Pewnego pięknego dnia po wymianie gumek w zawieszeniu mojej 164-ki pomyślałem że może warto sprawdzić i skorygować zbieżność w alfeczce. Podjechałem do specjalisty (tfu na psa urok ;// ) celem dokonania stosownych regulacji. Siedziałem spokojnie w poczekalni, jednym okiem czytając najnowsze wieści towarzyskie z kręgów gwiazd

drugim okiem kukałem co też pan diagnosta wyczynia z moim autem ( tak jakoś nie mam zaufania , nie wiem czemu

). Pierwsza moja reakcja moja była jak pan tfu- diagnosta wpakował podnośnik pod tył auta i chciał tył podnosić na belce i drążkach tylnego zawiasu :shock: . Po moim gwałtownym proteście , wielce obrażony podniósł auto w innym miejscu. Dokończyłem wieści o gwiazdach i po chwili zostałem zaproszony do kasy i po odbiór wozu. Pan tfu-diagnosta rzekł : "Pan się przejedzie i zobaczym jak jest" :!: Pierwszy zakręt i Pan się mało nie wpakował pod autobus bo auto jechało jak chciało a nie jak Pan chciał. Z pianą na ustach powrót do warsztatu i reklamacja. "Pan to jakiś wyczulony, panie co za różnica, piszczy na zakręcie ? nie - to na pewno dobrze ustawione" - myślę głupek jakiś, ale co, kasa wydana niech poprawia do bulu. Postanowiłem teraz tego pana bardziej przypilnować . Pan pozakładał laserki itd. Sprawdza kręci przód dobry Ok. No to tył, sprawdza mierzy też OK. Mówię mu , panie nie OK , auto tu przyjechało normalnie a teraz nie da się jechać. Przyglądam się dokładniej a te laserki jakoś tak świeciły do przodu dziwnie na zewnątrz. Zwracam panu uwagę , że jak pamiętam to tył zawsze powinien być mocno zbieżny a nie rozbieżny jak widać na oko. Pan za mądrą książkę i tam jak byk że zbieżny. To pan dawaj za kręcenie , dał na "0" i kręci. kręci a ja widzę że znowu koła się rozchodzą na boki. Panie nie tak , w drugą stronę a on że go mam nie uczyć bo w książce pisze +4 i on kręci na plus, w drugą stronę byłby minus. Ja na upartego - to niech mi pan ustawi na minus 4 i nie będę miał pretensji. Gość na to , zrobię tak , ale mi pan podpisze oświadczenie jak pan auto rozbije że nie ma pan pretensji do firmy. Jak Ciśnienie, awantura kierownik. I co ? Ano obok wartości na tylną oś była gwiazdka - na dole strony wyjaśnienie " W przypadku regulacji tylnej osi przypominamy że na pokrętłach plus zamienia się na minus"
Panowie purpura, przeprosili , oddali kasę. Auto Zaczęło jeździć.
pomyśleć że oni parę lat tak ustawiali auta :shock:
Zmień kolego warsztat i może coś się dowiesz więcej.