bardziej na postoju to mi jedzie siarkowodorem zmieszanym z niepranymi mokrymi skarpetkami :D Płyn sobie wymienię jutro cały, mam 5l Petrygo, wystarczy do 1.4 TS? I gdzie on ma spust?

Nie wiem gdzie jest w TS mam boxera w którym są śruby w bloku z dołu można też dolnego węża ściągnąć z chłodnicy co do tego smrodu to pewnie katalizator przy pchany, przynajmniej jeden z objawów
 
powiedzcie mi jeszcze raz. co siedzieje przy walnietej uszczelce?? spadku mocy nieodczulem olej mam czystry auto normalnie sie naagrzewa. leczniewiadomo gdzie traci sie plyn chlodniczy i kopci na bialo raz slabiej raz mocniej. ale jak teraz 2 dni postal po odpaleniu nie kopcik a jak sie zagrzal to chmura bialego dymu caly czas. prosze o pomoc bo juz zgupialem. jeden mechanik mowi uszczelka drugi ze to woda w srodkowym tlumiku i przestanie kopcic jak walne jakas trase;/;/
To co opisujesz wygląda na uszkodzoną uszczelkę pod głowicą.Prawdopodobnie nieszczelność jest pomiędzy cylindrem a kanałem wodnym(chłodzącym).Stąd brak wody w oleju.W takim przypadku występuje przedostawanie się gazów(sprężana mieszanka i spaliny)do układu chłodzenia-jak koledzy wcześniej pisali-twarde węże a po odkręceniu korka na zbiorniczku wyrównawczym mocne wydmuchanie tych gazów.
Przy boxerku trzeba jeszcze wiedzieć ,która z dwóch uszczelek jest walnięta bo szkoda dwukrotnie mnożyć kosztów.Jest i na to metoda.
Po postoju na przykład całonocnym wykręcasz świece z cylindrów(wcześniej wydmuchaj syfy gromadzące się przy świecach).Potem przez otwory świec wkładasz do cylindrów drucik z przymocowanum na końcu małym skrawkiem czestej tkaniny i trzeba tym trochę w cylinderku poobracać.
Jeśli jest jak myślę to z któregoś cylindra wyjmiesz wilgotną od płunu chłodzącego szmatkę.Właśnie uszczelkę na tej stronie trzeba będzie wymienić.
Napisz o finale tej sprawy.

---------- Post dodany o godzinie 14:34 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 14:28 ----------

Jeszce jedno.Jak będziesz chciał zaglądać do cylindrów(jak pisałem)to wcześniej nieodkręcaj korka na zbiorniczku auto musi zostać na noc z ciśnieniem gazów wukładzie chłodzenia.To właśnie te gazy wciskają płyn do cylindra przez nieszczelność umożliwiając diagnozę.
 
podepne sie pod temat, mam taki sam problem, ale wymiana uszczelki pod głowicą nie zlikwidowała białego dymu. Płynu mi nie bierze, nie ma spadku mocy, ale nadal kopci??

Zastanawiam sie czy nie jest to spowodowane ze troche jeździłem z uszkodzoną uczelką i teraz po prostu wyparowywuje mi ta woda z układu wydechowego?? Jest to możliwe??
Czy głowice szlak trafił??
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra