Temat rzeka, jaki olej lejecie/polecacie??

Jaki olej byś wybrał/wybrała?

  • Motul

    Głosów: 49 21.9%
  • Vavoline

    Głosów: 39 17.4%
  • Castrol

    Głosów: 7 3.1%
  • PENRITE

    Głosów: 12 5.4%
  • MILLERS OILS

    Głosów: 34 15.2%
  • Selenia

    Głosów: 14 6.3%
  • Yacco Lube

    Głosów: 1 0.4%
  • Texaco

    Głosów: 1 0.4%
  • Total

    Głosów: 3 1.3%
  • Mobil

    Głosów: 4 1.8%
  • RAVENOL

    Głosów: 14 6.3%
  • Shell

    Głosów: 16 7.1%
  • Fuchs

    Głosów: 4 1.8%
  • Midland

    Głosów: 0 0.0%
  • Eurol

    Głosów: 9 4.0%
  • Liqui Moly

    Głosów: 17 7.6%

  • Łącznie głosujących
    224
Co do testów, to ja po zamontowaniu wsk temp oleju miałem mocne postanowienie sprawdzenia czy / na ile obniża temp oleju (niższe tarcie?) dodatek AR9100. Ale stwierdziłem że to na nic - nawet w czasie jednego dnia mam o kilka stopni różne temp oleju po jednym przejeździe czasowym toru, pewnie zależy od temperatury z jaką się startuje, a i w ciągu dnia to się zmienia - inaczej rankiem nawet jak olej ma robocze 90-100st , inaczej jak wszystko w komorze gorące a też ma startowe te 90-100st. Nie wspominając o innych dniach, inaczej ustawionej trasie (lepsze/gorsze chłodzenie, jazda na innych biegach itd.) .
I koniec końców z postanowienia przysłużenia się wiedzy moto-amatorów... wlałem ten dodatek bez testów :) No nie mam samozaparcia, a przede wszystkim nie uwierzyłbym sam własnym wnioskom, jakie by nie były. No chyba że naopraqwdę o powiedzmy 20 stopni by spadała temperatura. Mooże w przyszłym sezonie :)
 
Co do Specola. Pisałem kilka stron wcześniej dlaczego. Jedni uwierzą drudzy nie. Ja te osoby znam osobiście i wiem, ze z palca tego nie wyssały. A czy to byl olej hydrauliczny czy silnikowy nie ma znaczenia, bo woda w oleju nie powinna mieć miejsca.

Millersa zalewalem w 147 bylem zadowolony , w GT plywalo wszystko ( duze zuzycie 2L/1000km wiec pilnowalem stanu ) co dalo sie kupic 10w60 w okolicy od Agipa/Eni po Gulfa, Shella, Castrola kończąc na Kroon Oil czy MPM oils. Wiedząc, ze silnik idzie do remontu, przez 40 tys km wymieniałem tylko filtr i robilem dolewki. Wnioski?
Nie wazna jest marka, ilosc srodkow czyszczacych czy dodatkow..
Świeży olej, utrzymywanie odpowiedniego stanu to droga do sukcesu..


Przed remontem na liczniku 299tkm. Teraz idzie Millers w powodow dobrej dostepnosci w NL czego nie mozna powiedziec o innych markach.
Powod wysokiego spalania oleju? Przytarcie i lekkie przegrzanie za czasow poprzedniego wlasciciela.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Ostatnia edycja:
Co do dodatków do paliwa i ich oddziaływania lub nie to napisze tylko, że produkty Archoila stosowane są również w dużych ilościach maszynach rolniczych (kombajny, traktory i inne) oraz samochodach ciężarowych. Czy ktoś by to stosował gdyby nie było wymiernych (mierzalnych gotówką) efektów? Wnioski każdy może wyciągnąć sam.
 
Wniosków nie ma, bo ludzie robią różne dziwne rzeczy w firmach - nie koniecznie przynoszące zyski, czasami wręcz przynoszące straty tylko dlatego "że bo tak". Ja wiem jak stosowanie dodatków wyglądało w mojej Alfie i jakie zyski/straty mierzalne (przy dystrybutorze) mi przyniosło. Generalnie raczej straty finansowe. Najlepsze dodatki (najnowsze AR6900 i ProLine od LM) są ze wskazaniem na plus - ale różnica nie jest na tyle duża żeby wyrównać cenę dodatku. Leję na zasadzie "że bo tak" bo placebo czyli ucho mówi mi że silnik lepiej pracuje.

Dodatki do oleju to inna sprawa - tutaj widać ich działanie czyszczące choćby pod pokrywą zaworów czy po ilości oleju który wymieniam teraz, a ile wymieniałem przed stosowaniem.
 
Z całym szacunkiem ale jak właściciel kilkukrotnie robi zakup dodatku na kilka tysięcy litrów ON to nie robi tego raczej "że bo tak" bo te pieniądze można inaczej wydatkować, np kupić kilkanaście litrów whiskey:) Tym bardziej jak zakupy zaczynają się od dodatku na 1 maszynę a potem na kilka następnych i dopiero później na cały park maszynowy. Każdy indywidualnie może mieć inne odczucia ale przy bardzo powtarzalnych warunkach pracy w polu łatwiej jest wychwycić różnicę. To samo w ciężarówce w dalekich trasach gdzie limiter jest ustawiony na ok. 90 km/h i przez przeważającą cześć dystansu (czasami nawet ponad 90%) pojazd porusza się właśnie z taką prędkością wiec obciążenie zawsze jest bardzo podobne (tym bardziej jeśli pojazd jeżdzi na stałych trasach). Właściciele dużych ciągników siodłowych dość dokładnie wiedzą jakie powinno być spalanie i zwykle różnice są nieprzekraczające 5%. Spadek spalania o 5% to już wyraźnie odczuwalna anomalia.
 
Z całym szacunkiem ale jak właściciel kilkukrotnie robi zakup dodatku na kilka tysięcy litrów ON to nie robi tego raczej "że bo tak" bo te pieniądze można inaczej wydatkować, np kupić kilkanaście litrów whiskey:) Tym bardziej jak zakupy zaczynają się od dodatku na 1 maszynę a potem na kilka następnych i dopiero później na cały park maszynowy. Każdy indywidualnie może mieć inne odczucia ale przy bardzo powtarzalnych warunkach pracy w polu łatwiej jest wychwycić różnicę. To samo w ciężarówce w dalekich trasach gdzie limiter jest ustawiony na ok. 90 km/h i przez przeważającą cześć dystansu (czasami nawet ponad 90%) pojazd porusza się właśnie z taką prędkością wiec obciążenie zawsze jest bardzo podobne (tym bardziej jeśli pojazd jeżdzi na stałych trasach). Właściciele dużych ciągników siodłowych dość dokładnie wiedzą jakie powinno być spalanie i zwykle różnice są nieprzekraczające 5%. Spadek spalania o 5% to już wyraźnie odczuwalna anomalia.

Dokładnie tak to wygląda.
Spadek spalania o 5% w ciężarówce to do 2 litrów ON na 100 km. Przy standardowych przebiegach to naprawdę duża oszczędność.
Przy średnim spalaniu auta osobowego różnica w spalaniu jest praktycznie nie odczuwalna.
Ja zawsze kiedy stosuję DIESEL POWER ECOMAX , to odczuwam sporą różnicę, kiedy go nie doleję do ON.
Ostatnio jednak latam najczęściej Gofrem w TDiku, który spala poniżej 5l ON na 100, więc jedyny dodatek jaki widzi, to 2T z Lotosa ;).
Żeby nie było, moje 2 Alfy z silnikami JTD po prostu się spie*doliły, a działają tylko 147 TS i 156 JTS (podobno takie najgorsze).
 
Panowie specjalisci:

Pacjent AR 147 1.9jtd 8v 120pk 2006r licznikowo 220tys km - co tam zalać - mieszkam w NL więc proszę o "normalniejsze" sugestie.
Dziękuje
 
AR9100 powinno być dostępne w NL także ;-)

Wysłane z mojego D6603 przy użyciu Tapatalka
 
A jaki Millers dokladnie do 1.9 JTDm 150KM z DPF?

Wysłane z mojego Redmi 4 przy użyciu Tapatalka
 
A jaki Millers dokladnie do 1.9 JTDm 150KM z DPF?

Wysłane z mojego Redmi 4 przy użyciu Tapatalka

1. Millers Oils EE Longlife C3 5w30
2. Millers Oils XF LONGLIFE C3 5w30
3. Millers Oils TRIDENT 5w30 LONGLIFE

Ewentualnie 5w40 z normą C3

- - - Updated - - -

To jeszcze dokładnie jaki ten Millers do 1.9jtd 120km dpf

Jak wyżej, tylko bardziej skłaniał bym się ku 5w40.
 
Do tej pory lalem i obecnie mam zalany specol 5w40 C3. Nic sie nie stanie jak po plukance wleje 5w30?

Wysłane z mojego Redmi 4 przy użyciu Tapatalka
 
Między nimi różnica jest bardzo niewielka w lepkości a pakiet dodatkowych jakościowych jest ten sam więc nie powinno być problemu.

Ale z 5W30 zdecydowanie lepszy pakiet niż zwykle C3 ma niebieski Specol Premium VW C3
 
Ostatnia edycja:
Millersa bierz EE, no chyba że zastosujesz też Archoila AR9100 to wtedy XF starczy. A "niebieski Specol", o którym pisze wlyszkow wylądował u mojej żony w Megane 3 1,9 dci 130 km i jak na razie spisuje się bardzo dobrze.
 
Z całym szacunkiem ale jak właściciel kilkukrotnie robi zakup dodatku na kilka tysięcy litrów ON to nie robi tego raczej "że bo tak" bo te pieniądze można inaczej wydatkować, np kupić kilkanaście litrów whiskey:) Tym bardziej jak zakupy zaczynają się od dodatku na 1 maszynę a potem na kilka następnych i dopiero później na cały park maszynowy. Każdy indywidualnie może mieć inne odczucia ale przy bardzo powtarzalnych warunkach pracy w polu łatwiej jest wychwycić różnicę. To samo w ciężarówce w dalekich trasach gdzie limiter jest ustawiony na ok. 90 km/h i przez przeważającą cześć dystansu (czasami nawet ponad 90%) pojazd porusza się właśnie z taką prędkością wiec obciążenie zawsze jest bardzo podobne (tym bardziej jeśli pojazd jeżdzi na stałych trasach). Właściciele dużych ciągników siodłowych dość dokładnie wiedzą jakie powinno być spalanie i zwykle różnice są nieprzekraczające 5%. Spadek spalania o 5% to już wyraźnie odczuwalna anomalia.

znam branże i to co piszesz bo brednie.
Na spalanie w takim ciagniku siodłowym wpływ ma przede wszystkim ładunek, wiatr, temperatura itp. Delikatne ale długie wzniesienie moze sprawić ze auto spala wyraźnie wiecej paliwa. Zdarza sie że wozi sie towary na linii z punktu A do punktu B- ten sam ładunek, to samo paliwo, ta sama trasa (autostrada) i widac wyraźne róznice.Wystarczy ze wiatr wieje Ci w "plecy" alb jedziesz pod wiatr.
Inna kwestia ze to ze ktos sobie kupi dodatek na kilka tysiecy litrów paliwa o niczym nie swiadczy. Wyobraz sobie ze w takim ciagniku siodłowym zdarzaja sie zbiorniki po 1200 litrów paliwa w jednym aucie....Podaj przykłądy firm jakie to kupują. O tym , ze w sinuku 16 litrowym cięzarówki Actros 1850 jest 32 litry oleju tez nei wspomne:sarcastic: To ze jakas firma kupuje te dodatki o niczym nie swiadczy. Wsrod wlascicieli firm czy kierowcow jest wielu pasjonatów ciezarowek, tak samo jak sa pasjonaci osobówek którzy to zalewają bo poprostu chca dbać o silnik.
Nie obrax sie ale z tymi cieżarówkami to farmazony piszesz. Jakby istniał taki wunder dodatek który zmniejsza spalanie w ciezarowce o 5%/100km to by sie kolejkami ustawiali u was... Jedyny czynnik jaki ma wpływ na spalanie to mądry szofer, który umie wykorzystać możliwosci pojazdu.
Może maja te dodatki jakeis wlasciwosci czyszczace itp w co nie watpie, ale daj Pan żyć. Jakie 5% :sarcastic:
Robiąc po kraju miesiecznie 10000 km ciężarówka przy spalaniu 32litry miał bys spore oszczednosci na jednym aucie. jak masz kilkanascie aut to bys oszczędzał kilkanascie razy wiecej...
Dodaj do tego ze auto w ciagu doby musi stać nieruchome 11 godzin. dolicz to tego przepalanie silnika, (ogrzewanei postojowe) i juz lipa...
 
Ostatnia edycja:
Tak się akurat zdarza, że też nam branżę i to bardzo dobrze. I nie obrażaj mnie proszę, że piszę brednie tylko napisz konkretnie z czym się nie zgadzasz. Bo to, ze spalanie zależy od warunków atmosferycznych (głównie wiatr), warunków drogowych itd. to jasne jak słońce ale w takiej ciężarowce powtarzalność wyników jest o wiele większa niż w aucie osobowym. Nawet spalanie w busie (8-10 ep) w międzynarodówce jest bardzo zbliżone jeśli robi on powtarzalne trasy i różnice w spalaniu sa bardzo łatwe do wychwycenia (i dobrze wiem o czym piszę bo piszę z własnego doświadczenia).
Puki co tworzysz teorię o kierowcach pasjonatach i nie masz niestety wiele merytorycznie do powiedzenia. Rolnicy też są pasjonaci tylko trzeba było ich rok namawiać żeby chociaż na 1 ciągnik spróbowali bo mieli właśnie takie podejście jak Ty. Może komuś trudno uwierzyć w te oszczędności i właśnie w tym jest największy problem. Niestety nie podam puki co nazwy firm bo właściciele nie chcą się tym chwalić przed konkurencją. Jak bardzo chcesz to mogę to zrobić na priv pod warunkiem, że nie upublicznisz danych.
Jednak wytłumacz mi jak ktoś sceptycznie nastawiony do stosowania tego typu dodatków wydaje na nie sumy idące w tysiące złotych rocznie skoro nie ma z tego wymiernych korzyści.
To, że nie ustawia się kolejka wynika właśnie ze sceptycznego podejścia jakiś 90% ludzi.
 
Tomek jesteś handlarzem. Masz chleb z tego że sprzedajesz te dodatki i oleje. Dyskusja nasza nie ma sensu bo i tak mnie przegadasz[emoji481] sprzedawaj te siuwaxy ale nie każdego jesteś w stanie zbalamucic tymi opisami cudów jakie te środki czynią bo są one niesprawdzalne dla normalnego kierowcy. Busa nie porównuj to autaa które waży 40 ton itp.

Wysłane z mojego HTC Desire 620 przy użyciu Tapatalka
 
Amortyzatory
Powrót
Góra