Temat rzeka, jaki olej lejecie/polecacie??

Jaki olej byś wybrał/wybrała?

  • Motul

    Głosów: 49 22.0%
  • Vavoline

    Głosów: 39 17.5%
  • Castrol

    Głosów: 7 3.1%
  • PENRITE

    Głosów: 12 5.4%
  • MILLERS OILS

    Głosów: 34 15.2%
  • Selenia

    Głosów: 14 6.3%
  • Yacco Lube

    Głosów: 1 0.4%
  • Texaco

    Głosów: 1 0.4%
  • Total

    Głosów: 3 1.3%
  • Mobil

    Głosów: 4 1.8%
  • RAVENOL

    Głosów: 14 6.3%
  • Shell

    Głosów: 16 7.2%
  • Fuchs

    Głosów: 4 1.8%
  • Midland

    Głosów: 0 0.0%
  • Eurol

    Głosów: 9 4.0%
  • Liqui Moly

    Głosów: 16 7.2%

  • Łącznie głosujących
    223
Tak, właśnie szukam oleju do teścia Forestera XT 2015 2.0 250KM i tam zalecany jest 5W30 o określonych parametrach i spełniający odpowiednie normy.
Dokładnie, kiedyś w Subaru H6 zrobiłem test na 5W50 i zgubiłem litr w dwa dni 1000km trasy a po zmianie na 5W30 zero ubytków ta sama trasa ostro latem bardzo dynamicznie. [emoji6]
 
To co pisze producent to często między bajki można włożyć. Znam przypadki gdzie do tego samego silnika producent zalecał lać 3 różne lepkości.
Pływak w tym roku Szkopek (wielokrotny mistrz PL) też latał na podobnej lepkości. I wiesz co? Silniki tak padały że główny deeler i sponsor sam poszedł po rozum do głowy i Yamahy zaczęli zalewać 300v 15 w50. To że ktoś leje 0w20 na tor to tylko chodziło osiągi. Różnice w konstrukcjach są tak małe że bierze się pod uwagę nawet olej. Im rzadszy tym lepsze osiągi. Ale tam nikt nie płacze jak po wyścigu silnik wybuchnie. Ja twierdzę że nie ma takiego silnika który przy upalaniu będzie lepiej chronionym przez w30 niż w50. O turlaniu się po trasie rodzinnym kombi od Subaru nie piszę.
 
Ostatnia edycja:
Idziemy dalej F1 to 0W10.:)
I jakie obciążenia te silniki wytrzymują. Przy czym też co wyścig silnika nikt nie wymienia.
Gdyby rzeczywiście im większa liczba po W znaczyłaby lepszą ochronę w każdych warunkach to połowa silników jeździłaby na W60.
 
To co pisze producent to często między bajki można włożyć. Znam przypadki gdzie do tego samego silnika producent zalecał lać 3 różne lepkości.
Pływak w tym roku Szkopek (wielokrotny mistrz PL) też latał na podobnej lepkości. I wiesz co? Silniki tak padały że główny deeler i sponsor sam poszedł po rozum do głowy i Yamahy zaczęli zalewać 300v 15 w50. To że ktoś leje 0w20 na tor to tylko chodziło osiągi. Różnice w konstrukcjach są tak małe że bierze się pod uwagę nawet olej. Im rzadszy tym lepsze osiągi. Ale tam nikt nie płacze jak po wyścigu silnik wybuchnie. Ja twierdzę że nie ma takiego silnika który przy upalaniu będzie lepiej chronionym przez w30 niż w50. O turlaniu się po trasie rodzinnym kombi od Subaru nie piszę.
Jeśli silnik pod 10W40 a zalane 0W20 bez niczego aby uzupełnić ochronę to zgoda, zgon szybki.
Jednak jeśli pasowania są odpowiednie dla w30 to w50 nic nie poprawi, osiągi spadną i przegrzewanie gwarantowane.
Sam do Subaru N grupy dawałem 10W30 Racing + dodatki nano na RSMP i z zakrętów wychodził dużo szybciej od tych którzy lali 15W50, temperatura też niższa niż na 15W50 była na którym jeździło wcześniej. Żadnej awarii kilka sezonów.
 
Idziemy dalej F1 to 0W10.:)
Pół roku jeździłem na oleju, który w 100C miał lepkość niecałe 6cSt coś jak 0W8 i to był najlepszy olej jaki miałem w Toyocie. Zero ubytków (nawet po autostradach z gazem w podłodze) i bardzo niskie zużycie w analizach. Teraz ASO zalało 0W20 i jakbym przyczepę dostał... [emoji6] spalanie też w górę.
 
I jakie obciążenia te silniki wytrzymują. Przy czym też co wyścig silnika nikt nie wymienia.
Gdyby rzeczywiście im większa liczba po W znaczyłaby lepszą ochronę w każdych warunkach to połowa silników jeździłaby na W60.
Kowalskiego auto dostaje statystycznie 70% zużycia zanim olej złapie temp więc w60 nie ma sensu na codzień.
 
I jakie obciążenia te silniki wytrzymują. Przy czym też co wyścig silnika nikt nie wymienia.
Gdyby rzeczywiście im większa liczba po W znaczyłaby lepszą ochronę w każdych warunkach to połowa silników jeździłaby na W60.
Czy ja pisałem o każdych warunkach? W60 zimą to morderstwo dla silnika.
Ja w tym roku w upale na Silesii z 5w30 zgubiłem ciśnienie po jednej sesji. W +30 zrobiła się woda po dosłownie 8 kółkach.
 
To co pisze producent to często między bajki można włożyć. Znam przypadki gdzie do tego samego silnika producent zalecał lać 3 różne lepkości.
Pływak w tym roku Szkopek (wielokrotny mistrz PL) też latał na podobnej lepkości. I wiesz co? Silniki tak padały że główny deeler i sponsor sam poszedł po rozum do głowy i Yamahy zaczęli zalewać 300v 15 w50. To że ktoś leje 0w20 na tor to tylko chodziło osiągi. Różnice w konstrukcjach są tak małe że bierze się pod uwagę nawet olej. Im rzadszy tym lepsze osiągi. Ale tam nikt nie płacze jak po wyścigu silnik wybuchnie. Ja twierdzę że nie ma takiego silnika który przy upalaniu będzie lepiej chronionym przez w30 niż w50. O turlaniu się po trasie rodzinnym kombi od Subaru nie piszę.

Skąd takie info ?
 
To co pisze producent to często między bajki można włożyć. Znam przypadki gdzie do tego samego silnika producent zalecał lać 3 różne lepkości.
Pływak w tym roku Szkopek (wielokrotny mistrz PL) też latał na podobnej lepkości. I wiesz co? Silniki tak padały że główny deeler i sponsor sam poszedł po rozum do głowy i Yamahy zaczęli zalewać 300v 15 w50. To że ktoś leje 0w20 na tor to tylko chodziło osiągi. Różnice w konstrukcjach są tak małe że bierze się pod uwagę nawet olej. Im rzadszy tym lepsze osiągi. Ale tam nikt nie płacze jak po wyścigu silnik wybuchnie. Ja twierdzę że nie ma takiego silnika który przy upalaniu będzie lepiej chronionym przez w30 niż w50. O turlaniu się po trasie rodzinnym kombi od Subaru nie piszę.

Tutaj nie do końca się zgodzę bo najważniejsza jest konstrukcja samego silnika. Jeśli silnik jest fabrycznie projektowany pod 0W20 i jest ciasno spasowany to olej ma za zadanie również chłodzić silnik oraz sam być chłodzony w misce i chłodnicy oleju. W tym celu musi się szybko w silniku przeciskać. Jak nalejemy 5W50 to możemy raz dwa silnik załatwić bo po prostu temperatura oleju wzrośnie ponad bezpieczną temperaturę, lepkość spadnie poniżej bezpiecznej granicy i szlag trafi i olej i silnik. Co z tego, ze na W50 będzie dużo wyższa lepkość przy np. 120 stopniach jak przy jeździe sportowej silnik na 0W20 będzie miał 120 stopni a na 5W50 już 140 stopni bo nie będzie odpowiedniego chłodzenia. Oczywiście mówimy o ciasno spasowanym silniku bo to jest klucz w tego typu sytuacjach. W WRC (o F1 nie wspominając) używane są tak kosmiczne materiały, że tam nie ma problemu, ze się silnik tak łatwo zatrze wiec stosuje się również niższe lepkości (0W30) w niektórych rajdach a w innych 5W40 czy nawet 10W60 jak jest bardzo gorąco i potrzeba aby olej miał wysoką lepkość. Ale motorsport to jest trochę inna bajka.
Trzeba też brać pod uwagę, że jak sobie zalejemy ulubiony olej 10W60 kowalskiego czyli Valvolin-a VR1 to szału nie ma bo to nie jest olej na PAO-estrowej bazie i jak dostanie mocniej po d..pie na torze gdzie złapie naprawdę wysoką temperaturę to może być raz dwa po oleju. I co z tego, ze będzie 10W60 jak już nie będzie spaniał swoich funkcji.
Mam Klienta, który ma Toyotę GT86, która służy w dużym stopniu do jazdy torowej i stosuje on olej Millers CFS 0W20 NT+. Taką lepkość zaleca Toyota/ Subaru (bo to ich silnik) i konsultacja techniczna z Millersem też to potwierdza. W tym wypadku wyższa lepkość nie jest pożądana. Co innego jak mamy luźno spasowaną rzędówkę od BMW - tam 10W60 jak najbardziej może być optymalnym wyborem.
 
Poproszę o konkretne wartości dla haseł ciasne i luźne pasowanie.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra