Ustawienie zbieżności ( pomyłka??)

  • Autor wątku Autor wątku gryzli74
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

gryzli74

Guest
Panowie tak sobie teraz rozmyślam miałem problem z rozchodzącymi sie tylnymi kołami po ustawieniu zbieżności zaczęło zarzucać tyłem na lewo i prawo, wymieniłem luźne gumy tylnej belki i dalej lipa , zaczynam się brać za wymiane wahaczy choć na szarpakach nic nie wyszło. I tu pytanie czy przypadkiem nieomylnie gość z diagnostyki nie popieprzył coś z ustawianiem??? Jest taka możliwość??? bo przed wjazdem w sobotę na stacje miałem problem ze zjadaniem wewnętrznej strony opon a pływania nie było dopiero po ustawieniu, może powinienem podjechać do innej stacji zanim powymieniam cały tył ??
 
a moze ci opone zjadlo i tu jest problem jak koles nastawil prawidlowo, a opona przyzwyczajona i skrojona do poprzedniego stanu
 
Problem w tym na jaką wartość tą zbieżność Ci ustawił.
Z doświadczenia wiem, że tacy psełdodiagności, jeżeli nie zażyczysz sobie inaczej, starają się ustawić zbieżność na "0".
A w Alfie 166 zbieżność na tyle powinna być na dość dużym plusie.
Nie ma w tej chwile instrukcji ale było to chyba "+5".
Jeżeli ustawił Ci na zero to z tego moga wynikać twoje problemy.
 
Opony właśnie wymieniłem bo z poprzednich druty powyłaziły i po wymianie pojechałem ustawić, koła stały wcześniej tak /==\ i po wyjeździe z diagnostyki stoją prosto ale za to jeżdżą a w zasadzie nie jeżdżą jak powinny. A przed wjazdem na ustawienie było ok. Diagnosta postawił na zuzyte tuleje tylnej belki i powiedział że jek koła stały pod kątem to podczas tego zarzucania koło np prawe stojąc na swojej wewnętrznej stronie po prostu kładło się całą powierzchnią na drodze i zatrzymywało te uskoki i niby z tego powodu nie odczuwałem tych szarpnięć tyłu auta.
 
No i tak to sobie właśnie tłumacze. Ustawiałem w sobote z braku czasu w warsztacie gdzie przyrządy pamiętają chyba czasy prlu. I chyba zanim zaczne wymieniać tylne wahacze podjadę jutro do dobrego diagnosty
 
nr VIN

Witam,

Ja całkiem niedawno ustawiałem (tzn. ustawiali mi) geometrię w mojej 166 i okazało się, że są dwie różne wartości nastaw, w zależności od numeru VIN. Dotyczy to modeli 2.5V6 i 3.0V6, ale może też i JTD? Wartości te mocno się różnią i jeżeli ustawili Ci źle, to może być taki efekt..?

Sprawdź to np. w Autodata.
Pozdrawiam,

~tomaz
 
Gryzli koniecznie powiedz co po kolejnych ustawieniach Ci się zmieniło ?
 
Pewnego pięknego dnia po wymianie gumek w zawieszeniu mojej 164-ki pomyślałem że może warto sprawdzić i skorygować zbieżność w alfeczce. Podjechałem do specjalisty (tfu na psa urok ;// ) celem dokonania stosownych regulacji. Siedziałem spokojnie w poczekalni, jednym okiem czytając najnowsze wieści towarzyskie z kręgów gwiazd :P drugim okiem kukałem co też pan diagnosta wyczynia z moim autem ( tak jakoś nie mam zaufania , nie wiem czemu :) ). Pierwsza moja reakcja moja była jak pan tfu- diagnosta wpakował podnośnik pod tył auta i chciał tył podnosić na belce i drążkach tylnego zawiasu :shock: . Po moim gwałtownym proteście , wielce obrażony podniósł auto w innym miejscu. Dokończyłem wieści o gwiazdach i po chwili zostałem zaproszony do kasy i po odbiór wozu. Pan tfu-diagnosta rzekł : "Pan się przejedzie i zobaczym jak jest" :!: Pierwszy zakręt i Pan się mało nie wpakował pod autobus bo auto jechało jak chciało a nie jak Pan chciał. Z pianą na ustach powrót do warsztatu i reklamacja. "Pan to jakiś wyczulony, panie co za różnica, piszczy na zakręcie ? nie - to na pewno dobrze ustawione" - myślę głupek jakiś, ale co, kasa wydana niech poprawia do bulu. Postanowiłem teraz tego pana bardziej przypilnować . Pan pozakładał laserki itd. Sprawdza kręci przód dobry Ok. No to tył, sprawdza mierzy też OK. Mówię mu , panie nie OK , auto tu przyjechało normalnie a teraz nie da się jechać. Przyglądam się dokładniej a te laserki jakoś tak świeciły do przodu dziwnie na zewnątrz. Zwracam panu uwagę , że jak pamiętam to tył zawsze powinien być mocno zbieżny a nie rozbieżny jak widać na oko. Pan za mądrą książkę i tam jak byk że zbieżny. To pan dawaj za kręcenie , dał na "0" i kręci. kręci a ja widzę że znowu koła się rozchodzą na boki. Panie nie tak , w drugą stronę a on że go mam nie uczyć bo w książce pisze +4 i on kręci na plus, w drugą stronę byłby minus. Ja na upartego - to niech mi pan ustawi na minus 4 i nie będę miał pretensji. Gość na to , zrobię tak , ale mi pan podpisze oświadczenie jak pan auto rozbije że nie ma pan pretensji do firmy. Jak Ciśnienie, awantura kierownik. I co ? Ano obok wartości na tylną oś była gwiazdka - na dole strony wyjaśnienie " W przypadku regulacji tylnej osi przypominamy że na pokrętłach plus zamienia się na minus"
Panowie purpura, przeprosili , oddali kasę. Auto Zaczęło jeździć.
pomyśleć że oni parę lat tak ustawiali auta :shock:
Zmień kolego warsztat i może coś się dowiesz więcej.
 
Panowie dziś jestem po kolejnym ustawieniu zbieżności i niestety facet w poprzedniej diagnostyce spieprzył sprawę. Teraz autko jeździ jak po szynach. Dziękuje Panowie za podpowiedź bo w głowie mi się nie mieści ,że jadąc do warsztatu można zamiast naprawić coś spieprzyć. Wydał bym następne pieniądze na wahacze i guzik by z tego było. Pozdrawiam.
 
gryzli74, Czy chcesz mi powiedzieć , że wymiana tych gum u Ciebie nie była potrzebna ? A jeżeli była po podaj jeszcze raz od czego pasują , tzn dokładnie od jakiego modelu BMW ? Pozdrawiam.
 
hej pomozecie rowniez mi ??
dzis bylem na ustwieni zbieznosci bo darlo mi z przodu od wewnatrz
opony teraz zalozylem nowe i chce zeby wszystko bylo ok dodam ze moja alfa to 156 2.0 TS z 1998 roku a wiec bylem ustawic zbieznosc i facet na diagnostyce nie wiedzial do jakiego dokladnie modelu ma ustawic mi zbieznosc bo mial swoja ksiazke i mial dwie wersje jedna to byla 2.0/v6/2.4jtd a druga opcja byla 2.0 /v6/2.4jtd Z DOPISKIEM SPORT i ustawil mi do tej drugiej bo mowil ze mam sportowe zawiesze dodam ze roznica w zbieznosci w dwoch przypadkach byla dosc duza prosze powiedzcie czy dobrze zrobil wybierajac druga opcje i dodam jeszcze ze ustawial mi tylko zbieznosc z przodu i mowil ze z tylu sie nie ustawia
powiedzcie co o tym sadzicie
 
Witam odkopię kotleta. Wymieniłem tuleje w zwrotnicy z tyłu (była zmęczona) oraz końcówki drążka bo był luz. Pojechałem na zbieżność i ustawiono mi tak, że tylne koła zbiegają się do siebie a przód na odwrót. Efektem jest to, że jadąc na wprost piszczą mi opony i wozi dupą na prawo i lewo! Masakra! Co jest nie tak? Czy tak powinny być ustawione i mam coś innego jeszcze zje.... Przed zbieżnością było sprawdzane czy nie ma luzu i było ok. Jakies rady?
 
koncowki jakiego drazka zmieniles?? z tylu wszystko dokladnie przejrzales czy reszta nie ma luzu??
 
Matko Boska, pojadę do mojego mechanika i kupie mu flaszkę:) .
 
Nie jestem biegły jeśli chodzi o zbieżność. Na poprzedniej stronie nie ma jednoznacznej odp. nawet konkretnych danych. Wymieniłem końcówki drążków z przodu. W instrukcji znalazłem przód -37' +-20' czyli koła /==\ a tył +23' +-20' czyli koła \==/ czy dobrze rozumiem? Będe wdzięczny za prostą łopatologiczną odp. z owymi rysunkami. Będe BARDZO= wdzięczny.
 
Kolego, wszystko jest napisane - reguluje się tylko zbieżność: z przodu rozbieżność 2 mm +/- 1 mm, z tyłu zbieżność 3 mm +/- 1 mm. Kąty kół się nie reguluje.
Każdy diagnosta ma tabelę z ustawieniami.
 
Ostatnia edycja:
No i wlasnie tak mialem i dupa latala a opony piszczaly. Mam przod ZBIEZNIE a tyl ROZBIEZNIE i jest ok. Dane w kompie mieli byly odwrotne i z tad ten ambaras i moje pytania. Dzieki juz jest ok.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra