• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Twardość hamulca - kto potrfi opisać - jak powinno być?

Lopezius

Nowy
Rejestracja
Lip 13, 2007
Postów
387
Wiek
49
Lokalizacja
Bielsko-Biała
Auto
156 SW 1,9 JTD
Pisałem już gdzieś że mam zamiar zabrać się do wymiany klocków hamulcowych itd. itp. Chodzi mi jednak o inną rzecz, powiedzcie mi jak to jest z tzw. twardością bądź też czułością hamulców?
Jeżdżąc moją Alfą od momentu zakupu odnoszę wrażenie że pedał hamulca jest dla mnie przyjany pod tym względem że, nie muszę się stresować w momencie jego wciskania, tzn. skok pedału pozwala mi na bardzo dokładne wyczucie siły z jaką hamuję pojazd (gdyby to był jeden z biegów nazwałbym go długim), dla mnie bomba ale osoba która na codzień jeździ innym samochodem (a pozwoliłem mu się przejechać moim) stwierdziła że mam problem z hamulcami, zapowietrzone czy coś. Fakt, zablokowanie kół wymaga sporej siły (nie mam ABS'u), ale poza tym nie mam zastrzeżeń do ich działania, stojąc np. na światłach, na wziesieniu, wystarczy że trzymam nogę na pedale hamulca (bez używania jakiejkolwiek siły) i auto stoi.
Jak jest u Was?
Nie mam okazji jeździć innymi autami na codzień ale jeszcze kiedy uczyłem się prowadzić, na kursie PJ, jeździłem "punciakiem" którego hamulce były tak ustawione że bałem się dotknąć pedału hamulca żeby sobie zębów nie wybić.
Proszę o sugestie.
Jak twardy powinien być hamulec w Alfie?
 
A kolega na codzień jakim samochodem jeździ??
Jeżdząc swoim samochodem, zazwyczaj jest tak, że przyzwyczajasz sie do niego (przyspieszenie, zmiany biegów, redukcje, hamowanie) a wsiadając do innego samochodu masz w ogóle inne odczucia.
Twoja alfa ma zapewne z tyłu hamulce bębnowe, więc ich skuteczność w porównaniu z samochodem, który ma na wszystkich kołach hamulce tarczowe jest diametralnie różna.
Z mojego odczucia wynika, że jadąc samochodem bez absu z dość znaczną prędkością, gdy nagle pojawia nam sie przeszkoda na drodze to naciskamy odruchowo hamulec ze znaczną siłą co prowadzi do zablokowania kół.
A jeśli koniecznie masz obawy i chcesz sprawdzić skuteczność działania swoich hantelków, to udaj sie na stację diagnostyczną, tam sie wszystko okaże, pozdrawiam.
 
Popieram sprawdzenie hampli na ścieżce.Wszystko zależy od auta.To samo jest ze sprzęgłem - w jednym twarde w innym bardziej miękkie.
 
ja mam takie same hamulce. Nazywam to "spowalniaczami" :d hamuje dopiero jak sie mocno wcisnie. moze po wymienie klockow i tarcz bedize inaczej?? Przekonam sie jak to zrobie..
 
U mnie w 146 hamulec do polowy skoku jest jak gabka mozesz wciskac a Alfa sobie jedzie powiedzmy ze zwalnia dopiero potem jak mocno wcisniesz to zaczyna ostro hamowac, chociaz kola jeszcze sie nie blokuja.
 
w mojej siostry polo 1,0 97 tez są niezłe hamulce, wystarczy lekko dotknąc i sie w szybie siedzi :lol:

w alfie jest tak jak powinno byc hamulec jak sie lekko nadusi to lekko hamuje a jak mocno to az włączy sie ABS :wink:
 
ja mam to samo u mnie hamulec strasznie muli naprawde po mesku trzeba sie z nim obchodzic i tez np mam okazje jezdzic SAXO 1.1 i tam od razu pierwsze co uderza ze w saxo to sie dosłownie musnie po hamulcu a on staje :D a u mnie to trzeba przyłozyc :D

ale w sumie jak porobiłem sobie testy i zrobiłem hamowania awaryjne na pustej drodze to naprawde mocno kopiąć auto staje z piskiem opon po prostu trzeba miec bardzo dobre wyczucie a tak wogle to alfy to chyba auta dla mężczyzn :D

3 mechaniką pokazywałem tarcze/klocki i mowili ze nie do wymiany , a jeden sprawdzał mi te sewo czy jak to sie zwie i powiedział ze działą prawidłowo . to ja na siłe sie z tym bawic nie bedę .

troszke mnie to martwi bo mam V6 i nie chce sie zabić ale coż trzeba z tym żyć:D
 
przyczyną braku ostrego hamulca to z reguły słaba (puszczająca) pompa hamulcowa
a ostry powinien być
 
ja wole jednak jak tak nerwowo hamulce nei reagują na muśnięcie pedału bo pozniej w szybkiej jezdzie po zakretach mozna narobic sobie strachu :)
 
Hym....

Ja właśnie wymieniłem klocki i tarcze przód/tył bo jak kupiłem moją to właśnie ten hamulec był jakiś nieteges, a tarcze i klocki miałem dość zajechane. Powiem Wam że po wymianie żadnych rewelacji. Przy dużych prędkościach (100 - 150) czuć że auto zwalnia momentalnie, ale poniżej 60 to trzeba bardzo mocno depnąć żeby ABS odbił... Będę jeszcze odpowierzał cały układ wraz z wymianą płynu, może to coś pomoże.
 
medork napisał:
Hym....

Ja właśnie wymieniłem klocki i tarcze przód/tył bo jak kupiłem moją to właśnie ten hamulec był jakiś nieteges, a tarcze i klocki miałem dość zajechane. Powiem Wam że po wymianie żadnych rewelacji. Przy dużych prędkościach (100 - 150) czuć że auto zwalnia momentalnie, ale poniżej 60 to trzeba bardzo mocno depnąć żeby ABS odbił... Będę jeszcze odpowierzał cały układ wraz z wymianą płynu, może to coś pomoże.

dlatego mi mowili zebym i tak tego nie ruszał bo jak wyglada ze ma byc dobrze to po co grzebać , widocznie alfy sa tak zrobione by sprawnie umierać :D
 
medork napisał:
Przy dużych prędkościach (100 - 150) czuć że auto zwalnia momentalnie, ale poniżej 60 to trzeba bardzo mocno depnąć żeby ABS odbił...

No i tak powinien wyglądać jak najbardziej sprawny układ, prawda :?: Ja osobiście, nie lubię jak mi się włancza abs przy małych prędkościach, a w szczególności gdy się hamuje na jakiejś trelince :x
 
Brzoza napisał:
A kolega na codzień jakim samochodem jeździ??
Jeśli chodzi o tego co mu się dałem przejechać moim, to na codzień buja się Ranault Kangoo.

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, właśnie o to mi chodziło.

Pozdrawiam
Krzysiek
 
Witam ja mam podobny problem kupiłem AR 145 1.6 boxer z ABS i choć ABS nie działa to pedał hamulca sprawia wrażenie zapowietrzonego. nie wiem co może to powodować bo na pewno nie działający ABS. choć brak ABS ustalam czujniki są dobre może ktoś wie gdzie jest bezpiecznik lub przekaźnik pompy ABS ? A wracając do pytania czy takie zachowanie hamulca może być spowodowany niedziałającym ABS-em czy raczej jak podejrzewam pompa hamulcowa do wymiany - zaznaczam ze nie widać ubytków płynu hamulcowego dzięki za odpowiedz tył autkiem jeździ moja młoda i wolał bym by miała dobre hamulce :)))) Ja mam swoją ukochaną 155 2.0 TSpark i hamulce OK :D :D :D :D
 
Ja mam tak samo w swojej 155, jak sie lekko przydusi, to czuc tylko ze Alfa zwalnia. Dopiero przy mocniejszym wcisnieciu zalacza sie ABS. I chyba tak ma byc, kwestia przyzwyczajenia sie. Ja sam na poczatku bym kilku osobom w bagaznik wjechal, ale to dlatego ze jeszcze nie znalem auta. Natomiast teraz bardzo sobie cenie to ze moge bezproblemowo dawkowac sile hamowania 8)
 
watra24 napisał:
a jak chcesz stanąć to trzeba kopac po hamulcu :D

Ano trzeba, w związku z tym że nie mam ABS'u nawet mi to pasuje, po prostu kwestia przyzwyczajenia. Przypuszczalnie już kilka razy uniknąłem wjechania komuś w tył właśnie dlatego że nie zblokowałem kół. Oczywiście zablokowanie jest możliwe ale trzeba naprawdę mocno wcisnąć pedał hamulca (jak to bywa w sytuacjach awaryjnych).
Ja tam nie narzekam, przyzwyczaiłem się i autko hamuje mi tak jak ja chcę.
 
w mojej byłej AR 33 QV 4 razy tarcze i ABS miałem seryjne hamulce ich skuteczność była średnia w porównaniu do tych w 155 jednak dało się skutecznie wyhamować nawet z prędkości 200 km/h w 155 mam tarcze firmy EBC nacinane i klocki greenstuff wyłączyłem ABS i hamulce są świetne ale trzeba mocno wcisnąć pedał idealnie czuć pod nogą co dzieje się z kołami, mój wujek ma 156 2.0 ts heble super ale wg mnie za ostre lekkie dotknięcie pedału i od razu na szybie jednak do wszystkiego można się przyzwyczaić ja bym polecał wymianę tarcz i klocków na te z wyższej półki dobry świeży płyn dokładne odpowietrzenie regulacje rozruszanie tyłu a z przodu przeczyszczenie nasmarowanie zacisku lub ewentualną wymianę osłon tłoczka czy prowadnic przeglądniecie wężyków albo wymianę na teflonowe są sztywne i cała siła idzie na tłoczek
 
Ja też narzekałem na zbyt miękki hamulec.
Zmieniłem tarcze, klocki na nowe i nic. Żadnej różnicy.
Wymieniłem płyn hamulcowy na Motul RBF 600 i czuć poprawę. Hamulce odżyły choć nie są taką żyletą jak pisze pikero o Alfie wójka.
Wydaje mi się, że problem tkwi w pompie hamulcowej, która nie trzyma odpowiedniego ciśnienia. W zeszłym roku ją wymieniałem, bo pedał hamulca wpadał mi w podłoge gdy się go trzymało. Po wymianie pompy było lepiej ale nie rewelacyjnie.
Ostatnio na postoju przycisnąłem hamulec i pedał wolno, bo wolno ale ucieka w podłogę, a tak się dziać chyba nie powinno. Myślę, że mechanik mógł mi wsadzić jakąś trefną albo regenerowaną pompę.
Teraz może nie, ale na wiosnę to chyba wymienię ją jeszcze raz, tyle że tym razem sam sobei ją kupię i zamontuje w pewnym warsztacie.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra